profil:
Loco
mężczyzna,
Warszawa, mazowieckie,
w serwisie od 14 Stycznia, 2008
statystyki użytkownika:
liczba opinii: 49w tym 5 jako pierwszy recenzent obserwowany przez: 3 dodaj do obserwowanych
ulubione kuchnie:
- japońska
- koreańska
- włoska
przyznane nagrody:
brakulubione dania:
caciucco alla livornese, spaghetti aglio e olio, kimchi, sushi, miso, dolsot bibimbap, tempura, pierogi różnej maści, ale smażone, chłodnik, zupa z soczewicy pokaż wszystkie listyopinie Loco (49)
-
Zapiekanki są ok
Pamiętam, jak lokal ten został otwarty bodajże na początku lat 80. Po szkole chodziło się tam na mniej więcej to samo, co teraz czyli zapiekanki. Solidnej wielkości można polać keczupem, posolić i popapryczyć. Tak się robiło i tak jest dzisiaj. Sądzę, że przez te lata właściciel zrobił na tym prostym daniu majątek wystarczający na wylegiwanie się na plażach wysp Polinezji Francuskiej.
Kiedy jestem w Radomiu (ja, stateczny już biznesmen z tzw. Warszawki) i chcę coś przekąsić, jadę tylko tam. Spożywam taką zapiekankę ukradkiem w samochodzie wspominając stare czasy.
Jest tylko jedno ale: pani obsługująca w okienku jest tak znudzona, że przelatujące muchy lądują tuż obok bez podwozia i zasypiają... Cóż, wiem, że wydawanie zapiekanek z pieca i kasowanie klientów jest nudne (jak praca na taśmie produkcyjnej). Kogoś nowego mogłoby to jednak od razu szczerze zniechęcić, a walczyć się powinno o każdego klienta.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Pizzeria Venezia
miejscowość: Radom, dodana 02.04.2009, 12:49Wybrednym już na poziomie fast foodów odradzam
No cóż, pierwsza recenzja i będzie druzgocąca. Pochodzę z Radomia i wiem, że trudno w tym mieście przede wszystkim o kulturę obsługi. W lokalu tym znalazłem się przypadkiem (brat studiuje nieopodal), gdyż w mieście tym jadam tylko jeśli muszę. Lokal nieprzyjemnie woniący papierosami, nieco ponury, przeznaczony jest dla zamożniejszych studentów. Obsługa tak ponura, że można się zlęknąć. Jadłem kebab z frytkami i sałatką za jakieś 16 zł. Kebab to obsuszone wiórki, które w drodze z kuchni na stół zdążyły wyschnąć. Frytki - świeże - prosto z torebki twarde tak, że zęby można połamać. Całość podlana colą.
Co tu jeszcze pisać... Nie ma o czym.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Sushi 77 & Noodlebar 77
miejscowość: Warszawa, dodana 02.04.2009, 11:08Fajne miejsce
Kolacja odbyła się w 5 osób. Zamówiliśmy "łódkę" sushi i maki na ponad 60 kawałków. Do tego zupa miso - generalnie klasyka. Sushi bardzo dobre (z omletem "wyszło", więc nie mogłem tym sposobem dobrze ocenić ryżu), wszystko bez zarzutu. Do tego wino domowe, herbata. Słowem - klasyka. Co bardzo mi się podobało: świetna obsługa - pani się spisała. Druga rzecz - ciekawy wystrój z antresolą. To miejsce bardzo przypadło mi do gustu i świetnie nadaje się na wieczorne wypady na Ursynowie.
Rachunek: 310 PLN, co uważam za kwotę niewygórowaną jak na 5 osób, które dobrze zjadły i wypiły.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Tokio Express
miejscowość: Warszawa, dodana 02.03.2009, 09:07Alternatywa dla hamburgera
Tokio Express oferuje zestawy sushi oraz szybkie dania chińsko-japońskie na zasadzie fast foodu.
