Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Halka

gdzie jesteś? miejscowość: Szczawnica
2.0
liczba opinii: 14 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Główna 2 34-460 Szczawnica
tel: (18) 262 22 54
typ lokalu: restauracja, jadłodajnia typ kuchni: polska, góralska cena dania głównego: poniżej 20 zł

opinie gastronautów (14)

  • derwisz4 372 recenzje

    18.07.2012, 00:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Folklor OK!

    Byliśmy tylko w ogródku, gdzie przy drewnianych stołach kelnerki serwowały dania i piwo. To nas szczególnie nie zachwyciło, gdyż było przeciętnie, za to młodzieżowa kapela góralska tak! Grają i śpiewają codziennie od obiadu do kolacji. Głos młodej góralki wybijał się ponad dźwięki basetli i smyków. Dużo lokalnych góralskich utworów, w tym ten o "pijoku, łojdoku"... co umilało tę posiadę, mimo krzyków nieznośnych pociech.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • gemini 20 recenzji

    07.05.2012, 22:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Szokująca bylejakość

    Z przykrością piszę taką recenzję, ale niestety ten lokal na nią zasłużył. Byliśmy większą grupą, a więc nie ma mowy o jednym nietrafionym daniu, gdyż praktycznie każdy zamówił coś innego. Zamawialiśmy rosół, placki zbójnickie, gyros z frytkami i pstrąga. Z tego wszystkiego tylko rosół okazał się być zjadliwy, reszta pozostawiała wiele do życzenia. Placki zimne, niedosmażone z mdłym i słabo doprawionym mięsem. Na wierzchu taka niby dekoracja z ketchupu i jakiegoś sosu śmietanowego - średnio apetyczne jak dla mnie. Gyros po prostu do niczego. Nie sądziłam, że można zepsuć tak proste danie, a jednak... Był tak suchy, że odłożyłam po pierwszym kęsie. Frytki z kolei wyglądały ładnie, nie były tłuste, tylko że zimne. Bardzo długo wyczekiwany pstrąg także okazał się wielkim rozczarowaniem. Zbyt mocno przypieczona i ociekająca tłuszczem panierka to nie jest to, co chciałoby się zjeść na obiad po długim i wyczerpującym dniu. Plusem lokalu niewątpliwie jest samoobsługowy bar sałatkowy, ale szału też w nim nie ma.
    Wystrój bez gustu i pomysłu. Miszmasz po prostu. Maski na ścianach kompletnie nie grają z całą resztą. Letni ogródek urządzony byle jak i chyba wiele mówi o tym lokalu. Do pracy personelu raczej nie mogę się przyczepić. Kelnerki robią, co mogą, by było szybko i sprawnie. Szokujące jest to, że taki lokal ma rację bytu w samym centrum turystycznej miejscowości. Odradzam.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • turysta44 1 recenzja

    15.04.2012, 07:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobra kuchnia

    Pomijając wszelkie bzdury typu zaciszna, przytulna, romantyczna czy "dla zakochanych"... Restauracja w centrum, otwarta od 8 rano, SMACZNA KUCHNIA, normalne ceny. Tam się idzie zjeść obiad, gdy się jest głodnym po wycieczkowaniu. Jedzenie jest proste w dobrym tego słowa znaczeniu, świeże, smaczne i lekkie. Nie ma knajpianego posmaku, Jadłem tam parę dni i dziwię się - skąd komentarze o oparach spalonego tłuszczu? Akurat to wyczuwam na kilometr i omijam z daleka. Surówki "ile kto zje" - to samo. Bez majonezów i czy innych doprawiaczy. Prostota. Wystrój lokalu to klasyka z dawnych lat mająca sporo osobliwego uroku dla tych, którzy co nieco już widzieli w życiu. Reasumując: jak ktoś jest głodny, to spokojnie może iść do Halki. Jak się komuś nudzi, może iść na lody do pobliskiej cukierni o eleganckiej nazwie - niemal obok przy ulicy Zdrojowej. Trochę przeszkadza radio - to taka upiorna maniera wielu lokali - ale jak się zwróci uwagę, to wyłączą. Komentarze odwołujące się do Misia uważam za niepoważne.

    Data wizyty w lokalu: 12 kwietnia 2012, godz. 13:00

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • adagawi 3 recenzje

    01.03.2012, 11:46 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Nie do wiary!

    Naprawdę trudno uwierzyć, że takie miejsca wciąż istnieją.
    Samo centrum turystycznego miasta, 3 kroki od kolejki, wokół masa pensjonatów i kwater do wynajęcia - jak można nie wykorzystać takiego potencjału? Krótki opis sytuacji:

    Godz. 19.10, głodni po dniu na nartach wchodzimy do tego przybytku. Wystrój hmyyy - postanawiamy, że jako ludzie młodzi, zbyt dobrze czasów komuny niepamiętający potraktujemy miejsce jako skansen, a nóż zostaniemy ugoszczeni niczym partyjni dygnitarze. Niestety, nie wiem czy nasze stroje narciarskie były zbyt kolorowe, czy też dostrzeżono kapitalistyczny błysk w naszych oczach - potraktowano nas w każdym razie raczej jak wrogów klasy robotniczej. Otóż po 10 minutach stania przy barze, głośnego chrząkania i pokrzykiwania "Dobry Wieczór" w kierunku otwartych drzwi na zaplecze, pojawiła się Pani (kierowniczka sali najpewniej sądząc po ufryzowaniu i fachowym stroju), która nakrzyczała na nas, że lokal jest już nieczynny. Na drzwiach napisane jak byk, że czynne do 20.00 (od 8.00 rano żeby było ciekawiej!), no ale cóż poradzić - podkuliliśmy ogonki i wyszliśmy. Sądząc jednak po wyglądzie i zapachu sałatek w "open bufecie" powinniśmy być tej Pani raczej wdzięczni.

