Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Pyra Bar

gdzie jesteś? województwo: wielkopolskie miejscowość: Poznań , dzielnica: Stare Miasto
3.7
liczba opinii: 60 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 7 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 10 gastronautów

ul. Strzelecka 13 61-845 Poznań
tel: (61) 851-67-62
typ lokalu: bar typ kuchni: europejska, desery, polska, przekąski, koktajle (bezalkoholowe) cena dania głównego: poniżej 20 zł
godziny otwarcia

Lubisz to miejsce? Powiedz właścicielowi, żeby zgłosił się do Korony Smakosza wyślij

opinie gastronautów (60)

  • lubiezjesc2 34 recenzje

    18.09.2014, 15:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smacznie i oryginalnie

    Miałam okazję jeść w Pyra Barze jakiś czas temu - knajpkę poleciła mi przyjaciółka, która tam często jada. Faktycznie lokal jest bardzo przyjemny, miła obsługa, a karta dań jest bardzo oryginalna (fajne nazwy dań). Karta menu to w 99% ziemniaki:), ale jakże może być inaczej w typowym pyrowym miejscu:) Jedzonko jest bardzo smaczne - ziemniaki dobrze przyrządzone, nie za twarde, nie rozgotowane, idealne. Do tego dobrze przyprawione i ze świeżymi dodatkami. Jadłam zBoczka - czyli ziemniaki z wędzonym boczkiem i pyry z Bzikiem - czyli z gzikiem (twaróg ze szczypiorem) i moje kubki smakowe były zadowolone. Ceny jak na zapiekanki z ziemniaków, które drogie nie są, mogłyby być trochę niższe, ale generalnie lokal do polecenia. Ja na pewno tam wrócę, by spróbować jeszcze innych dań z karty. Aha, mają tam też dobry kompot.

    Data wizyty w lokalu: 12 maja 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Lacocina 66 recenzji

    04.08.2014, 19:12 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pyra tu, pyra tam