Zamiast wsuwać hamburgera z frytkami można zjeść zestaw sushi (jak ktoś dba o linię, na przykład). I o to tylko w tym chodzi, nie nastawiam się nawet na jakieś walory smakowe. Obsłudze zależy tylko, żeby szybciej i więcej sprzedać.
Ja biorę zawsze zestaw za 25 złotych, do tego wodę i już jest jako taki, niskokaloryczny posiłek. A taki Big Mac na przykład ma 525 kcal.
Reasumując: dobrze, że jest, ale na wiele nie ma się co nastawiać.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Mieszane uczucia
Wydaje mi się, że Ginza ma dwa rodzaje klientów: tych, którzy siedzą w mieszczącym się nieopodal wieżowcu WTT na Chłodnej oraz ćwiczący w Holmes Place (zniżka 20%).
Ja należę do tych drugich, więc postanowiłem skorzystać ze zniżki.
Pierwsze wrażenie: wnętrze oryginalne, na czarno z brązowymi dodatkami, generalnie dość ciekawe wrażenie. Usiedliśmy, bierzemy zestawy lunchowe po 35 zł (tak tanio?), czyli zupa miso lub kokosowa, maki, nigiri oraz herbata zielona. Na początek otrzymaliśmy czekadełko w postaci fasolek (chyba sojowych) z wasabi. Bardzo uzależniające.
Zobaczyłem, że maki dają z ogórkiem, więc pytam panią, czy można zamiast tego dostać z omletem z zestawu lunchowego za 25 złotych. Nie można. Więc dopłacę, ile? Nie można. Aha, dziękuję. No to poproszę zestaw sushi spoza lunchowych za 45 złotych.
Mały zgrzyt, a psuje wszystko. Drugi zgrzyt: z zegarkiem w ręku czekaliśmy 35 minut. Wydaje mi się, że dużo zestawów produkowano na wynos (pora lunchu, pierwsza grupa klientów wspomniana na początku).
W końcu dostaliśmy, co nasze. Zupa kokosowa dziwna, mojej żonie smakowała (smak ogórkowej jakby). Sushi, bardzo dobre.
Podsumowując: obsługa nie usiłuje nawet zadbać o potrzeby klienta (proszę poczekać, zapytam itp.), generalnie pusto, chyba większość robią na wynos (ale dzięki temu ryby były świeże). Rzekłbym, ceny normalne. Obsługa na 3+.
Ponieważ restauracje sushi mają niesamowitą konkurencję pewnie będę chodził tam, gdzie sushi jest równie dobre, ale obsługa potrafi z siebie więcej wykrzesać.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Non Solo Pizza
miejscowość: Warszawa, dodana 02.03.2009, 08:39Obsługa do poprawy
Jestem częstym gościem w Non Solo Pizza, bo uważam, że dają tam jedną z najlepszych pizz w Warszawie (na sposób włoski, oczywiście).
Ostatnie odwiedziny w tej restauracji kazały zweryfikować nam opinię na jej temat. Otóż, w skrócie: pizza jak najbardziej tak, pasta zdecydowanie nie. Po pierwsze, żaden szanujący się włoski kucharz nie przyrządzi makaronu inaczej niż al dente. Po drugie, nie wiedziałem, że w jednej z moich ulubionych restauracji podają pastę od razu posypaną parmezanem (o zgrozo!). W tym akurat wypadku nie mnie, lecz mojej żonie, która nie znosi parmezanu. Pani z obsługi powiedziała, że tak się u nich podaje i koniec. Żadnego przepraszam, choćby. Gdy się spytałem, czy miała jakieś szkolenie z obsługi klienta odpowiedziała bezczelnie: - Widocznie nie miałam.
Cóż. Szkoda. Mam wrażenie, że ta sympatyczna knajpka pada ofiarą choroby, która trawi 80% restauracji w Polsce: przy świetnych produktach (pizza w tym wypadku) i mnóstwie klientów totalnie odpuszcza się jakość obsługi klienta. A już zupełnie mało kto potrafi wyjść zgrabnie w sytuacji, gdy coś jest nie tak. To naprawdę sztuka.
