Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Przepióreczka

gdzie jesteś? województwo: lubelskie miejscowość: Nałęczów
2.7
liczba opinii: 15 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. 1-go Maja 6 24-140 Nałęczów
tel: (81) 501-47-99
typ lokalu: restauracja, restauracja hotelowa typ kuchni: polska, regionalna cena dania głównego: poniżej 20 zł

opinie gastronautów (15)

  • baryzchelma 99 recenzji

    18.10.2013, 08:12 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rozczarowanie

    Restauracja mieszcząca się w hotelu i sprawiająca wrażenie kuchni na wyższym poziomie. Z racji tego, że tu mieszkaliśmy kilka dni, poszliśmy sprawdzić co jest pod naszym pokojem. Wystrój w środku dosyć ciekawy, trochę za dużo elementów ale brzydko nie jest. Z racji tego, że była ładna pogoda miejsce zajęliśmy na tarasie. I tu już pierwsze rozczarowanie, stoliki które mogły by stać w pierwszy lepszym barze, wszystko rozchwiane i mało estetyczne. Na głową gibające się parasole z marką piwa.

    Obsługa - kelner przynosi karty i znika, jednak za chwilę się pojawia. Trochę dziwna sprawa, ponieważ kelner obserwował nas z odległości i czekał na moment kiedy ma podejść. Trochę krępujące. Menu ciekawe. Wybieramy: Befsztyk tatarski z polędwicy wołowej, Rosół z kury, na wiejskiej kurze, z domowymi kluseczkami, Schabowy po staropolsku.

    Jedzenie - Befsztyk tatarski - mięso świeże jednak dosyć twarde, podane z jajkiem przepiórczym. Dodatki marnej jakości, prosto ze słoika z supermarketu. Smak po kilkakrotnym doprawieniu może być, jednak nie do końca jest to to.
    Rosół z kury - jak przechwalają się w karcie właściciele restauracji jest to rosół z wiejskiej kury i kluski są domowe. Moim zdaniem, ani jedno, ani drugie. Rosół naprawdę o bardzo słabym smaku. Woda o żółtym zabarwieniu z solą i pieprzem. Co to za kuchnia, gdzie nie ma dobrego rosołu ? Kluski wątpię czy są domowe, a na pewno nie są robione na świeżo, tak jak to się robi w domach.
    Schabowy po staropolsku - zwykły, niczym niezachwycający schabowy. W smaku nie najgorszy jednak mogę go ocenić tylko jako poprawny. Taki kotlet dostaniemy w każdym średniej jakości przydrożnym barze.

    Jakość / Ceny - zupełnie niewspółmierne do jakości potraw. Tatar - 19 zł, rosół - 8 zł, Schabowy po staropolsku - 19 zł.

    Lokal aspirujący do miejsca o wyższym standardzie, jednak zapomniano tu o jednym mały szczególe : dobrej, smacznej kuchni! Bez tego nie ma dobrej restauracji.

    Pozdrawiam.

    6 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jajnick 914 recenzji

    26.07.2012, 19:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kompromitacja

