opinie gastronautów (54)
-
gabuzo 6 recenzji
04.10.2012, 17:42 napisał:Prawdziwa francuska bagietka w Warszawie!
Jestem Francuzem, do tego wybrednym. W Polsce nie trafiłem nigdy na piekarnię przypominającą mi francuskie smaki. Wreszcie trafiłem do Vincenta i mam już możliwość, aby rozkoszować się francuskimi serami na francuskim pieczywie.
Polecam bagietki. Inne słodycze są bardzo dobre, choć nie mistrzowskie.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Gienek_wawa 1 recenzja
24.08.2012, 23:27 napisał:Zwykła kawiarnia, polskie bagietki :)
Byłem w Paryżu parę miesięcy temu. Powiem tak - bagietki w tej knajpie nawet nie przypominają PRAWDZIWYCH PARYSKICH BAGIETEK! A odpowiedź przy zapytaniu sprzedawcy - "Czy to są prawdziwe, jak w Paryżu bagietki?" była następująca - "No trochę przypominają, ale to nie są te same" :). Więc rewelacji nie ma. Owszem, świeże i dobre pieczywko i tyle.
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
agatakar 4 recenzje
03.08.2012, 14:56 napisał:Vincent to zdecydowanie moja ulubiona kawiarnia w Warszawie
Zachęcam wszystkich do odwiedzenia tej cudownej kawiarni, bywam tam bardzo często i próbuję wielu różnych ciasteczek, herbat i kaw. Najbardziej polecam croissanta migdałowego, jest wyborny! Ciasteczka zawsze są świeże i rozpływają się w ustach. Obsługa jest przyjemna. Właściwie wszystko, co mogę powiedzieć o tym lokalu to "Odwiedź to miejsce jak najszybciej ;)". Zimą polecam herbatkę z sokiem malinowym, goździkami, pomarańczami i cytryną - wspaniale rozgrzewa. Zapomniałam dodać kilku słów o wystroju... cudna, mała, paryska kafejka :).
Data wizyty w lokalu: 01 sierpnia 20121 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
joaszy 28 recenzji
26.05.2012, 15:17 napisał:Plusy i minusy
Pyszne, świeże pieczywo, bardzo przyjemny balkonik na górze (jednak średnio wentylowany). Za to obsługa - totalnie nie ogarnia sytuacji. Powinno dać się dwie kasy fiskalne, bo w sytuacji, gdy jedna osoba przyjmuje zamówienie, a druga nabija to na kasę, a komunikacja między obsługą jest kiepska, to bardzo spowalnia proces - jestem tam często i niestety widzę, że to właśnie z tego powodu narasta kolejka... Bardzo przyjemnie tam posiedzieć, zwłaszcza zimą. Bardzo fajny, przejrzysty wystrój. Mimo wszystko, polecam :).
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
ola.nowak161 1 recenzja
21.05.2012, 20:39 napisał:Bardzo urokliwe miejsce
Spacerujac po Nowym Świecie natknęłam się na kawiarnię Vincent, z daleka czuć cudowny zapach wypiekanych ciastek i pieczywa. Lokal mały, ale niezwykle urokliwy. Typowy jak dla francuskiej kawiarnio-piekarni. Wszystko wygląda bardzo smacznie i zachęcająco. Oprócz dużego wyboru ciastek również bardzo smacznie wyglądały kanapki i quiche. Skusiłam się na kawałek tarty z boczkiem, a na deser zjadłam croissanta z migdałami. Z wielką przyjemnością siedziałam w ogródku zajadając się smakołykami i słuchając lecącej w tle francuskiej muzyki. Przy wyjściu zakupiłam jeszcze bagietkę i chlebek na zakwasie. Zachęcam wszystkich do skosztowania, bo pieczywo pierwsza klasa! Na pewno wrócę do kawiarni Vincent jeszcze wiele razy! Miejsce pierwsza klasa!
Data wizyty w lokalu: 19 maja 20120 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
felicidad 4 recenzje
28.03.2012, 18:34 napisał:Pierwsze wrażenie świetnie... a potem było już tylko gorzej
Skusiłam się na śniadanie w Cafe Vincent, przede wszystkim dlatego, że zawsze pięknie tam pachniało ciepłymi bułeczkami. Samo wnętrze rzeczywiście bardzo przytulne i oddające charakter francuskiej patisserie, ładnie wyeksponowane wypieki. Byłam dość głodna, dlatego skusiłam się na quiche i espresso macchiato. Do tej pory wszystko było w porządku, usiadłam sobie na zewnątrz, podłączyłam do sieci, i czekałam. Po 10 minutach czekania mój żołądek nie był zbytnio pozytywnie nastawiony, także podeszłam do lady upomnieć się o swój posiłek. Oprócz "już, już", nie usłyszałam żadnego słowa "przepraszam". W ramach tego, że o mnie zapomniano, mogła mi chociaż przynieść do stolika. Ale niedoczekanie moje! Quiche po 15 minutach czekania był niezły, choć raczej nie był to wypiek własny, tylko podgrzana mrożonka. Kolejne 10 minutach spędziłam na szpilkach, bo musiałam pędzić na zajęcia, ale chciałam dać szansę obsłudze na poprawę. Tutaj także się przeliczyłam, i o espresso musiałam się upomnieć. Akurat w kawiarni była właścicielka, i zbytnio jej nie zmartwił fakt, że czekałam 25 minut na espresso. Wzięłam już na wynos, nie dość, że pianki było strasznie dużo, to kawa była naprawdę okropna, po dwóch łykach wylądowała w koszu.