Dlatego wystawiam ocenę niską, jeśli chodzi o obsługę klienta w sytuacji kryzysowej.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Chłopskie Jadło
miejscowość: Warszawa, dodana 19.02.2009, 19:26Chyba pomyliłem miejsca...
W warszawskim Chłopskim Jadle byłem pierwszy raz z gościem. I to był błąd. Nigdy nie idźcie do knajpy z kimś, kogo chcecie ugościć, a nie znacie miejsca!
Obsługa nie wie, co to uśmiech. Czuć było kuchnią. Porównując do krakowskiego Chłopskiego Jadła, gdzie bywa pan Janek - nieporozumienie. Jedzenie niby to samo, ale z obsługą nie warto się przepychać. Szkoda czasu. Widać, że zarządzanie "siecią" tych restauracji nie jest łatwe. Od czasu jak przejęła ją grupa Spfinx, jest tak jak w Spfinxach, czyli beznadziejnie.
Mix pierogów był dobry. Wódka oszroniona. Ale to standard we wszystkich Chłopskich Jadłach.
Więcej się tu jednak nie pojawię.
PS. Pan Janek ma zamiar odkupić sieć od Spfinxa. Chyba zrobi na tym kolejny złoty interes. I mam nadzieję, że restauracje - a szczególnie ta w Warszawie - zaczną funkcjonować jak należy. Bo sam pomysł i jedzenie są ok.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Nippon-Kan
miejscowość: Warszawa, dodana 19.02.2009, 19:14Warto zjeść coś spoza sushi
Byłem ostatnio dwa razy pod rząd: raz wieczorem, raz w porze lunchu.
Polecam zupę z makaronem udon oraz prasowanym tofu - jedna z lepszych, jakie jadłem w Warszawie. Sushi, jak sushi, dobry poziom. Lepiej z karty niż z taśmociągu, gdyż jeżdżą na nim czasem zleżałem egzemplarze. Na deser banan smażony. Piwo Asahi made in Czech Rep. trochę drogie (12 zybli).
Ale generalnie ceny przyzwoite. Sushi (2 szt.) z taśmociągu - 6 zł. Zestawy standard koło 4 dych, czyli standard warszawski.
Obsługa miła, ale szybkością nie grzeszy. Wystrój, kamienno-glazurniczy, taki chłodny, rzekłbym.
Dobre miejsce na szybki lunch, na dłuższe posiedzenie wieczorem - może inny pomysł?
Sporo skośnookich, co dobrze świadczy o jedzeniu. Niestety, wielu raczy się na przemian dymem papierosowym i makaronem udon lub ramen przegłośno przy tym siorbiąc.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Restauracja Dom Polski
miejscowość: Warszawa, dodana 19.02.2009, 19:05Dla mnie numer 1 w Warszawie
Może smaczku dodaje fakt, że restauracja ta nie znajduje się w śródmieściu, lecz na uboczu (mój znajomy spoza Warszawy miał trudności z lokalizacją Domu).
Wystrój i atmosfera świetna. Obsługa też.
Świetny żurek, talerz zimnego mięsiwa oraz kawałek dzika zjadłem z apetytem.
Mały minus - rosół kolegi był nieco za tłusty, ale to pewnie kwestia gustu (może kucharz taki lubi). Na drugie jadł pierogi (różne rodzaje w zestawie), a że to Rosjanin, wierzyłem mu na słowo, że były super. Drugi mały minus: ceny win, rzekłbym, nieco wygórowane. No, ale to restauracja z górnej półki, więc nie ma się co dziwić, że licząc wraz z daniami trzeba było (na dwóch) zostawić nieco ponad 200 złociszy. Zawsze byłoby lepiej, gdyby było taniej. Ale coś za coś.
Dla mnie to druga (obok Rubikonu) restauracja w Warszawie, gdzie zaciągam gości innych nacji.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Restauracja Spotkanie
miejscowość: Warszawa, dodana 19.02.2009, 18:50Jedzenie całkiem dobre, ale...
