profil: adams

mężczyzna, 36 lat, Warszawa, mazowieckie, w serwisie od 24 Października, 2007

statystyki użytkownika:

liczba opinii: 99
w tym 9 jako pierwszy recenzent
obserwowany przez: 1   dodaj do obserwowanych

średnia wystawionych ocen:

3.0
  • jedzenie
    3.2
  • wystrój
    3.0
  • obsługa
    3.0
  • jakość / ceny
    3.0

ulubione kuchnie:

  • hiszpańska
  • tajska
  • włoska

przyznane nagrody:

brak

ulubione dania:

krewetki w każdej postaci, kalmary, ośmiornice, przegrzebki, mule w winie lub pomidorowym sosie, zielone curry, tapasy, paella, sushi, pokaż wszystkie listy

opinie adams (99)

pierwszą dodał: 10.01.2010
  • Jeff's

    miejscowość: Warszawa, dodana 10.01.2010, 21:50
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobre i tanie śniadanie

    Niedzielny poranek... no prawie, bo po 11tej :)
    Pełna prawie restauracja, bo już głośno od jakiegoś czasu, że śniadania dobre, i tanie... i faktycznie!
    Kilka zestawów śniadaniowych po 9 i 14 zł (z kawą/herbatą w cenie).
    My wzięliśmy jajka po benedyktyńsku (niestety były trochę na twardo) i łososia marynowanego. Do każdej porcji jakieś dodatki, tosty (chociaż ja o moje musiałem poprosić, a kelnerka się zdziwiła, że mi ich nie przyniosła) czy tez po plastrze pomarańczy i grejpfruta. Ogólnie smacznie i tanio oraz można coś wybrać - zestawów jest chyba 6 czy 7.
    Na śniadanie polecam.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Presto Cafe

    miejscowość: Warszawa, dodana 10.01.2010, 21:34
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dalej kuchnia OK... ale...

    Wizyta ze znajomymi, których zaprosiłem, bo "kuchnia smaczna" i za przyzwoite pieniądze :)
    I faktycznie - carpaccio lepsze niż ostatnio, cannelloni chociaż przyrządzone nie w formie cienkich rurek, ale wielkich naleśników zwijanych fajne (było ze szpinakiem), risotto z owocami morza bardzo dobre :)
    To co niestety nas dosłownie "zabiło" to czystość, a właściwie jej brak w toalecie :( To był szok co tam się działo... ponieważ to forum gastronomiczne, to szczegółów nie napiszę, ale oprócz ogólnego brudu i zanieczyszczeń widać było też zniszczoną łazienkę, brudne ściany, urwane zaczepy na papier itd...

    Jedzenie OK, ale czy tam bywa "manager"?

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • The Mexican

    miejscowość: Warszawa, dodana 10.01.2010, 21:24
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zaczyna być... tragicznie... :(

    Od wielu lat to była jedna z moich (naszych) ulubionych restauracji, gdzie nie tylko za sensowne pieniądze można było się najeść, ale też w fajnym "klimacie" posiedzieć i napić. Ostatnie 3 razy z The Mexican to porażka.
    Niegdyś lubiane burrito podczas przedostatniej wizyty dostałem jakieś obsuszone, czyli tylko pod sosami naleśnik był miękki, a obydwa końce były (szok) nie do pogryzienia... tak było twarde, że nie dało się tego zjeść. Dodatkowo ilość mięsa z kurczaka w tym burrito (z kurczakiem) była śladowa... kilka kawałków, głównie niestety pasta z fasoli. Piwo grzane okazało się ledwo ciepłe. Jedynie to co smakowało to papryczki z serem. To była poprzednia wizyta. Ostatnie 2 to podobne odczucia, słabe burrito, co raz mniejsze fajity (mam na myśli to co na gorącym półmisku) i znowu w miarę dobre papryczki... ale niestety do restauracji nikt nie chodzi tylko na 1 danie :( , które trzyma poziom.
    Ostatni i przedostatni raz to niestety porażka jeśli chodzi o margaritę :( Na nią potrafiliśmy kiedyś przez pół miasta jechać, aby przy niej spędzić wieczór :)
    Teraz chyba kryzys spowodował zmianę składników czy ich ilość i tak bardzo oszczędza się na alkoholu w tym drinku; poprzednio, jak i wczoraj margarita grande składała się głównie z lodu i innych dodatków a absolutnie brakowało tam „mocy”. Zresztą czytając opinie ten aspekt był już poruszany.

