Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Biały Domek

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Mokotów
3.1
liczba opinii: 37 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 4 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 11 gastronautów

ul. Św. Andrzeja Boboli 11 02-593 Warszawa Zarezerwuj stolik on-line
tel: (22) 646-02-10, 691-170-139
typ lokalu: restauracja typ kuchni: polska cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (37)

  • Slywia 6 recenzji

    21.04.2014, 21:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Omijać szerokim łukiem

    Totalny zawód. To miał być miły świąteczny obiad, niestety popsuty przez koszmarną jakość jedzenia i fatalną wręcz obsługę. Napiwku nie zostawiłam wcale. restauracja w świetnej lokalizacji i o fajnym wystroju z dużym potencjałem. Kelner obrażony, jakby nie wiedział zupełnie co robi, zero uśmiechu, zero profesjonalizmu. Nie zostałyśmy zapytane ani razu o to czy nam smakuje i czy wszystko OK, nie komunikował niczego - pomyłka totalna. Woda z cytryną i miętą bez mięty. Grzanki z pomidorami i rukolą bez rukoli ledwo ciepłe. W sałacie ze szpinaku mix sałat i masa vinegaru. Naprawdę nie miałam ochoty sprawdzać czy kawa i deser równie okropne. Fatalne doświadczenie.

    Data wizyty w lokalu: 21 kwietnia 2014, godz. 14:00

    8 z 9 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • verthicolo 13 recenzji

    22.02.2014, 15:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nic szczególnego

    Dosyć smacznie, ale potrawy zwykłe. Nie jest to poważny zarzut, bo wszystko było OK, ale chodząc do restauracji oczekuję orgazmu kulinarnego, którego tym razem nie doznałem.
    Czystość do poprawy!
    Zdecydowanym minusem dla mnie jest możliwość przyprowadzania zwierząt - sorry, ale mnie to obrzydza!
    Zupa: Rosół - zwykły, zjadłem i zapomniałem.
    Danie główne: Łosoś - też zwykły, pomidorki koktajlowe z niepowyjmowanymi szypułkami - mnie to przeszkadzało!

    Data wizyty w lokalu: 21 lutego 2014, godz. 15:00

    7 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kaceha 33 recenzje

    11.06.2013, 09:53 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Gdzie jest obsługa?

    Do lokalu zajrzałam w którąś niedzielę. Umówiona byłam z przyjaciółmi, ale trochę się spóźniłam na spotkanie, bo byłam w kościele. Wiedziałam, że czekają na mnie w środku (wcześniej zarezerwowaliśmy stolik), jednak po wejściu nikt mnie nie przywitał. Znajomi powiedzieli, że powinnam kurtkę zostawić w szatni, ale nikt z obsługi mi tego nie powiedział, bo nikogo nie było! Gdy już w końcu zamówiliśmy, kelnerzy podchodzili z jedzeniem do każdego, tylko nie do nas.
    W lokalu akurat odbywały się 2 inne imprezy, były śpiewy i "100 lat" co jakiś czas, więc ciszy nie było, ale nam to nawet nie przeszkadzało. Uważam, że jak na takie ceny, to obsługa powinna być sprawniejsza, a ja jej prawie nie widziałam. Pani od szatni pełniła też inną funkcję (już nie pamiętam, jaką) i dlatego trudno ją było zastać na jednym miejscu Także po wyjściu czekaliśmy też aż poda nam kurtki.
    Jedzenie jest niezłe, ale drogie i musieliśmy na nie długo poczekać.
    Cechą charakterystyczną są manekiny stojące na zewnątrz - dla niektórych paskudne, dla mnie śmieszne :).

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mresmer 7 recenzji

    05.01.2014, 18:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Elegancko

    Lokal zdecydowanie z wyższej półki, ale zarówno wystrój jak i potrawy są warte swojej ceny. Restauracja posiada zarówno wiele miejsc w środku, jak i na zewnątrz. Wystrój stylizowany na dworek szlachecki, sporo bibelotów i ozdób przypominających, albo i będących rzeczami z historią. Dania, tatar, de Volaille, pierogi zdecydowanie świeże i bardzo smaczne. Czuć, że nie są tworzone pod masowe gusta, tylko klient ma się spotkać z wyrazistym smakiem, typowym dla danej potrawy. Doskonałe miejsce na obiad/kolację we dwoje, biesiadę w większym gronie czy proszone przyjęcie. Uwagi można mieć rzeczywiście co do obsługi, która może stara się być nienachalna, ale przez to staje się czasem nieuchwytna. Ceny za przystawki ok. 20 zł, danie główne ~ 40 zł. Duży wybór dobrych alkoholi. Polecam.