Pierwszy raz w Spotkaniu. Wystrój oryginalny, właściwie to nie wiem w jakim stylu. Zimno było. Stoły różnej maści i wielkości, siedzonka również. Czekałem na znajomego, więc Pan Kelner przyniósł kartę i... zniknął na 15 minut.
Dania spożyłem następujące: zupa z pomidorów (typ włoski). Bardzo dobra, do tego bułeczki. Świeże. Następnie sałata z kurczakiem. Smakowała mi. Plus. Do tego herbata z cytryną (filiżanka szt. 1), a na koniec cappuccino. Tu mała wpadka, posypana cynamonem. Nie znoszę, nie prosiłem. Pączek gratis od firmy. Plus. Rachunek za całość. 50 zybli. Nie tanio.
Minus nr 1.: kelnerzy (pan i pani) nie wiedzą, że można się uśmiechać do klienta. Wyglądali jakby za barem (czego nie widziałem) siedział bandyta z pistoletem i w nich celował.
Minus nr 3(jak dla mnie): można palić (cygar niestety nie).
Przyjdę tam może jeszcze, jak nie będą palić.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Pijalnia Czekolady Wedel
miejscowość: Warszawa, dodana 18.12.2008, 14:25Nie piłem lepszej czekolady
Wedel - wiadomo - nie ma lepszej czekolady w Polsce (choć czasem pojadam Cadbury) - ale to kwestia gustu. Na rynku czekolad pitnych - monopolista. Tworzenie "czekoladziarni" - pomysł świetny, choć stary bardzo. I o tej wieloletniej tradycji przypomina specyficzny, "postarzony" wystrój Pijalni, który do niej pasuje.
Do Pijalni w Wilanowie trudno się doczepić. Standard przygotowania produktów jest bardzo wysoki. Nie zdarzyło się, by ktoś z nas otrzymał np. zimną czekoladę czy herbatę. Jakość produktów - przynajmniej w mojej ocenie - jest niezmiennie wysoki.
Małym problemem była obsługa - mam na myśli jedną, czy dwie ponure Panie, ale może miały zły dzień.
Z utęsknieniem czekam na możliwość płacenia kartą. Panowie od retail'u w Wedlu: obudźcie się mamy XXI wiek.
Polecam wszystkim czekoladę klasyczną z pomarańczą. A jak ktoś oglądał film "Czekolada" niech posmakuje czekolady z chilli. Pikantne!Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Green Coffee
miejscowość: Warszawa, dodana 18.12.2008, 14:13Dobra kawa i herbata, tylko czemu niepalący nie mają szans z palącymi?
Lubię odwiedzać Green Coffee - nie tylko tu, bo też jest np. w hiltonowskim fitnessie - gdzie nie bywam (he, he, a już myśleliście...). Jeśli chodzi o kawę dla mnie benchmarkiem jest Coffee Heaven. Green Coffee ma natomiast lepszy zestaw herbat i ciast, co jest dużą przewagą konkurencyjną. Jakość kawy oczywiście nie odbiega od konkurencji.
Ale już obsługa - tak. Jakość tejże trochę szwankuje. Ale może się czepiam.
Ad rem: coś, co bardzo mi przeszkadza w Green Coffe to fakt, że wszędzie się pali ćmiki. Obojętnie, czy to strefa dla palących, czy nie, czuć dym. Sam lubię czasem sobie wciągnąć dymka, ale klarownych stref dla palących i niepalących tu brakuje. Czasem brakuje też wolnych miejsc przy stolikach, ale to już inna historia.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Restauracja Cwaniak Warszawski
miejscowość: Warszawa, dodana 18.12.2008, 14:03Cwaniaki nie starają się w ogóle
W tytule komentarz do właścicieli Cwaniaka Warszawskiego, a powinienem zacząć od zdania: - Obiad niedzielny w owej restauracji. Od razu odniosę się do tego, co napisał poprzednik (poprzedniczka): rzeczywiście porównanie do domu weselnego pasuje. Ktoś, kto projektował wnętrze (chociaż równie dobrze mogło nie być takiego projektanta) chyba nie przeczytał dokładnie briefu (czyli zaleceń, jeśli takie w ogóle były). Wnętrzu brakuje jakiegoś "klymatu", który taka restauracja powinna mieć. Zdjęcia starej Warszawy na ścianach są być może dobrym krokiem w stronę "klymatu", ale to dopiero 10% całości. Reszta po prostu nie pasi.
