Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Kawiarnia Weranda

gdzie jesteś? województwo: pomorskie miejscowość: Jastarnia
3.8
liczba opinii: 48 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 8 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 5 gastronautów

ul. Ks. Bernarda Sychty 98 84-140 Jastarnia
tel: 601-682-396
typ lokalu: kawiarnia, restauracja typ kuchni: ryby i owoce morza, europejska, desery, kaszubska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (48)

  • shogun 116 recenzji

    16.09.2014, 10:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przeciętnie...

    Restauracja wyróżnia się na tle nadmorskich barów wystrojem, jest to "normalna restauracja" nie bard czy smażalnia. Lokal znajduje się przy głównej turystycznej ulicy Jastarni. Z zewnątrz wygląda atrakcyjnie, jednak w środku trochę kiczowato. Co do jedzenia, to bardzo nierówny poziom dań. Zacznę od pozytywnej strony: absolutnie rewelacyjny tatar z łososia bałtyckiego, w zasadzie można tam przyjść jedynie na to danie. Jeśli chodzi o dania główne- dorsz smażony bardzo przeciętny, pieczony łosoś również. Dania główne mają zdecydowanie za dużo dodatków, co zaburza smak całej kompozycji. Jeśli chodzi o desery, to po opiniach z niniejszej strony byłem przeświadczony ich wysoką jakością. Jednak po spróbowaniu szarlotki oraz tortu bezowego, szybko wyszedłem z tego błędu. W smaku kompletne zero, w bezie czułem sam cukier. Generalnie niesmaczne. Gdybym oceniał restaurację weranda za tatar z łososia bałtyckiego, otrzymała by 5* a tak niestety tylko... przeciętnie. Cenowo w stosunku do jakości drogo.

    Data wizyty w lokalu: wrzesień 2014

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kasiacl 114 recenzji

    29.07.2014, 16:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smaczny odpoczynek

    Weranda kojarzy mi się z pełnym relaksem, zapewne dlatego, ze bywamy tam od otwarcia w marcu do maksymalnie połowy czerwca. Byliśmy tam kilka razy, i zawsze byłam zadowolona, jedzenie naprawdę smaczne, a w porównaniu z okolicznymi smazalniami, pseudo gyros i kebabami to wręcz rewelacja. Smakowały mi placki orkiszowe z łososiem, śledź w śmietanie z cebulką tez był bardzo dobry. Sandacz w sosie z Żubrówka tez bardzo dobry, a dzieciom smakowal łosoś. Należy pochwalić surówki smaczne i nie octowe.

    Bardzo duży wybór wina, do ryby znakomicie pasował mi sauvignon blanc z Chile, na kieliszki. Wybór deserów nie do pogardzenia, tort bezowy bardzo dobry, plesniak niestety nie z mojej bajki (uznaje tylko taki z porzeczkami, a nie ze słodkim dżemem), pyszne ciasto drożdżowe z wiórkami kokosowymi przełożone kokosowych budyniem, musiałam się powstrzymać przed zjedzeniem mężowi całej porcji. Obsługa sympatyczna, sprawna, cieżko coś zarzucić, ale oceniam ich formę poza sezonem. Wystrój kaszubsko-ogrodowy, mnie odpowiada. Kosze plazowe miło nastrajają.

    Cóż, trzeba się będzie wybrać we wrześniu ;)

    Data wizyty w lokalu: lipiec 2014

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • PinotGriggio 405 recenzji

    18.02.2014, 12:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pewniak

    Wystrój lokalu pewnie lepiej sprawdza się w lecie. W zimie człowiek czuje się tam mniej więcej tak, jakby usiadł w "poczekalni do lata"... Atmosfera rodzinna, zwyczajna. A jedzenie bardzo smaczne, przygotowywane ze starannością. Mój dorszyk był świeżutki, usmażony w delikatnej panierce z mąki. Pachniał lekko czosnkiem. Bukiet surówek również bardzo smaczny i również przygotowany starannie.
    Do rybek jest w ofercie całkiem przyzwoity wybór win na lampki. Osobiście polecam francuski kupaż na bazie grenache blanc.