    Data wizyty w lokalu: 10 września 2013

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • dwa_jeze 110 recenzji

    13.02.2013, 15:43 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Cienko...

    Od mojej ostatniej wizyty w Białym Domku minęło już półtora roku. W międzyczasie wracać mi się tu zdecydowanie nie chciało. Dlaczego? Bo tak, jak napisałem wtedy na Gastro, jest to "knajpa z gatunku tych, które można z ciekawości odwiedzić, ale tylko wtedy, gdy ktoś nas zaprasza i płaci". Tak się złożyło, że znów zostałem tu zaproszony, a więc opisuję swe wrażenia.

    Wchodzimy silną grupą, porą lanczowową. Niedaleko wielkie biurowce, a w Białym Domku pusto. Gdyby nas odliczyć, to zajęty był tylko jeden stolik, i to jedynie przez pewien czas. Niby klimatyczna muzyka gra w tle, wystrój stonowany i spokojny, ale w środku jakoś tak nieswojo i klimatu prawie zero. Pewnie dlatego, że w drzwiach cały czas stoi pani (właścicielka? kierowniczka?) bacznie obserwując, co się dzieje na sali. A na tej całej sali uwija się tylko jeden kelner. Ogólnie poprawny, ale jako że nas jest sporo, to ledwo się wyrabia. Z pośpiechu zdarzają się, całkiem zrozumiałe zresztą pomyłki w wydawaniu dań. Strach pomyśleć, co by było, gdyby jednak pojawili się jeszcze jacyś goście.

    A teraz do meritum, czyli do tych dań. Początek był niezły. Całkiem dobry i gęsty krem z borowików z grzanką posmarowaną konfiturami (15 zł). Zanim go podano, zostałem bardzo mile zaskoczony świetnym chlebem ze smalcem. Potem było już niestety znacznie gorzej. Danie o nazwie "dorsz z pieca w papilotach" okazało się
    pieczonym w folii filetem z dorsza, któremu towarzyszyły ziemniaki, pomidory, brokuły i inne warzywa. Wszystko to zostało zawinięte w aluminiową folię, ładnie
    uformowaną w kształcie łodzi lub dwóch łabędzi, jak kto woli. Co do zawartości - niestety, mimo szumnej nazwy, danie bardzo przeciętne. Nawet zapominając o tym, że filet (i nie tylko mój...) miał kilka sporych ości, to był po prostu niedoprawiony. Cena dania to 35 zł, zdecydowanie nieadekwatna do jego jakości. Potem był jeszcze niezły, aczkolwiek nie na tyle, by poprawić złe wrażenie po dorszu, i w dodatku znów przesadnie drogi, sernik za 21 zł i podwójne espresso w kosmicznej w swej kategorii cenie 12 zł.

    Cóż mili Państwo. Nie, żebym się czepiał. Nie jest to zła knajpa, jest przeciętna. Ale przy takich cenach, jakie są teraz, biorąc pod uwagę rozwijającą się
    wokoło konkurencję, Biały Domek pewnie długo nie pociągnie. I to by było na tyle. Jeśli znów zostanę tu za kolejne półtora roku zaproszony, to z obowiązku pewnie znów to opiszę.

    Data wizyty w lokalu: 01 lutego 2013

    8 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • zuziako 5 recenzji

    13.04.2013, 20:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miejsce urokliwe, ale za drogie

    Biały Domek to miła knajpa, ale niestety za droga jak na to, co oferuje. Wystrój przyjemny, choć niezrozumiały jest wybór muzyki właścicieli lokalu - utwory a'la Indianie z centrum.

    Jedzenie przyzwoite, ale nieszczególne.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Steno88 2 recenzje

    23.05.2013, 08:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nice and relaxing experience

    We went yesterday as we were hungry and fortunately is not far from our flat. Once there we forgot everything and we let ourselves fall in their comfortable and cute atmosphere. Nicely equipped and furnished, the staff is very kind and professional. The choice in the menu is based on the polish specialties, i ordered a camembert with red onion caramelized and it was absolutely spot on!!! Then i desired to taste the real polish pierogi and i wasn't disappointed...!!!
    Honestly after that i was satisfied but as my wife ordered a pie (szarlotka) and it looked so tasty and delicious that i couldn't reject it!!! We paid around 45 euros x 2 persons...Definitely a place to visit again and again!!!

