Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Ogródek Pod Jabłoniami

gdzie jesteś? miejscowość: Augustów
3.5
liczba opinii: 14 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 3 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

ul. Rybacka 4 16-300 Augustów (Głowne wejście od strony bulwaru nad rzeką Nettą. Dojazd samochodem, wejście i parking od ul. Rybackiej 3 )
tel: 516 025 606
typ lokalu: steak house, restauracja typ kuchni: pizza, międzynarodowa, grill, regionalna, drinki cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (14)

  • Zysia 1 recenzja

    03.05.2013, 18:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Polędwiczka na słodko skradła me serce

    Wybraliśmy się na majówkę do Augustowa. Pierwszy lokal, jaki nam polecono, to właśnie Jabłonki. Miła knajpka z pysznym jedzeniem. Zamówiliśmy polędwiczki na słodko, pierś z kurczaka, pstrąga i sielawy. Szybko je dostaliśmy po zamówieniu, wszystko było świeże i bardzo smaczne, bardzo gorąco polecam. To prawda, jeżeli chce się być szybciej obsłużonym, lepiej podejść do kasy i zamówić, nikomu korona z głowy nie spadnie ;).

    Data wizyty w lokalu: 02 maja 2013, godz. 15:30

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • urszula86 21 recenzji

    07.11.2012, 12:27 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zdecydowanie odradzam

    Zupełnie nie rozumiem zachwytów nad tą pseudorestauracją. Zacznijmy od tego, że miano restauracji powinien nosić lokal, który obsługują kelnerzy, a nie taki, przy którym zamówienia składa się przy barze, a następnie podawane są do stolika. Jadłam rosół, a mój partner żurek. Obie zupy okropne, rosół bardzo tłusty. O ile polędwiczki nadziewane fetą i oliwkami były miarę dobre, o tyle lin w sosie śmietanowo-koperkowym beznadziejny, najgorszy jaki jadłam, sos zupełnie bezpłciowy, do tego zważony.
    Jedynym plusem jest położenie lokalu i fajny ogródek z placem zabaw dla dzieci.

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • JoannaN 1 recenzja

    10.09.2012, 19:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Traumatyczne przeżycie

    Dwie osoby poleciły nam tę "restaurację" - piszę w cudzysłowie aby nie ubliżyć innym lokalom gastronomicznym, które również noszą to miano.
    Jeżeli ktoś nie wierzy, że można zepsuć opiekane ziemniaczki, nie wspominając już o biednym sandaczu, który smakował jak podeszwa, to serdecznie zapraszam.
    PS. Panierowane brokuły zostały przygotowane przez osobę, która nie potrafi nawet porządnie obsłużyć mikrofali - gorące na zewnątrz, lodowate w środku, pokryte jakaś twardą skorupą - po prostu majstersztyk.

    Data wizyty w lokalu: 08 września 2012, godz. 18:30

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • moli211 1 recenzja

    01.08.2012, 22:52 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Młoda restauracja, która ma jeszcze wiele przed sobą

    Niejednokrotnie jadłam w tej restauracji i niestety... Jeżeli poprawy nie będzie w sezonie zimowym nie przeżyją.

    1. Nie byłoby dnia bez braków w barze albo na kuchni np. nie ma zwykłej coca coli (to zaczyna się robić standardem), osoby z obsługi przyjmują przy barze zamówienia na coś czego na kuchni nie ma (co jest dla mnie absurdem, gdyż widać, że właściciele wydali kasę na dobry program do obsługi, który chyba do końca nie gra z zapasami na kuchni) kelnerka przyjmuje zamówienie, klient płaci. Za 20 minut ktoś podchodzi do jego stolika i jest stwierdzenie, że na kuchni skończyło się np. kurczak, w związku z tym muszą państwo dopłacić i wziąć steki. Żal...
    2. Obsługa. Widać, że dziewczyny się starają, ale niestety... Stoliki zastawione talerzami po daniach, które już dawno zostały skonsumowane przez klientów. Ale najgorsza jest w tym wszystkim opryskliwość kelnerek, na którą żadna restauracja chcąca utrzymać się na rynku nie może sobie pozwolić. Rekordy w tej kategorii bije bardzo młoda pani z czarnymi włosami, która zazwyczaj przyjmuje zamówienia za kasą. Jest wzorcem tego jak się nie odzywać do klienta i jak obsługa nie powinna wyglądać. Potrafi swoje pomyłki w przyjmowanych zamówieniach z awanturą wytknąć dla klienta, bo on mówił z tym samym czasie jak koleżanka robiła z ekspresu kawę i w związku z tym źle przez niego przyjęła zamówienie, albo klient zbyt szybko wymienił to, co chce i przez to ona nie usłyszała dwóch dań.
    3. Jedzenie - to wielka sztuka podać pizze, która z jednej strony jest spalona na węgiel, a z drugiej ma surowe płynne ciasto. Po za tym jest ok. Można dobrze zjeść choć nie ukrywam, że poza pizzą rzadko kiedy udaje się zamówić coś innego, bo wiecznie czegoś nie ma.
    4. Czystość i higiena przede wszystkim i dlatego toalety zostawiam bez komentarza.

