profil:
Luciano
w serwisie od 22 Stycznia, 2010
ulubione kuchnie:
brakprzyznane nagrody:
brakopinie Luciano (5)
-
Domowo
Muszę przyznać, że mam dwie lewe ręce do gotowania (albo raczej dwie prawe, bo jestem leworęczny). Dlatego każda okazja, żeby zjeść coś domowego jest dla mnie miłym doświadczeniem.
W Przegryziu jestem średnio dwa razy w tygodniu. Nie dlatego, że jest to wyjątkowe miejsce, nie dlatego, że wnętrze jest powalające i nie dlatego, że oferowane w lokalu dania dostarczają niezwykłych wrażeń podniebieniu.
Polecam zupę pomidorową, mielone z buraczkami, kurczaka marynowanego w winie... do tego litewskie piwo.
Nie tylko jedzenie jest domowe, domowa jest też atmosfera. Oczekiwanie na posiłek można sobie skrócić czytając prasę, ale nie naczytamy się zbytnio - kuchnia nie każe nam długo czekać. Przyznam jednak, że pewnego razu buraczki były zimne.
Ciekawe jest to, że Przegryź nie uderza niczym wyjątkowym, nie zjemy w nim wyszukanych dań, nie ujrzymy świeżych kwiatów, ale jest w nim aura, która powoduje, że czas płynie w nim powoli, a swoboda udziela się nie tylko gościom, ale też obsłudze i chyba właśnie dlatego Przegryź ma tak liczny fanklub.
LucianoCzy ta recenzja jest przydatna?
-
Planet Sushi
miejscowość: Wrocław, dodana 23.01.2010, 22:22Szczęśliwi czasu nie liczą
Bardzo lubię Wrocław. Zwłaszcza latem. Lubię to miasto nie tylko dla tego, że jest ładne, ale również z powodu niepowtarzalnej aury.
Jak pisałem w którejś recenzji lokale serwujące sushi posiadają z reguły zbliżoną ofertę, a dania smakują w nich podobnie. Z reguły jedzenie jest smaczne, a obsługa sympatyczna. Regułą jest też, że kelnerki mają ciemne włosy i że noszą japońskie stroje. Tego oczekiwałem w Planet Sushi nie spodziewając się nic ponad to co znam z Warszawy, ale zestaw podany w tym lokalu zaskoczył mnie nie tylko walorem smakowym, ale też proporcjami. Nieco grubiej niż w innych miejscach pokrojona ryba była soczysta, przepyszna i rozpłynęła się w ustach.
Pomimo, że na zestaw czekaliśmy ponadprzeciętnie długo podczas naszej wizyty we Wrocku codziennie odwiedzaliśmy Planet Sushi.
Miły wystrój, kelnerki są przygotowane na to, że nie wszyscy umieją jeść pałeczkami. Osobiście zachęcam do nauki - to nie jest trudne...
Nie spróbowałem deserów, ale następnym razem chyba się skuszę.
Polecam wszystkim tym, którzy się nie spieszą i tym którzy lubią znakomite sushi.
Luciano1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Oto! Sushi
miejscowość: Warszawa, dodana 23.01.2010, 21:59Tak oto
Miłe miejsce w prestiżowej lokalizacji. Należy przyznać, że lokale, w których podaje się sushi posiadają z reguły porównywalną ofertę. Różnica polega na kombinacjach w ramach zestawów.
Czas oczekiwania nie wymaga sięgnięcia po laptopa. Smacznie przygotowane zestawy, miła obsługa i niewygórowane ceny.
LucianoCzy ta recenzja jest przydatna?
-
Kameralnie i smacznie
Mar y sol znam od dawna. Kameralne miejsce ze znakomitą kuchnią. Polecam kaczkę po katalońsku, paellę z owocami morza...
Kelnerki nie zmieniają się w tym lokalu jak w kalejdoskopie dzięki czemu znają przyzwyczajenia stałych gości.
Któregoś razu zaprosiłem tam koleżankę na obiad. Zamówiłem kaczkę po katalońsku - zamawiałem ją wcześniej i była wspaniała - jak się okazało dania tego nie było już w karcie. Nie stanowiło to jednak kłopotu dla obsługi i niebawem kaczka zjawiła się na stole.
Lokal ma miły wystrój, z jednej strony elegancki, z drugiej zaś nie wprawia w zakłopotanie sztywnością. Ciepła atmosfera i zawsze świeże kwiaty sprawiają, że miejsce to przyciąga nie tylko ofertą kulinarną.
LucianoCzy ta recenzja jest przydatna?
-
Namaste India Club & Restaurant
miejscowość: Warszawa, dodana 22.01.2010, 19:43Restauracja bez kuchni
Warto byłoby poprzedzić uwagi dotyczące tego lokalu wprowadzeniem. Warto, ale muszę przyznać, że brak mi słów, kiedy pogrążam się w retrospekcjach.
Przyjmując zamówienie kelnerka poinformowała nas - bo zjawiliśmy się tam w kilka osób - że restauracja ma wiele zamówień "na wynos" i realizacja naszego potrwa nieco czasu. Było to dla mnie zaskakujące, bo do tej pory miałem wrażenie, że priorytetem dla restauracji są goście obsługiwani w lokalu, ale to nie był koniec odstępstw od reguły, które jak widać nie mają charakteru bezwzględnego. Oczekiwanie na nasz obiad trwało i trwało. Duża wskazówka zrobiła co najmniej jeden pełny obrót. Kelnerki robiły dobrą minę do złej gry, chociaż nie można im odmówić uprzejmości. Po pewnym czasie zjawił się dostawca i zorientowaliśmy się, że posiłki nie są przyrządzane na miejscu, lecz przywożone z innego lokalu. W przeciwieństwie do Cocou (autora pierwszej recenzji) odczułem zaskoczenie tym faktem. Zaskoczeniu temu towarzyszyła konfuzja, ponieważ znajomi, których zaprosiłem na obiad też nie zetknęli się wcześniej z tego rodzaju praktyką.
Pewnie powinienem się cieszyć, że w odróżnieniu od autora innej recenzji otrzymałem ciepłe danie, ale przyzwyczajenie każe mi mieć nieco większe oczekiwania.
Wystrój lokalu jest przyjemny, nie brak w nim motywów nawiązujących do kultury indyjskiej. Za to brak w nim ludzi rozkoszujących się przy stolikach smakiem indyjskich dań, a przyczyną nie jest - jak się zdaje - fakt, że to stosunkowo nowe miejsce nie zdążyło jeszcze zdobyć popularności.
LucianoCzy ta recenzja jest przydatna?