Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Karczma Rzym

gdzie jesteś? województwo: kujawsko-pomorskie miejscowość: Pawłówek
3.4
liczba opinii: 18 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Grunwaldzka 86-014 Pawłówek (przy wyjeździe ul. Grunwaldzką na Nakło, Piła, Szczecin)
tel: (52) 583-16-16
typ lokalu: karczma, restauracja typ kuchni: polska cena dania głównego: 40 - 60 zł

opinie gastronautów (18)

  • morango9 10 recenzji

    25.09.2013, 21:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Godna polecenia karczma z prawdziwego zdarzenia

    Bardzo lubię to miejsce i jak mieszkałam w Bydgoszczy, byłam stałym klientem. teraz bywam tam przejazdem, ale staram się zawsze zajechać.
    Podoba mi się wystrój staropolski.
    Potrawy są przepyszne, a porcje duże, do tego przystawka ze smalcem, ogórkami i chlebem, za które klient nie płaci.
    Wszystko jest w jednym tonie, mam na myśli menu, wystrój, wygląd z zewnątrz, które utrzymane są w jednakowym klimacie.

    Obsługa miła, dowcipna a przy tym profesjonalna. Z przyjemnością daje napiwki.

    Data wizyty w lokalu: 02 września 2013

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • livetoride 6 recenzji

    19.06.2013, 17:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warto odwiedzić

    Za każdym razem, gdy jesteśmy na tej trasie, odwiedzamy to miejsce, a czasem nawet jeździmy do niego specjalnie. W weekend doradzam zrobić rezerwację, ponieważ bardzo często zdarza się tak, że karczma jest pełna. Miejsce jest godne polecenia. Knajpa jest bardzo klimatyczna, a jej wystrój dość specyficzny - jak na prawdziwą karczmę przystało. Obsługa jest bardzo miła, od razu po wejściu do restauracji proponuje stolik, doradza w wyborze dań i jest bardzo przyjaźnie nastawiona do klienta. Karta menu, jak dla mnie jest zbyt obszerna, ale może niektórzy lubią mieć, aż tak duży wybór. Dania na pewno godne polecenia, to: zupa serowa z pomidorami i grzanką czosnkową - jest bardzo smaczna i wręcz aksamitna, warto na pewno spróbować stek wołowy podawany na gorącym kamieniu z sosem gorgonzolą, grillowanymi warzywami i pieczonymi ziemniakami bądź krokietami, godna polecenia na pewno jest także karkówka. Jak dotychczas nie spotkałam się tam ze źle przyrządzonym daniem.

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gulasek2 16 recenzji

    27.05.2012, 22:49 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niesmacznym przejazdem...

    Po dłuższym czasie nieobecności w tym miejscu zagościłam wraz ze znajomymi -przejazdem, gdyż byłam w odwiedzinach na Osowej Górze, dopóki nie dopadł nas głód. Odwiedziliśmy "Rzym"... no i jak zawsze to samo. Wielka karta menu - nie wiem, kto tam dowodzi i macza w tym swoje palce, ale prawdziwy restaurator i szef kuchni powinien wiedzieć, że duża karta=dno, to takie męczące. Jestem głodna, to chcę zjeść, a nie czytać książkę i męczyć się, co wybrać. Staram się zawsze opuszczać restaurację, w której jest za dużo dań w menu, bo denerwuje mnie to najzwyczajniej. Duża karta menu świadczy o tym, że wszystko jest prawdopodobnie mrożone, czyli leżakuje sobie po mrożniach i chłodniach... Tak też smakowała moja polędwica wołowa - miała być krwista, a wyszło jak zawsze, czyli przypieczone na kamieniu "medium well done". Myślę, że nie musi być to nawet wina kucharza, a masowej obsługi kelnerskiej, której nie lubię w restauracjach, a która w 100% obstawia właśnie takie zajazdy przydrożne. Kelnera nie interesuje tam, co gość zamawia, jeśli chodzi o np. wysmażenie steków - okrojone 3 rodzaje, a podają najczęściej pośrodkowe medium. Podejrzewam też, że obsługa pali papierosy, na których zapach jestem wyczulona, gdyż sama nie palę, a danie z rąk popielniczki, niestety traci swoje walory. Plus za warzywka, były al dente, jak prosiłam. Ceny - jak wszędzie, ale nie za to jedzenie... Nie potrafią zrobić dobrego steka, a u nas trudno o dobry lokal ze stekami! Obsługa - masowo traktuje gości, nie podchodzi indywidualnie, komentuje za głośno zachowanie gości.
    Wystrój - jak na zajazd przydrożny - OK.
    Jedzenie - dobre, ale steki im nie wychodzą.
    Ceny - podwyższone, niegdyś było tam tanio i bardziej adekwatnie do serwowanych dań!