Ale skupmy się na reszcie. Obsługa od razu trza przyznać miła i fachowa, nie powiem. Na początek napoje, piwko 1/2 litra (za - hm - dziesiątaka) oraz woda z gazem. W tym miejscu nadmienię, że Pan Kelner nie znał światowej zasady, że wody otwieramy z kapsla przy kliencie, bo jak przynosi już otwartą, to zawsze mogę mieć podejrzenie, że nalał zwykłą kranówkę, albo jakąś inszą wodę - nie tą, która jest na etykiecie, w każdym razie.
Zaczynamy od przystawek. I tak zamówiliśmy placki ziemniaczane (ok, standard, 15 złociszy) oraz "śledziki na trzy sposoby" (15 zł, w porządku). Następnie lecimy zupy: "kwasową polewkę" za całego "piętnastaka" oraz grzybową polewkę z kluskami za - uwaga - osiemnastaka (ceny walą niezłe, uważajcie). Zupkom daliśmy radę, nieco słone były, ale jak ktoś głodny, to nie zwraca uwagi na takie drobiazgi. Jedziemy z drugim daniem. Poszliśmy na całość, bo dalej jesteśmy głodni i wzięliśmy żeberka w kapuście z grochem (całe 29 złotówek) oraz golonkę w grochu (33 złocisze). Po pierwszych ochach i achach zauważyliśmy, co następuje: kapusta z grochem świetna, dodatki świetne, smak mięsa ok. Ale: marynata do mięsa (czy jak to się tam nazywa) taka sama do golonki i do żeberek (smakowały podobnie). Obydwa mięsiwa miały niestety również wspólną wadę: były niesłychanie suche. Jak wiórki przy struganiu drzewa. I to była dosyć solidna wpadka Pana Kucharza.
Naszą ucztę zakończyliśmy kwaśną kawą espresso (naprawdę nie warto oszczędzać na czymś takim jak kawa, bo jest na sam koniec i psuje takiż efekt - końcowy znaczy).
Czas na konkluzję: było przeciętnie, całkiem smacznie, choć sucho. Dość dużo trzeba było zapłacić. I tu nadmienię, że nie mam węża w kieszeni, tylko lubię płacić dużo za ponadprzeciętną jakość. Tu jej brakowało. Nie powiem, że już tego lokalu nie odwiedzę (bo rzadko jadam kuchnię polską), ale na pewno się będę zastanawiał.2 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Smaczny kebab - sprawdzone miejsce
Wszelkie kebaby wzbudzają we mnie - estecie - lekki niepokój i nieufność. Ten kebab jednak zasygnalizowali mi lokalni. Podobno sprawdzony, smaczny i pewniejszy niż jakiekolwiek "hamburgerownie". Faktyczne, smacznie było, niedrogo, jak za olbrzymią porcję mięsa i surówki. Spory tłumek zniechęcał do długich dyskusji z obsługą z gatunku "co polecacie". Kebab Max był smaczny i trudno się było do czegoś doczepić. Jest to miejsce godne polecenia, ale z gatunku "zjedz i zmiataj". Tłum z tyłu napiera.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Restauracja Metamorfoza
miejscowość: Gdańsk, dodana 13.08.2008, 09:27Fajna knajpka
Rzadko odwiedzam nowe lokale. Wolę bazować na sprawdzonych, solidnych, już przetestowanych. Tym razem skuszony zostałem przez przyjaciela, lokalnego konesera. Metamorfoza nie wyróżnia się z ulicy niczym szczególnym. Nawet nie ma ogródka. Wnętrze nowoczesne. Jak zauważył słusznie mój przewodnik - "wygląda na droższy lokal niż w rzeczywistości". Spróbowaliśmy deser, znakomity creme brule. Bo po to tam poszliśmy. Dawno takiego nie jadłem. Pyszności. Kawa również była na bardzo dobrym poziomie. Za dwa razy to samo rachunek opiewał na 32 zł. Zachęcony deserem kolejnym razem zaszedłem na coś większego. Sznycel wieprzowy zapiekany z pomidorami i mozzarellą podawany z ziemniakami pieczonymi był smakowity. Taki miałem zresztą cel tym razem - zjeść coś solidnego. Będę obserwował rozwój tego lokalu i nie omieszkam go odwiedzić podczas mojej kolejnej bytności w 3mieście. Polecam odwiedziny Metamorfozy.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Cafe Szparka