    Data wizyty w lokalu: 25 lutego 2012, godz. 19.10

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • tomazi 4 recenzje

    31.08.2011, 00:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Porażka

    Niedzielny zestaw obiadowy: rosół z makaronem był lekko ciepły i przesolony, na drugie danie schabowy z ziemniakami plus surówka okazało się przesolonymi ziemniakami i sałatką z baru sałatkowego w postaci poszatkowanej kapusty ze śladowymi dodatkami (ogórek, fasola, marchewka), tanio ale niezjadliwie.
    Zdecydowanie odradzam.

    Data wizyty w lokalu: 28 sierpnia 2011

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Joaskak24 4 recenzje

    20.07.2011, 15:42 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Właściwie nawet trudno ubrać to w słowa

    Samo otwarcie drzwi daje właściwy obraz tego miejsca. Zapach przepalonego, unoszącego się w powietrzu tłuszczu uderza po nozdrzach na dzień dobry i towarzyszy jeszcze długo po wyjściu. Wystrój PRL-owski z elementami niby folkloru. Obsługa sennie snuje się po lokalu (wszystkie Panie kelnerki w klapkach). Dla młodzieży i amatorów podróży w czasie może to być atrakcja. Niestety zapach nie pozwolił mi zamówić nic do jedzenia. Po wypiciu grzanego wina w malutkiej czarce wyszliśmy. Dla tych, którzy mają niezbyt wrażliwe nosy i jakość nie jest aż tak istotna, ceny mogą być argumentem za odwiedzeniem tego miejsca.

    Data wizyty w lokalu: 07 stycznia 2011, godz. 14:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Maciej83 8 recenzji

    09.05.2011, 08:08 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Masakra

    Wystrój, jak ktoś już pisał, prawie jak z "Misia". Niestety obsługa podobna... Placki po zbójnicku nie były ani ładne, ani smaczne. Ze smacznych rzeczy mogę w ostateczności polecić marchewkę. Tylko dla desperatów.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • marcino86krk 4 recenzje

    01.05.2011, 11:32 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Słabo

    No niestety, jestem zawiedziony, gdyż byliśmy głodni z dziewczyną, a nic nie zjedliśmy tam. Po kilkakrotnym obchodzie okolicy zdecydowaliśmy się, że zjemy w tym miejscu. Weszliśmy do środka, a tam...wczesny PRL. Klimat jak w "Misiu". Na zewnątrz "ogródek" wyglądający jak w "cocktail-barach" ze zdjęć z lat 70-tych. Ale w porządku, jakoś to przełknęliśmy. Usiedliśmy w tym ogródku, i czekamy....po ok. 10 minutach zjawia się kelner i mówi...zaraz....czekamy kolejną chwilę, kelner mija nas kilkakrotnie, a my ani karty nie dostaliśmy, ani nic. Wstaliśmy i wyszliśmy...głodni i wściekli. Porażka!! Nie tak się traktuje klientów!

    Data wizyty w lokalu: 29 kwietnia 2011, godz. 15:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • gesslerka 5 recenzji

    25.02.2011, 14:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobre jedzenie w super cenie

    Jedzenie jest naprawdę dobre, głównie polska kuchnia, bar sałatkowy super. Jak ktoś pisze, że tam są umiarkowane ceny, to dajcie namiar na restaurację, w której można zjeść obiad: zupa, drugie danie z barem sałatkowym i kompot w cenie 13 - 15 zł. Porcje są naprawdę duże, nie wymagajcie wystroju jak w góralskiej knajpie, gdzie placek po zbójnicku kosztuje 28 zł. Nie jest to restauracja na romantyczny wieczór, więc tych niskopiennych snujących się po Szczawnicy w stylu "a może na loda, a może na gofra" nie zapraszam, ale jak ktoś się złazi cały dzień po górach, to doceni to miejsce. Dziwne wszyscy na nią narzekają, a jakoś nigdy nie da się tu miejsca wolnego znaleźć.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Jovana 2 recenzje

    20.10.2010, 09:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Obiady domowe

    Wystrój yo mieszanka komuny z nie wiem czym ;). Obsługa miła, trochę długo się czeka, ale warto - obiady domowe, wszystko gorące, świeże, bar sałatkowy - można nakładać, ile się chce. Ceny umiarkowane. Nawet przyjemnie ;). Chcieliśmy sprawdzić i nie nastawialiśmy się na rewelację, ale byliśmy mile zaskoczeni.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

nowe lokale: Szczawnica

Ładowanie wyników...