Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Halka

gdzie jesteś? województwo: małopolskie miejscowość: Szczawnica
2.0
liczba opinii: 15 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Główna 2 34-460 Szczawnica
tel: (18) 262-22-54
typ lokalu: restauracja, jadłodajnia typ kuchni: polska, góralska cena dania głównego: poniżej 20 zł

opinie gastronautów (15)

  • derwisz4 667 recenzji

    18.07.2012, 00:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Folklor OK!

    Byliśmy tylko w ogródku, gdzie przy drewnianych stołach kelnerki serwowały dania i piwo. To nas szczególnie nie zachwyciło, gdyż było przeciętnie, za to młodzieżowa kapela góralska tak! Grają i śpiewają codziennie od obiadu do kolacji. Głos młodej góralki wybijał się ponad dźwięki basetli i smyków. Dużo lokalnych góralskich utworów, w tym ten o "pijoku, łojdoku"... co umilało tę posiadę, mimo krzyków nieznośnych pociech.

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • rysiekkrzysiek 3 recenzje

    13.07.2013, 17:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Raczej stołówka niż restauracja

    Po kilku latach znów zawitałem do Szczawnicy, a tu do Halki. Jakby czas się zatrzymał - wystrój bez zmian, jedynie znaki czasu coraz bardziej widoczny. Zamówiliśmy z żoną kotlet schabowy z frytkami oraz z ziemniakami. Kotlet jak ci mogę, frytki smażone w tłuszczu nawet nie drugiej świeżości. Wszystko ratują dobre surówki, które można brać w dowolnej ilości. Jednak to, co woła o pomstę do nieba, to zastawa. Ja swój posiłek dostałem na talerzu tak poobijanym, że trudno było ustalić jego kształt (bez przesady!). Wystrój lokalu nie zachęca, by pozostać tam dłużej niż trzeba. Ogólnie jedzenie takiej sobie - ale raczej na poziomie baru mlecznego.

    Data wizyty w lokalu: 10 lipca 2013, godz. 14:00

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gemini 26 recenzji

    07.05.2012, 22:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Szokująca bylejakość

    Z przykrością piszę taką recenzję, ale niestety ten lokal na nią zasłużył. Byliśmy większą grupą, a więc nie ma mowy o jednym nietrafionym daniu, gdyż praktycznie każdy zamówił coś innego. Zamawialiśmy rosół, placki zbójnickie, gyros z frytkami i pstrąga. Z tego wszystkiego tylko rosół okazał się być zjadliwy, reszta pozostawiała wiele do życzenia. Placki zimne, niedosmażone z mdłym i słabo doprawionym mięsem. Na wierzchu taka niby dekoracja z ketchupu i jakiegoś sosu śmietanowego - średnio apetyczne jak dla mnie. Gyros po prostu do niczego. Nie sądziłam, że można zepsuć tak proste danie, a jednak... Był tak suchy, że odłożyłam po pierwszym kęsie. Frytki z kolei wyglądały ładnie, nie były tłuste, tylko że zimne. Bardzo długo wyczekiwany pstrąg także okazał się wielkim rozczarowaniem. Zbyt mocno przypieczona i ociekająca tłuszczem panierka to nie jest to, co chciałoby się zjeść na obiad po długim i wyczerpującym dniu. Plusem lokalu niewątpliwie jest samoobsługowy bar sałatkowy, ale szału też w nim nie ma.
    Wystrój bez gustu i pomysłu. Miszmasz po prostu. Maski na ścianach kompletnie nie grają z całą resztą. Letni ogródek urządzony byle jak i chyba wiele mówi o tym lokalu. Do pracy personelu raczej nie mogę się przyczepić. Kelnerki robią, co mogą, by było szybko i sprawnie. Szokujące jest to, że taki lokal ma rację bytu w samym centrum turystycznej miejscowości. Odradzam.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • adagawi 7 recenzji

    01.03.2012, 11:46 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Nie do wiary!

    Naprawdę trudno uwierzyć, że takie miejsca wciąż istnieją.
    Samo centrum turystycznego miasta, 3 kroki od kolejki, wokół masa pensjonatów i kwater do wynajęcia - jak można nie wykorzystać takiego potencjału? Krótki opis sytuacji:

    Godz. 19.10, głodni po dniu na nartach wchodzimy do tego przybytku. Wystrój hmyyy - postanawiamy, że jako ludzie młodzi, zbyt dobrze czasów komuny niepamiętający potraktujemy miejsce jako skansen, a nóż zostaniemy ugoszczeni niczym partyjni dygnitarze. Niestety, nie wiem czy nasze stroje narciarskie były zbyt kolorowe, czy też dostrzeżono kapitalistyczny błysk w naszych oczach - potraktowano nas w każdym razie raczej jak wrogów klasy robotniczej. Otóż po 10 minutach stania przy barze, głośnego chrząkania i pokrzykiwania "Dobry Wieczór" w kierunku otwartych drzwi na zaplecze, pojawiła się Pani (kierowniczka sali najpewniej sądząc po ufryzowaniu i fachowym stroju), która nakrzyczała na nas, że lokal jest już nieczynny. Na drzwiach napisane jak byk, że czynne do 20.00 (od 8.00 rano żeby było ciekawiej!), no ale cóż poradzić - podkuliliśmy ogonki i wyszliśmy. Sądząc jednak po wyglądzie i zapachu sałatek w "open bufecie" powinniśmy być tej Pani raczej wdzięczni.