    Tym bardziej nie polecam niestety już kuchni i tym bardziej margarity grande... Jeśli tam ktoś, trafi niech zamawia normalną margaritę, bo tam nie zmieści się tyle lodu.

    Ogólnie jest źle :(

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Bistro Babooshka

    miejscowość: Warszawa, dodana 10.01.2010, 20:55
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mhm... długo, tanio i smacznie :)

    Wizyta w niedzielę późnym popołudniem i pełno - ciężko o stolik.
    Zamówiliśmy zupę solankę - 7 zł za dużą miskę pysznej kwaskowatej zupy... polecam.
    Pielmieni z kurczaka przyzwoite, chociaż rosół, w którym pływały oprócz tego, że smaczny to okropnie tłusty. Zamówienie blinczyków zostało pomylone i dostaliśmy bliny, ale trudno. :)
    Na wszystko łącznie z zupą czekaliśmy okropnie długo, a obsługa widać było, że się nie mogła połapać co, kiedy i o nas chyba zapomnieli ... ale mimo wszystko ponieważ w miarę smacznie, swojsko i bardzo tanio to pewnie tam wrócimy. :)

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • The Place Sushi

    miejscowość: Warszawa, dodana 10.01.2010, 20:49
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Super obsługa, miłe wnętrze, za mały wybór...

    Wizyta w sobotni wieczór.
    Od początku bardzo dobre wrażenia - baaardzo miła obsługa (Kelnerka była super uprzejma), fajne nastrojowe wnętrze z przyciemnionym światłem i ogólnie miłe wrażenie.
    Moim zdaniem trochę zbyt mały wybór zarówno zestawów, które są mało urozmaicone, jak i pojedynczych maków czy innych "cudeniek".
    Tylko kilka wersji z pieczoną rybą, mało maków z philadelphia, którą uwielbiam, generalnie bez żadnych nowości - tradycyjnie, ale to nie znaczy, że niesmacznie. :)
    Było dobre, było cenowo przyzwoicie tylko szkoda, że na koniec "dla smaka" jak chcieliśmy coś z żółtkiem przepiórczym to tego nie było i zaproponowano... po prostu bez żółtka... a to już nie to samo...
    Ogólna ocena mimo wszystko ..OK.. jeszcze raz spróbuję. :)
    P.S. Aha... w karcie wyglądały na smaczne szaszłyki z kurczaka w japońskim sosie. :)

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Tandoor Palace

    miejscowość: Warszawa, dodana 03.12.2009, 17:24
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mhm... średnio

    Może to był "nie ten dzień" , może akurat źle trafiłem, ale wyszedłem rozczarowany. Począwszy od obsługi - 1 kelnerka, średnio miła, poprzez jakość potraw, a na rachunku kończąc.
    Zamówiliśmy krewetki, które pewnie jeszcze miały smak przed gotowaniem, ale długie "duszenie" w sosie spowodowało, że były twarde, gumowate i bez smaku; nie wspominając, że w porcji (dość drogiej) było ich... 4 :)
    Drogo i bez rewelacji.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Restauracja El Popo

    miejscowość: Warszawa, dodana 15.09.2009, 22:57
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    :( jest gorzej...

    ...co nawet potwierdziła sama kelnerka podczas mojej niedzielnej wizyty. Ale od początku... ;)
    Od pewnego czasu chodzimy do El Popo na ceviche, którego 2 tygodnie temu nie dostaliśmy, bo jak to określiła kelnerka "dzisiaj nie ma w karcie". Aczkolwiek zadzwoniłem w niedzielę wcześniej, aby upewnić się, że po pierwsze będzie stolik, a po drugie będzie ceviche. :)
    Było i to i to, ale... ceviche o 2 razy mniejsze niż jeszcze 2 miesiące temu, a co jeszcze udało się zobaczyć to brak krewetek w tym daniu :(. Na pytanie, czy też stwierdzenie do kelnerki, że to jest chyba "pół porcji" usłyszeliśmy, że "tak już jest, jest kryzys i karta inna"... Stwierdzenie to pozostawiam bez komentarza, ale przyznam, że moje ulubione ceviche odtąd będę przyrządzał sam w domu, a Szefowi El Popo nie gratuluje pomysłu na oszczędności...

