Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Pod Dzwonem

gdzie jesteś? województwo: śląskie miejscowość: Chorzów
3.1
liczba opinii: 5 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

ul. Jana III Sobieskiego 6 41-500 Chorzów
tel: (32) 247-40-12, 508-114-145
typ lokalu: restauracja typ kuchni: śląska, ryby i owoce morza, desery, polska, przekąski cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
Korona_button_kw3

opinie gastronautów (5)

  • carlos_inez 189 recenzji

    17.12.2013, 22:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Odpustowy Heimat

    Przepiękne, starannie odrestaurowane wnętrze najstarszej chorzowskiej restauracji i plastikowe (chyba) poroża na ścianach, pełno choinkowych (chyba) lampek, starych filmowych plakatów i "nieśmiertelnych" odniesień do PRL. Cerata na stołach. Wieś wita, wieś zaprasza. Absurd. Nie zgadzam się aby śląską tradycję pokazywać w taki jarmarczny i nieudolny sposób. Pomstował na to śp. Michał Smolorz, będę i ja. Dość tego.

    Ok wystrój się nie udał, może kuchnia będzie lepsza. Płonne nadzieje. Po za tym, że menu jest nonszalancko i z niejakim polotem - co przyznam - przyrządzone to nic poza tym nie reprezentuje. Stalinowski luksus czy kolektywne koryto z PGR to ciekawe pomysły ale tylko z nazwy.

    Z tego co zamówiliśmy warto wymienić jedynie gęsie żołądki, które mimo, że mocno przesolone to jednak smaczne a to za sprawą niezwykłego sosu maślano-winnego oraz wodzionkę. Pachniała cudownie, jeszcze teraz gdy zamknę oczy czuję ten czosnkowy zapach. Ale co bardziej niż dziwne sama zupa miała zbyt mało ...czosnku. A na widok cieniutkich plasterków bratkartofli jakie podano moja Oma miałaby niezły ubaw. I kto wie może pogoniłaby nawet kucharza, bo znana była z krewkiego usposobienia :)

    O makreli z grilla suchej jak pieprz, mdłych tzatzikach i i kurczaku ze szparagami, z którego smaczne były tylko kluseczki nie warto nawet pisać.

    Ani to śląskie ani PRL-owskie. Pomysł fajny, wykonanie do... wiecie czego :(

    Pyrsk.

    Data wizyty w lokalu: 06 grudnia 2013, godz. 19.00

    8 z 18 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Andrzeju 8 recenzji

    27.07.2014, 16:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Oryginalna, ale jedzenie mogliby poprawić

    Byliśmy dzisiaj w restauracji 'Pod Dzwonem' zachęceni opinią mojego kolegi. Zdziwiło nas trochę, że na dużej sali praktycznie nie było ludzi - chyba dwa stoliki zajęte, a reszta świeciła pustkami. Wystrój stylizowany na PRL - sprzęty domowe z tego okresu, a na ekranie wyświetlała się Polska Kronika Filmowa. Na stołach cerata, a krzesła w rodzaju 'świetlica PRL'.
    Kelner zjawił się szybko, zamówiliśmy wodzionkę, gicz cielęcą i żeberka 'glazurowane'. Dostaliśmy jako bezpłatny starter po pół kromki chleba ze smalcem. Wodzionka przyniesiona została w rondelku, przykrytym talerzykiem na którym były lekko przypieczone ziemniaki w plasterki. Wodzionka niezbyt dobra - oceniłbym ją jako lekko poniżej średniej.
    Żeberka i gicz można określić jednakowo - dobre gatunkowo mięso, dobrze zrobione w sensie kruchości i stopnia obróbki, ale oba mięsa jakby zupełnie nie zaznały przypraw. W sumie więc jedzenie zrobiło na nas wrażenie pozwalające na użycie słowa 'poprawne'. Szkoda, bo knajpa w klimacie PRL mogłaby być zapewne wziętym lokalem.

    Data wizyty w lokalu: 27 lipca 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Utalika 26 recenzji

    19.05.2013, 12:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Otwarte ponownie!!

    Restauracja Pod Dzwonem ponownie otwarta!!
    Lokal z największymi, bo ponad stuletnimi gastronomicznymi tradycjami w mieście Chorzów - przed I wojną światową w niemieckiej Königshütte, potem w polskiej Królewskiej Hucie. Eklektyczna kamienica zbudowana w 1896 roku od początku istnienia mieściła w sobie restaurację i od początku nazywała się ona Pod Dzwonem, kiedyś nawet na rogu budynku wisiał dzwon nad ówczesnym wejściem. Do dziś zachował się oryginalny wystrój sali restauracyjnej z dekoracją sztukatorską.
    Pamiętam to miejsce sprzed remontu jako brzydkie i nie zachęcające do wejścia, najlepsze lata mające dawno za sobą. Tym bardziej jestem zachwycona wielkimi zmianami, jakie tam zaszły! (aha, gwoli wyjaśnienia: nie mam nic wspólnego z właścicielem i nie jest to żadna "sponsorowana recenzja").

