Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Karczma Leśniczanka

gdzie jesteś? województwo: warmińsko-mazurskie miejscowość: Wielbark
3.0
liczba opinii: 14 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

ul. Kopernika 24 12-160 Wielbark (tuż za tartakiem Ikea)
tel: (89) 621-81-65
typ lokalu: karczma, zajazd typ kuchni: naleśniki, polska, dziczyzna cena dania głównego: poniżej 20 zł
godziny otwarcia
menu

opinie gastronautów (14)

  • marti 14 recenzji

    22.08.2013, 15:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wyszliśmy głodni

    Do Leśniczanki zawitaliśmy w porze obiadowej z 2 małych dzieci. W karcie od razu zwróciliśmy uwagę na ostrzeżenie o długim czasie oczekiwania, choć gości dużo nie było. Zamówiliśmy 3 potrawy, które wydawały nam się najszybsze w przygotowaniu i podaniu: pasztet z dziczyzny, smażone okonki bez żadnych dodatków i panierowany kotlet drobiowy z frytkami dla dzieci (poprosiłam by podano go w pierwszej kolejności). Pani kelnerka ostrzegła by nie brać pierogów (na które mieliśmy ochotę), bo na nie czeka się naprawdę długo. Po godzinie oczekiwania nie wytrzymałam i zapytałam kelnerkę co z daniem dla głodnych dzieci, usłyszałam że tu się pracuje, a nie czyta książki, więc mam czekać dalej. 15 minut później mój mąż wstał by wyjść, wtedy na stół wjechała ryba. Zamówiłam małe, smażone okonki, dostałam jakiegoś olbrzyma. Co to takiego zapytałam? Udało się znaleźć dla Pani taką dużą odpowiedziała kelnerka :). Dzieci wciąż czekały, 10 minut później wjeżdża kotlet z frytkami, co z pasztetem, pytamy? Zapomniałam powiedzieć, że pasztetu nie ma odpowiedziała pani. Bez komentarza.... Mój mąż wyszedł głodny po 1,5 godz. oczekiwaniu. Mimo dużego terenu brakuje też placu zabaw dla dzieci.

    16 z 22 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Rybainna 1 recenzja

    11.03.2014, 10:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ciekawe doświadczenie

    W niedzielne popołudnie pojechaliśmy na małą wycieczkę - trzy osoby dorosłe i dwoje dzieci. Na jedzenie czeka się dość długo, ale zostaliśmy o tym poinformowani, więc nie byliśmy spięci choć głodni. Karczma jest tak kolorowa, ciekawa, że jest na czym oko zawiesić - zwłaszcza dla dzieci. Papugi, chomik, jaczur.... Trzy kelnerki. Dwie zwinne jak sarenki, sympatyczne i jedna Pani z miną cierpiętnicy. Zamówiliśmy dla dzieci kotlet z piersi, frytki, dla dorosłych gołąbek z jelenia, ja zamówiłam wieprzowinę panierowaną, a dostałam zawijaniec schabowy z grzybami, cóż... zjadłam. Kelnerka nie zapisuje zamówienia bierze na pamięć, ale jest tak urocza, że wybaczam. Poza tym był smaczny jak i wszystkie potrawy. Nawet ziemniaki smakowały wyjątkowo. Minusy - brak możliwości płacenia kartą! Dobrze, że uzbieraliśmy monetami tyle ile trzeba, ale na napiwek dla Sandry zabrakło (sorry). Wolałabym wiedzieć ile zapłacę z góry, a tak ziemniaki osobno, surówki płatne osobno... wychodzi drogo. Po około 27 zł na głowę. Zwłaszcza za pierś, frytki i pepsi. Przy wyjściu ciasta, rogaliki, chleb. Do kupna czy degustacji??! Ludzie jedli wychodząc z lokalu :).

    Data wizyty w lokalu: 09 marca 2014

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pawel86 8 recenzji

    25.07.2013, 15:04 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobrze, ale nie rewelacyjnie :)

    Będąc w okolicy postanowiliśmy zawitać do "Leśniczanki". Nie ukrywam, że jedynym powodem były Kuchenne Rewolucje i chęć sprawdzenia jak to wygląda naprawdę.