    Dlatego potencjalny kliencie, jeżeli masz ochotę poczuć zapach komuny w XXI wieku, czyli w ładnym otoczeniu zjeść, czego nie ma (po na pewno kurczak, steki, ryba się skończy) i przypomnieć sobie opryskliwość obsługi z tamtych lat, to ta restauracja jest dla Ciebie.

    Z kolei drodzy właściciele (mam nadzieje, że czytacie opinie klientów), widać, że zainwestowaliście kapitał w restaurację w tak pięknym mieście, weźcie uwagi klientów do serca, a będą przychodzić do was z przyjemnością (swoją drogą przydałby się adres mailowy na waszym www).

    Pozdrawiam

    Data wizyty w lokalu: 25 lipca 2012

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Netta3 11 recenzji

    01.08.2012, 17:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smacznie i miło

    To nasza ulubiona augustowska restauracja. Przychodzimy tu przez okrągły rok, najczęściej na pyszne obiady. Nasze ulubione dania to: znakomity placek węgierski; wspaniały chicken filet, czyli grillowana pierś z kurczaka z wyśmienitym sosem porowym; świetny filet z sandacza podawany z masełkiem; rewelacyjna zupa pomidorowa; genialna zupa-krem z dyni. Jeśli ktoś po tych pysznościach miałby siłę na deser, to kuszą cudowne domowe ciasta. My najbardziej lubimy sernik i szarlotkę, a do nich smaczną kawę. Godna polecenia jest pizza, najczęściej wybieramy hawajską. Nie zawiodą się także miłośnicy wina, bo można się tu napić bardzo dobrych win w przystępnych cenach. Obsługa i właściciele są mili, otwarci, uśmiechnięci. Ceny niewygórowane. Do tego wszystkiego latem z ogródka, a zimą z okien restauracji można podziwiać piękną rzekę Nettę. Jak to dobrze, że jest takie miejsce w Augustowie!

    Data wizyty w lokalu: 21 lipca 2012

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • krajan76 1 recenzja

    25.07.2012, 13:21 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Rozczarowanie :(

    Sytuacja z dziś (środa 25 lipca). Samo południe, pora obiadowa, słoneczny dzień. Składam zamówienie przy barze:

    - Poproszę filet z kurczaka.
    - Niestety, nie ma kurczaka.

    Trudno myślę, kurczak nie bażant - ale widocznie nie ma.

    - Hmmm, to może rybę. Sandacza poproszę.
    - Nie ma sandacza niestety.

    Drugi strzał i pudło. Więc stwierdzam z uśmiechem, że trochę słabo. Na co do rozmowy włącza się inna osoba z obsługi - sądząc po pewności siebie ktoś z kierownictwa.

    "Co się pan dziwi, ludzie przychodzą i wyjadają to nie ma".

    Więc odpowiadam "To może za mało zamawiacie".

    I tu odpowiedź, która zakończyła moją przygodę z lokalem:

    "Niech pan nie uczy ludzi, co mają robić".

    Chcę wierzyć, że ta osoba miała słabszy dzień. W takim razie powinna unikać kontaktów z klientami. Przykre, bo zachęcony poniższymi opiniami spodziewałem się czegoś przyjemniejszego po tej wizycie. Jedzenia nie oceniam - bo nie było.

    Data wizyty w lokalu: 25 lipca 2012

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • Mats 9 recenzji

    23.07.2012, 14:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyjemnie i smacznie

    Po przeczytaniu opinii innych gastronautów zdecydowaliśmy się odwiedzić Ogródek Pod Jabłoniami w Augustowie. Obiad jedliśmy na pomoście nad wodą, miejsce jest bardzo fajne i spokojne. Obok pływają miejscowe stateczki. Moją ulubioną zupką jest żurek w chlebie - na samą myśl burczy mi w brzuchu i chce się wracać na tę zupkę. Chlebek świeży i chrupiący. W dodatku można się nieźle najeść! Jako przekąskę wzięliśmy skrzydełka z kurczaka w chrupiącej panierce oraz frytki. Skrzydełka naprawdę smaczne i dobrze przypieczone. W dodatku super cena 1,50 zł/szt.! Drugie danie: placki ziemniaczane (4 szt.) - ładne i smaczne oraz placek węgierski, który niestety nie smakował nam tak bardzo jak wcześniejsze dania, ponieważ był zbyt nasączony sosem, taki trochę mdły. Obsługa szyba i sprawna, na jedzenie czekaliśmy dosłownie chwilę :). Warto odwiedzić te miejsce, bo każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Na pewno jeszcze tu zawitamy! Polecam!

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • MMaj 91 recenzji

    04.07.2012, 17:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smaczne pożegnanie ze smażoną rybką...

