Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Żołądki Drobiowe

gdzie jesteś? województwo: kujawsko-pomorskie miejscowość: Dolna Grupa
3.6
liczba opinii: 11 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 3 gastronautów

ul. Żwirowa 1 86-134 Dolna Grupa (droga A-1 między Świeciem nad Wisłą a Grudziądzem)
tel: (52) 332-57-06
typ lokalu: bar typ kuchni: wielkopolska, regionalna cena dania głównego: poniżej 20 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (11)

  • Karpov 124 recenzje

    04.05.2014, 17:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Żołądki Drobiowe, czyli ostatni zajazd nad Wisłą

    Natenczas silną grupą ruszylim od Grudziądza
    Z konceptem w głowach, by wnet pozbyć się pieniądza
    I wydać go na jadło, najlepiej na podroby,
    Które podają gościom na różne sposoby.
    Tym chwali się na świecie wspaniała kuchnia polska!
    Jedziemy więc do Grupy! Gdzie? To taka wioska.

    Śród złotych pól, gdzie rzepak rośnie połyskliwy,
    Na pagórku niewielkim, przy szlaku ruchliwym
    Stał bar przydrożny, z drzewa, lecz podmurowany,
    Gdzie głód zaspokoimy niepohamowany.

    Obsługa dla klientów nie szczędzi uśmiechu.
    Poleca zraz, groch z marchwią i zupę z bebechów.
    Piórem gęsim w ten moment nasze zamówienie
    Spisano. Niemniej jednak, raz głowy skinieniem
    Przypomnieć trzeba było, po chwili czekania,
    Że zapomniano przynieść nam jednego dania.

    Choć żal, że dziś w kociołkach bigosu nie grzano,
    To czarną mi polewkę do stołu podano.
    Zupa smaczna i gęsta, kwaskowa od juchy,
    A danie wzbogaciły żołądki i kluchy.
    Za bigos wszedł kapuśniak, co pełen ziemniaków
    Zanęcił nos bukietem cudnych aromatów.
    Obie zupy - poezja.

    Po chwili na główne
    Podano nam żołądki, gołąbki i równe
    Talarki ziemniaczane. Do tego kapusta
    Czerwona, podsmażana i smaczna, choć tłusta
    Nieco. Żołądki w sosach, jedne koperkowe,
    Ciut mdłe, za mało słone. Chyba dziś szefowe
    Kuchni pożałowały koperku do garnka.
    Do drugich żołądeczków całkiem spora miarka
    Papryki pikantności nadała potrawie,
    Która nazwę nosi od tych, co bezprawie
    Przeciwstawiają prawu na wodach, oceanach.
    To piraci są biegli w przebrzydłych arkanach
    Wszechmorskiego rabunku. Danie smaczne całkiem.
    Talarki były przy tym niezgorszym dodatkiem.
    Następnie za gołąbki zabrać się należy.
    Te znikły w jeden moment ze zdobnych talerzy.
    Z pomidorowym sosem, grube zawijasy
    Zachwyciły nas smakiem. Były pierwszej klasy!
    Spróbować mogłem skrawka też wątroby kurzej.
    Przy następnej okazji chętnie to powtórzę.

    Karmią niczym u mamy, i całkiem niedrogo.
    Wstąpże tutaj koniecznie kiedy zimą srogą,
    Złotą polską jesienią lub upalnym latem
    W samochodzie, motorem, barką, górnopłatem
    Zawitasz w okolicę. Opuszczając progi
    Będziesz mieć pełne brzucho i w sercu stan błogi!

    Data wizyty w lokalu: 02 maja 2014

    14 z 15 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • AleksandraCosta 37 recenzji

    14.05.2014, 12:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jest tak pysznie, że ludzie kupowaliby ich jedzenie nawet gdyby sprzedawane było w namiocie a nie lokalu!

    Miejsce niezwykłych smaków, ale w oprawie zwykłego wystroju. Lokal podzielony jest na dwie części. Jedna część jest bardziej pod imprezy okolicznościowe ze zwisającymi z dachu parasolkami. Na drugiej sali dopiero co wyremontowanej króluje skromny wystrój. Swojski, bardzo rodzinny klimat miejsca najlepiej oddają talerzyki, które przynoszą do stołu kelnerki... jedząc tam obiad możecie liczyć na to, że na stole pojawią się talerzyki z co najmniej trzech różnych zestawów o różnych deseniach :). To miejsce takiego zabawnego kontrastu, bo na ich parkingu zatrzymuje się pełno ekskluzywnych aut, a ich posiadacze wcinają w środku te żołądki z wysłużonych talerzyków, popijając herbatą w szklankach z kiepskiego szkła z wytłoczonymi, mało eleganckimi różami, obsługiwani przez panie w socjalistycznych fartuszkach przynoszących dania na plastikowych, białych tacach. Tu po prostu przyciąga ludzi SMAK świetnych żołądków w różnych sosach podawanych jako danie główne, jak również żołądków w zupie. Jest czarnina, jest dobry duży schabowy, świetne udo z kurczaka :) i fantastyczne wprost frytki do których aż żal nie wziąć ich sosu "tatarskiego". Swego czasu bywałam tam praktycznie raz w tygodniu. Smak dań ciągle trzymał poziom. Ostatnio wróciłam po ponad 2 latach i ciągle smakuje tak samo!! Mieszkać na pomorzu i nie zjeść tam choć raz jadąc na jakąś wycieczkę - jest to strata :).