    Nie polecam.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Churrasco do Landa

    miejscowość: Warszawa, dodana 20.05.2009, 23:52
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Obsługa fatalna, jedzenie już mało ciekawe - nie warto

    Po kilku dobrych miesiącach powróciliśmy do tej knajpy na "grillowany obiad".
    Jedzenie... jak można się tam spodziewać wciąż to samo i faktycznie jeśli ktoś ma ochotę na grillowane mięsko może tutaj cieszyć się tym do woli. Niestety tym razem kilka mięs było maksymalnie przesolonych i poza tym pozostałe to nic ciekawego. Cena, która wzrosła z 36 do 49, a właściwie do 56 zł (bo sami doliczają napiwek) powoduje, że ten lokal to już naprawdę mało ciekawe miejsce. Wystrój byłby i ok, gdyby nie wielkie okna i wrażenie, że siedzi się na parkingu samochodowym.
    Porażką okazała się jednak obsługa - kelnerki obrażone na świat. Nigdy więcej. :(

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Restauracja Portucale

    miejscowość: Warszawa, dodana 23.01.2009, 20:57
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nadal "wysoko" :)

    Krótko i treściwie - nadal "wysoko" trzyma poziom i wizyta po wielu miesiącach to znowu pozytywne odczucia.
    Odwiedziliśmy Portucale w czwartkowy wieczór i raczej nie było problemu z miejscami, aż nawet się zdziwiłem czemu dość pusto.
    Obsługa bardzo fachowa i można było naprawdę poczuć "wsparcie" w wyborze potraw :)
    W ruch poszły sardynki w cieście filo - 19 zł - jak i poprzednio bardzo fajne; nie mogłem znowu odmówić sobie czarnych małż zapiekanych z serem (28 zł) , których choć tylko 7 sztuk to nie sposób sobie odmówić; potem "wjechały" na stół zupy z owocami morza, które może jedynie mogłyby być trochę mniej słone, ale owoców morza na pewno w nich nie brakowało (15 zł).
    Drugie dania to wieprzowina na gorącym kamieniu z serem pleśniowym (46 zł) - wyśmienite i jeszcze duża zabawa samemu sobie to smażąc; moja ulubiona sałata z krewetkami (28 zł) - wielka... naprawdę do najedzenia, no i Cataplana, a więc owoce morza i kiełbasa chorizo duszone w sosie oliwno-winnym i podane w specjalnym naczyniu (67 zł) - pyszne i "bogate" w specjały frutti di mare :)
    Na desery już nie za bardzo starczyło miejsca, a więc na spółkę mus z mango (17 zł) - przyzwoite. Kolacji towarzyszyło białe, stołowe w cenie 37 zł za karafkę - nie było najgorsze :)
    Ogólnie - warto!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Namaste India

    miejscowość: Warszawa, dodana 18.01.2009, 18:41
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Poprawnie, bez uniesień, mało :(

    Jak dowiedziałem się, że Namaste, które znam z malutkiego barku na Nowogrodzkiej, gdzie nie ma miejsca , aby posiedzieć, otworzyło restaurację bardzo się ucieszyłem. Wizyta w sobotni wieczór i w lokalu właściwie stale ktoś był, a więc warto zwłaszcza w takie dni rezerwować. Lokalizacja super - samo serce Starego Miasta, "5 kroków" od rynku. Wnętrze skromne z kilkoma akcentami indyjskimi. Obsługa ok, ale jakoś specjalnie nie została w pamięci. Jedzenie... hmm, tak jak w tytule - poprawnie, smacznie, ok, ale ... trochę można było się bardziej postarać. Porcje małe i choć zazwyczaj to nie przeszkadza w kuchni indyjskiej, gdzie gęste sosy są bardzo sycące, to tutaj przyznam nawet mało było mięsa w naszych daniach a Prawns Curry - porażka, bo oprócz dobrego trzeba przyznać sosu pływało tam... kilka KOKTAJLOWYCH krewetek (!) - i to za 30 zł :(. Pozostałe pozycje kolacji trochę lepsze, Chicken Tikka Masala - sos poprawny, ale szukać trzeba było kurczaka... (20 zł), Chicken Korma - podobnie - fajny sos, ale coś mniej zawartości pozostałej :( itd. itd.
    Chlebki, które w indyjskiej kuchni są popularne tutaj oczywiście też próbowaliśmy (5, 9 zł), ale smakowo... średnio.
    Wzięte na przystawkę samosy (12 zł - 2 sztuki) dość duże, ale moim zdaniem mogłyby być ciut lepiej doprawione. Lassi zarówno słone, jak i mango podane w małym kieliszku do wina - za mała porcja jak na cenę :( a lassi mango strasznie przesłodzony.
    Hmm... generalnie - smaczne sosy, mniej niestety dobrego o porcjach mogę powiedzieć, plusem są na pewno ceny, aczkolwiek może to związane z wielkością dań...
    Aha - w restauracji nie ma alkoholu, ale obsługa jest otwarcia na konsumpcję swojego np. wina przyniesionego ze sobą, co jest niewątpliwie plusem, zwłaszcza, że sklep jest vis a vis.

