Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Cacao Republika

gdzie jesteś? województwo: wielkopolskie miejscowość: Poznań , dzielnice: Stare Miasto, Grunwald
3.8
liczba opinii: 77 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 17 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 8 gastronautów

ul. Zamkowa 7 61-768 Poznań
tel: (61) 855-43-78
typ lokalu: kawiarnia, czekoladziarnia typ kuchni: desery cena dania głównego: poniżej 20 zł

opinie gastronautów (77)

  • roteerde 29 recenzji

    03.05.2014, 19:06 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Malinki pycha

    Zawitaliśmy tam dzisiaj na szczęście na tyle wcześniej, że udało nam się siąść i w spokoju zrelaksować. Faktycznie 10 min później zrobiło się ogromnie tłoczno i ludzie wychodzili, gdyż nie mieli gdzie spocząć. Zamówiłam zieloną herbatę (dobra jakość) oraz pyszną tartę malinową z bitą śmietaną, sorbetem malinowym,lodami waniliowymi z pyszną posypką migdałową. Całość to niebo w gębie. Mąż pił czekoladę z syropem klonowym (wg niego może być - ale nic nadzwyczajnego) oraz kawkę espresso (pycha ! dobra jakość kawy i najważniejsze podano do niej wodę-czyli tak jak powinno być). Obsługa faktycznie miała co robić, ale nikogo nie ignorowała. Wystrój rzecz względna, mnie nic nie przeszkadzało. W toalecie czysto.

    Data wizyty w lokalu: 03 maja 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • olifanto 38 recenzji

    24.11.2013, 13:22 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Idylla słodkości

    Cacao Republika uwiła przytulne gniazdko w kąciku przy Starym Rynku. Aby zajrzeć przez przeszklone drzwi do secesyjnego wnętrza, trzeba najpierw wspiąć się pod górkę prowadzącą w stronę zamku królewskiego Przemysła II, pozostawiając za sobą tłoczną platformę starówki.
    Nim miałem okazję usiąść wewnątrz i przejrzeć kartę dań, trzykrotnie odbijałem się od wejścia Republiki z powodu braku wolnych miejsc. Sam ten fakt dobitnie świadczy o jej popularności.
    Na parterze blichtr i czar wnętrza w starym stylu. Kilka miejsc siedzących i bar w kolorze hebanu oświetlany podwieszonymi lampionami, trzyma w swoich przeszklonych gablotkach kruche tarty i kuszące ciasta, a na sobie maszynę, w której przelewa się gęsta czekolada. W głębi schody prowadzące na piętro. Tam orient pełną gębą. Czerwień i złoto, pufy obite pluszem, niskie stoliki i najbardziej pożądane miejsca przy oknach wychodzących na ulicę Zamkową. Siadając tam nie można oprzeć się wrażeniu, jakby przycupnęło się na parapecie. Wyjątkowo przyjemnie rozmyśla się tu nad filiżanką kawy lub ciastkiem, spoglądając na przechodzących poniżej ludzi. Szkoda trochę, że meble przetarte tysiącami stóp i siedzeń straciły już swój dawny blask i powoli proszą się o remont, a nawet wymianę.
    Próbowałem ich smolistych czekolad. Gęstych i powolnie rozpływających się po podniebieniu. Piłem także mrożone herbaty, podawane w wysokich pucharkach z lodem i owocami, idealne na gorące dni. Z deserów skosztowałem merengi malinowej, czyli mrożonego deseru bezowo-malinowego podawanego na gorącym sosie malinowym oraz z bitą śmietaną. Prawdziwa rozkosz i niebo w gębie! W ciastach najbardziej zainteresowało mnie panforte, twarde od bakalii, które pochodzi z Italii, a jego receptura sięga podobno XVI wieku. Pięknie prezentowało się podane na talerzyku, oblane czekoladą, obsypane rodzynkami i orzechami włoskimi oraz z dwiema różyczkami z bitej śmietany. W smaku intensywne, słodkie, co chwila w cieście natrafiałem na orzechy, które przyjemnie chrupały w zębach.
    Obsługa jest zapracowana. Przyjęcie zamówienia, prośba o rachunek – wszystko trochę trwa, szczególnie jeśli wybrało się miejsce na piętrze. Nie jest to jednak żaden problem. Czeka się wygodnie w komfortowych warunkach.
    Nie ma chyba w Poznaniu drugiego takiego miejsca, gdzie twoje podniebienie może poczuć się równie dopieszczone. Jest pyszna płynna czekolada, zimne napoje, desery lodowe i gorące, ciasta - czego tylko dusza zapragnie. Polecam na poprawę humoru, szczególnie w pochmurne jesienne dni.