    Data wizyty w lokalu: 10 maja 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pralinka007 29 recenzji

    01.12.2013, 19:31 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dla smakoszy polskiej kuchni

    Bar odwiedzamy dość często ze względu na korzystne położenie. Nawet czasami nadkładamy nieco drogi, żeby w porze obiadowej znaleźć się w pobliżu "Żołądków". Byliśmy tam z rodziną kilkanaście razy i tylko jedna potrawa nam "podpadła". Ktoś z nas dostał niedosmażony kotlet mielony, ale pewnie dlatego, że był naprawdę uczciwych rozmiarów. Jest to bar, do którego wbrew pozorom mogą zaglądać nie tylko fani żołądków drobiowych, bo naprawdę wszystko tam jest smaczne. Mój synek zamawia tam zazwyczaj wielki i chrupiący kotlet schabowy; my z mężem delektujemy się pyszną "babciną" czarniną. Wybór jest bogaty i trudny.

    1 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kalkulator 19 recenzji

    14.01.2014, 15:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Specjalności nie próbowałem... nadrobimy :)

    Co prawda udałem się tam z przeczuciem, że w końcu zakosztuję tych wspaniałych żołądków, o których tu tyle czytałem, jednak jako maniak placka po cygańsku musiałem go zamówić w wersji tradycyjnej (jest też z żołądkami).

    Danie kosztowało o ile pamiętam 20 zł, troszkę sporo, jadałem tańsze.

    W smaku - jest ok, nie było rewelacji, brakowało mi surówki, którą uwielbiam do placka - z tego co słyszałem od osoby, która poleciła mi lokal surówka powinna być w zestawie - brakowało jej do pełni szczęścia. Ogólnie polecam.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • manjek 1 recenzja

    27.02.2014, 18:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kto jeszcze nie był niech żałuje

    Czernina z kluskami i żołądkami, żurek, żołądki z cebulką, żołądki po piracku... te dania otwierają listę cudów, potrafimy z ojcem w podróży służbowej nadłożyć nawet 50 km - żeby wpaść tu na obiad, rewelacyjne polskie smaki, lokal znamy już dobre kilka lat, zawsze jest bardzo smacznie i tanio.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • iPrzemo 8 recenzji

    16.08.2013, 19:07 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Aż serce skacze, gdy te żołądki na talerzu zobaczę ;)

    Lokal klasy "niskiej" z jedzeniem klasy "Premium". I jak wierzyć ludziom ? A no warto poczytać co ja i inni piszą, bo miejsce nie przyciąga, gdyż wokół same Auto Komisy. A wśród nich można zjeść coś, co można zapamiętać na kolejne miesiące i przy następnej wycieczce w okolice Grudziądza stajemy tu i jemy. Żołądki drobiowe na milion sposobów. Oczywiście są też inne specjały jak świeżynka, wątróbka, itp. Ale tam się staje, kupuje i jada głównie żołądki - delicja... mniam. Kogo zawiozłem tam lub mu poleciłem, zawsze tam staje i się posila. Ja zaś kupuję sobie 3 porcje do słoika i zjadam w domu ;). Miła Pani kiedyś sugerowała, że jej żołądki jeżdżą z kierowcami nawet do Wielkiej Brytanii ;). W co wierzę. Lokal momentami bywa obskurny, zadymiony. Kilka razy trafiłem na wesele, ale mi i tak podano żołądki. Ci, którzy jadą od Grudziądza/Gdańska mają łatwiej, gdyż muszą uważać, by nie przejechać, bo lokal jest na zakręcie i skręcać zaraz za autokomisem w prawo na parking. Ci jadący od Bydgoszczy do Grudziądza/Gdańska muszą albo nagiąć przepisy, albo zawrócić, gdyż jest tam pas rozdzielający drogę uniemożliwiający skręt. Poza tym w obu przypadkach warto uważać, gdyż lokal jest na łuku i to z górki lub pod nią w zależności, w którą stronę podróżujemy. Widzimy go w ostatniej chwili a za nami sznur aut.
    Więc podam dane GPS z Google by łatwiej trafić: 53.488647, 18.675959.