    Parking przed karczmą prawie pełen. Z zewnątrz budynek robi dobre wrażenie. Są kwiaty, jest po prostu ładnie. W środku nieco gorzej. Nie jest brzydko, ale panuje jakiś totalny misz-masz. Nie czułem się jakbym był w lesie, albo chociaż w miejscu blisko lasu.

    Jedzenie. Na przystawkę pasztet z jelenia. Był przepyszny! Główne danie: moja towarzyszka wzięła bitki z dzika z kaszą perłową. Bardzo dobre, duża porcja. Ja wziąłem schabowego z dzika. Niestety był twardy i suchy. Może tak miało być, ale mi nie smakowało. Do picia wzięliśmy sok, niestety był z tych tańszych.

    Kelnerki pracowały dobrze, ale nie dawały rady. Nas na dzień dobry szybko obsłużono, ale już po jedzeniu długo nikt się nami nie interesował. Inne osoby na samą kartę czekały dość długo. Sytuacji nie zmieniło to, że gości obsługiwała też sama pani właścicielka. Po prostu personelu było za mało.

    Jedyne co mi się w "Leśniczance" totalnie nie podobało to toalety. Nie były brudne, ale wymagają remontu gdyż stwarzają poczucie nieświeżości. Niestety.

    Tak czy inaczej, jeśli zawitamy w te okolice to karczmę na pewno odwiedzimy, bo można tam zjeść smacznie :).

    Data wizyty w lokalu: 14 lipca 2013

    6 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Krecikowa 1 recenzja

    03.02.2014, 21:04 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo typowa wiejska karczma

    Dziś z mężem obchodziliśmy 18-tą rocznicę ślubu, mąż zabrał mnie właśnie do tej karczmy. Pierwsze wrażenie po wejściu było dla mnie bardzo pozytywne. Nie mogłam się oprzeć zwiedzenia i porozmawiania z właścicielką na temat karczmy. Jedzenie pierwsza klasa, zamówiłam zupę z grzybów leśnych w śmietanie, polecam, rewelacja, na drugie zamówiłam gołąbka z mięsem jelenia, pieczone ziemniaczki i marchew z chrzanem. Mimo, iż nie dostałam ziemniaczków, bo kelnerka zapomniała zamówić, reszta była przepyszna. Później podziękowałam kelnerce, że zapomniała o moich ziemniaczkach, bo tak się najadłam, że ziemniaków bym nie ruszyła. Mąż zamówił zalewajkę, trochę brak soli, ale była dobra, kotlety mielone z sarny z żurawiną, spróbowałam i naprawdę polecam. Deseru już niestety nie daliśmy rady zjeść :(. Następnym razem jak będziemy, a na pewno jeszcze tam pojedziemy, deser na pewno spróbujemy. Szczerze polecam, warto tam jechać i gwarantuję, że naprawdę można się najeść :).

    Data wizyty w lokalu: 03 lutego 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • czarnykot 5 recenzji

    22.07.2013, 11:31 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo przeciętne miejsce

    Zatrzymałem się w niedzielę w porze obiadowej, full parking, po drodze zdjęcia i reklamy z MG po rewolucjach. Chciałem szybko coś dobrze zjeść, ale... Długie oczekiwanie na kelnerki - chociaż poruszają się biegiem, zupa pomidorowa ciekawa, bo słodka z domowym makaronem, ale kotlet schabowy to porażkaaaaa, bardzo cienki, więcej panierki niż mięsa, suchy i niesmaczny. Surówka z buraczków i ziemniaki oki (ale to w sumie ciężko zepsuć). Ogólnie chyba liczba gości ich przerosła, więc zaczynają iść na ilość, a nie jakość. Może inne dania są lepsze? Dam im jeszcze jedną szansę.

    5 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Witam, naszą specjalnością jest dziczyzna i świeżutkie ryby, zapraszamy Pana na któreś z szerokiego wyboru z tych dań, a może uda się nabrać w stosunku do nas pozytywnych myśli. Do zobaczenia;)

    Data nadesłania odpowiedzi: 22.07.2013, 14:04
  • Lajkonik 28 recenzji

    02.01.2013, 20:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Źle trafiliśmy

    Wpadliśmy znienacka 10-osobową grupą i może to zdecydowało, że nie do końca udało się obsłudze nam dogodzić. Najpierw poinformowano nas, że skończył się tatar (zamówiony przez 2 osoby) po 10 min z ruskich pierogów jest tylko 3 porcje. Następnie okazało się, że w ruskich pierogach zamówionych przez dwie koleżanki niejedzące mięsa w środku w farszu są skwarki. Trzeba przyznać, że obsługa mimo kilku wpadek bardzo starała się jakoś ratować sytuację. Właścicielka (chyba) podała nam przeprosinową nalewkę, a schabowy podany po dość długim czasie był super! Ogólnie coś nie wyszło, ale damy Leśniczance jeszcze szansę. Aha: pomidorowa super, ale flaki za słone jak na mój gust.

