Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Smażalnia U Dąbka

gdzie jesteś? województwo: kujawsko-pomorskie miejscowość: Skępe
2.5
liczba opinii: 14 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Spółdzielcza 1 87-630 Skępe
tel: (54) 287-82-89
typ lokalu: restauracja typ kuchni: ryby i owoce morza cena dania głównego: poniżej 20 zł

opinie gastronautów (14)

  • Justine-Sonia 54 recenzje

    29.01.2014, 18:07 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Profesjonaliści w kwestii przyrządzania ryb

    W lokalu "U Dąbka" pracują ludzie, którzy potrafią zachęcić niejednego nienawidzącego ryb gagatka do zmiany preferencji. Tutaj czuje się, że ryby jeść trzeba, ryby jeść warto, ryb należy kosztować często i koniecznie. Myślę, że wielu ludzi odmawia próbowania ryb z powodu (niestety czasem prawdziwych) stereotypów: bo śmierdzą, bo mają wiele ości, bo trudno zrobić zachwycającą podniebienie panierkę, etc. Cóż, Dąbek obala wszystkie nieprzyjazne mity na temat dań rybnych. Warto sięgnąć po Dąbkowe propozycje, których oferuje się tutaj wiele. Nie jadłam w Skępem jeszcze tylko karpia i szczupaka, ale może kiedyś to zmienię. Wybierając się tutaj, trzeba liczyć się z wydatkiem nawet około 70-80 zł na osobę, gdy chce się być mocno usatysfakcjonowanym (to znaczy dobrze nasyconym smakowitą, świeżą rybką z dodatkami, a nie byle kąskiem). Na stołach królują ceraty jak w kuchni niejednej babci dwie, trzy dekady temu, w oknach wiszą białe, tandetne firanki; obsługa stoi za ladą, więc trzeba składać zamówienie samemu, niestety fiszowej porcji nie waży się w obecności klienta. Zaletą nie do przecenienia jest fakt, że nie czuć tutaj odoru nieświeżego śledzia, czy zużytej frytury. Ceny są w Dąbku słone, ale ryby przyrządzone wyśmienicie.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • bialatrufla 13 recenzji

    31.12.2013, 19:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo dobra rybka

    Dziś na trasie Toruń - Warszawa miałam okazję spróbować rybki w smażalni "U Dąbka". Pokierowały mnie recenzje w dwóch przewodnikach kulinarnych. Faktycznie odniosłam bardzo dobre wrażenie - halibut był usmażony przy mnie świeżo, bez posmaku tłuszczu. Frytki - przeciętne, ale też nie tak straszne jak opisują przedmówcy. Lokal kładzie nacisk na ryby, a nie dodatki do nich. Sympatyczna obsługa. Choć dziś (Sylwester), zawitałam tam przed 16.00 (lokal czynny w związku z Sylwestrem do 17), panie nie okazały znudzenia czy niecierpliwości. Poza tym w środku schludnie, czysta łazienka. Jedyny mankament, to brak możliwości zapłaty kartą. Ceny, no cóż, nie najniższe, ale uważam, że warto: duża porcja halibuta + frytki + herbata 37 zł. Mam wrażliwy żołądek, a po zjedzeniu u Dąbka nie odczułam żadnych, nawet najlżejszych dolegliwości.
    Zdecydowanie polecam - zamiast jeść śmieciowe jedzenie typu hot-dog czy hamburger, o wiele bardziej warto zjeść tu - zdrowo i smacznie, wspierając przy tym lokalny biznes.

    Data wizyty w lokalu: 31 grudnia 2013

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • nerval 10 recenzji

    09.08.2012, 10:44 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Czemu tak drogo?

    Ryby dobre - zarówno smażony sandacz jak i pstrąg na parze - chociaż to nie są jakieś niezapomniane doznania. Ot, świeże i przygotowane tak jak trzeba. Frytki i surówki przeciętne.

    Natomiast ceny są zdecydowanie wygórowane. Za dwa średnie kawałki sandacza, które jak się okazało ważyły 380g (ale przy mnie nie ważyli) zapłaciłem 45 zł. Rachunek za dwa dania i wodę bez gazu 85 zł. Rzeczywiście tak jak jeden z przedmówców nie rozumiem czym się tu zachwycać.

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Radolino 4 recenzje

    19.08.2012, 14:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    To pewnie ten ostatni raz

    Zawsze ilekroć pokonywałem trasę Warszawa-Bydgoszcz (Bydgoszcz-Warszawa) smażalnia była moim przystankiem i miejscem, gdzie jadłem pyszną rybkę (pierwszy raz listopad 1995). Od teraz obowiązuje czas przeszły. Ceny osiągnęły poziom nieakceptowalny. Wydać prawie 100 zł za dwuosobowy obiad z jedną zupą rybną w przydrożnej smażalni to grubo za dużo. Gdyby podane ryby były warte tej ceny to OK, ale nie były (ale może miałem pecha trafić na rybę po mrożeniu...). Sałatki też trzecia liga. Jednym słowem U Dąbka to dla mnie czas przeszły. Zamiast nich wolę McDonalda.