    Coś jest w powiedzeniu "poznańska pyra" :). Jedną z głównych atrakcji kulinarnych tego miasta, są bowiem ziemniaki, zwane potocznie pyrami :). Jednym z miejsc, w których możemy zakosztować różnych wariacji na ich temat, jest właśnie Pyra bar.
    Pierwsze co przyciąga uwagę to wystrój wnętrza- choć jest przeciętny, to lokal jest bardzo schludny, a na ścianach wiszą ciekawe i śmieszne plakaty- oczywiście powiązane z tematem ziemniaków. Dodatkowo możemy usiąść w środku lub na zewnątrz w małym ogródku.
    Po wybraniu stolika, zaglądamy w kartę. I tutaj pojawia się szeroki uśmiech na ustach (w niektórych przypadkach nawet tzw. "banan")- no bo jak tutaj się nie ucieszyć, gdy można zjeść na przykład:
    -kurczaka Cukinsyna - czyli zapiekane talarki z sosem pomidorowo-śmietanowym, z cukinią, kurczakiem, czarnymi oliwkami i zapieczoną z wierzchu mozzarellą.
    - broKurową - tutaj z kolei w towarzystwie ziemniaków mamy brokuła, oczywiście kurczaka, mozzarellę i sos beszamelowy.
    - albo zBoczka - czyli wersję z wędzonym boczkiem.
    Dla tych, którzy mięsa nie lubią/ nie jedzą są też wersje wegetariańskie, jak choćby PORcięta na camemberta. A ci, którzy lubią ryby też znajdą coś dla siebie- Pyrania to zapiekanka ziemniaczana z kawałkami mintaja, z sosem koperkowo-cytrynowym.
    Porcje do wyboru mała- ok.300 g lub duża 500 g. I tutaj moja uwaga- jeśli jesteście głodni- bierzcie porcję dużą- różnica w cenie tylko 4 złote. Jednak jeśli macie ochotę jeszcze czegoś spróbować- radzę wziąć porcję małą.
    Oprócz wspomnianych już zapiekanek możemy zamówić placki ziemniaczane- same lub z dodatkami (również typowo mięsnymi- ja polecam kuraka na lazurowym- oczywiście jeśli lubicie ser Lazur; rybnymi lub całkowicie wege). A i są też placki na słodko- np. pyranek lub pyranoja:). Porcje w obu przypadkach- tych na słono i na słodko- są naprawdę solidne.
    Jest też kącik regionalny- czyli coś, co spróbować trzeba. A więc przede wszystkim pyry z bzikiem- czyli kawał ziemniaka z gzikiem; kluski szare (ale jare, jak napisano w menu) z duszoną kapustą i boczkiem (lub w wersji wege) no i wreszcie baby ziemniaczane (już sama nazwa zachęca do spróbowania- baba od rzeźnika lub baba z warzywniaka).
    W ofercie jest i coś dla dzieci,są też i sałatki oraz zupa dnia. No i codziennie inny frykas na słodko:).
    Jest więc w czym wybierać i szkoda tylko, że nie da się spróbować wszystkiego na raz :).
    Co do samych dań- miałam przyjemność spróbować zapiekankę Cukinsyna, brokurową, kuraka na lazurowym oraz pyry z bzikiem.
    Zacznę od końca- gzik to potrawa typowo wielkopolska- twaróg ze śmietaną, szczypiorkiem lub cebulą podawany z ziemniakiem w mundurkach- danie to jest dobre, ale specyficzne. Nie każdemu może się spodobać takie połączenie- to kwestia gustu moim zdaniem.
    Placki ziemniaczane były super- nie twarde, nie "miętkie"- takie w sam raz, a w towarzystwie z filetem z kurczaka i serem lazur były pyszne.
    Jeśli zaś chodzi o zapiekanki- no tutaj jest trochę gorzej jednak. Bo chociaż nazwy są cudowne, to jednak czegoś brakuje. Mianowicie soli!! Ja rozumiem, nie każdy lubi, ale jedząc tą zapiekankę (cukinsyna i próbując zapiekankę koleżanki- brokurową) wiem jedno- ziemniaki były nie słone... przez co moim zdaniem danie wiele straciło, bo było trochę mdłe. Ale oczywiście można sobie samemu dosolić, więc całkiem źle nie jest.
    Ogólnie moje wrażenia są pozytywne i na pewno jeszcze tam wrócę, kiedy będę w Poznaniu. Bo można się dobrze najeść i nie wyjść z całkiem pustymi kieszeniami (chociaż zważywszy na to, że ziemniaki są tanie- dania mógłby być o te kilka złotówek tańsze).
    Obsługa miła, chociaż kolejka trochę duża. No i na danie trzeba trochę poczekać, ale taka informacja jest też zawarta w samym menu.

    Data wizyty w lokalu: 02 sierpnia 2014

    5 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Inkwizytor 70 recenzji

    26.02.2014, 18:22 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    A to cukinsyny!

    Jeśli Poznań - to pyry. Ewentualnie kaczka z modrą, ale teraz nie o tym. Przepyszne pyry podają w PyraBarze, w postaci frytek i - przede wszystkim - zapiekanek.
    Zapiekanki ziemniaczane są spore i sycące, w dodatku smakowite i niezwykle aromatyczne. Autorzy karty popisali się poczuciem humoru, zatem, rechocząc, możemy zamówić "Kurczaka Cukinsyna" z cukinią, "BroKurową" z kurczakiem i brokułami, czy też przepysznego "zBoczka" z boczkiem. I cebulką. Czym jest "Pyranek" czy też "Pyranoja" każdy przekonać może się na miejscu. Grzechem też byłoby nie wziąć "Pyr z bzikiem" czyli gzikiem vulgo twarożkiem z cebulką, oraz poznańskich szarych klusek. Do popicia serwują wyśmienity, schłodzony, kwaskowaty kefir oraz, jeśli akurat sezon, koktajle owocowe.
    Zatem po zwiedzeniu Poznania, a zwłaszcza obejrzeniu "słynnych wrocławskich koziołków" można zasiąść w wuchtą wiary w PyraBarze i zaordynować plyndze. Wymotane z gzikiem. Albo bez. Tej!

