opinie gastronautów (35)
-
melamela 1 recenzja
04.05.2013, 18:13 napisał:"Makaron włoski naprawdę" inaczej - najgorsza kuchnia włoska
Najgorsza kuchnia włoska, z jaką miałam do czynienia. Widać, że osoby przygotowujące potrawy kuchni włoskiej, nie czują i jej nie znają.
Pizza PARMA wygrałaby konkurs na najgorszą pizzę świata - zamiast szynki parmeńskiej użyto do niej bardzo dużej ilości grubo krojonej szynki (udającej szynkę parmeńską) podsmażonej na smalcu wieprzowym. Cała pizza przesiąknięta była smalcem - ser, ciasto, pomidory... wszystko smakowało jak smalec... Z pizzy do zjedzenia nadawała się rukola. Parmezan w ilościach śladowych. Drugi niewypał to makaron z cyklu "makarony włoskie naprawdę" (bo tak jest to przedstawione w karcie)... Podano mi makaron, który miał być między innymi z sosem śmietanowym. Makaron - porcja wielkości 1/2 standardowej porcji - został ugotowany w wodzie z olejem. Dodano do niego pięć maleńkich brokułów i powstał "makaron włoski naprawdę"inaczej. Makaron nie posiadał połowy składników jakie powinien mieć. Porcja wielkości przystawki. Makaron włoski (czyli wstążki "na oleju" + brokuły) tak podane nie nadawały się do jedzenia.
Stosunek jakości do ceny - w mojej ocenie fatalny. Ceny jak w knajpkach warszawskich. Porcje małe.
Dania polskie wypadają równie kiepsko. Nie widziałam nigdy tak dużego i tak cienkiego kotleta schabowego - nie da się już przygotować cieńszego. Serwowany z dwiema małymi kulkami ziemniaczków (za które dodatkowo płacimy). Żurek bardzo przeciętny.
Polecić mogę natomiast Pizzę z pieczarkami i szynką. Byłaby naprawdę bardzo dobra, gdyby nie zbyt mała ilość sera i fatalne sosy.
Ogólnie - nie polecam - kiepskie jedzenie, a ceny nieadekwatne do jakości potraw.Data wizyty w lokalu: 01 maja 20130 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Mika1985 4 recenzje
21.02.2013, 10:27 napisał:Bardzo przeciętnie i bardzo drogo
Odwiedzając Szczawnicę skusiliśmy się odwiedzić restaurację, znaną oczywiście z kuchennych rewolucji. Niestety ani w wyglądzie restauracji ani smaku jedzenia nie widzę nic rewolucyjnego, no może oprócz cen. Zamówiliśmy kwaśnicę (smak bardzo przeciętny porcja minimalna), kołduny z jagnięciną (dobre ale porcja również porcja minimalna) oraz pstrąga (smak zwyczajny, a cena również bardzo wygórowana). Nie polecam!
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kajka1974 3 recenzje
19.10.2012, 07:57 napisał:Bardzo, bardzo smacznie
Napisze krótko. Pizza rewelacyjna! Najlepsza jaką jadłam choć droga, 31 zł za 40 cm, dla porównania w Zakopane zamówiłam dwie za taką samą cenę, choć... nie tak pyszne, to fakt. Kwaśnica bardzo dobra, choć mało. Jedzenie tzn. pizze bardzo polecam, natomiast byłam rozczarowana wystrojem wnętrza, a raczej jego brakiem. Po kuchennych rewolucjach zostało tylko wspomnienie, zdjęcie w ramce, a lokal smutny i straszy pustymi ścianami. Nie rozumiem dlaczego. Pozdrawiam wszystkich i życzę smacznego :).