    Data wizyty w lokalu: 15 lutego 2014

    6 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • danuu 106 recenzji

    15.05.2014, 10:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Śniadanie mistrzów

    Do Werandy wybraliśmy się zachęceni pozytywnymi opiniami na Gastronautach oraz frekwencją, którą można podejrzeć przez tytułową werandę.
    Wystrój jest bardzo urokliwy - nie jest to typowa graciarenka, ale widać kobiecą rękę i dopracowanie szczegółów. Sale są dwie - w pierwszej jest bar i kilka stolików, druga to właśnie weranda, pełna wiklinowych mebli i zieleni. Uroczo!
    Byliśmy w restauracji o ok. godz. 11 na śniadanie. Nie byliśmy jedynymi gośćmi, choć opustoszałe ulice Jastarni mogłyby o tym świadczyć. Nad całością czuwała chyba właścicielka, bardzo zaangażowana w sytuację w sali.
    Mam nadzieję, że kelnerki nie były miłe tylko pod czujnym okiem szefowej. Mąż, zwany przeze mnie niekiedy Panem Brzydliwym, zamówił jajecznicę z boczkiem z adnotacją "mocno ścięta". Nie było problemu, taką otrzymał. Mnie się trafił twardy kawałek pieczywa, taki zeschnięty po nocy, poprosiłam o wymianę - dostałam w zamian 3 świeżutkie, mięciutkie, pyszne żytnie kromki. Zamówiłam tutejszą specjalność - śniadanie kaszubskie: łosoś wędzony na ciepło z jajkiem sadzonym. Ale pycha! Wciąż myślę o tym smaku, mimo że jestem już 403 km od Werandy. Przed śniadaniem w ramach gratisu dostaliśmy ciepły dżem (frużelinę?) z wiśni, którą mój mąż z chęcią spałaszował na deser. Moglibyśmy tak siedzieć i siedzieć w tym uroczym miejscu! Myślę, że latem jeszcze lepiej pomaga odciąć się na chwilę od zgiełku nadmorskiego kurortu.
    Słówko o cenach: za zestaw śniadaniowy płaci się 19 zł. Chyba w tej cenie nie ma napoju. Łącznie za śniadanie dla dwóch osób zapłaciliśmy ok. 50 zł.

    Data wizyty w lokalu: 09 maja 2014

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • martulamarcia 14 recenzji

    21.06.2014, 13:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miejsce godne polecenia

    Werandę odwiedziliśmy nie pierwszy raz. Oczywiście by załapać się na miejsce w czasie pory obiadowej, dokonaliśmy wcześniejszej rezerwacji (poza porą obiadową też zawsze pełno ludzi). Przystawka - znakomite śledzie w przyprawach korzennych i dobry tatar z łososia. Do przystawek podawane jest ciepłe pieczywko. Rybny, cytrynowy krem dobry, ale bez szału. Dorsz świeży, obtoczony delikatnie w mące, także jedliśmy smaczną rybkę nie panierkę. Do tego opiekane ziemniaczki i świeże, smaczne surówki. Do piwa podana drobna przekąska zamiast na talerzyku na muszli.
    Pomimo dużego ruchu i koedukacyjnej toalety było w niej bardzo czysto.
    Wystrój przyjemny, prawdziwa domowa weranda.
    Miejsce godne polecenia. :)

    Data wizyty w lokalu: czerwiec 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • sejka72 10 recenzji

    29.07.2014, 12:24 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wszystko na duży plus

    Do Werandy trafiliśmy poprzez gastronautów. Pierwszy raz byliśmy w porze mocno popołudniowej po dawno zapomnianym obiedzie. Wobec tego skusiliśmy się na słodkości. Ciasto Weranda pyyychotka - smakuje podobnie jak pralinki Ferrero Roche. Zarówno ja, jak i mój mąż byliśmy bardzo zadowoleni z wyboru. Moja bratowa zamówiła tartę z budyniem i owocami, która okazała się bardzo dobra.
    Z uwagi na fakt iż wszystko bardzo nam "podeszło" - zarezerwowaliśmy stolik na obiad na następny dzień.
    Zajęła się nami sama szefowa, przesympatyczna kobieta, która okazała się bardzo pomocna przy doradzaniu dań.
    Za jej namową poprosiłam o zestaw dnia na który składała się zupka rybna i klopsiki z dorsza w sosie koperkowym. Zostałam dodatkowo zapytana czy mają być smażone czy gotowane. Wybrałam gotowane i były cudowne, puszyste i bardzo smacznie doprawione do tego bardzo dobre surówki. Mąż z bratem zamówili turbota - jak się później okazało z profesjonalną instrukcją samej szefowej co do sposobu jego konsumpcji. Rybka z chrupiącą skórką, świetnie przyrządzona. Bratowa wzięła pierś z gęsiny i była oczarowana. Duży plus za danie dla najmłodszych - bardzo smaczne nuggetsy. Zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów przepyszna. Obsługa zadbała o mojego pieska, któremu zaproponowano wodę i przyniesiono dodatkową miseczkę na jedzenie które chcieliśmy jej zaserwować z naszych porcji. Rachunki... no cóż może nie były najmniejsze ale jedzenie pyszne, porcje a w szczególności turbot bardzo duże, jednak największe uznanie dla obsługi. Pierwszy raz spotkałam się z tak miłym podejściem właścicielki lokalu do gości. Polecam :).

