Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Empatia

gdzie jesteś? województwo: łódzkie miejscowość: Łódź , dzielnica: Śródmieście
3.0
liczba opinii: 10 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 2 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

ul. Narutowicza 51 90-127 Łódź (wejście od ul. Knychalskiego)
tel: 509-364-786
typ lokalu: restauracja typ kuchni: międzynarodowa cena dania głównego: 20 - 40 zł

opinie gastronautów (10)

  • Mana26 48 recenzji

    23.10.2013, 20:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wygląda lepiej niż jest w rzeczywistości ;(

    Wystrój jest spoko. Pani kelnerka jest roztrzepana i "sucha". Zamówiłyśmy grillowane filety kurczaka z frytkami i bukietem surówek. Do picia kompot i herbata. Kompot spoko. Zamiast frytek wzięłyśmy ziemniaki pieczone i kaszę gryczaną. Pani przyniosła mi to co chciałam, natomiast mojej Mamie zamiast grillowanego kurczaka, kurczaka w panierce. Kelnerka przeprosiła, spytała czy zamienić, ale Mama odmówiła i zabrała się za jedzenie. Okazało się, że filet jest surowy. Poprosiłyśmy więc, żeby go dopiec. Kobieta zrobiła to i po chwili czekania przyniosła już dobre mięso. Porcja dość duża. Kasza sucha (bez sosu). Buraczki i marchewka bardzo dobre. Reszta dobra, choć mięso trudno się kroiło. Jest wi-fi i WC. Dostałyśmy rabat za te dwie pomyłki. Ceny w porządku. Wybaczyłyśmy restauracji i wyszłyśmy po zapłaceniu.

    Data wizyty w lokalu: 22 października 2013, godz. 14:30

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • annaznasie 47 recenzji

    14.04.2013, 16:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Gorzej niż w niektórych "obiadach domowych"

    Minęły już trochę czasu, a ja ciągle żałuję, że poszliśmy do tego lokalu. Zaraz po wejściu mieliśmy ochotę zrezygnować i udać się do innej restauracji, ale byliśmy głodni i zdecydowaliśmy się jednak zostać. Mieliśmy ochotę zjeść dobry, zdrowy posiłek, nic z tego nie wyszło. Już początek był fatalny. Na szczęście tylko jedno z nas zamówiło zupę, więc dzięki temu porażka była pojedyncza zamiast potrójna. Nigdy w życiu nie jadłam tak słonej zupy (kartoflanka). Na samo wspomnienie źle się czuję, chociaż spróbowałam tylko dwie łyżki. Zamówiłam bryzol z kaszą gryczaną i buraczkami. Kasza była sypka, buraczki poprawne w smaku. Kotlet po cygańsku z ziemniakami pieczonymi na średnim poziomie. Natomiast halibut, podobno z grilla, to prawdziwa porażka. Myślę, że nawet kpina z klientów. Okazało się, że za 19 zł można zjeść stek z ok. 20-30 gramami źle doprawionego, prawie surowego mięsa. Razem z przesolonymi ziemniakami i surówką to pseudo danie kosztowało ok. 30 zł. Szkoda gadać. Oczywiście wzięłam pod uwagę, że korzysta się tu z produktów z gospodarstw ekologicznych, ale nie jestem pewna, czy uzasadnia to aż tak wysoki poziom cen jak na lokal, którego zdecydowania nie powinno nazywać się restauracją. Ponadto w tym przypadku ekologicznie nie znaczy zdrowo. W karcie jest bardzo mało lżejszych dań, obecny w niej ryż brązowy oczywiście się skończył, a zapowiadane na stronie internetowej używanie mąki pełnoziarnistej i innych zdrowych produktów można włożyć między bajki.
    Wystrój też nieciekawy. Najbardziej zapamiętałam okropną lampkę na stole, która miała podarty klosz i powinna już dawno być wyrzucona.
    Nigdy już tam nie wrócimy. Więcej takich miejsc, a kuchnia polska po czeskiej i niemieckiej będzie mi się kojarzyć jako jedna z najgorszych. A przecież zdecydowanie tak nie jest.

