opinie gastronautów (13)
-
Le5zek 122 recenzje
06.05.2013, 22:19 napisał:Mieszane uczucia
Pożegnanie z wrocławskimi lokalami przypadło na Gospodę Wrocławską. Wybór miejsca na kolację determinowała dość wysoka średnia ze stosunkowo wielu opinii. I lokalizacja na rynku.
Wnętrze, duże, rustykalne, dużo przepierzeń. Kelner dość szybki, uczynny. Zorientował się, że ma do czynienia z rybiarzami i zasugerował talerz rybny dla 2 osób o nazwie Marina. Nietani - ponad 130 zł.
Danie nie było złe. Zawierało w sobie łososia, sandacza, 2 rodzaje małż, krewetki do tego ryż na sypko i mała kokilka sałatki warzywnej. Odpuściliśmy zatem przystawki. Do tego klasycznie wino i mineralna. Półmisek w poszczególnych składnikach bardzo smaczny, niemniej jednak w całości robił wrażenie dość przypadkowo zestawionych frykasów. Sałatka przesycona nielubianą papryką nie przypadła mi jednakowoż do gustu a za suchy ryż parboiled też nie był szczytem moich marzeń.
Wady lokalu ujawniły się nieco później. Po pierwsze niesforna małża lądując mi na świeżo zakupionych spodniach uświadomiła mi, że wykwintne nakrycie stołu nie zawierało serwetek. Po drugie próba zapłacenia rachunku kartą okazała się bezskuteczna z powodu awarii terminalu. Całę szczęście udało się powyciągać resztki gotówki. Oczywiście nie jest to wina kelnera, niemniej zmusiło to nas do późniejszych poszukiwań bankomatu.
Reasumując, lokal pozycjonuje się jako elegancki i ekskluzywny. I prawie taki jest. Prawie.
Następnym razem w okolicach wrocławskiego rynku poszukam jednak czegoś mniej nadętego a może bardziej przytulnego.Data wizyty w lokalu: 04 maja 2013, godz. 19:00Czy ta recenzja jest przydatna?
-
mapet27 63 recenzje
17.07.2012, 13:52 napisał:Można pójść, ale nie trzeba
Lokal trochę duży i mało przytulny. Obsługa traktuje gości troszkę jak intruzów. Jedzenie przeciętne. Małże św. Jakuba średnie, a na pewno niewarte swojej ceny. Kaczka trochę sucha. Długo trzeba czekać, nawet na napoje. Ogólne wrażenie podanych potraw średnie.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
wimaba 358 recenzji
28.05.2012, 23:40 napisał:Mimo wysokich cen, warto
Już kiedyś dawałam opinię o tej restauracji, ale wówczas skupiłam się na restauracji rybnej i sklepiku firmowym, z którego produktów stale korzystam. Do restauracji staropolskiej chodzimy rzadziej. Cóż, ceny są tu zbyt wysokie na stałe bywanie. Ostatnio mieliśmy gości i byliśmy tutaj dwukrotnie. Raz we wnętrzu, które urządzone jest starannie - pod turystów, drugi raz w ogródku, z którego jest widok na Plac Gołębi oraz przyjemnie szemrzącą fontannę. Restauracja ta jest chyba lubiana przez cudzoziemców, zwłaszcza Niemców, bo pełno ich tutaj.
Podczas ostatniej wizyty jedliśmy bardzo dobry barszcz czerwony z kołdunami i żurek na zakwasie. Obie zupy bardzo starannie doprawione, smaczne.
Panowie skusili się też na golonkę duszoną w jarzynach i piwie z chrzanem, musztardą i pieczywem. Pachniała bosko! Była pięknie przyrumieniona, a piwo jeszcze bardziej to podkreślało. Nawet przez pewien czas żałowałam, że nie jadam golonki.
My wzięłyśmy polędwiczki z indyka w sosie paprykowym, z pieczonymi ziemniakami i fasolką szparagową w promocyjnej cenie 36 złotych. Nie mam najmniejszych zastrzeżeń do jakości tych potraw. Wszystkie bardzo starannie dosmaczone, ładnie podane.
Kawa i desery lodowe też dobre. Z koleżanką wzięłyśmy jeszcze sok pietruszkowy podany w sporym kielichu, niezwykle zielony, orzeźwiający i przepyszny w smaku. Nawet nie spodziewałyśmy się tak doskonałego smaku.
Personel bardzo sympatyczny, szybko reagujący na potrzeby klienta.
Ceny? No cóż! Wysokie! Golonka prawie 50 zł porcja. Nasze polędwiczki, dzięki promocji, to były bardzo tanie przy cenach innych potraw. Zupy chyba po 18 złotych. Kiedy doliczymy do tego kawę, desery i soki, to rachunek wychodzi spory.
Data wizyty w lokalu: 20 maja 20123 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kitka628 29 recenzji
31.03.2012, 10:14 napisał:Przyjemna, serwuje potrawy do 24
Przywitało nas bardzo przytulne wnętrze i przesympatyczna kelnerka, więcej zachęty nie trzeba było, a była godzina 22.30, rynek jeszcze tętnił życiem.