    Data wizyty w lokalu: lipiec 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Zlota_Rybka 3 recenzje

    18.08.2014, 00:06 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Bardzo zniechęceni

    Rzecz się działa w czasie sierpniowego "długiego" weekendu 2014. Próbowałam zarezerwować stolik będąc w restauracji na miejscu, w odpowiedzi na co usłyszałam, że nie ma rezerwacji do końca sezonu, ale polecono mi abym zatelefonowała następnego dnia o określonej porze i porozmawiała z szefową co uczyniłam. Usłyszałam ponownie, że nie ma już rezerwacji, trzeba czekać na stolik. Potwierdza to kartka wisząca na drzwiach. Cóż, długi weekend, gości sporo - przyszliśmy i czekamy zachęceni opiniami. Mijają minuty, potem kolejne, i jeszcze kilka, robi się ich już kilkanaście, ale nikt do nas nawet nie podchodzi mimo, iż od baru dzielą nas trzy kroki. Kelnerek jest kilka wyraźnie mają wolną chwilę, ale odwracają od nas wzrok i unikają naszego co sprawia, że czujemy się ignorowani- jest nas pięć osób więc, trudno nas nie zauważyć. Nagle z zewnątrz wchodzi para, mija nas a następnie podchodzi do szefowej z prośbą o rezerwację na co dostają informację, że rezerwacji nie ma do końca sezonu, ale oto wtedy pojawia się w ich odpowiedzi argument w postaci przywołania kogoś znajomego i z uśmiechem na ustach od szefowej zostaje wpisana ich rezerwacja na wybrany termin!!! Jesteśmy zszokowani i podchodzimy do szefowej z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji, ale zostajemy jedynie z powtórzoną odpowiedzią, że to przecież stałe rezerwacje i wszystko jest zajęte, po czym kończy z nami rozmowę.
    Cóż. Trudno mi uwierzyć w fakt, że ktoś kto musi się powoływać na kogoś innego ma stała rezerwację skoro tym bardziej nie jest ona nawet wpisana. Idąc tym tropem jeśli nie była wpisana to znaczy, że informacja o tym, że wszystko do końca sezonu jest zarezerwowane była nieprawdziwa, a wolne terminy były. Takie są nasze proste i logiczne wnioski w związku z brakiem zainteresowania obsłużenia nas po tylu spokojnych podejściach i grzecznym oczekiwaniu. Od lokalu z takimi opiniami oczekiwaliśmy profesjonalizmu, którego nawet ślad ciężko nam było dostrzec. Po tych próbach wizyty w tym lokalu z całą pewnością kolejnych już nie podejmiemy.

    Data wizyty w lokalu: sierpień 2014

    3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Miramar024 4 recenzje

    08.08.2014, 23:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Brak organizacji, niezainteresowana obsługa, jedzenie średnie

    Do kawiarni udało nam się wejść prosto z ulicy, w porze obiadowej dodam, chwile po nas zaczęła tworzyć się kolejka. Obsługa nie radziła sobie zbyt dobrze, ponieważ wiele stolików stało pustych, z odległą godziną rezerwacji, podczas gdy ludzie stali w kolejce przy wejściu, jak w jakimś peerelu. My również usłyszeliśmy, że "mamy czas do 17" ponieważ stolik zarezerwowany. O ile rozumiem wytyczne managera, to taki sposób przekazywania ich klientowi budzi zastrzeżenia.
    Jedzenie przeciętne. Ja miałem dorsza po andaluzyjsku (w sosie pomidorowym, z kaparami i czarnymi oliwkami, plus warzywa sezonowe, którymi okazały się być brokuły), partnerka - dorsz na chrupko, ziemniaki zapiekane, zestaw surówek. Ona wygrała dzień zamawiając ten zestaw, ja trochę mniej, bo porcja choć spora, to w drugiej połowie była już monotonna i bez polotu. Dorsz partnerki wyglądał ładnie, miał skorupkę, ziemniaczki też ciekawe, a surówek dużo i świeże. Dodam jeszcze, że na wstępnie była zupa dnia, czyli rosół rybny z ziemniakami. Jako ciekawostka raczej, bo znać tutaj danie dnia, do którego kucharz chyba nie przykłada się w 100% (przyprawy, chociaż jak to z rosołem bywa, każdy woli dokończyć go po swojemu na talerzu). Jedzeniowo Weranda wypadła średnio, do czego miałem okazje na chwile przemyśleń podczas spaceru na molo w Jastarnii.
    Natomiast obsługa wypadła źle. Oprócz niemiłego zwrotu, o którym pisałem na początku, miałem okazje zaobserwować brak organizacji i komunikacji pomiędzy kelnerkami (i jednym kelnerem) - kolejka gości na wejściu, a w środku kilka wolnych stolików. O ile mnie do bezpośrednio nie dotknęło, to może dotknąć Ciebie. Posiłki dostaliśmy osobno, partnerka zaczęła jeść wcześniej, ja siedziałem i przełykałem ślinę. Jest to coś, czego nienawidzę u obsługi i szefa kuchni. Niestety, rachunek nie należał do niskich (stąd ocena w kategorii jakość/cena) i za całokształt zdecydowałem się nie nagradzać kelnerek napiwkiem. Niestety panie kelnerki chyba przewidziały taka okoliczność i bardzo długo nie podchodziły odebrać płatność, mimo że nie mieliśmy już żadnych talerzy na stole, jedynie opłacony rachunek. Zrezygnowany czekaniem postanowiłem opuścić ten lokal w te pędy.