    Lokal wrócił do życia po chyba trzyletniej śpiączce, kiedy straszył pustymi zaklejonymi oknami i kartką, że do wynajęcia. Pesymiści wróżyli kolejny bank w centrum miasta, ale po jakimś czasie zaczął się remont i oto jest. Pod Dzwonem odżyło z nowym właścicielem, nowym wystrojem, nowym jedzeniem, ale starą historyczną nazwą. I bardzo dobrze,bo żaden chorzowianin nie nazwie tego miejsca inaczej niż "Pod Dzwonem" :).

    Nowy właściciel postawił na klimaty PRL-u i moim zdaniem to strzał w dziesiątkę. Starsi wspominają z sentymentem, a dla młodszych to odlotowe klimaty, więc ludzi sporo, sama niecierpliwie oczekiwałam otwarcia.
    W tygodniu w ciągu dnia sporo ludzi (jak na Chorzów), ale na weekend lepiej rezerwować stolik.
    Bardzo ciekawa karta w formie zakładowej gazety, oferuje oprócz dań slogany propagandowe jedynie słusznej partii i oryginalne teksty i zdjęcia z gazet od lat 50- do 80-tych.
    Wystrój w klimacie epoki - np. ściany malowane we wzorki wałkiem, okładki czasopisma "Panorama", które kiedyś wychodziło w Katowicach, niektóre stoliki mają szyby na blacie (jak to kiedyś się stosowało), a pod szybą oryginalne gazety. Ogólnie misz-masz, ale tak przecież w PRL-u było, unowocześniony różnościami z Ikei. Meble też z epoki, stoły, krzesła, kredens, różne bibeloty np. waga, radio, lampa, a co najciekawsze, zastawa również. Zamówiłam kotlecisko 300% normy przodownika pracy - dostałam megakotlet schabowy na wielkiej żeliwnej patelni, z pysznymi zapiekanymi ziemniakami i mizerią. Mizeria w oryginalnej miseczce z napisem "społem", a zimny napój w równie PRL-owskiej szklance :). Przemiły, uśmiechnięty i żartujący pan kelner proponował colę w oryginalnej "musztardówie" (była kiedyś musztarda sprzedawana w szklankach, które potem w wielu domach służyły dłużej niż musztarda ;)). Dobra kawa po takim wielkim obiedzie musiała wystarczyć, bo deseru nie zmieściłam, jednak to nie moja ostatnia wizyta w nowej/starej chorzowskiej restauracji "Pod Dzwonem". Polecam gorąco, dobre jedzenie i dobra energia płynąca z połączenia starego z nowym. Mam nadzieję, że utrzyma się na trudnym dziś gastronomicznym rynku, bo zamierzam wracać.

    Data wizyty w lokalu: 07 maja 2013

    19 z 25 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Ditkus27 4 recenzje

    31.01.2014, 10:48 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Fantastyczne miejsce!

    Zdecydowanie nie zgadzam się z poprzednią recenzją. Pochodzę ze Śląska i często tutaj bywam odwiedzając rodzinne strony i nie wiem czy jakakolwiek wrocławska, warszawska restauracja, w których bywam regularnie przywodzi na myśl tyle ciepłych myśli co restauracja Pod Dzwonem właśnie. Spędzone tutaj chwile w towarzystwie mojej kochanej rodzinki zawsze wspominam z sentymentem i za każdym razem wracamy tutaj na niedzielny obiad lub piątkową kolację. Wystrój jest niesamowity, dopracowany w każdym detalu, kucharz, który na oczach gości przygotowuje dania w schludnym fartuchu i wielkiej czapie wywołuje uśmiech na twarzy, właściciel będący na miejscu, witający gości z troską o odpowiednie miejsca, a na pożegnanie upewniający się czy aby na pewno wszystko było w porządku również sprawia, że czujemy się odpowiednio traktowani. Jedzenie? Nie nazwę go wybitnym w smaku natomiast zdecydowanie widać, że wkłada się tam w gotowanie dużo serca. Ja i moja rodzina osobiście próbowaliśmy już chyba większości dań z karty i nigdy nie byliśmy rozczarowani czy głodni. Placek po węgiersku, polędwiczki z ziemniakami au gratin (moje ulubione!), golonka, flaczki, które uwielbia mój tata! Wszystko pyszne i ciekawie podane. Zdecydowanie moja ulubiona knajpka na mapie Chorzowa!

    Data wizyty w lokalu: 26 stycznia 2014, godz. 14:00

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • zycram 1 recenzja

    18.12.2013, 20:57 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Nieprofesjonalnie

    Słabiutko. Zostałem wyproszony z lokalu, bo lokal był zarezerwowany na wyłączność. Niestety na drzwiach nie znalazłem żadnej informacji, po wejściu także nikt nie zwrócił nam uwagi, dopiero po zajęciu stolika i dobrych kilku minutach zostaliśmy bezpardonowo wyproszeni. Takim nieprofesjonalnym zachowaniem bardzo mnie do siebie zrazili.

    Data wizyty w lokalu: 18 grudnia 2013, godz. 18:00

    3 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Chorzów

Ładowanie wyników...