    Data wizyty w lokalu: 14 sierpnia 2012

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • PinotGriggio 405 recenzji

    13.05.2011, 08:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Proceder rybny

    Smażone ryby oraz węgierska zupa rybna u Dąbka są smaczne. Natomiast wszystkie inne potrawy i dodatki są niesmaczne i przygotowane niedbale.
    Zupa jest węgierską jedynie z nazwy - nie ma jednak wiele wspólnego z prawdziwą węgierską Halászlé. Nazwano ją tak zapewne dlatego, gdyż do rybnego bulionu dodają tam paprykę: sproszkowaną oraz świeżą. A papryka kojarzy się z Węgrami. Jest to zabieg w rodzaju: jeśli pizza z ananasem, to nazwijmy ją "po hawajsku". W zupie tej pływają rozgotowane kawałki polskiej, słodkiej, szklarniowej papryki, która do zupy się nie nadaje i żadnego smaku nie wnosi. Także ta sproszkowana nie jest papryką węgierską. Ta węgierska ma bardzo charakterystyczną, niepowtarzalną woń, a ta u Dąbka jej nie ma. Zupa u Dąbka jest lekko ostra. I ta jej ostrość - w zamierzeniu autora - ma być zapewne wyrazem jej węgierskości. To jednak jest stereotyp. Jedzenie w węgierskich restauracjach z reguły nie jest przygotowywane na ostro. Zupa rybna również. Do każdego dania Węgrzy podają jedynie ostre przyprawy, w tym ostrą, świeżą paprykę lub wszechobecną pistę, które klient dozuje wedle uznania.
    Ceny u Dąbka są nie do zaakceptowania - zarówno te wyjściowe, jak i finalne. Dla przykładu: kilogram karpia w śmietanie kosztuje 70 zł, zaś kilogram smażonego węgorza ponad 130 zł.
    Przede wszystkim jednak nie do zaakceptowania jest sposób oferowania ryb. Obsługa nie pyta klienta jakiej wagi ma być porcja. Nie waży też porcji przy kliencie, ani też nie okazuje klientowi owej porcji przed usmażeniem. Płaci się za dania już po ich skonsumowaniu i dopiero wtedy klient dowiaduje się o cenie porcji. W konsekwencji ceny dań są makabrycznie wysokie.
    Uwzględniając nie tylko ceny nominalne, ale przede wszystkim te finalne, będące efektem ważenia, ryby u Dąbka zaliczyć należy do najdroższych w kraju. W każdym razie ja nigdzie droższych nie jadłem. Nawet nad morzem.

    Data wizyty w lokalu: 09 maja 2011

    6 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • amp072009 1 recenzja

    26.10.2012, 11:42 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mój pierwszy i ostatni raz U Dąbka

    Witam,
    jestem z Gliwic, jednak często bywam w okolicach Skępego i lubię wstąpić do tamtejszych restauracji i smażalni. Na rybę przeważnie wybierałam się do smażalni Sielawa (nigdy się nie zawiodłam), jednak wiele osób wypowiadało się bardzo dobrze na temat smażalni u Dąbka. Obiad tam okazał się katastrofą. Ceny wygórowane, ryba mrożona i wysuszone, frytki ze starego oleju. Nie wiem jak może widnieć w lokalu pozytywna opinia Makłowicza. Nigdy tam nie zjem i nikomu nie polecam.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pior1968 11 recenzji

    16.11.2011, 22:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
      nie oceniam
    • jakość / ceny

    Obowiązkowy przystanek w drodze z Bydgoszczy do Warszawy

    Jak w tytule U Dąbka zatrzymujemy się po drodze z Bydgoszczy do Warszawy.

    Bardzo smaczne dania z ryb w cenie warszawskich restauracji, a przecież to jest samoobsługowy bar. U Dąbka wszystko kupuje się osobno i na wagę, dlatego rachunki są tam duże. Plusem tego miejsca jest krótki czas oczekiwania na dania oraz możliwość zakupu ryb na wynos. Nie oceniam obsługi, bo jej tam nie ma.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kornelia 312 recenzji

    18.06.2010, 18:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rybki dobre, ale zdecydowanie za drogie

    Jest to miejsce odwiedzane przeze mnie od lat i co do tego, że karmią tam dobrze nie mam żadnych wątpliwości. Niestety, ostatnio otrzeźwił mnie trochę rachunek za lina w śmietanie z ziemniaczkami, surówką i jednym napojem - wyszło tak jakoś 70 zł za osobę. Niestety, U Dąbka startuje w kategorii garkuchnia, albo nazywając to bardziej elegancko zajazd przy drodze, a takie ceny byłyby uzasadnione na Rynku w Krakowie albo Długim Targu w Gdańsku. Samoobsługa, wystroju brak.

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Tweety41 18 recenzji

    08.01.2011, 15:22 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie rozumiem fenomenu tego miejsca

    Po pierwsze - jest tam bardzo drogo. Za maleńkie dzwonko halibuta zapłacimy ok. 40 zł. Ryby przeciętne. Po drodze jest kilka lepszych smażalni.

    Data wizyty w lokalu: 07 września 2010

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kasia76 1 recenzja

    17.02.2011, 20:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobrze, ale drogo

    Dobre jedzenie, miła obsługa, wystroju brak. Niestety bardzo drogo.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Skępe

Ładowanie wyników...