    Data wizyty w lokalu: 13 kwietnia 2013

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ninks 99 recenzji

    28.12.2012, 13:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miejsce pełne empatii :)

    Do Empatii wpadliśmy po krótkim internetowym szukaniu miejsca na śniadanko - miejsce było niedaleko centrum i serwowało tak pożądaną przez nas tego dnia jajecznicę - powiem wprost, mieliśmy sporawego kaca :) Wnętrze urządzone przyjemnie w jasnym drewnie i przystrojone sporą ilością białych dekoracji świątecznych. Lokal jest "eko" - dostępne są tam jajka od "szczęśliwych" kur, sok z brzozy itp. a na ścianach wiszą certyfikaty jakości, w które nie wczytywałam się zbytnio - uwierzyłam na słowo. Jajecznicę dostaliśmy względnie szybko, tosty były nieco za suche, ale zjadliwe, kawę podano w porcelanowych filiżankach z babcinej zastawy - stylistyka generalnie bardzo nie moja, ale tego dnia działała ona - podobnie jak nazwa lokalu - kojąco na nasze sponiewierane ciała i dusze.
    W okolicy południa do lokalu wparowała spora grupka młodzieży okołogimnazjalnej - widocznie miała wykupiony tam obiad. To był znak, że na nas już czas.
    Miejsce wspominam miło, ale bez specjalnych zachwytów. Jak ktoś jest na Narutowicza i chce w miarę tanio zjeść - polecam.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • cwaniara 6 recenzji

    30.08.2012, 13:05 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miło i dobrze

    Jako, że często bywam w okolicy Narutowicza, zdarzyło mi się już jadać w Empatii. Jadłam już pierogi, schab i zupy. Restauracja jest bardzo przytulna i pracują tam naprawdę mili ludzie. Co do jedzenia to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że pierogi w Empatii są niemal tak dobre, jak te u mnie w domu. No i moje ulubione mięso schab, który w Empatii przyrządzany jest naprawdę doskonale. Nie dość, że jest tam tanio to jeszcze obowiązuje zniżka studencka. Student naje się tam za naprawdę niewielkie pieniądze. Polecam gorąco!

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Bucetafuriosa 47 recenzji

    25.10.2011, 21:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mały lokalik z kuchnią "eko" - prawda, czy chwyt reklamowy?

    Nie jest to moja pierwsza wizyta w Empatii. Poprzednie nie wyryły mi się niczym szczególnym w pamięci.
    Lokal jest mały i strasznie ciasny (1 salka). Odczucie ciasnoty potęgują masywne czteroosobowe stoły.
    Dziś odwiedziłem "Empatię" w pojedynkę. Wszystkie stoły (w liczbie ok. 8) zajęte były przez obiadujących singli, w międzyczasie do lokalu weszły dwie pary - jedna zrezygnowała z pozostania; drugą - zaprosiłem do swojego stolika (okazali się dwójką bardzo miłych studentów z UM).
    Wystrój - rzecz gustu - osobiście nie przepadam za przeładowanymi bibelotami wnętrzami. Podobnie zastawa - babcina - rodem z "salonowej" serwantki. Uproszczenie formy, w mojej ocenie, mogłoby wyjść "Empatii" na dobre.
    Najważniejsze: menu. De facto restauracja posługuje się dwoma menu: jedno to stałe (pani kelnerka uprzedziła, że nie wszystkie dania z tego menu są dziś dostępne) i drugie - dość bogate - menu dnia. Zastanawia mnie celowość tego zabiegu.
    "Empatia" reklamuje się jako restauracja serwująca dania domowe przygotowane z prostych i wyłącznie z naturalnych produktów. Wiele dań w karcie oznaczonych jest jako "eko". Prawda, czy chwyt reklamowy?
    Skuszony, zamówiłem rosół z "kurki zielononóżki" - znaczy z naturalnego chowu z domowym makaronem. Rosół był przyzwoity, choć bardzo przeciętny w smaku. Jedno mogę stwierdzić. Zupa nie była z proszku! Jako drugie danie zamówiłem pierogi z pieczarkami, jako dodatek polecono mi tradycyjny zestaw surówek. Pierogi były domowej roboty, choć - niestety - mrożone. Zestawowi surówek nie poświęcę czasu, nie warto.
    Zamówienie poprzedził sok ze świeżych pomarańczy (do wyboru w menu dnia było kilka soków ze świeżych owoców i 1 warzywny), a zakończyła czarna kawa. Rachunek wyniósł mnie nieco ponad 40 zł.
    Dodatkowym atutem restauracji może być wczesna godzina otwarcia - 9:00 oraz możliwość spożycia kilku do wyboru zestawów śniadaniowych. Nie próbowałem. Nie oceniam. Obiecuję zajrzeć kiedyś do "Empatii" na śniadanie. Nie omieszkam opisać wrażeń!