    Data wizyty w lokalu: 23 listopada 2013
    Opinia dnia z 25.11.2013 r.

    5 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • andzior 25 recenzji

    14.12.2013, 02:51 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobry lokal z pewnymi minusami

    O wystroju lokalu nie będę się rozpisywać, ponieważ wielu moich poprzedników już to zrobiło. Mogę jedynie potwierdzić, że jest przytulnie. Nie jest to jakaś wysoka półka stylistyczna, ale jest bardzo dobrze w porównaniu z wieloma innymi lokalami w Poznaniu. Widać, że nie było to robione wielkim kosztem, a efekt jest ponad przeciętną, gdzie widać, że kupę pieniędzy zainwestowano.

    Co do cen, to są według mnie całkiem przyzwoite jak za jakość i wielkość deserów.

    Zamówione:
    czekolada z lodami - porcja średniej wielkości, dobra czekolada jak na kawiarnianą i lody przyzwoite - klasyczne waniliowe/śmietankowe, a nie jak mają w zwyczaju w wielu innych knajpach wrzucać, co jest akurat na stanie.

    Murzynek z czekoladą, lodami i bitą śmietaną - porcja spora, lody jak wyżej, śmietana dość dobra, ale nie powalała na kolana. Czuć było, że to nie żadna śnieżka, ale daleko jej było do takiej prawdziwej, jak się ubija w domu ze świeżej śmietany z kubełka. Jak dla mnie była zbyt "puchata", przez co szybko traciła formę i rozpływała się nieestetycznie po talerzu. Murzynek był OK, ale tęsknić za nim specjalnie nie będę. Brakowało mu charakterystycznej, słodkiej, chrupiącej skórki i wilgotnego wnętrza. Dość twardawy i suchy, ale dzięki temu, że był polany czekoladą, można było uznać wybór deseru za udany. Szkoda, że czekolada nie była na gorąco, tylko letnia. Choć pewnie wtedy śmietana jeszcze szybciej by się rozpuściła. Ogólnie taki dobry+.

    Herbata malinowa z prawdziwymi malinami była smaczna, choć malin tam nie było, tylko malina w liczbie pojedynczej. Za to prawdziwa. Co mi się nie podobało, to fakt, że cukier w kostkach stoi cały czas na stole bez przykrycia i można się tylko zastanawiać, czy przed Tobą ktoś przeziębiony nie siedział. W ogóle mało higieniczne to było - kurz, ludzie kładą swoje rzeczy na stoliku, trzeba wziąć pod uwagę, że ktoś mógł wziąć do ręki kostkę i nagle zrezygnować i odłożył, albo dziecko mogłoby się zacząć nim bawić itd. Trochę bezmyślnie z ich strony.

    A teraz kilka słów o obsłudze i polityce lokalu. W lokalu jest zaledwie kilka stolików, a na kelnerkę czekaliśmy prawie kilkanaście minut. W międzyczasie nie podchodziła do nikogo innego, ani pozbierać naczyń z innego stolika, więc pozostawało czekać, aż się wynurzy ze swojego kącika. Samo zamówienie przyszło już szybko.

    Największym minusem dla mnie było to, że nie mogłam zamówić połowy porcji ciasta, które krojone jest z większej formy. Zaznaczyłam, że zapłacę za całość. Nie chcąc zjadać sporej porcji (a są naprawdę spore) oraz wyrzucać jedzenia (kiedy ludzie na świecie głodują i jest kryzys jest to niesmaczne, oburzające i niepotrzebne), oczywistością jest dla mnie, że obsługa coś, co jest podzielne (no bo nie kazałam im kroić czegoś w gotowej porcji przecież), może mi podać mniejszy kawałek. Zazwyczaj nie mam z tym problemu. Odmówiono mi dość asertywnie "nie, nie będziemy tak robić". W konsekwencji zjadłam cały (naprawdę wielki) deser, bo nie będę marnowała jedzenia. Nieprzyzwyczajony do takiej ilości cukru i tłuszczu żołądek oczywiście się buntował po takiej bombie kalorycznej.