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Miss_Curry 15 recenzji

    10.08.2014, 17:07 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mocno obniżyli loty...

    Niedzielna wizyta w Pyra Barze zakończyła się niestety sromotną klęską tamtejszych kucharzy. Wobec braku koktajlu (jeszcze nie zrobiony) oraz kuraka na lazurowym (po prostu nie ma), zamówiłyśmy z mamą:

    * Małą zapiekankę cukinsyn. Prezentowała się bardzo ładnie w miseczce, straszliwie rozczarowała smakiem, a w zasadzie jego kompletnym brakiem. Zero soli, zero jakichkolwiek przypraw, wszystko zamiast zapieczone było ugotowane (surowa cukinia puściła sok i zalała danie). Całość była niejadalna, a szkoda - kompozycja dobra, wykonanie tragiczne.
    * Placki ziemniaczane z gulaszem czyli PyraHungry szczególnie polecone przez kelnerkę - placki cienkie i niczym nie wyróżniające się, a gulasz... to jakby podgrzana pasta pomidorowa z kartonika (oj, łatwo poznać ten smak...) z kilkoma kawałkami tłustego, najniższej jakości mięsa, które można było jedynie odsunąć z niesmakiem na bok. Podobnie jak cukinsyn danie cierpiące na całkowity brak przypraw.
    * Kompot rabarbarowo-jabłkowy - ciepły (na dworze 30 stopni, w lokalu brak klimatyzacji lub jest ona niesprawna) i zbyt słodki.

    Obsługa niby miła, ale apeluję do kelnerki, aby nie polecała PyryHungry wcześniej jej nie spróbowawszy. Kiedyś lubiłam tu wpadać między innymi na smacznego korsarza, jednak tym razem jestem tak rozczarowana, że już nigdy w PyraBarze się nie pojawię.

    Data wizyty w lokalu: 10 sierpnia 2014

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • demonika_ 4 recenzje

    02.09.2014, 13:49 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pyrnie... yyyy Pysznie :).

    Dla smakosza pyr, Pyra Bar to miejsce idealne. Krótko - najlepsze frytki jakie dotychczas jadłam, pyry z gzikiem smaczne, szare kluchy jak u mamy. Podają też pyszny kompot, my piliśmy chyba z jabłek. Wystrój bardzo przyjemny, wygodne kanapy zachęcają do pozostania dłużej, zwłaszcza w niedzielne popołudnie. Obsługa bardzo sympatyczna. Szkoda, że nie mają opcji zamówień na wynos.

    Data wizyty w lokalu: 02 września 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • majorKorosz 1051 recenzji

    21.02.2013, 13:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zboczek, cukinsyn i reszta

    "Pyra Bar" okazał się miejscem idealnym na sprawny, smaczny i niedrogi posiłek dla naszej grupy. Zaprowadziła nas tu ulotka z hostelu. Wnętrze skromne, ale pełne sympatycznych zaułków. Obsługa zdecydowanie na swoim miejscu (szczególnie pozdrawiam bufetową w okularach). Z opartego na ziemniakach menu wybraliśmy cukinsyna - kurczak, cukinia, ziemniaki; zboczka - ziemniak zapieczony w boczku (podawany w głębokim talerzu); śledzionka - ziemniaki ze śledziem. Świetna była także zupa ogórków oraz placki ziemniaczane bez dodatków, znane tu jako samotne. Ziemniaki podają tu w garniturze, pocięte w grube plastry. Panuje bardzo przyjacielska atmosfera. Przez cały czas raczej gwarno (byliśmy pod wieczór, a następnego dnia w porze obiadowej). Polecam wszystkim podczas wizyty w Poznaniu zwiedzenie "Pyra Baru" jako punkt obowiązkowy. Chwalę także za poczucie humoru na odcinku nazewnictwa potraw.