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kFiat 27 recenzji

    08.10.2013, 20:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zdecydowanie polecam

    No i dałem się namówić po przeczytaniu opinii innych gastronautów. Byłem w sobotę, ludzi niewielu, rzut oka w menu i dylemat - co tu wybrać. Pytam Pani za barem czy można zamówić pól porcji - można. Byliśmy we dwoje, więc mogli spróbować 4 rodzajów.
    Zamówiliśmy i po jakiś 5 minutach dania wjechały na stół.
    Żołądki smażone z cebulą - bardzo dobre, choć trochę mało przesmażone.
    Gulasz z żołądków - też pyszny, choć tu znów aż się prosi o dodanie cebuli.
    Żołądki po piracku - w pikantnym sosie - dla mnie bomba.
    Żołądki w sosie koperkowym - ja nie przepadam za koperkiem, dziewczyna zachwycona.
    Podsumowując - dla gustujących w podrobach lokal obowiązkowy.
    Szczerze polecam.

    Data wizyty w lokalu: 05 października 2013

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • GregoryPork 93 recenzje

    19.09.2009, 10:26 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warto

    To miejsce odwiedziłem wspólnie z bratem dzięki pozytywnym opiniom Gastronautów, mimo sporych korków i niekorzystnego dla nas zjazdu z trasy głównej na Gdańsk. Miejsce rzeczywiście szczególne (choć wystrój przeciętny) i miło się robi na sercu, że są jeszcze takie punkty na mapie z kuchnią jednak niebanalną w swej prostocie. Próbowaliśmy czerniny z żołądków, flaczków z żołądków, żołądków z cebulką i żołądków z sosem bodaj na ostro. Było smacznie. Smacznie, choć tu jedna uwaga - lepiej nie przesadzać z ilością dań z żołądków, bo robi nam się mono menu na stole, co przekłada się na mono smak w ustach. Żołądki drobiowe to nie wielkie odkrycie, raczej coś innego. W menu dostępne także dania klasyczne - m.in. żeberka w sosie własnym.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • lenio 103 recenzje

    04.05.2009, 20:51 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
      nie oceniam
    • jakość / ceny

    Niech się łączy żołądek z żołądkiem

    Często tędy jeżdżę, więc sugestie innych szybko do mnie trafiły. Mimo że sama "restauracja" (takie dumne miano nosi na szyldzie) z zewnątrz nie wygląda zachęcająco. To jeszcze jeden dowód, że "nie wygląd zdobi człowieka". Kucharz (właściciel?) rzeczywiście jest fanem żołądków. Tak się składa, że ja też. Dlatego stwierdzam, warto tutaj się zatrzymać, pod warunkiem, że potraktujesz lokal jako coś w rodzaju bistro. Znakomitego, dodam, bistro. Dlatego też zresztą nie oceniam wystroju, nie oto chodzi w tym miejscu. Dodam tylko, że obiad (a raczej kolację) spożyliśmy w 35 minut od wejścia od baru.

    Żołądki w rosole, a raczej rosół z żołądkami obowiązkowy. Nie wiem, czy najlepszy, gdyż czerniny spróbuję następnym razem. Żołądki z cebulką też niezłe (można "regulować" wielkość porcji - super rzecz, gdy 100 g, to minimalne zamówienie). Żołądki w sosie koperkowym niezłe, szkoda tylko że ziemniaki psują trochę wrażenie. Dzieci oczywiście przy zamawianiu odrzuciły pomysł na danie z żołądków, ale ku mojemu zdumieniu, najmłodszy skosztował żołądki w rosole i... "wrąbał" połowę mojej zupy. Następnym razem, na szczęście będę sam. Pozostali konsumowali kotlety z kurczaka, znaczy klasycznie. Bez obaw, też były smaczne.

    Uwaga w lokalu obowiązuje częściowa samoobsługa. Znaczy zamawia, płaci i odbiera się sztućce przy barze, ale kelnerka przynosi do stolika zamówione potrawy. Dlatego też obsługi oceniać nie będę, dodam tylko, że przy składaniu zamówienia było bardzo miło i kompetentnie.

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kubel 81 recenzji

    17.08.2008, 17:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jestem wdzięczny za wskazanie

    Wypatrzyłem recenzję w poszukiwaniu miejsca na obiad po drodze z Gdańska do Brodnicy. Trudno tu trafić - na drodze nr 1, już za zjazdem na Grudziądz (od strony Gdańska), Dolna Grupa już się kończy. Ale naprawdę warto.
    Czernina jest historyczna. Z kluskami (ja oczywiście wziąłem z dodatkiem żołądków), suszonymi owocami - esencjonalny smak i delikatne kluski. Dla mniej zuchwałych polecam flaki z żołądków. Natomiast żołądki z cebulką są jak dla mnie pomijalne - tylko gotowane, nie podsmażone z duszoną cebulą - bez wyrazu. Córka (5 lat) jadła pierogi z truskawkami i też była zadowolona.

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Dolna Grupa

Ładowanie wyników...