Reasumując:
- fajne miejsce, ładnie pachnie wypiekami, dużo osób jadło bagietki także domyślam się, że są smaczne,
- podają mrożone produkty,
- okropna kawa, źle podana,
- OBSŁUGA! Miejsce aspiruje do bycia fajnym, miłym miejscem, gdzie można zjeść dobre pieczywo, wypić dobrą kawę, a obsługa jest na poziomie fast foodu, poza tym lokal naprawdę jest niewielki i zamiast wywoływać napoje, można by je zanieść gościom do stolika, to samo tyczy się kawy - aspirujemy wyżej, a kawa okropna.
Więcej niestety tam nie przyjdę, chyba, że zmieni się podejście do klienta.Data wizyty w lokalu: 28 marca 2012, godz. 11:001 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Rita25 1 recenzja
08.02.2012, 22:00 napisał:Niestety, bardzo nieprzyjemna knajpka
Dlaczego? Bo nabiera klientów każąc im słono płacić za mrożone wyroby francuskiej firmy, pakowane po 100 szt. Tak, tak. To są właśnie te cudowne wypieki cukiernio-kącika Vincet, na które ja się rownież nabrałam. Brioszki, tarty, bagietki "na zakwasie" (bujda, na zakwasie wychodzi tylko ciężkie zwarte pieczywo), to wszystko jest rozmrażane i wsadzane do pieca. Widziałam katalog tej firmy i oniemiałam. Potem byłam wściekła i już tam nie chodzę. Zresztą kawa na wynos jest tam bardzo kiepska, na miejscu jeszcze da się jakoś wypić.
Data wizyty w lokalu: 20 stycznia 2012, godz. 9:102 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kondis 2 recenzje
07.02.2012, 09:34 napisał:Klimatyczne miejsce
Wypieki pierwsza klasa - przynajmniej wiem za co tyle płacę. Smak rekompensuje wydane pieniądze.
Kawa strasznie mała aczkolwiek smaczna - z ekspresu porządnego.
Wystrój jest w porządku - muzyka francuska, tak musi być w tak małym lokalu.
Zawsze tu zaglądam jak jestem w pobliżu. Byłem nawet w sylwestra!
Polecam smakoszom.Data wizyty w lokalu: 06 lutego 2012, godz. 18:001 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
krzysztofburzynski 168 recenzji
29.01.2012, 12:18 napisał:To ja na przekór wszystkim
A mi tam się Vincent nie podoba.
Jest ciasno, kilka stolików w przejściu - wyjściu też nie sprawia ciepłej atmosfery, szczególnie w mrozy.
Dopchać się do kasy - masakra.
Pieczywo jest twarde i moje delikatne francuskie podniebienie po nim boli.
Jest drogo, bardzo drogo.
Nie ma na śniadanie nic oprócz tart i kanapek.
Dla snobizmu i celebrytów chodzić tam nie będę.
Kropka.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
apthis 12 recenzji
04.10.2011, 17:24 napisał:Najlepsze śniadanie w Warszawie, gdyby nie kawa...
Vincenta uwielbiam za ich wypieki. Nie udało mi się jeszcze trafić na ciastko, kanapkę czy inne danie, które by mi nie smakowało. Świeżo pieczone bioszki, croissanty, pyszne kanapki na świeżutkich, pachnących bagietkach na zakwasie. Już po wejściu boski zapach właśnie wypieczonego pieczywa powala, a widok tych wszystkich małych arcydzieł piekarnictwa i cukiernictwa nie pozwala na wybranie tylko jednego, małego przysmaku. Zawsze kończy się na całym zestawie: najpierw mała kanapeczka lub jakaś słona bułeczka (może z oliwkami?), potem coś na słodko z ciasta francuskiego, może mini tarta z owocami lub któryś z bezbłędnych musów o różnych smakach... A na koniec na pewno jeszcze się zmieści mały, kolorowy makaronik. I tak można bez końca...
Tylko ta kawa... Ja wiem, że jestem przewrażliwiony i rozpuszczony, ale serwowanie jakiejś sieciowej lury do tak genialnych wypieków uważam za zbrodnię. Już lepiej by było gdyby nie zniechęcali gości podłą kawą z ekspresu (którego nota bene nie bardzo umieją obsługiwać), ale zdecydowali się na jakąś w miarę porządną kawę z filtra. Taka kawka, z ciepłym mlekiem i croissantem byłaby całkiem miła. A tak to ni to cappuccino ni to americana z mlekiem ni to nic. W efekcie następnym razem wezmę ciastka na wynos i pójdę do konkurencji po kawę w papierowym kubku.
Do dłuższych posiedzeń też nie zachęca specyficzna atmosfera lokalu. Jest on malutki, średnio wentylowany i z nie działającą klimatyzacją. Boski zapach pieczywa, który tak oszałamia po wejsciu po pewnym czasie wraz z iście tropikalnymi temperaturami staje się dość uciążliwy. Zostaje ogródek, ale tam zwykle nie ma miejsca. Poza tym idzie zima i za chwilę go już pewnie nie będzie.
W skrócie: to najlepsza piekarnia w Warszawie, bez dwóch zdań. Ale kawiarnią bym tego raczej nie nazwał.0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
nowe lokale: Warszawa
-
Restauracja Niespodzianka
opinii: 0 -
Bon Vivant
opinii: 0 -
Sport Club Čevap
opinii: 0 -
Bon Vivant
opinii: 0