    Data wizyty w lokalu: 30 grudnia 2012

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • legalglog 7 recenzji

    05.05.2013, 20:12 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Całkowite nieprzygotowanie

    Wpadliśmy tutaj wracając z majówkowego wypadu na mazury, skusiła nas liczba samochodów na podjeździe.
    Dużo ludzi, wiec spytaliśmy ile trzeba czekać na jedzenie na co słyszeliśmy 20 min.
    Niestety 20 minut czekaliśmy na Menu.
    Na zamówienie czekaliśmy 50 minut. W dużej knajpie z miejscem dla ok 100 osób pracowały dwie kelnerki.
    Kiedy po ponad godzinie obecności w restauracji wreszcie przyszło jedzenie - KLAPA, pasztet z jelenia to wielki kawał niezjadliwego mięsa, jedynie sos tatarki całkiem niezły. Zamówiliśmy m. in. kotlety schabowe, a dostaliśmy kotlety z kurczaka, niby mała różnica ale jednak.
    Najgorsze natomiast były zrazy zawijany, mięso żylaste nie dało się go nawet pokroić. Na szczęście po interwencji u kelnerki nie doliczono nam tego do rachunku.
    Osobiście radzę omijać to miejsce.

    Data wizyty w lokalu: 05 maja 2013

    9 z 9 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • annass 1 recenzja

    21.08.2013, 22:01 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
      nie oceniam
    • jakość / ceny

    Zakupy w sklepie

    Mój syn wracając z delegacji wstąpił do tej karczmy na obiad. Zadzwonił do mnie, że jest ona po kuchennych rewolucjach, bo ja często oglądam ten program, więc zaraz zajrzałam do internetu i zobaczyłam, że jest tam sklep z chlebem i wędzonymi rybami. A ponieważ z mężem jesteśmy smakoszami świeżo wędzonych ryb, więc poprosiłam syna aby nam zrobił zakupy. Kupił 2 chleby (po 8 zł), rzeczywiście bardzo dobre. Ale jeśli chodzi o ryby... Kupił sieję i pstrąga. Razem za wszystko zapłacił ok. 60 zł. Sieja była na wpół surowa i nie słona - od razu wyrzucona, pstrąg też nie słony, ale ponieważ cieńszy to lepiej uwędzony. Chyba ktoś się na tym nie zna, to może lepiej wycofać wędzone ryby ze sprzedaży, niż wyrabiać sobie złą opinię.

    Data wizyty w lokalu: 20 sierpnia 2013

    8 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Traperka 1 recenzja

    29.07.2013, 17:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ogólnie - porażka...

    Wracając z Węgorzewa 28.07.2013 r. o godz. 17.30 zajechaliśmy do Karczmy Leśniczanki na późny obiad (wcześniej wielokrotnie w niej bywaliśmy). Parking pełen samochodów, w środku i na tarasie tłoczno. W środku nieład, głośna muzyka, ogólne wrażenie bazaru.Toalety brudne, drzwi niedomykające się, brak papieru toaletowego i ręczników papierowych.
    A teraz o jedzeniu.
    Czas oczekiwania na posiłek od momentu zamówienia to ... 2 godziny, i tak jak było nas czworo, każdy z nas dostał posiłek w innym czasie. Jedliśmy zupę zalewajkę która była tak ostra, pieprzna, że bez popijania wodą ani rusz.
    Moja siostra z mężem jadła zrazy i chyba był to jedyny dobry wybór, mięso było miękkie i bardzo smaczne (podobno). Natomiast schabowy zamówiony przez mojego męża był odgrzewany, bardzo suchy, mały i cienki że Warszawę widać. Wszystko przerósł mój smażony świeżutki szczupak z frytkami.
    Dostałam kawałek (ok 15 cm) zasmażonej na wiór ryby z dużą płetwą ogonową, w dodatku ryba była bardzo dziwna bo miała mięso tylko z jednej strony ości, natomiast z drugiej była tylko sucha zasmażona panierka z mąki,
    (mam wrażenie, że ktoś się ze mną tą rybą podzielił, na rachunku było jej 320 gram), do tego zimne i miękkie frytki- bardzo niesmaczne. Szczupak ten wyceniony został na 40 zł (bez frytek i surówki). Przeżyłam szok. Oczywiście zwróciłam uwagę kelnerce przy płaceniu rachunku na jakość tego dania i o dziwo zostało ono odliczone od mojego rachunku.
    O wystroju - kotyliny z kerpiny i papiru wymagają wymiany, są brzydkie i kiczowate.
    Ogólnie czuję niezadowolenie i niesmak. Myślę, że więcej tam nie zajedziemy na obiad jadąc lub wracając z pięknych Mazur.