    Kolejna sprawa to, niedoglądanie, czy gościom coś jeszcze donieść. Naczynia z rozpuszczonymi resztkami deseru, które nie wyglądały zbyt apetycznie, powinny były zostać zabrane ze stolika w ciągu kilku minut po zjedzeniu deseru, a leżały aż do naszego wyjścia. Kelnerka w tym czasie podeszła zebrać rzeczy ze stolika obok i nie zabrała części naszych naczyń ani nie dopytała, czy coś jeszcze podać. Jest to o tyle ważne, że lokal jest piętrowy, więc w razie jakiejkolwiek chęci zamówienia czegoś jeszcze należy udać się na dolne piętro, by odszukać kelnerkę. Nie doczekaliśmy się jej i dopiero wychodząc już z lokalu podeszliśmy do baru, aby zapłacić. Najwyraźniej tam wychodzą z założenia, że klient niczego już nie będzie od nich chciał, jak dostanie to, co zamówił na początku. Nie jest to raczej obsługa na światowym poziomie, gdzie zazwyczaj podchodzą i pytają, czy mogą zebrać brudne naczynia, jak tylko odłożę sztućce. Proponują przy tym coś jeszcze. Tutaj tego nie było. Obsługa to najsłabsza strona tego lokalu, ale nie jest źle.

    Choć po tym, co napisałam, zabrzmi abstrakcyjnie poniższe zdanie, to stwierdzam, że jest to i tak jeden z lepszych lokali tego typu w Poznaniu. Dość czysto, da się zjeść ze smakiem i obsługa okazuje pewne niedociągnięcia, ale nie jest przy tym niemiła. Może to już zmęczenie materiału, bo lokal ma już swoje lata. Naprawdę niewiele mu brakuje do bycia bardzo dobrym lokalem.

    Data wizyty w lokalu: 11 grudnia 2013, godz. 22:00

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • anaaa22 18 recenzji

    08.10.2013, 19:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pysznie i słodko

    Było zimno i ponuro, więc Cacao Republika na Zamkowej wydało się idealne, żeby osłodzić sobie popołudnie. Wybraliśmy się w porze kolacji, z myślą, żeby wypić coś gorącego i zjeść coś słodkiego.
    Zamówione ciasta (sernik, panforte, ciasto czekoladowe) były przepyszne, ładnie podane, pachnące, wyglądały na świeże. Gorące czekolady (jedna korzenna, druga z rumem) również wyśmienite. Musy z owocami także smaczne (zamówiłam mus zielony - zapomniano dodać jeden składnik, ale mimo to przyjemna przekąska). Nie wypowiem się odnośnie kanapek, panini czy innych wytrawnych przekąsek, ponieważ prócz kawałka smacznej ciabatty nic więcej nie próbowałam.
    Lubię to miejsce za klimat, ciepło, wystrój (szczególnie na górze) i miłą obsługę. Polecam każdemu, kto chce osłodzić sobie kiepski jesienny dzień (i nie tylko - warto zaglądać przez cały rok) :).

    Data wizyty w lokalu: 25 września 2013, godz. 19:00

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • obiektywizm 3 recenzje

    14.02.2014, 17:35 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jak dla mnie zwykłe nieporozumienie

    Po przeczytaniu tak wielu pozytywnych opinii postanowiłem wraz z partnerką odwiedzić to miejsce. Wybraliśmy się tam około godziny 21.00, niestety wszystkie miejsca w lokalu były zajęte. Niestety obsługa nie poinformowała nas o tym, przy wejściu doskonale zdając sobie sprawę z tej sytuacji. Co chwilę kolejni goście wchodzili do kawiarni, kierowali się na górę i w połowie schodów zawracali. Zdeterminowani dobrymi opiniami, postanowiliśmy poczekać na zwolnienie jakiegoś stolika.
    W końcu, miejsce się zwolniło. Zajęliśmy miejsca na 1. piętrze lokalu, czekając na obsługę. Menu dostaliśmy w dość szybkim czasie.
    Zamówiliśmy: Murzynka oblanego gorącą czekoladą, mrożoną herbatę brzoskwiniową i gorącą herbatę malinową z "całymi owocami w środku dzbanka".
    Ciasto - bardzo suche, zwyczajnie niesmaczne. Jedno z najgorszych, jakie miałem "przyjemność" konsumować. Herbata mrożona - OK. Herbata malinowa - bardzo kwaśna.
    Kilka słów o miejscu - mnie osobiście, bardziej przypominało ono "jaskinie rozpusty" niż lokalną kawiarnie. Dominujący róż i czerwień.