    Data wizyty w lokalu: 08 sierpnia 2014

    5 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ninks 99 recenzji

    26.08.2013, 16:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Frejszteki!

    Proszę Państwa, jeżeli tylko macie ochotę na orgię smaków od samego rana, z całego serca polecam Werandę!
    Byliśmy tam dwukrotnie, i dwukrotnie wybraliśmy to samo, pomimo że menu śniadaniowe (frejsztekowe po kaszubsku) jest naprawdę imponujące. Ja skusiłam się na śniadanie morskie, na które składał się omlet z wędzonym łososiem - ale jaki to był łosoś! Nie jestem w stanie opisać słowami delikatności tej szlachetnej ryby, od której w połączeniu z jajkami oraz świeżym pieczywem (3 lub 4 rodzaje) z masłem a także plastrami pomidora i ogórka, kubki smakowe wariowały z przyjemności :) Mój narzeczony jadł jajecznicę z krewetkami (tak, postanowiliśmy jeść same ryby podczas pobytu nad morzem) i również był bardzo zadowolony.
    Weranda zawsze jest pełna gości, na szczęście udawało nam się znaleźć wolny stolik - raz we wnętrzu pełnym rattanowych mebli, bibelotów o tematyce marynistyczno - babcinej, a raz w koszach plażowych, w których siedzieliśmy na zewnątrz. Lokal nazywany jest kawiarnią, jednak niesprawiedliwie - szczyci się menu głównie śniadaniowo - obiadowym, co nie oznacza braku najróżniejszych ciast i deserów wystawionych w tak popularnych na Helu w knajpach szklanych gablotkach.
    Ciekawym rozwiązaniem jest bukiet lilii obok sedesu w miłej skądinąd toalecie, rozumiem że w ramach odświeżacza? ;) Obok toalety znajdują się wieszaczki na odzież wierzchnią oraz prasa do przejrzenia przy śniadaniu.
    Cenowo ok, za dwa śniadania z dużym kubkiem kawy w filiżance z motywem kaszubskim, który tak mi się spodobał, że jedną postanowiłam sprezentować mamie, zapłaciliśmy po 55 zł, więc do przejścia - w końcu są wakacje. Kelnerzy sympatyczni, w lokalu lekko unosi się wspomniany gdzieś wcześniej posmak snobizmu, jednak w granicach tolerancji - nie jest to Jurata, ale to już zupełnie inna historia :).

    8 z 9 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ipmg 2 recenzje

    11.08.2014, 11:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zdecydowanie najlepsze jedzenie w Jastarnii, ale...

    ... ale ciężko zastać wolny stolik w godzinach popołudniowych. Przepyszny placek po kaszubsku z wędzonym łososiem i sosem chrzanowym w cenie 29 zł. Zupka pomidorowa wyśmienita. Bardzo dobra kawa, gorąca czekolada, mrożona czekolada. Zdecydowanie polecam Werandę. Jedyne zastrzeżenie jakie mam do Pani Właściciel to, iż nie udało mi się zarezerwować stolika. Kilka razy dzwoniłam, ponieważ należy rezerwować telefoniczne, zawsze miałam odmowę przyjęcia rezerwacji. Z tego względu nigdy nie udało nam się usiąść przy stoliku, ponieważ były rezerwowane, a nie mogliśmy też czekać na zwolnienie stolika ze względu na naszego malutkiego synka.

    Data wizyty w lokalu: 11 sierpnia 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Jastarnia

Ładowanie wyników...