    Polecić można np. na wesele, ładna duża sala; byłam raz goszczona tam na weselu i było miło, ale swojego bym tam nie wyprawiła.

    4 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Matzerath 13 recenzji

    27.02.2012, 17:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niezawodnie i niezmiennie znakomicie

    Dania zawsze i bez wyjątku pyszne i obfite. Podane w atrakcyjny sposób korespondujący z wystrojem i stylem lokalu. Moją ulubioną potrawą jest golonka podawana w miodzie i czosnku - polecam. Bardzo dobre też są steki podawane na gorącym kamieniu. Obsługa profesjonalna i nienarzucająca się - panowie pracujący w restauracji od kilku lat, wiedzą o czym mówią. Otwieranie szampana szablą, podsmażanie przy stoliku płonącego (i pysznego) naleśnika w syropie amaretto, kolejki śliwowicy od kelnera dla stałych klientów. Wystrój mimo, że w oklepanym ostatnio stylu polskiego dworu też nie pozostawia nic do życzenia gwarantując miłą, ciepłą atmosferę. W weekend często przygrywa kapela fajnie i z jajem. Ceny bardzo rozsądne w stosunku do oferowanej jakości. Nie ma się o co przyczepić. Polecam.

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • slash 3 recenzje

    26.05.2012, 11:21 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jest OK

    Pierwsze wrażenie super, wystrój ekstra, obsługa bardzo dobra, miła, profesjonalna, dobre wrażenie prysło jak zobaczyłem ceny :).
    Żartuję, ceny wysokie, ale jedzenie bardzo dobre, chociaż niektóre porcje powinny być większe. Zamówiłem stek wołowy, z krokiecikami i warzywami z grilla, do tego piwo Kujawiak, cena tego zestawu prawie 80 zł! Więc tanio nie jest, ale najlepszy stek jaki jadłem w Polsce (lepsze jadłem tylko w Niemczech w miejscowości Leipzig w galeri PC w SteckHaus i w USA w miejscowości Niagara Falls w Applebees), w "Rzymie" stek podany na rozgrzanym kamieniu, średnio wypieczony, bardzo duży, do tego wyśmienity sosik czosnkowy, robiony na miejscu, świetne warzywa z grilla i wszystko byłoby super gdyby nie ilość krokiecioków, 6! 6 malutkich krokiecików, zdecydowanie za mało. Mógłym jeszcze dużo pisać o "Rzymie", bo dania mają naprawdę dobre i wymyślne. Gorąco polecam.

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pior1968 11 recenzji

    21.11.2011, 05:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Świetne miejsce na rodzinne lub biznesowe spotkanie

    Do karczmy zaglądam często z rodziną jak i na służbowe kolacje.
    Świetny klimat w środku karczmy jak i jej ogrodzie. Menu, oprócz stałych od zawsze świetnych pozycji, na które się tu przyjeżdża, jak kaczka, golonka i świeże pstrągi, zawiera dania sezonowe.
    W maju podają tu szparagi, w lipcu kurki, we wrześniu grzyby, październiku dynię, a teraz gęsinę. Obsługa bez zastrzeżeń, od paru lat ta sama. Nie polecam wizyt w karczmie w niedzielę zwłaszcza latem. Setki klientów sprawiają, że czas oczekiwania w porze obiadowej się przeciąga.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • katarzyna946 7 recenzji

    26.11.2011, 17:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bajeczne miejsce

    Do karczmy przyjechaliśmy specjalnie z Chełmży po przeczytaniu artykułu w ogólnopolskim wydaniu gazety wyborczej informującym, że karczma Rzym smsami czytelników zdobyła tytuł najlepszej przydrożnej restauracji. Byliśmy w sobotni wieczór przygrywała kapela, paliło się w kominku w kształcie głowy diabła. Jedliśmy żurek, krem z dyni, sandacza z warzywami i steaka z polędwicy podanego na rozgrzanym kamieniu wszystko dania bardzo smaczne.W karczmie cały coś się działo;
    kelner smażył coś przy stole z wielkim płomieniem, z kapelą śpiewali sto lat przy innym stoliku jednocześnie otwierając szampana szablą. Jest tam mały stolik do którego wchodzi się po drabinie i co dla mnie bardzo ważne jest tam palarnia z wygodnymi kanapami i kominkiem.Dla tego klimatu będę tam przyjeżdżać na pewno często.