    Podsumowując - nie jest źle, ale nie jest też bardzo dobrze. W Ar..., gdzie byłem 2 tygodnie temu smaczniej...

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Subway

    miejscowość: Warszawa, dodana 04.01.2009, 18:09
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zdrowszy fastfood...

    Pozytywnie, bo gdy szybko coś trzeba zjeść, to jest fast food z ogromnymi sałatkami, które na długo potrafią zapełnić żołądek.
    Dużo i zdrowiej niż w innych takich miejscach.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Trattoria Soprano

    miejscowość: Kraków, dodana 04.01.2009, 18:01
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Znowu świetnie

    I znowu nie dotrzymałem słowa i znowu wróciłem w Krakowie do Soprano zamiast spróbować gdzie indziej :)
    I znowu bardzo dobrze, i znowu trudno o stolik, i znowu wyszliśmy zadowoleni.
    Liczba gości o każdej porze tam jest najlepszym gwarantem kuchni.
    Kolację rozpoczęliśmy od ulubionego szpinaku na grzankach z rodzynkami - 6 "słusznych" grzanek ze słodkim i fajnie przyprawionym szpinakiem. Carpaccio wołowe bez zarzutu i świetnie podane. Bakłażan zapiekany bardzo prosta, ale smaczna przystawka. Cebulowa zupa dość "ciężka", a to przez dodany do niej boczek i akurat to połączenie nie do końca "mnie kupiło", ale napewno znajdują się fani tej zupy w takim właśnie wydaniu.
    Na główne dania przywędrowała rewelacyjna sałata ze szpinaku z gruszkami i orzechami oraz serem plesniowym oraz makaron z muszlami - baaajkaaaa :) - przepyszne mule na spaghetti ugotowanym al dente z rewelacyjnym sosem - niebo w gębie :). Kolacji towarzyszyło wino stołowe w akceptowalnej cenie i akceptowalnej jakości.
    Soprano - do zobaczenia :)

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Restauracja Arti

    miejscowość: Warszawa, dodana 04.01.2009, 17:44
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    To jest to :)