    10 z 16 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Witam, rozumiem, że w innych restauracjach w których Państwo bywacie przy obłożeniu 100% dostajecie jedzenie w ciągu 10 min.. hmm cóż na pewno jest świeżo i smacznie, proszę nam podać jakie to restauracje a z przyjemnością pojedziemy się od nich uczyć. Pozdrawiam

    Data nadesłania odpowiedzi: 30.07.2013, 10:06
  • argentum 1 recenzja

    26.07.2013, 00:24 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jedzenie poprawne, ale bez efektu wow

    Wracając z Mikołajek, wraz z żoną poczuliśmy się głodni, moja najdroższa Jolanta wspomniała coś o restauracji po drodze i Kuchennych Rewolucjach... mimo, że nie cierpię zarozumiałej Magdy Gessler postanowiliśmy sprawdzić jak dają jeść. Jest piątek 26 lipca 2013 r, godzina około 19, parking prawie pusty, przy schodach wejściowych tli się "wędzarnia" żona komentuje "pewnie tak jak w Sopocie, ryby wędzone kupują w hipermarkecie, a dla ściemy rozpalają wędzarnie i niby wędzą..." odpowiedź jest w menu żadnej rybki wędzonej restauracja nie ma w ofercie czyli nie wędzą, ale i nie kupują w hipermarkecie ten dym to tylko ściema pod naiwnego turystę... że niby praca wre :) marketing, marketing, marketing . Po wejściu do lokalu totalne pustki, a mimo tego dojrzałem niesprzątnięty stolik z brudnymi naczyniami po poprzednich gościach. Zasiedliśmy przy stole i czekamy na sali pojawia się fajna i pełna życia dziewczyna (kelnerka) żona komentuje " kelnerka wygląda na całkiem miłe dziecko". Otóż dziewczę okazuje się córką właścicielki/szefowej, zwraca się do "szefowej" per "mamo" podoba mi się ten rodzinny klimat. Zamawiamy z karty: 2 x zalewajka (specjalność), do tego bitki z kaszą i żeberka z dzika. Zalewajka z mnóstwem grzybów, byłaby całkiem pewnie niezła gdyby nie mocno wyczuwalny ocet ocena na 3+ (skala 2-5), bitki bardzo dobre, kasza rewelacja żeberka na 4 ale bez rewelacji. W kącie sali "wiejski stół" smalec, chleb, ogórki, smalec bardzo smaczny, chlebek poprawny a ogórków brak poza tym wrażenie nieładu, zaniedbania. No i łazienki niby kafelki, niby ładnie, niby papier i mydło jest, ale drzwi do kabin z wybitymi dziurami,zdewastowane zamknięcia kabin, mieszane uczucia. Generalnie lokal polecam, ale chciałbym aby właścicielka przeczytała nasz komentarz i przekuła to wszystko co napisaliśmy na sukces no i gratulacje córki/kelnerki pełnej życia i uśmiechu :).

    Data wizyty w lokalu: 25 lipca 2013

    3 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    hmmm... Dziękujemy za wypowiedź i zachęcamy do spędzenia w naszym lokalu 24h, zobaczycie Państwo jak ciężko pracujemy i z jakiej wędzarni te ryby są. Do zobaczenia;)

    Data nadesłania odpowiedzi: 26.07.2013, 22:49

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Wielbark

Ładowanie wyników...