    Data wizyty w lokalu: 25 października 2011, godz. 16:00 - 17:00

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mistrall 1 recenzja

    29.10.2012, 17:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo słaba obsługa

    • Nie ma za dużo dań wegetariańskich (tylko naleśniki ze szpinakiem).
    • Po wejściu nikt nie podszedł do nas przy wejściu, ale ochoczo zajęliśmy miejsca przy stoliku czekając na kelnerkę – zajęło to ponad 5 min, aby dostać menu.
    • Kelnerka zebrała zamówienie, choć szkoda, że nie miała wiedzy z jakich warzyw są robione państwa soki eko (poza tym, że różne)
    • Żałuję też, że nie te eko soki nie są „świeże” soki tylko "z butelki" jak to nam kelnerka objaśnia.
    • Kelnerka zapytana nie podała nam też informacji o czasie oczekiwania , zamiast tego dostaliśmy informację, którzy inni goście dostaną główne danie przed nami.
    • Nie była też pewna, które surówki są dostępne w danym dniu.
    • Muzyka w lokalu nie pasuje do klimatu polskiej kuchni domowej (zamiast tego jakieś radio) szkoda, że nie jest to jakaś folkowa, bądź choćby chilloutowa muzyka.
    • Kelnerka wyglądała jakby była pierwszy dzień w pracy, bardzo zestresowana. Szkoda, bo udziela się to gościom.
    • Pierwszy zamówiony napój dostałem dopiero po zupie.
    • W lokalu jest WIFI i to super – natomiast kelnerka nie wie jakie jest hasło do Wiki aby z niego skorzystać (tzn. kelnerka podała hasło, ale błędne – po czym dodała, że jej na tym haśle też zazwyczaj nie działa).
    • Główne danie (drób nadziewany brokułami) to bardzo dobre danie. Nie dostałem co prawda oczekiwanej surówki z marchwi (bo nie było danego dnia). Ale naprawdę muszę pochwalić kucharza za drób – Pyszności!
    • Niestety, naleśniki ze szpinakiem dla mojej żony były podane z jakiegoś powodu chłodne.

    Data wizyty w lokalu: 28 października 2012

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Keddar 248 recenzji

    21.05.2011, 21:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    3 x tak

    Restauracja Empatia jest czynna od godziny 9, co czyni ją dogodną przystanią dla wszystkich rannych ptaszków, które błąkają się po Łodzi. Dodatkowo to miły, przytulnie urządzony kameralny lokal z dobrą obsługą. Ale najważniejsze jest jedzenie, mimo, iż jadałem w różnych miejscach lepiej, to jednak tam znalazłem kuchnię prostą i świeżą (kotlety są rozbijane po zamówieniu i na bieżąco smażone), w doskonałych cenach (obiad, surówka i coś do popicia około 40 złotych). Ogólnie chciałbym, żeby w Warszawie było więcej takich bezpretensjonalnych lokali z dobrym jedzeniem i świetnymi cenami. Podsumowując: tak za wystój, tak za obsługę i tak za jedzenie. Na pewno wrócę!