    Po kilku tygodniach wreszcie udało się odwiedzić Arti zachęceni opiniami na "gastronautach" i na pewno nie była to ostatnia wizyta.
    Fakt lokal nie jest arcydziełem jesli chodzi o wystrój i "fugi w murku" "ni do tego , ni do tamtego" :), ale przede wszystkim przychodzi tam się dla smaków. Poza tym nie do końca zgodze się z poprzednimi opiniami, że muzyka i teledyski rodem z Bollywood tam przeszkadzają - wprost przeciwnie - taki folklor pomaga w delektowaniu sie nie tylko smakiem, ale i atmosferą Indii.
    Wybór dań jest przeogromny i menu zawiera również część z daniami chińskimi.
    My oczywiście delektowaliśmy się "czystymi Indiami":)
    Najmniej tego dnia podpasowały nam kotleciki jagnięcie z ciecierzycą (SHAMI KEBAB - 22 zł), które mogłyby w większych proporcjach składac się z jadnięciny, bo głównie było tam czuć ciecierzycę. Poza tym naprawdę festiwal smaków :) Wystartowaliśmy z wegetariańską samosą (10 zł) - pierożek nadziewany warzywami świetnie doprawionymi z wyczuwalnymi indyjskimi przyprawami - świetne (do tego i poprzednich kotlecików podano nam 2 sosy). Na dania główne wybraliśmy:
    - kurczak w jogurtowym sosie curry (chicken joghurt - 23 zł) - super, delikatny, bardzo aromatyczny
    - smażony ryż z krewetkami, kalmarami i rybą (mixed seafood biryani - 32 zł) - bardzo smaczny , dobrze i nie bardzo pikantnie doprawiony ryż z dużymi kawałkami ryby
    Dodatkowo na stole do spróbowania wylądował kurczak ze szpinakiem (22 zł) - to już dość pikantne, ale dla mnie niespotykane wczesniej fajne szpinaku (rozdrobniony a nie liście) i curry. Arti serwuje również potrawy w kociełkach BAlti w aromatycznym sosie z chili, pomidorów, orzeszków i ziaren gorczycy - my wybraliśmy jagnięcinę i to był strzał w 10tkę (balti lamb - 32 zł) , choć danie nie należy do łagodnych :)
    Do wszystkich dań zajadaliśmy się różnymi chlebkami począwczy od papadamu do pochrupania na początek (3 zł), poprzez razowe roti (5 zł) a kończąc na parantha z masłem - wszystkie super smaczne świeże i genialnie pasujące do tych pikantnych sosów.
    Desery osobiście mnie nie zachwyciły i lody Kulfi są jakieś taki ..."inne" , ale co kto lubi :)
    Oczywiście nie zabrakło lassi słonego i z mango - obydwa super smaczne. Kolacji towarzyszyło białe i czerwone wino australijskie serwowane w butelkach 250 ml w cenie 15 zł.
    Obsługa w porządku. Mieliśmy również szansę porozmawiac z "Szefem" , który dał nam kilka podpowiedzi do planowanego wyjazdu do Indii.
    Nawiązując do innych opinii na portalu podkreślę, że porcje według mnie nie są małe a ceny są bardzo przyzwoite jak na jakość która otrzymujemy. Dania są podawane w rewelacyjnych metalowych miseczkach, które dodatkowo zdobia stół.
    Podsumowując = super jedzenie, akceptowalne ceny i wystrój, który można naprawdę przeżyć wsłuchując się z indyjską muzykę i smakując pikantne sosy :)

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Słodki Wentzl

    miejscowość: Kraków, dodana 21.12.2008, 22:06
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warto

    ;)
    mimo że na pierwszy rzut oka nie do końca byłem przekonany, że warto tam się zatrzymać (szukałem bardziej przytulnego, klubowego miejsca na kawę i deser) to jednak zachęcony deserami zdecydowałem się tam zostać. Absolutnie nie żałujemy - kawa bardzo dobra i do tego w przyzwoitej cenie i do tego bardzo duży wybór ciast, lodów itd. Szarlotka GIGANT :), lody Pinokio bardzo fajnie podane.
    Generalnie jak ktoś ma ochotę na dobry deser i kawę to warto :)

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Restauracja Basztowa

    miejscowość: Sandomierz, dodana 01.11.2008, 08:26
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie za bardzo ...

    Może po poprzedniej recenzji oczekiwałem czegoś innego, a może jednak bardziej powinienem wziąć pod uwagę, że to nie jest duże miasto z ogromnym wyborem restauracji, ale niestety nie specjalnie nam się podobało.
    Po pierwsze bardzo źle jeśli chodzi o obsługę. Niezorientowana kelnerka, która po pierwsze nie wie jakie dania rekomendować, jak dania wyglądają, jak są przyrządzone, a po drugie daleko jej do chociażby podstawowej wiedzy na temat obsługi gości czy podstaw serwowania dań. Na 90 % pytań odpowiadała "nie wiem... to kucharz gotuje a nie ja" :)
    Smaki dań bardzo przeciętne: surówki jak z baru niskiej kategorii, krewetki królewskie na sałacie okazały się jednak tymi małymi położonymi na majonezie, carpaccio wołowe wyglądało z tego najbardziej przyzwoicie, chociaż oczywiście nie była to górna półka. Próbowaliśmy również pstrąga z grilla - przyzwoicie, ale tutaj chyba niewiele można zepsuć...
    Ogólnie smaki naprawdę bardzo przeciętne, chociaż co jasne ceny są znacznie (!) niższe niż w Warszawie. Wystrój a'la restauracyjka w średnim hotelu...
    To tyle, aczkolwiek faktycznie dla sprawiedliwości trzeba wziąć poprawkę na miejsce i jak na Sandomierz być może jest to miejsce, w którym można się najeść.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Restauracja i Klub Mandala

    miejscowość: Warszawa, dodana 27.10.2008, 19:05
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jest trochę słabiej niż było