miejscowość: Warszawa, dodana 24.07.2008, 15:25Bywa różnie
Różnie, bo śniadania mają bardzo dobre. Po zajęciach porannych w pobliskiej szkole jogi jadam w Szparce. Jajecznica bardzo dobra, pieczywo, dżemik, kawa, all that. Na lunch, który jadłem ostatnio wzięliśmy pierogi ze szpinakiem i fetą w sosie czosnkowym (26 zł), naleśniki z owocami (przypominały wyglądem nieco tortille, ale dobre). Dwie kawy, dwie herbaty z cytryną i zrobiło się 86 zł. Obsługa miła (ładne panie), ale czas przygotowania - trzydzieści "zdrowasiek". Trochę za długo. Na okrasę mnóstwo pretensjonalnych twarzy, osoby, które właśnie podjechały pod sam lokal autami od bentlejów, porszaków czy beemek. Jednym słowem, lubimy jak się nas ogląda. Taki jest klimat tej knajpki, ale i miejsce prestiżowe. Minus: mimo strefy dla niepalących i tak dolatuje do niej dym palaczy. Plus: siedząc na zewnątrz możemy za darmo taksować wzrokiem przechodzące piękne kobiety.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Normalnie, ale gdzie to "art"?
Podobno kuchnia japońska różni się od chińskiej tym, że jedzą mniej więcej podobne rzeczy, ale Japończycy jedzą to "pięknie". Tego chyba spodziewałem się po Art Sushi (jak wskazuje nazwa). Okazało się, że sushi w tym lokalu jest tak samo podawane jak gdzie indziej (art sushi bento za 45 zł). Smakowało równie dobrze. Można dojść do wniosku, że trudno w takim natłoku "susharni" o jakąś znaczącą przewagę konkurencyjną. Nie smakowała mi zupełnie kapusta kimchi, której jestem koneserem. Powiem więcej: nie jadłem nigdy kapusty o takim smaku. Herbata zielona (10 zł) w dzbanuszku zawierała się w połowie dzbanuszka i uważam, że za te pieniądze można by nie żałować wody. Ogólnie: nic ponadto, co mogą zaoferować inne tego typu lokale. Wnętrze mnie nie zachwyciło. Tłok duży, w porze lunchu warto zamówić wcześniej stolik.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Restauracja Viva Italia
miejscowość: Koszalin, dodana 04.07.2008, 20:31Niby włoska kuchnia
To jedyny lokal, do którego chodzę zjeść w Koszalinie. Jednak proszę się nie spodziewać, że jest tu kuchnia typowo włoska. Jest ona raczej fantazją miejscowego kucharza na modłę włoską. Dania wcale nie tanie mogą zaskoczyć. Są tu pyszne sałaty i antipasti, jak również udziwnione dania klasyczne. Weźmy na ten, przykład, spaghetti aglio e oglio (14 zł). Smak taki, jaki się spodziewałem, nieco jednak popsuty przez: a) nie wiadomo po co dodane sklepowe oliwki nadziewane papryką, b) potężną kupę sera niekoniecznie sklasyfikowanego jako parmezan. Tu warto, by kucharz się zastanowił, bo nie każdy lubi parmezan (więc po co go sypać na zaś) i nie każdy lubi go w tak znakomitych ilościach (cóż, pozostaje odgarnąć go na bok). Całość bardzo sucha z odrobiną oliwy na dnie talerza. A takie to proste danie ! Ale, szpinak z serem ricotta i czosnkiem (13,50 zł) był całkiem smaczny (uwaga: duża porcja). Zupa minestrone (8 zł)była takową z nazwy jedynie. Wino domowe ? Nie brać. Kwaśne i łykowate. Tiramisu bardzo smaczne (12zł), kawa cappuccino Alfredo (aż 7 zł !), również. Wniosek: w bardzo ładnie urządzonym wnętrzu (jednak mocno pachnącym przyrządzanymi daniami, co jednak przeszkadza; wentylacja popsuta ?) można w Villa Italia smacznie zjeść (tanio nie jest - ceny zbliżone do warszawskich). Ortodoksyjni koneserzy będą się jednak czepiać: nie wszystkie dania są przyrządzane zgodnie z zasadami przyjmowanymi dla dań typowo włoskich. Obsługa stała, bardzo usłużna. Za skromny obiad na 3 osoby: zupa, szpinak, duża sałata z łososiem, spaghetti, pizza (14 zł), 2xsok wyciskany z pomarańczy (8zł szklanka), 2xkieliszek wina, 2 kawy, 1 deser - 125 zł.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Sushi i obsługa godne polecenia
Całkiem przypadkowo zaszedłem do Art Sushi (rzadko bywam w tej części miasta) - tak po prostu - z ulicy. Przyciągnął moją uwagę ogródek przed lokalem z drewnianą podłogą i minimalistycznymi mebelkami. Zestaw sushi za 50 zet eł nie zawiódł. W sumie w Warszawie wszędzie mniej więcej można dostać podobne zestawy. Mogą się różnić oryginalnością składników i ryżem. W tej kwestii nie byłem zawiedziony. Solidne sushi, dobra zielona herbata. Co odróżnia ten lokal od innych (a jak wiemy, susharni jest w stolicy mnóstwo), to uniżona i dyskretna obsługa, na którą można liczyć raczej w lokalach bardzo drogich (a i to nie zawsze). Duży plus. Ceny średnie. Co można więcej chcieć... Polecam.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Antrakt Café
miejscowość: Warszawa, dodana 02.07.2008, 09:56Miejsce całkiem oryginalne
Antrakt odwiedziłem po raz drugi ostatnio. Lokal ten powinien raczej nazywać się Antykwariat, albowiem ilość rupieci, która zalega na półkach i stolikach nasuwa na myśl starą książnicę. Miejsce ciekawe również ze względu na położenie: na tyłach Teatru Wielkiego. Teraz, pod gorącym słońcem schroniłem się na zewnątrz między kolumnami fasady. Antrakt uznaję jako miejsce głównie do konsumpcji napojów i deserów. Na dania zwyczajnie nie chce mi się czekać, bo tutejsza obsługa typu "slow-motion" wpisana jest w charakter Antraktu. Dobra i nader kwaśna jest domowa lemoniada (8 zł) podawana jednakowoż w różnej wielkości szklankach - raz dużych, raz średnich (komentarz Pani obsługującej: "Duża szklanka była tylko jedna" - doceniam jako szczery i przezabawny, choć wypowiedziany z całą powagą). Smaczna zawsze jest tu szarlotka z lodami na ciepło. Lokal wewnątrz bywa niestety zadymiony przez palaczy. Polecam Antrakt, przynajmniej na wizyty - dla odmiany.
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
najlepsze lokalewedług Loco
- Restauracja Polska Różana Warszawa
- Sushi 77 & Noodlebar 77 Warszawa
- Restauracja Nostalgia Potęgowo
- Restauracja Dom Polski Warszawa
- Restauracja Metamorfoza Gdańsk
- Restauracja Zamek Krokowa Krokowa
- Zielona Tawerna Kazimierz Dolny
- Han Kang Akasaka Warszawa
- Pizzeria Rimini Warszawa
- Pijalnia Czekolady Wedel Warszawa
obserwujący
- Mery007 miasto: nie podano 0
- pasek1 miasto: Płock 8
- slawekaleksandrowicz miasto: Warszawa 0