Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.
2.8
liczba opinii: 6 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

ul. Barlickiego 8 44-100 Gliwice
tel: (32) 230-99-12
typ lokalu: restauracja typ kuchni: austriacka, polska cena dania głównego: poniżej 20 zł

opinie gastronautów (6)

  • Andrev01 4 recenzje

    24.08.2014, 12:22 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ciemno, kurz i sztuczne kwiaty

    Restauracja z zamierzchłych czasów, stary wystrój, pewnie nie zmieniany od jej powstania. Ciemno, kurz i sztuczne kwiaty. Porcje spore, smaczne, ale drogie fest. Nie polecamy np. studentom. Np. filet z kurczaka, dobrze doprawiony z ciekawym sosem żurawinowym + surówka i frytki to około 30 zł. Tańsze są np. sałatki z kurczakiem i grzankami - porcja też dość obfita (chyba 19 zł). Obsługa jednoosobowa, cicha. Muzyka w lokalu niedopasowana do epoki.

    Data wizyty w lokalu: sierpień 2014

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • falcon 52 recenzje

    09.03.2009, 13:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Obsuwa

    Po kilku latach zdarzyło się nam trafić tu ponownie. Niestety... menu znajome i wzbogacone fotografiami potraw, ale nic nie przypominało dawnych smaków. Tłusto bez potrzeby, mączny smak zawiesistych zasmażek, golonko z frytury. Kamionkowa zastawa wprawdzie zastąpiła arcoroc, ale z ładny talerz nie wystarczy by się najeść... Szkoda lokalu.

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pluszak 27 recenzji

    18.07.2008, 17:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kompletna klęska...

    Zachęcony trzema pozytywnymi recenzjami oraz opinią znajomych, postanowiłem i ja odwiedzić Casa Austria. Niestety, moje wrażenia są zupełnie inne.

    Wnętrze ciemne, pachnące dymem papierosowym. Pusto (poniedziałek, ok. 18.30). Na ścianie głośnik emitujący dość głośną muzykę z radia. Kelnerka pojawiła się szybko podając kartę dań. No zdecydowanie nie jest tu tanio... np. kaszanka z ziemniaczkami i surówką - 25 zł.

    Z karty wybrałem zupę gulaszową (10 zł) i pierogi "na szybko" za 9 zł, do tego piwo. Zupa gulaszowa w glinianej misce miała konsystencję budyniu. Ale nie od
    nadmiaru kawałków mięsa i jarzyn, lecz nadmiernej ilości mąki użytej do zagęszczenia potrawy. Na dodatek była częściowo zimna... Poprosiłem kelnerkę o odgrzanie i po chwili spróbowałem jeszcze raz. Po odgrzaniu zupa miała nieco bardziej płynną konsystencję, ale w smaku była tragiczna. Czuć było odrobinę papryki, ale dominującym był smak jakiegoś polepszacza typu "jarzynka". Potem przyszła pora na pierogi. Trzy duże pierogi, usmażone w głębokim tłuszczu, podane na drewnianym talerzu - po jednym z farszem mięsnym, kapuścianym i ruskim. Ciasto twarde, grube, ok. 5 mm, dodatkowo usmażone z trudem dało się kroić. Z farszów najbardziej zjadliwy był z kapusty z grzybami, choć było go niewiele w stosunku do masy pieroga. Farsz mięsny w połowie składał się z kaszy. No i ruski - znów smakujący głównie przyprawą "jarzynka".

    Jak dla mnie - kompletna gastronomiczna depresja. Nie zamierzam tam wrócić i innym odradzam.

    2 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • TheNavigator 48 recenzji

    06.01.2008, 13:44 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tradycja zobowiązuje

    Kuchnia austriacka jest miła wszystkim obżartuchom. Nie dość, że obfita to w dodatku smaczna i miła polskiemu podniebieniu. Casa Austria podtrzymuje od lat tradycję niedrogiej knajpki, w której można doskonale zjeść lub po prostu przekąsić. Nie jest to miejsce eleganckie lecz ukierunkowane na zaspokojenie niskich potrzeb zgłodniałego smakosza. Dania duże i smakowite, piwo miejscowe, ceny niskie. Problem tylko z tym, jak to wszystko pomieścić.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • 80x86 4 recenzje

    23.06.2008, 09:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smacznie i do syta

    Restauracja może nie grzeszy bogactwem, tudzież nowoczesnością wystroju, ale z pewnością nie można jej nazwać obskurną czy też urządzoną bez smaku. Dużym minusem jest kiepska wentylacja, przez co w lokalu, przy większej liczbie palących, robi się "gęsta atmosfera". Obsługa jest miła i co ważne dość szybko i sprawnie działająca. Co do menu, znajdziemy w nim najróżniejsze specjały kuchni austriackiej, które są dość zbliżone do naszej polskiej kuchni. Wszystko smaczne, ładnie podane i w sporych ilościach. Głównymi klientami Casa Austria są Ci, którzy albo chcą szybko, smacznie i dużo zjeść, albo wypić piwko, pogadać przy tym trochę i ewentualnie przekąsić coś do złocistego trunku.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gushi 22 recenzje

    12.01.2008, 09:10 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Gospoda w centrum miasta

    Można uznać, że Casa Austria to protoplasta różnych chłopskich, góralskich jadeł. Tłusto, ciężko, a to wszystko zalewane winem. To nie znaczy, że to nie może smakować. Chleb ze smalcem zostawia miłe wspomnienia. Reszta menu może również pozostawić miłe wspomnienia, no chyba, że zjemy całą porcję, wtedy te wspomnienia mogą być dyskusyjne. Wnętrze jest raczej dołujące, ciemne, niemal zawsze zadymione papierosowym dymem. Sporo tam ludzi, którzy przychodzą tam tylko po to by napić się piwa, albo przy piwie pogadać.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Gliwice

Ładowanie wyników...