Wystrój sprawiał świetne wrażenie, było ciepło, fajne światło. We wnętrzu panował eklektyzm stylów, akcenty rycerskie mieszały się z muszlami i rozgwiazdami, a ze ścian spoglądały reprodukcje Balthusa.
Pani kelnerka była wyjątkowo pomocna i sympatyczna, zapewniała, że kuchnia naprawdę gotuje, lepi pierogi i kroi surówki, co jest dla mnie ważnym kryterium (a powinno być standardem przecież).
Panowie zamówili dorsza z grilla z ziemniaczkami i frytkami, ja tylko barszcz z kołdunami i wodę.
Dania wjechały równocześnie. Ryba smakowała, a wielkość porcji samemu się określa przy zamówieniu, co jest fajnym udogodnieniem. Frytki były krojone z ziemniaków od podstaw, nie ociekały tłuszczem, sałatki fajne, zielone, z cykorią, listkami buraczków, ogórkiem w ilościach mikroskopijnych, jak na mój gust, jednak panowie nie narzekali.
Mój barszcz był bardzo aromatyczny, nieco zbyt kwaśny, ale nie można mu odmówić wyrazistości smaku i głębokiego koloru. Już nie raz nacięłam się na uszka czy kołduny, które mimo zapewnień obsługi o ich pochodzeniu "kuchennym", okazywały się mrożonką. W tym wypadku z pewnością były robione od podstaw, ciasto było doskonałe, a z farszu przebijał aromat majeranku. Chyba tego majeranku było za wiele... jednak całość byłą niezła.
Ceny, moim zdaniem, były dość wygórowane nawet jak na rynek Wroclove (12-16 zł za 100 gramów ryby czyli średnio 100% droższe niż nad morzem).
Ogólnie polecam, chociaż porcje są dość małe, a niektóre ceny chyba brane z kosmosu (44zł za 4szt. małży... ech...). Można tez zjeść polędwiczki z dzika za 96 zł, ale już Półmisek Jarosza za 38.
Duży plus za obsługę, widać, że kelnerka lubi swoja pracę i klientów, jest uśmiechnięta i szybka.Data wizyty w lokalu: 30 marca 2012, godz. 22,301 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Jacek_Gl 1 recenzja
15.02.2012, 17:17 napisał:Pozytywnie
Mamy z żoną rocznicę akurat w
walentynki i wybór tego dnia padł na GW - jej "rybną" część. Pani kelnerka sprawnie, wręcz intuicyjnie nas obsługiwała oraz umiała polecić coś dla niezdecydowanych. Postanowiliśmy z okazji rocznicy "zaszaleć" i zamawiać po prostu to na co mamy ochotę bez patrzenia na ceny. Na przystawkę krewetki tygrysie oraz raki duszone. Wyśmienite oba dania. Potem zupa: oboje zamówiliśmy krem z suma - również bdb. Jako główne danie ja zamówiłem sandacza, a żona doradę i żałuję, że nie zamówiłem tego samego co ona. Dorada była o wiele smaczniejsza (a cena ta sama). Na deser ciasto czekoladowe z gruszkami, lodami i bitą śmietaną - również bardzo smaczne. Kelnerka poleciał nam również na początku karafkę białego wina stołowego i rzeczywiście było świetne.
Jedyne minusy (ale w moim mniemaniu drobiazgi) to: u żony zupa-krem mogła by być bardziej zmiksowana i w deserach zapomniano dać plasterków gruszek (a były w opisie). Zostaliśmy za to przeproszeni.
Podsumowując: weszliśmy tam bardzo głodni, było miło i przyjemnie, sprawnie nas obsłużono i wyszliśmy bardzo syci, a wręcz obżarci :). Zapłaciliśmy za całość 257 zł + napiwek i uważam, że były to dobrze wydane pieniądze.Data wizyty w lokalu: 14 lutego 2012, godz. 16.00Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Czenka 10 recenzji
06.10.2011, 19:38 napisał:Jedna z fajniejszych restauracji rybnych we Wrocławiu
W Gospodzie Wrocławskiej bywam dość często ze względu na wyśmienite dania z ryb. Potrawy serwowane w tym miejscu prezentują dość równy, wysoki poziom. Polecam zwłaszcza łososia z pieca z warzywami i serem - bardzo dobrze upieczona ryba, ciekawe dodatki, bez nachalnych smaków. Wszystko fajnie się komponuje. Bardzo dobry jest również pstrąg, odbiegający od polskiego standardu z nadmiarem czosnku i soli, tutaj podawany jest z ciekawym masłem pietruszkowym i pomidorkami. Jest odpowiednio wilgotny i aromatyczny. Mniej smakował mi sandacz po polsku - nieco zbyt mdły i rozgotowany. Restauracja ma również niezły wybór win, w których wyborze doradzi uprzejma i dyskretna obsługa. Wnętrze lokalu jest nieco archaiczne, lecz przytulne. Bardzo podoba mi się ustronna lokalizacja tego miejsca. Dla mnie Gospoda Polska jest świetna zarówno na obiad dla głodnych, jak i na romantyczne spotkanie we dwoje.
