profil:
MaciejZielinski
mężczyzna,
26 lat,
Warszawa, mazowieckie,
w serwisie od 27 Listopada, 2009
ulubione kuchnie:
- arabska
- chińska
- francuska
- grecka
- japońska
przyznane nagrody:
brakopinie MaciejZielinski (1)
-
Z nutą goryczy...
Lokal zrobił na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie – stonowane kolory, przyjemna sala i oświetlenie. Ładnie nakryty stolik przepasany fioletowym pasem materiału. Zamówiliśmy polecaną przez kelnerkę sałatkę z marynowanej ośmiornicy, która okazała się pierwszym bardzo ładnie podanym i smacznym daniem. Jako starter dostaliśmy również do spróbowanie domowego pasztetu z konfiturami z czerwonej cebuli – również rewelacja. Po świetnych przystawkach przyszedł czas na zupę cebulową – która niestety daleko odbiegała od mojego ideału – wyjątkowo ciężka, bardzo ciemna i wyraźnie słodka. Po zjedzeniu zupy okazało się, że w lokalu jest bardzo ciepło. Obsługa ratowała sytuację otwierając drzwi w celu wpuszczenie świeżego powietrza, ale niestety nie pomagało to na długo. Czas przyszedł na przejście do głównego dania, czyli polędwicy wołowej z zielonym pieprzem średnio wysmażonej oraz polędwiczek wieprzowych z gorczycą. Oba dania bardzo smaczne, jednak zupełnie nie odpowiadające sobie wielkością. Trzy małe plastry wołowiny stanowiły mniej niż połowę wagi podanej wieprzowiny. Zamówiliśmy również karafkę świetnego czerwonego domowego wina oraz dzbanek niegazowanej wody podanej z połówkami plastrów cytryny. Wizyta w Absyncie sprawiła na mnie bardzo mieszane uczucia – ale stosunek jakości i smaków do ceny raczej nie sprawi, że szybko tam wrócę.
Czy ta recenzja jest przydatna?