    Data wizyty w lokalu: 13 lutego 2014

    1 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • hankaak 10 recenzji

    24.09.2013, 10:43 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jednyna taka czekolada w mieście

    Ogólnie nie przepadam za czekoladami na gorąco bo z reguły okazują się one zwykłym kakao lub kakao z czekoladą. Tu jednak faktycznie można napić się prawdziwej czekolady podanej na różne sposoby - nie tylko na słodko. Miejsce urokliwe, w sam raz na randkę czy spotkanie w 2-3 osoby, gdyż miejsca tam raczej za dużo nie ma. Do góry kanapy też nie sprzyjają długim posiedzeniom.
    Klimatycznie.
    Jedyny minus - byłam tam z 3 razy i za każdym razem trafiałam na młodzież - nastolatkowie, która nie bywała cicho, ale z brakiem kultury zachowania nic się nie zrobi :(.
    Miejsce warte zatrzymania, szczególnie w chłodniejsze dni.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • szydera 13 recenzji

    18.08.2013, 22:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Klasyk

    Świetne miejsce by wybrać się ze znajomymi albo na randkę. Klimatyczny wystrój, czekoladki trochę drogie ale pyszne! Duży wybór. Czasami trudno znaleźć miejsce bo lokal mały, ale taka już jego uroda.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • wegus5 7 recenzji

    08.08.2013, 23:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jedyna w swoim rodzaju

    Chłodny wieczorny spacer... co wybrać ?
    Cacao Republika!
    Bardzo duża różnorodność czekolad na gorąco, w wytwornych rozmaitych smakach. Mnie najbardziej przypadła do gustu Czekolada na gorąco z syropem różanym i bitą śmietaną i wcale nie za słodko! Idealnie skomponowany napój, nie zrobiony z automatu w proszku w pośpiechu. Obiadów nie jadłem-nie oceniam. Wystrój dopasowany do nastroju jaki ma stworzyć lokal. Wieczorami często jednak przebić się wśród tłumu czekających w kolejce, a o miejscu w środku (w godzinach szczytu) można raczej zapomnieć. Dodatkowym atutem jest wysoki standard i możliwość rezerwacji stolika. Miła obsługa, czas oczekiwania długi (ale no cóż jak w ruchu Starego Rynku ) Jednak smak i atmosfera sprawia że do Cacao Republika wrócę przy najbliższej okazji!

    Data wizyty w lokalu: 13 marca 2013

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • dzwonek 8 recenzji

    07.08.2013, 17:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Świetna knajpka

    Często tam bywam. Bardzo lubię ich ciasta i desery lodowe.
    Przede wszystkim porcje są duże, czas oczekiwania nigdy nie był bardzo długi.
    Obsługa jest w porządku.
    Często niestety wszystkie miejsca są zajęte.

    Data wizyty w lokalu: 05 sierpnia 2013, godz. 18:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mosina 62 recenzje

    01.12.2012, 17:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pyszne!

    Wątpiąc powoli w to, że w Poznaniu znajduje się jakaś przyjemne i warte polecenia miejsce, postanowiliśmy z odwiedzić Cacao Republikę.
    Obsługa miła, chociaż swoje musieliśmy wyczekać. Wystrój bardzo ciekawy, szczególnie przytulne są miejsca na pierwszym piętrze, które niestety podczas naszej ostatniej wizyty były zajęte. Celem przyjścia tutaj była oczywiście chęć zjedzenia dobrego deseru. Nasze oczekiwania nie dość, że zostały spełnione, ale dodatkowo zostaliśmy pozytywnie zaskoczeni. Pierwszy zamówiony deser to tarta malinowa, która była podawana z gałkami lodów, świeżą bitą śmietaną. Deser był pyszny, mimo mrożonych malin, ale mamy środek jesieni, więc nie ma co się dziwić, aby do dań podawali świeże maliny. Ciasto było kruche i mimo tylu dodatków nie stało się papką. Porcja była ogromna, a cena bardzo przystępna. Drugim deserem, jaki zamówiliśmy, były gruszki w syropie podawane z bitą śmietaną, czekoladą i lodami waniliowymi. Również przepyszne! Na pewno przy następnej wizycie trafią znów do mojego brzuszka :). Do picia zamówiliśmy – czekoladę białą aksamitną z malinami oraz czekoladę angielską z miętą. Ilość malin w białej czekoladzie była ogromna, właściwie miałem wrażenie, że piłem budyń z malinami. Tutaj malutki minus, ale cała reszta go nadrabiała. Napoje były bardzo słodkie i stanowiły dobry dodatek do naszego deseru. W ostateczności, kończąc pobyt w lokalu, stwierdziliśmy, że wszystko było bardzo dobre i na pewno jeszcze odwiedzimy to miejsce na pewno, chociaż zasłodzenie organizmu osiągnęło 100%, ale taki przecież był cel :).
    Plusem lokalu są bardzo dobre zestawienie smaków, duże porcje, wystrój no i cena, która nas zaskoczyła! Zapewne odwiedzimy ten lokal jeszcze raz, ponieważ wywołał u nas duży zachwyt.

    Data wizyty w lokalu: 25 listopada 2012, godz. 16:00

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Poznań

Ładowanie wyników...