0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Marynata66 10 recenzji
02.10.2011, 17:40 napisał:Fajna, ale nie do końca...
Sobotni wieczór. Wybieramy knajpkę blisko Rynku, w której chcemy zjeść coś smacznego. Trafiamy do Gospody Wrocławskiej, do jej "rybnej" części. Przytulnie, choć nie ekskluzywnie. Zamawiamy u bardzo uprzejmego pana zupę rybną i żurek oraz dorsza z frytkami i kiszoną kapustą (jest to tutaj najtańsze danie rybne za 24 zł). Zupka rybna podana w podgrzewanym kociołku to mistrzostwo świata, żurek podany w chlebie też cudo. Zachwyceni czekamy na dorsza. Niestety, z całego dania (podanego bardzo estetycznie) dobrze smakowała tylko kapusta kiszona. Dorsz był podeszwowaty, bo panierka była stanowczo za gruba w stosunku do ilości ryby, twarda, nasiąknięta tłuszczem. Ach, te dorsze w Świnoujściu na Promenadzie, albo w Mielnie... Szkoda...
Zapłaciliśmy prawie 100 zł (była też 1 kawa i 1 mała woda mineralna).
Duży plus za zupy, za obsługę, za czystą, obszerną toaletę. Za dorsza minus.Data wizyty w lokalu: 01 października 2011, godz. 18:001 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
ecikp 55 recenzji
21.11.2010, 18:04 napisał:Dyskretnie i smacznie
Wiele razy miałam ochotę tam wejść, ale zawsze puste krzesła mnie odstraszały. A niesłusznie... Zamówiłam sobie na pierwsze ostrą zupę rybną, na drugie łososia z warzywami zapiekanego z serem dojrzewającym, a na deser - sernik. Obsługa bardzo miła, podaje wszystko po kolei, a nie na raz. Zupa podana w kociołku podgrzewanym t-lightem, na talerzu papryczka piri-piri, a do tego pyszna grzaneczka i pasta z papryki. Bardzo smaczna, choć jak dla mnie mało ostra :). Na drugie - łosoś na warzywach zrobiony na grillu i zapieczony w kołderce sera pleśniowego - palce lizać. Sernik - podany na wielkim talerzu, pięknie ozdobiony. Całość - godna polecenia. Do tego wygodne ławy, muzyczka szantowa, na pewno zjawię się tam jeszcze nie raz.
Data wizyty w lokalu: 20 listopada 2010, godz. 19:301 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
wimaba 358 recenzji
12.11.2010, 17:54 napisał:To moja deska ratunku na szybki obiad
Bardzo lubię salę rybną Gospody Wrocławskiej. Jest to salka kameralna, przyjemnie urządzona. Jest tu mało ludzi. Przychodzą tu raczej smakosze ryb, a rybki tu serwowane są bardzo dobre. Zastanawiam się teraz, czy znam we Wrocławiu lokal z lepszymi rybami.
W Gospodzie Wrocławskiej korzystam najczęściej z dań na wynos, kiedy nie mam ochoty na gotowanie obiadu w domu. Kupuję tutaj przeróżne pierogi. Najbardziej mi smakują z kapustą i grzybami oraz z mięsem. Tutaj zamawiam wileńskie kołduny i mam je do odebrania jeszcze tego samego dnia po wyjściu z pracy lub następnego. Bardzo dobre są też gołąbki. Korzystam też, od paru lat, z oferty świątecznej Gospody np. kupuję maciupeńkie, przepyszne uszka do barszczu wigilijnego, kutię, makiełki. Wszystko jest bardzo świeże i smaczne. Nieraz ratowały mnie przed głodem tutejsze sałatki i kanapki. A szare, deszczowe dni w pracy czasami umilają nam tutejsze ciasta prosto z pieca. Bardzo często kupujemy je jeszcze gorące. Porcje są tak duże, że jedną dzielimy na trzy części. Najchętniej jemy ciasta drożdżowe z owocami lub jabłecznik.2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
myth_suppressor 26 recenzji
20.10.2010, 18:07 napisał:Miłe miejsce ukryte w uliczce starego Wrocawia
Miejsce, jak napisałem w temacie, ukryte, ale warte odwiedzenia, menu w karcie bogate i chociaż spróbowałem niewiele, wiem, że jest super.
Obsługa bardzo miła i kompetentna, informacje na temat browarów i piwa ponad przeciętną. Plus. Łazienki czyste, choć oznaczenia mogą sprzyjać spotkaniom koedukacyjnym. Plus.
Wystrój i dekoracje pomagają w rodzinnej i biznesowej imprezie, plazma na ścianie pozwala również na kibicowanie fanom sportu. Całości dopełnia śliczna Pani manager, na której męska część gości często zawiesza spojrzenia.
Spośród wszystkich lokali p. Krawczyka chyba najlepszy. Polecam.Data wizyty w lokalu: 15 października 2010, godz. 15:00Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
nowe lokale: Wrocław
-
Shakewave
opinii: 0 -
Jalapenos Mexican Grill
opinii: 0 -
Restauracja Teatralna
opinii: 0 -
Czerwony Stoliczek
opinii: 0