    Data wizyty w lokalu: 19 listopada 2011, godz. 18:00

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • archeona 8 recenzji

    08.11.2011, 11:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zjedz coś ciepłego i jedź dalej

    Z Warszawy do Szczecina zawsze jedziemy przez Rzym. Pamiętam tę karczmę z czasów bogatego baru sałatkowego i znakomitej zupy grzybowej. Potem był kryzys i zimne kotlety. Tego lata była zmiana menu (może wcześniej, ale bywamy tam tylko latem). W sierpniu jadłam tam zapiekankę warzywną. Niezła, ale spieczony na blachę wierzchni płat makaronu stanowił poważne wyzwanie, a bakłażan wyglądał na - zdematerializowanego. Makaronową skorupkę musiałam jeść palcami, a nie lubię takich praktyk poza granicami Indii. We wrześniu – zaskoczenie. Ta sama zapiekanka znakomita. Smak poprawiony, makaron mięciutki, szkoda tylko, że jest to jedyna, poza bardzo skromnym barem sałatkowym i daniami „dziecięcymi” propozycja dla roślinożerców. Inne zaskoczenia, bardzo pozytywne, to kluski zagniecione z chrzanem w pysznym żurku i knedle z kaszanką, choć tu akurat na srogą naganę zasługuje konsystencja ciasta, ale pomysł na nadzienie podoba mi się. Może następnym razem poprawią knedle. Obsługa liczna, ale jakaś taka - zdystansowana. Mają trudności w nawiązywaniu kontaktu z gośćmi. Energicznie biegają tupiąc o drewnianą podłogę, a i tak czeka się koszmarnie długo. Jeśli z jakiegoś powodu straciłeś widelec, a właśnie podano Twoje gorące danie, nie czekaj, aż kelner brakujący sztuciec przyniesie. Musisz mieć własny, jak bywało w XVIII w., kiedy to z reguły nie dla wszystkich podawano takie luksusy, więc każdy szlachciura nosił własny niezbędnik za pasem. Jeśli nie masz, będziesz jeść albo palcami, albo zimne. Nie dbają o bar sałatkowy. Jak czegoś zabraknie, należy pogodzić się z tym, bo czekanie na reakcję kogokolwiek grozi śmiercią głodową. Od jakiegoś czasu można kupić „rzymskie” przetwory. Niestety nic oryginalnego. Same klasyki. Smalec i ogórki, to możemy zrobić sobie sami. Dla sklepiku minus za brak polotu. Polecam jako przystanek w długiej podróży. Zjeść i w drogę. O ile się nie spieszysz.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Marbles 7 recenzji

    01.08.2011, 17:06 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kiepska obsługa - kiepskie jedzenie

    Trafiliśmy tam przejazdem podczas podróży po Polsce. Była to moja pierwsza wizyta w tym lokalu. Początek dobry - brak miejsc wewnątrz, lokal pełny. Zaczęło lekko padać, ale na szczęście zwolnił się jeden stolik. Długo czekaliśmy na podanie kart. Zamówiłem żur oraz tatar z łososia, moja partnerka rosół oraz oscypek z borówkami... No cóż... Najpierw przyjechały zupy. Żur - tragedia (nie wiem czy przypadkiem nie był z torebki!). Bez smaku, wodnisty, podany na talerzu jak w barze mlecznym, w środku 1/8 jajka, cieniutkie plasterki pełnej grud białej kiełbasy oraz 2 malutkie pierożki. Pomijam fakt, że był niedostatecznie ciepły. Gorący kubek jest naprawdę o wiele lepszy. No i też objętościowo jak dla mnie za mało. Tatar b. dobry, niestety też maluteńka porcja. Rosół przyszedł w maluteńkim kociołku, nieodprawiony, na plus jedynie to prawdopodobnie własnej roboty makaron. Oscypek - przypalony, 3 malutkie plasterki. Do tego kelner nie zwracający na nas uwagi tworzy obraz kiepskiej "restauracji". Z pewnością tam nie wrócę.

    Data wizyty w lokalu: 30 lipca 2011, godz. 17:00

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kjakkrytyk 2 recenzje

    22.08.2011, 14:45 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miała swoje dobre czasy

    Do Rzymu zaglądałem wielokrotnie. Restauracja miała swoje "złote" czasy, ale te chyba już minęły.

    Krótko mówiąc: Jedzenie smaczne ale nic wyjątkowego, za to całkiem wysokie ceny jak na taki standard. Z karty znam wiele pozycji. Uważam natomiast, że to całkiem fajne miejsce do wyjścia na piwo i posiedzenie w ogródku.

    Wystrój: Ładnie, schludnie, po staropolsku.

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Pawłówek

Ładowanie wyników...