    Ponownie odwiedziłem Mandalę po prawie 9 miesiącach i niestety mam wrażenie, że jest ciut gorzej niż kiedyś. Po pierwsze czas oczekiwania na danie znacznie się wydłużył i niestety ponad 40 minut czekaliśmy na cokolwiek do jedzenia, a lassi otrzymaliśmy po 15 minutach od zamówienia. Sposób podania dań też niestety jest słabiej oceniany - kiedyś były to fajne nietypowe misy z dwoma miejscami na danie główne i ryż a teraz niestety standardowe miski, jakie można spotkać w barach niższych lotów i to trochę nam przeszkadzało. W przeciwieństwie do poprzedniej wizyty teraz za każdy dodatek trzeba płacić (ryż itd.).
    Jeśli chodzi o smaki to jagnięcina vindaloo smaczna, chociaż ilość mięsa w daniu troszkę w wersji oszczędnej. Kurczak tikka smaczny, chociaż nie zauważyliśmy za bardzo jogurtowego sosu, w którym miało to mięso być podane. Papadamy smakowały bardzo, chociaż lekko nietypowo je podają "zwinięte w rulon" i zupełnie inaczej niż poprzednio.
    Niestety bardzo na NIE już są ceny :( 2 osoby, po 1 daniu głównym i po 1 dodatku (papadamy i inny chlebek) oraz po 1 lassi na głowę a rachunek w wysokości 78 zł - trochę zbyt dużo, jeśli popatrzymy na kulinarną mapę Warszawy...

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Absynt

    miejscowość: Warszawa, dodana 17.10.2008, 21:43
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zawiedziony... :(

    Nie wiem czy może zbyt wiele oczekiwałem (oczekiwaliśmy) od restauracji z takim tytułem a może to nie był "ten dzień", ale niestety wyszliśmy zawiedzeni.
    Po pierwsze nienajlepsze wrażenie zrobiło na nas wnętrze - siedzieliśmy na górze (dół był zamknięty) i niestety wystrój trochę "powróćmy jak zza dawnych lat", czyli lata późne 80 te - zniszczone stoliki ze śladami po kieliszkach, brudne zasłonki przedzielające salę na kilka części itd. - generalnie ponuro i mrocznie.
    Wizyta wieczorem i tylko 3 stoliki zajęte (z naszym).
    Mimo wystroju w dobrych nastrojach oczekując "nieba w gębie" zamawiamy kilka przystawek na środek i próbujemy: ślimaki w maśle czosnkowym w miarę ok, żabie udka po prowansalsku , czyli w cieście to najgorsze doświadczenie tego dnia - gruba , tłusta i niedoprawiona panierka były absolutną zasłoną dla delikatnego mięsa - ani odrobiny przypraw uczyniło to danie niezjadliwym, a trzeci starter jaki próbowaliśmy czyli ravioli z mięsem ślimaka okazał się najlepszą przekąską z tych trzech - chociaż przyznam, że przyprawy były potrzebne.
    Po tym wstępie przyszedł czas na zamówienie "osobistych" przystawek oraz dania głównego. Próbowaliśmy krewetek w cieście filo z sosem aioli - smacznie, ale bez ekstazy, a sos aioli okazał się majonezem z czosnkiem. Próbowaliśmy również "Croquepices" , czyli sałatę z cykorii z krewetkiami i grejfrutem i to był dobry wybór - dośc ciekawy smak :)
    Ponieważ Absynt odiwedziliśmy w czwartek była szansa na zamówienie świeżych muli (do wyboru w sosie pomidorowym lub śmietanowym) i tez z tej szansy skorzystaliśmy, ale też trochę dlatego , że takiego dania chyba nie za bardzo można zepsuć, a doświadczenie z przystawkami kazało nam uważać. Mule OK, smaczniejsze te w pomidorach, chociaż czasami dla odmiany warto chyba też wybrać ten trochę "cięższy" sos śmietanowy; porcja nie za duża , ale do najedzenia po przystawkach, chociaż przyznam, że i sposób podania i smak sosu pomidorowego do muli np. w Tabace bardziej nam odpowiada...
    To co warto pochwalić za to desery - próbowaliśmy i sufleta czekoladowego - wyśmienity; próbowaliśmy mix deserów, w którym można było naprawdę się zapomnieć :); fajną pozycją był sorbet gruszkowy z calvadosem :)
    Podsumowując - wnętrze niestety nas nie oczarowało i to co najważniejsze kuchnia również.... mhm ... mhm.... specjaliśmi z "Michelin" mają inne zdanie, ale pewnie każdy z gości musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie czy to jest miejsce do którego będzie wracać... my raczej nie.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Restauracja Orchidea