    Data wizyty w lokalu: 22 maja 2013, godz. 20:30

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ddominika 1 recenzja

    06.07.2013, 12:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Drogo, niemiła obsługa

    Piątek, stolik zarezerwowany na godzinę popołudniową dla grupy koleżanek. W restauracji pusto, tylko nas kilkanaście. Każda chce płacić osobno i to dla kelnerów problem - każda z pań dostaje numer i nie wolno zmieniać miejsc. Gorąco, duszno... Czy jet klimatyzacja w lokalu? "Jest, ale niewłączona" i taka też pozostała do końca naszego pobytu. Kelnerzy mało profesjonalni, niegrzeczni, delikatnie mówiąc; frywolnie, niewybrednie żartujący i kpiący z niektórych pań. Koszmar! Jedzenie dość smaczne, ale zbyt drogie. Woda droższa niż w Afryce. Więcej tam nie pójdę i nie polecę nikomu. Mam nadzieję, że czyta to kierownik albo właściciel restauracji i wyciągnie wnioski. I dobrze byłoby zaopatrywać łazienkę w papier toaletowy.

    Data wizyty w lokalu: 05 lipca 2013

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • halohelena 1 recenzja

    19.05.2013, 19:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Drogo, wolno, przeciętne jedzenie

    Do restauracji wybrałam się z przyjaciółką w niedzielne popołudnie. Było trochę gości, ale daleko od kompletu.
    Podobno była grupa komunijna, ale nie widać było tłumu ludzi.

    Miejsce jest urokliwe, szczególnie ogródek, czego nie widać z zewnątrz. Do wejścia nieco odstraszają stojące w wejściu koszmarne manekiny. W ciepły letni dzień jest naprawdę przyjemnie, nie odczuwa się zgiełku miasta.

    Niestety na tym plusy się kończą.
    Zamówiłyśmy doradę z grilla.
    Czas oczekiwania na rybę wyniósł ponad godzinę!!!
    Kilkakrotnie dopytywałyśmy o jedzenie, przez ten czas nie dostałyśmy nawet mikro czekadełka, który pomógłby zaspokoić pogłębiający się głód. Ryba przeciętna. Smaczna, ale bez zachwytu. Porcja stanowczo za mała. Grillowane warzywa, które były dodatkiem, to raptem dwa małe plastry cukinii i kawałeczek papryki, do tego mrożone frytki.

    Powaliła nas cena wody. Przeciętna "Voda" o smaku kranówki. Cena 1l butelki 22 zł!

    Obsługa fatalna: kelner postawił wodę na stoliku, nawet jej nie rozlał. Nie mówiąc o cytrynie, o którą poprosiłam. Kelnerzy nie podali nawet serwetek, nie mówiąc o przyprawach. W związku z długim czasem oczekiwania jeden z kelnerów obiecał, że kolega w ramach rekompensaty "da coś od siebie". Nic nie dostałyśmy, nie chcę nawet myśli jaką rekompensata od kelnera została dodana do dania. Pod koniec naszego pobytu, kelner który miał nas obsługiwać omijał nasz stolik z daleka, starając się jak może unikać kontaktu wzrokowego.

    Raczej nie wrócę do Białego Domku.

    Data wizyty w lokalu: 19 maja 2013, godz. 15:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • krzysztofburzynski 232 recenzje

    19.10.2011, 18:48 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bajka o białym domku i zepsutej kuchni

    Dawno, dawno temu mili ludzie zechcieli podzielić się swoją pasją i radością gotowania z kochanymi krajanami w wieku różnym. Otwarcie było piękne i podniosłe i radosne. Szynki piętrzyły się na stołach, smalec znikał w ustach oczarowanych gości, kelnerzy biegali z rozkosznym winem... i ja tam byłem i to wino piłem...

    A potem przyszła szara rzeczywistość...

    Przez kilka lat mieszkałem dosłownie kilkadziesiąt metrów od tak pięknego miejsca i niestety byłem tam zaledwie kilka razy, dlaczego? Ponieważ to piękne miejsce ma po prostu bardzo słabą kuchnię i niestety jeszcze gorszą obsługę.

    Przykłady zepsutej kuchni: maleńki rosół, który nie był rosołem lecz kostkopodobnym tworem, łykowate szparagi.
    Sytuacje ratują nieco pierogi w trzech smakach i zupełnie dobre desery: tort czekoladowy z wiśnią, tort bezowy.

    Co do obsługi: nieprzyjemna i chłodna, sprawiająca wrażenie, że gość nie jest miłe widzianą osobą.

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...