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Alma_ 26 recenzji

    04.05.2010, 10:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Domowo i przytulnie

    Miejsce magiczne.
    Malutkie, klimatyczne, ciepłe.

    Jedzenie, jak domowe, duży wybór, właściwie wszystko pyszne - to jedna z naszych ulubionych restauracji, nigdy nas nie zawiedli. Szczególnie polecam schab saute w towarzystwie kapustki zasmażanej (to dla tradycjonalistów), jambalaya, też niczego sobie.

    W Śródmieściu i okolicy przemiła obsługa dowozi jedzenie do domu.

    W menu śniadania, dania "na mały głód", makarony, sałatki, dania "na duży głód", desery, koktajle.
    A poza menu - kucharz jest gotowy podjąć wyzwanie i przygotować to, na co akurat mamy ochotę.

    Cenowo bardzo przystępnie, spokojnie można najeść się za kilkanaście złotych, choć można też spróbować przepiórek :). Polecam.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Orgrim 1 recenzja

    01.11.2010, 02:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miło, tanio (w miarę) i smacznie

    Od pewnego czasu często zdarza mi się odwiedzić Restaurację "Empatia". Ze względu na permanentny brak czasu zawsze wpadam w tam biegu i zazwyczaj wybieram coś, co jest polecane w danym dniu. Podczas mojej pierwszej wizyty w omawianym lokalu skusiłem się na żurek oraz na dewolaja z frytkami + kompot. Żurek zdarzało mi się jadać lepszy. Niestety trochę za bardzo był przyprawiony czosnkiem. Ponadto kiełbasa była kiepskiej jakości. Natomiast dewolaj już bardzo ok i, co ważne, przygotowywany na świeżo. Podczas drugiej wizyty skusiłem się barszcz czerwony z uszkami, który mogę polecić. Na drugie natomiast wybrałem bitki wieprzowe z kaszą gryczaną + surówka z białej. Wszystko na plus. Trzecia wizyty przebiegła pod znakiem pieczeni wieprzowej. I tu niestety minus.
    Jeśli chodzi o wystrój, to knajpa jest zrobiona z gustem. Ceny w sam raz jak na łódzkie warunki. Miłe są szczególnie zniżki dla studentów. Obsługa... hm właściwie jej rola sprowadza się do przyjęcia zamówienia i podania posiłku, ale mnie to akurat szczególnie nie przeszkadza.
    W każdym razie polecam.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • paczekzdziurka 1 recenzja

    26.05.2010, 19:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie polecam...

    Nie wiadomo od czego zacząć...
    Dzień w Empatii podzielony jest na 3 części, śniadanie, obiad i kolacje...niestety nie jest to napisane w internetowej karcie dań. Wybrałam się tam z myślą Jambalaji, niestety kelnerka uprzejmie zawiadomiła mnie, że w porze obiadowej nie podają tej potrawy i musiałabym czekać ok 1h. W porządku, każda restauracja rządzi się własnymi prawami, lecz dania z karty obiadowej również nie były dostępne. Pech.
    Zamówiłam barszczyk, którego smaku nie poczułam przez nadmiar pieprzu.
    Na drugie danie polecano pierś z kurczaka nadziane szynką i serem (mortadela, do tego serek topiony, a i w kotlecie panierka była dwa razy grubsza niż sam kotlet), do tego wzięłam sałatę z pomidorem i ogórkiem. Sałata wyglądała jakby nieapetycznie, była pognieciona. Do tego kompocik, który smakował jak woda z sokiem. A wszytko umilały brudne ściany. Także nie polecam. Lokal pasuje na jadłodajnię, a nie na Restaurację.

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Łódź

Ładowanie wyników...