    miejscowość: Warszawa, dodana 10.10.2008, 22:21
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wciąż bardzo fajnie....

    Mhm... po 10 miesiącach ponowna wizyta w Orchidei i kolejny raz potwierdzenie, że warto.
    Ceny ciągle przyzwoite a wielkość dań naprawdę czyni je wręcz baaardzo przyzwoitymi. Kelnera, który nas dzisiaj obsługiwał pamiętam z przed wielu miesięcy i naprawdę wielki plus za obsługę. Na startera na środek przywędrowały sakiewki ze szpinakiem i serem pleśniowym - fajne na zaostrzeni apetytu.
    Sałatka (z racji na wielkość powinno nazywać się ją SAŁATĄ) azjatycka za 26 zł super smaczna - pikantna z kurczakiem, sezamem i kiełkami - bardzo fajna pozycja. Zupa rybna z mleczkiem kokosowym i duża i smaczna (13 zł). Na drugie danie wzięliśmy zielone curry z wieprzowina - śmiem twierdzić jedno ze smaczniejszych w Warszawie oraz naleśniki ze szpinakiem w sosie z sera pleśniowego - i jedno i drugie danie ogromne i bardzo smaczne.
    Na desery niestety po takim ogromnym posiłku zabrakło miejsca. Kolacji towarzyszyło białe wino Pinot Grigio za jedyne 53 zł, co jest przyznać trzeba dużym plusem znając realia w stołecznych restauracjach.
    Chcę się tam wracać :)
    Jedynie mógłbym zasugerować właścicielom czy tez właściwie Szefowi Kuchni częstszą zmianę menu, bo te same pozycje mimo zalet smakowo-ilościowych może niestety nie motywować do kolejnej i kolejnej i kolejnej wizyty.
    Poza tym znowu super plusy :)

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Tbilisi

    miejscowość: Warszawa, dodana 05.10.2008, 10:48
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bez rewelacji - prosty bar

    Po wizycie w Tbilisi przychylam się do opinii tych osób, które tym barem się nie zachwycają.
    Jest po prostu OK, przystawki do spróbowania różnych smaków, zupy przyzwoicie smaczne, ale ogólnie zdecydowanie poziom przeciętny - tak jak na bar szybkiej obsługi przystało... również jeśli chodzi o wystrój.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Restauracja Qubus Hotel Prestige

    miejscowość: Katowice, dodana 04.10.2008, 06:00
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pysznie i wcale nie za drogo

    Kilka wizyt w ciągu 3 dni i bardzo dobre odczucia. Począwszy od promocji na kilka win, które spokojnie można dobrać do każdej kolacji, a skończywszy oczywiście na kuchni.
    Carpaccio wołowe z parmezanem, rukolą i oczywiście oliwą smaczne, a porcja parmezanu baaardzo słuszna :). Do tego podana duża, gorąca bagietka (31 zł).
    Tatar wołowy skropiony koniakiem jak zwykle w hotelach Qubus wyśmienity (26 zł). Letnie menu w restauracji z daniem popisowym to coś na kształt indonezyjskich Sataye, tyle że z sosem jogurtowym - duża porcja: dwa kawałki kurczaka w sosie teryaki podane na sałatach - godne polecenia lekkie danie w sam raz na wieczór (36 zł). Jedynym punktem, który zdecydowanie mógłby być lepszy to Suflet au fromage, gdzie tytułowego sera (koziego) trzeba było się naprawdę doszukiwać. Ceny win od 55 zł za butelkę (11 za lampkę) i do tego naprawdę bardzo przyzwoity wybór.
    Ogólnie bardzo na TAK.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

Ładowanie wyników...