    Data wizyty w lokalu: 16 lutego 2013

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Jula1990 4 recenzje

    17.06.2014, 13:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Trochę za wysokie ceny biorąc pod uwagę używane produkty

    Ogólnie spoko - jest całkiem smacznie, obsługa miła, wystrój nawet ciekawy. Jedynym mankamentem są moim zdaniem ceny. Porcja pieczonych ziemniaków (2 duże ziemniaki + sos - majonez, boczek, ogórek konserwowy) to bodajże 13 zł. Myślę, że jak na taki zestaw marża narzucona zbyt duża. Cena zużytych produktów to jakieś 4 zł + "robocizna" (której umówmy się, też nie za wiele) razem mogą kosztować ok. 6, 7 zł. Gdyby to samo danie sprzedawać już chociażby za 10 zł, wrażenie byłoby dużo lepsze (niby tylko 3 zł różnicy, ale wiadomo 3 zł tu, 3 zł tam :)). To samo tyczy się cen zapiekanek. No ale wiadomo - markę sobie już trochę wyrobili, więc i ceny wyższe (zdaje mi się, że kiedyś było taniej). Mimo to raz na jakiś czas jak najbardziej można się tam wybrać, bo miejsce jest całkiem przyjemne.

    Data wizyty w lokalu: czerwiec 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • enii 6 recenzji

    12.04.2014, 22:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Fajnie i smacznie

    Byliśmy w Pyra Bar Jeżyce, superwystrój, MEGA sympatyczna obsługa, zamówiliśmy dużą porcję zapiekanki ziemniaczanej i faktycznie można się nią najeść do syta, zapiekanka była z boczkiem, jak dla mnie - fanki smaków, była mało doprawiona i oprócz sporej ilości śmietany, boczku było trochę za mało. Ale było to smaczne. Myślę, że następnym razem zjemy placki ziemniaczane ;).

    Data wizyty w lokalu: 09 kwietnia 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • LuxLisbon 40 recenzji

    22.11.2013, 21:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Polecam zwłaszcza przyjezdnym

    O tym, że Poznań słynie z ziemniaków (a raczej pyr ;)) wie pewnie każdy, kto choć trochę interesuje się kuchnią polską. Jako że uwielbiam wszelkiego rodzaju kluski, zapiekanki i frytki, zazwyczaj odwiedzam Pyra Bar podczas wizyt w stolicy Wielkopolski.
    Przejdźmy do rzeczy. Podczas pierwszej wizyty zamówiłam zapiekankę z warzywami. Niestety byłam nią nieco rozczarowana. Powodem mojego niezadowolenia było słabe doprawienie. Potrawa była niemalże bez smaku. Posmakowała mi za to pyra z gzikiem, którą zamówiła moja przyjaciółka. Ziemniak był idealnie upieczony, do tego pyszny twarożek z cebulką i trochę masła - pychota!
    Podczas drugiej wizyty skusiłam się tylko na frytki. Były rewelacyjne!
    Wystrój nie powala, ale jest dość oryginalny. Obsługa w porządku. Polecam zwłaszcza turystom, którzy chcieliby poznać prawdziwie wielkopolskie smaki :).

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kFiat 27 recenzji

    13.11.2013, 10:19 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Punkt obowiązkowy na kulinarnej mapie Poznania

    Zachęcony opiniami, głodny i lekko zmarznięty zaszedłem i nie żałuję.
    Miejsca niezbyt wiele, ludzi dużo, ale udało się przycupnąć przy małym stoliczku.
    Dziewczyna wybrała zapiekankę broKurową, ja zBoczka.
    Obie pycha, do tego gęsty kefir.
    Obsługa sympatyczna, zorientowana w temacie.
    Wystrój przeciętny, choć opisane wcześniej durszlaki jako abażury lamp - bomba :).
    Zdecydowanie polecam.

    Data wizyty w lokalu: 11 listopada 2013

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Poznań

Ładowanie wyników...