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
dziubeg 10 recenzji
18.10.2012, 15:27 napisał:Droga "przyjemność"
Pewnie jak wielu z klientów nigdy bym tam nie zajrzał gdyby nie "Kuchenne rewolucje". Lokal odremontowany ale bez klimatu, jednak zlokalizowany w bardzo dobrym miejscu przez co w sezonie trudno tu znaleźć miejsce. Smaczne jedzenie, ale niestety w malutkich porcjach, po posiłku człowiek czuje się jak po przystawce. Również ceny nie zachwycają, można spokojnie powiedzieć, że jest drogo, a przy tej ilości jedzenia wręcz bardzo drogo. Podsumowując, lokal wart odwiedzenia jako ciekawostka dla fanów Magdy Gessler. Ale na pewno nie polecam go osobom głodnym po zejściu ze szlaku.
Data wizyty w lokalu: 23 sierpnia 20120 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Rrratt 1 recenzja
24.09.2012, 16:23 napisał:Zdecydowanie odradzam
Odwiedziliśmy ten lokal we wrześniu br. w niedzielne popołudnie z moją rodziną. Totalne rozczarowanie. Rady dla potencjalnych klientów:
- proszę przy zamówieniu wyraźnie zaznaczyć, że potrawy mają być gorące, a przynajmniej ciepłe,
- nie zamawiać pizzy, chyba, że ktoś lubi grube, papkowate ciasto,
- uzbroić się w cierpliwość,
- absolutnie nie spodziewać się, że biesiadujący dostaną potrawy w odpowiedniej kolejności i np. jednocześnie zupę dla wszystkich.
Jedyna rzecz w tym lokalu na wysokim poziomie to ceny.Data wizyty w lokalu: 16 września 20121 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
eweidaw 3 recenzje
19.09.2012, 15:49 napisał:Nie polecam!
Zaciekawieni udziałem restauracji w programie "Kuchenne rewolucje" odwiedziliśmy ten lokal. Niestety nie jesteśmy zachwyceni. Zamówiliśmy jagnięcinę z pieca. Potrawa nie oczarowała nas smakiem, a raczej rozczarowała ceną i wielkością porcji. Przeglądając menu, natknęliśmy się na możliwość zamówienia śniadań. W dniu wyjazdu postanowiliśmy z niej skorzystać. Niestety, lokal znowu nie spełnił naszych oczekiwań. Po 20 min oczekiwania aby ktokolwiek z obsługi się pojawił otrzymaliśmy informację, że śniadań tam nie ma. Podsumowując - bez rewelacji.
Data wizyty w lokalu: 08 września 20121 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kaeszzzzz 10 recenzji
23.08.2012, 22:14 napisał:Nieudana aspiracja do kuchni włoskiej
Umęczeni gorącem, tłumem i dużą ilością pieszych spacerów, postanowiliśmy zajrzeć do restauracji "U Zosi", po części z ciekawości po obejrzeniu KR z tego miejsca. Zajęliśmy miejsce w ogródku, więc o wnętrzu lokalu nie wypowiadamy się. Po pobieżnym przejrzeniu karty i stwierdzeniu, że ceny spokojnie mogłyby konkurować z warszawskimi czy krakowskimi, zdecydowaliśmy, że spróbujemy na ile włoska jest ta restauracja - skoro z uporem postanowili serwować takie właśnie dania. Zamówiliśmy spaghetti carbonara i pizzę, w której składzie był właściwie tylko ser i salami (sos czosnkowy na bazie jogurtu i w smaku właśnie jogurtu, a nie czosnku - płatny dodatkowo 3 zł, podobnie parmezan do spaghetti - a cena pizzy to już ponad 20 zł i bez tego!).
Carbonara to prosty makaron, którego zamówienie pozwala ocenić włoskie możliwości kucharza raczej wszędzie. No i niestety - chyba lepiej zrobiłabym, zamawiając schabowego. Spaghetti było niedogotowanym makaronem zalanym masą jajeczną z boczkiem, okrutnie słonym (ze względu chyba na parszywej jakości boczek), podchodzącym wodą. Naprawdę nic dobrego. Drugim naszym daniem była pizza - coś pośredniego między gniotem serwowanym w pudełku w dostawie, a prawdziwie dobrą pizzą na cienkim i kruchym spodzie - i tu znów słono (zapewne kwestia sera i jego jakości).