    Data wizyty w lokalu: 25 lutego 2012, godz. 19.10

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • turysta44 1 recenzja

    15.04.2012, 07:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobra kuchnia

    Pomijając wszelkie bzdury typu zaciszna, przytulna, romantyczna czy "dla zakochanych"... Restauracja w centrum, otwarta od 8 rano, SMACZNA KUCHNIA, normalne ceny. Tam się idzie zjeść obiad, gdy się jest głodnym po wycieczkowaniu. Jedzenie jest proste w dobrym tego słowa znaczeniu, świeże, smaczne i lekkie. Nie ma knajpianego posmaku, Jadłem tam parę dni i dziwię się - skąd komentarze o oparach spalonego tłuszczu? Akurat to wyczuwam na kilometr i omijam z daleka. Surówki "ile kto zje" - to samo. Bez majonezów i czy innych doprawiaczy. Prostota. Wystrój lokalu to klasyka z dawnych lat mająca sporo osobliwego uroku dla tych, którzy co nieco już widzieli w życiu. Reasumując: jak ktoś jest głodny, to spokojnie może iść do Halki. Jak się komuś nudzi, może iść na lody do pobliskiej cukierni o eleganckiej nazwie - niemal obok przy ulicy Zdrojowej. Trochę przeszkadza radio - to taka upiorna maniera wielu lokali - ale jak się zwróci uwagę, to wyłączą. Komentarze odwołujące się do Misia uważam za niepoważne.

    Data wizyty w lokalu: 12 kwietnia 2012, godz. 13:00

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • tomazi 5 recenzji

    31.08.2011, 00:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Porażka

    Niedzielny zestaw obiadowy: rosół z makaronem był lekko ciepły i przesolony, na drugie danie schabowy z ziemniakami plus surówka okazało się przesolonymi ziemniakami i sałatką z baru sałatkowego w postaci poszatkowanej kapusty ze śladowymi dodatkami (ogórek, fasola, marchewka), tanio ale niezjadliwie.
    Zdecydowanie odradzam.

    Data wizyty w lokalu: 28 sierpnia 2011

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Maciej83 8 recenzji

    09.05.2011, 08:08 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Masakra

    Wystrój, jak ktoś już pisał, prawie jak z "Misia". Niestety obsługa podobna... Placki po zbójnicku nie były ani ładne, ani smaczne. Ze smacznych rzeczy mogę w ostateczności polecić marchewkę. Tylko dla desperatów.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Joaskak24 3 recenzje

    20.07.2011, 15:42 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Właściwie nawet trudno ubrać to w słowa

    Samo otwarcie drzwi daje właściwy obraz tego miejsca. Zapach przepalonego, unoszącego się w powietrzu tłuszczu uderza po nozdrzach na dzień dobry i towarzyszy jeszcze długo po wyjściu. Wystrój PRL-owski z elementami niby folkloru. Obsługa sennie snuje się po lokalu (wszystkie Panie kelnerki w klapkach). Dla młodzieży i amatorów podróży w czasie może to być atrakcja. Niestety zapach nie pozwolił mi zamówić nic do jedzenia. Po wypiciu grzanego wina w malutkiej czarce wyszliśmy. Dla tych, którzy mają niezbyt wrażliwe nosy i jakość nie jest aż tak istotna, ceny mogą być argumentem za odwiedzeniem tego miejsca.

    Data wizyty w lokalu: 07 stycznia 2011, godz. 14:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • marcino86krk 4 recenzje

    01.05.2011, 11:32 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Słabo

    No niestety, jestem zawiedziony, gdyż byliśmy głodni z dziewczyną, a nic nie zjedliśmy tam. Po kilkakrotnym obchodzie okolicy zdecydowaliśmy się, że zjemy w tym miejscu. Weszliśmy do środka, a tam...wczesny PRL. Klimat jak w "Misiu". Na zewnątrz "ogródek" wyglądający jak w "cocktail-barach" ze zdjęć z lat 70-tych. Ale w porządku, jakoś to przełknęliśmy. Usiedliśmy w tym ogródku, i czekamy....po ok. 10 minutach zjawia się kelner i mówi...zaraz....czekamy kolejną chwilę, kelner mija nas kilkakrotnie, a my ani karty nie dostaliśmy, ani nic. Wstaliśmy i wyszliśmy...głodni i wściekli. Porażka!! Nie tak się traktuje klientów!

    Data wizyty w lokalu: 29 kwietnia 2011, godz. 15:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gesslerka 5 recenzji

    25.02.2011, 14:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobre jedzenie w super cenie

    Jedzenie jest naprawdę dobre, głównie polska kuchnia, bar sałatkowy super. Jak ktoś pisze, że tam są umiarkowane ceny, to dajcie namiar na restaurację, w której można zjeść obiad: zupa, drugie danie z barem sałatkowym i kompot w cenie 13 - 15 zł. Porcje są naprawdę duże, nie wymagajcie wystroju jak w góralskiej knajpie, gdzie placek po zbójnicku kosztuje 28 zł. Nie jest to restauracja na romantyczny wieczór, więc tych niskopiennych snujących się po Szczawnicy w stylu "a może na loda, a może na gofra" nie zapraszam, ale jak ktoś się złazi cały dzień po górach, to doceni to miejsce. Dziwne wszyscy na nią narzekają, a jakoś nigdy nie da się tu miejsca wolnego znaleźć.

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Szczawnica

Ładowanie wyników...