    No i przyszedł w końcu czas na pożegnanie się z Pojezierzem Augustowskim i Pojezierzem Suwalskim. No, a jak można się pożegnać, jeżeli nie smażona rybką!? Przynajmniej w teorii tutaj będzie ona przyrządzona ze świeżo złowionego materiału, a nie to co po powrocie do cywilizacji – z mrożonek (choć też nie ma reguły...).

    Kapitan statku polecił nam kilka miejsc, wybieramy Ogródek Pod Jabłoniami, bo po pierwsze, wiemy, gdzie się znajduje i wiemy, że zaparkujemy bez trudu w podwórku od ulicy Rybackiej. Zaparkowaliśmy, wchodzimy na salę – zamawiamy przy barze, bo troszkę nam się spieszy. Ledwie usiedliśmy, na stół podano nam napoje i zaraz po nich zamówioną sałatę grecką z bardzo ciekawym kwaśnym i jednocześnie lekko słodkawym sosem. Nie zdążyliśmy dobrze wbić w nią sztućców, kiedy dostaliśmy zamówione sielawki (ja z surówką z białej kapusty, pieczywkiem i sosem cacyki lub jak kto woli – tzatziki). Sielawa, jak wiadomo, rybą wielką nie jest, więc dostaliśmy po kilka sztuk; trzeba się też troszkę pobawić z usuwaniem kręgosłupa, bo poza nim ości praktycznie nie ma. Rybki świeżutkie, ładnie usmażone na świeżym oleju. Surówka ciekawie doprawiona przyprawami i oliwą z oliwek, a sama kapusta była zmiękczona, jakby potraktowana octem, ale octu czuć nie było (może została sparzona?). Pieczywko ja bym osobiście troszkę bardziej podpiekł – wyglądało na robione na miejscu i miało nieco surowy posmak (jedna z 3 sztuk).

    Sałata+danie główne (sielawka+surówka+chlebek)+napoje (zimny+kawa) to wydatek 45 zł. Patrząc na jakość i świeżość potraw – to dość przyzwoita cena. W upalny dzień możliwość zjedzenia na brzegu rzeki Netty może być bezcenna, od wody w końcu podobno "wieje". Obsługa sprawna i uważna. Wystrój to rzecz gustu, bo nie każdemu może się podobać wystawa malarstwa aktów czy artystyczne spojrzenie na "krewetki królewskie w masełku czosnkowym". Na pewno atutem lokalu jest spory ogródek, którego część umieszczona jest na wodzie.

    Data wizyty w lokalu: 02 lipca 2012, godz. 17:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • dendp 2 recenzje

    04.05.2012, 23:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jedzenie mogłoby być lepsze

    Udałem się tam, ponieważ przeczytałem pozytywne opinie na gastronauci.pl. W pierwszy dzień zamówiłem garlic stek - było to smaczne. Stek krwisty, ze świeżego mięsa, podany z dobrze wypieczonymi frytkami i surówką. Został podany już wystygnięty, a surówka miała sos z dużą ilością oliwy. Kolejnego dnia jadłem tam rybę - tuszka okonia i filet z sandacza. Wszystko ok - smaczne, polecam. Porażką był sos do placka po węgiersku - mało ostry, z dużą ilością kawałków tłuszczu - w formie jakiegoś "sadła" - nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałem, zawsze mięso jest chude. Było to niesmaczne i nie wyglądało dobrze na talerzu.
    Ogólnie miejsce - godne do polecenia.

    Data wizyty w lokalu: 01 maja 2012

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

  • szeklanka 12 recenzji

    27.02.2012, 13:23 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie pozorna, ale smakowo ponadprzeciętnie

    Trafiliśmy przypadkiem przez opinie Gastronautów. :) Byliśmy w 4 osoby + małe dziecko. Panowie zamówili steki, które finalnie zostały porównane do tych Argentyńskich - rewelacja! Szef kuchni dostał od nas podziękowania za całokształt.
    Co do sedna, byliśmy zimą w okresie przed sylwestrowym. Czas oczekiwania może nie najkrótszy za to jedzenie bardzo nam smakowało. Kapuśniak smaczny, porcja duża. Steki pierwszorzędne, polędwiczki z kurczaka również. Bardzo smaczne sosy. Z dodatków pieczywko czosnkowe mogę polecić.
    Dodatkowo miejsce przyjazne dzieciom, poza naszym urwisem przewinęło się kilkoro, są krzesełka, miła obsługa, nikt dzieci nie przegania nawet zza baru. :) Rewelacyjny sernik na deser, aczkolwiek po sporych przystawkach i drugim daniu miejsca na deser było nie wiele.
    Cenowo uważam, że bardzo przystępnie, a w stosunku do jakości to znakomicie. Nie spodziewałam się takiego odkrycia na urlopie. Będąc kiedyś przejazdem na pewno tam wrócimy.

    Data wizyty w lokalu: 30 grudnia 2011, godz. 17:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna?

nowe lokale: Augustów

Ładowanie wyników...