Być może ocena byłaby inna gdybyśmy nie pokusili się o kosztowanie włoskich dań i pozostali przy kuchni domowo-regionalnej, ale tu pytanie: czy jeśli tylko ten jej rodzaj jest smaczny i nadający się do podawania, dlaczego upierać się przy czymś innym? I to chyba jedyne słuszne pytanie, które padło również z ust Magdy Gessler, pozostaje nadal aktualne. Naprawdę brakuje miejsc z dobrym jedzeniem, które nawet z dala od domu można by określić właśnie mianem domowych. Dlatego apel do restauratorów - nie róbcie i nie twórzcie czegoś na siłę, warto zastanowić się, w czym się jest dobrym - zwłaszcza, jeśli to właśnie smak i tradycja są naczelnie podkreślanymi wartościami danego miejsca.Data wizyty w lokalu: 23 sierpnia 2012, godz. 17:001 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Beatrigue 1 recenzja
20.08.2012, 19:16 napisał:Niekoniecznie...
Byliśmy w restauracji na obiedzie, będąc "turystami", chcieliśmy spróbować dań typowych dla tego regionu... nie pizzy! Mieszkamy w Londynie, więc jest ona (pizza) łatwo dla nas dostępna, ale rozumiem restaurację, która pracuje głównie z turystami, dzieciaki lubią pizze :).
My jednak zdecydowaliśmy się na coś polskiego... przystawka... zbyt mała, aż śmiesznie mała... No cóż, to w końcu przystawka... Choć wg mnie pani Magda Gessler podzieliłaby moje zdanie.
Danie główne... polędwiczki wieprzowe z sosem borowikowym, wg mnie z torebki... a grzybów tam też nie było... więc niezadowoleni!
Lampka wina... wielka lampa... mało wina!
Miał miejsce również mały incydent, w związku z którym zostałam (zostaliśmy) poczęstowani "łyżką stołową" deserowego wina, podaną oczywiście w kieliszku :).
Ucieszylibyśmy się bardziej, gdyby chociaż mała rzecz była w prezencie, np. lampka wina lub kawa...
Nie byliśmy zadowoleni z posiłku, z pewnością nie pójdziemy tam po raz kolejny. Obsługa sympatyczna... :).
A zdjęć po "kuchennych rewolucjach" z panią Zosią w roli głównej nie widzieliśmy!
Ogólnie mówiąc... jesteśmy zawiedzeni!Data wizyty w lokalu: 08 sierpnia 20121 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
zbychu3333 1 recenzja
02.08.2012, 15:27 napisał:Dwa lata po rewolucji
Najlepsza w restauracji to obsługa, dania obiadowe jadalne, ale już surówka ze świeżej kapusty gorzka, nie do przełknięcia, zupka pomidorowa dla dziecka bardzo pikantna z chili, i do tego piwo beczkowe (tylko Żywiec) okropne i śmierdzi jak stare, chyba dawno nieczyszczona aparatura. Ceny bez rewelacji, np.: kotlet schabowy po cygańsku z ziemniakami+ niejadalna surówka 29 zł.
Data wizyty w lokalu: 31 lipca 20121 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
root-5 7 recenzji
30.07.2012, 20:35 napisał:Udane kuchenne rewolucje - warto zajrzeć
Mają bardzo sympatyczną obsługę. Zamówiliśmy pizzę jako, że specjalizują się we włoskiej kuchni (i nie tylko). Pizza bardzo dobrze zrobiona, nie łamała się. Ciasto kruche, prawdziwie smaczne. Do tego promocja wina i bardzo dobre lane piwko. Polecam.
Data wizyty w lokalu: 26 lipca 2012, godz. 19:001 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?