    Jedzenie jest niesmaczne, a stosunek managerów Przepióreczki do klientów jest niepoważny i lekceważący - tak rzecz można ująć najkrócej. Ale ponieważ pogląd jest negatywny, dlatego powinien on zostać rozwinięty i uzasadniony. Biorę zatem paragon w ręce i omawiam jedzenie, a w dalszej kolejności wyjaśnię, co mam do zarzucenia managerom.
    1. Jedzenie
    1.1. Kapelusze borowików (przystawka). Kapelusze borowików usmażono, a następnie połączono je ze sporą ilością śmietany. Grzyby pływały w tej śmietanie, niczym w zupie. No cóż. Nie jest to najrozsądniejszy sposób przyrządzenia tych szlachetnych grzybów, a ewentualne spożycie całej porcji śmietany groziło rozerwaniem wątroby na strzępy. Trudno też w tym przypadku mówić o jakimś smaku - grzyby + śmietana + sól. Dużo soli! Smak przystawki można zatem określić jako słono-grzybowy.
    1.2. Wiejski rosół z makaronem. Ciecz, którą podano, trudno nazwać rosołem, gdyż ani wizualnie, ani tym bardziej smakowo rosołu nie przypominała. Mętna woda z makaronem, przypominająca swoim smakiem znany płyn do mycia naczyń. Nazywanie czegoś takiego "wiejskim rosołem" powinno być karalne. Ciecz była absolutnie niejadalna.
    1.3. Peper stek. Polędwica żylasta, lichej jakości. Pieprz został w gęstym sosie koloru błotnistego (śmietana, mąka i coś ciemnego).
    1.4. Pieczona gicz cielęca. Pieczona gicz cielęca za 32 zł - to brzmiało zachęcająco. Zwiodłem się i ja. Gicz wcale nie była pieczona. Był to po prostu kawałek rozgotowanego mięsa, które kilka godzin gotowano w rosole. Rozgotowanego i odgrzanego. Posypano go garścią suszonych wiórek warzywnych ugotowanych naprędce i podano frajerowi do zjedzenia.
    2. Stosunek do klienta
    Do Przepióreczki pojechaliśmy specjalnie na obiad aż z Lublina, gdyż zobaczyliśmy na stronie internetowej Restauracji ciekawe menu. Szczególnie interesująco wyglądało danie proponowane przez szefa kuchni - filet mignon na grillowanej cukinii. Kiedy przybyliśmy do lokalu, stwierdziliśmy, że przyniesiona kara dań ma się nijak do tej, która widnieje na stronie internetowej. Wybór dań był znacznie mniej interesujący, wręcz barowy. Kelner oświadczył, że oferta, która widnieje na stronie internetowej jest już od ponad roku nieaktualna...
    Wobec tego zamówiliśmy coś innego (patrz wyżej). Przed złożeniem zamówienia zapytaliśmy o niektóre szczegóły, w tym m. in. o to, jakie surówki są w zestawie surówek. Kelner oświadczył, że: pomidory, kapusta biała, kapusta pekińska. Zgodziliśmy się na tę propozycję. Tymczasem okazało się, że w zestawie są: ogórek ze śmietaną, marchewka w jakimś "plastikowym sosie" oraz biała kapusta.
    Cała ta sytuacja przypomina szczęśliwie minione czasy, gdy ludzie ustawiali się w długiej kolejce, nie wiedząc za czym kolejka ta stoi. Młodszym gastronautom krótko wyjaśnię, że były to czasy, kiedy kupowało się każdy towar, jaki przywieziono do sklepu: czy był potrzebny, czy nie. Ludzie nie byli wówczas przyzwyczajeni do dokonywania jakichkolwiek wyborów. Witryny sklepowe były wówczas puste, a towar ekspedientki trzymały pod ladą. Bo to one decydowały komu i co sprzedadzą.
    Ale tamte czasu już dawno minęły (mamy nadzieję, że bezpowrotnie), a Przepióreczka nie jest jedynym lokalem w Nałęczowie (chociaż niektórzy tak uważają). Wystarczy ruszyć z miejsca cztery litery, aby znaleźć w pobliżu coś naprawdę ciekawego.
    W Przepióreczce poczułem się jak frajer i nigdy już tam nie wrócę.

    Data wizyty w lokalu: 26 lipca 2012

    32 z 36 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • largecoffee 15 recenzji

    18.07.2013, 20:48 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Masakra

    W Nałęczowie bywam regularnie od 10 lat. Do Przepióreczki nie zaglądałam nigdy, bo odstraszał mnie taras blisko ruchliwej ulicy. Wolałam lokalizacje parkowe. Dzisiaj z lenistwa wybrałam się tam na późny obiad. Po kolei.

    Wystrój. Wnętrze jest ok., ale mamy lato więc wybrałam taras, który w zamyśle twórcy osłonięty miał być estetyczną markizą. Niestety, markizy już nie widać, bo dookoła podostawiano parasole rozmaitych dostawców coli, piwa i soków, każdy z innej parafii, zielone szczególnie brzydkie.

    Obsługa: na kelnera (obłożenie 3/4) czekałam 10 minut, skończyło się to po prostu werbalną prośbą o menu. Prośby wzrokowe nie robiły wrażenia. Na pytanie o colę zero kelner stwierdził, że oczywiście, że jest po czym zaserwował pepsi. Przekonując mnie drwiąco, że to to samo... Po obiedzie na rachunek czekałam dłużej niż na danie. W końcu pofatygowałam się do kelnera, który wymienił kwotę i bardzo mu się nie podobało, że nalegałam na rachunek na papierze. Na rachunek oczekiwałam w towarzystwie zasychających resztek posiłku, bo talerzy nikt nie zabrał.

    Jedzenie: pierś faszerowana szpinakiem i mozzarellą dostałaby czwórkę, gdyby nie została potwornie wysuszona i polana rozwarstwiającym się i średnio zjadliwym sosem kaparowym. Talerz warzyw z pieca to kilka różyczek kalafiora i brokuła tonących w wodzie.

    Data wizyty w lokalu: 18 lipca 2013, godz. 19:00

    6 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • profit 5 recenzji

    21.06.2013, 00:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nigdy więcej

    Nie jestem Chińczykiem ani karłem, a dla kelnerów byłem niewidoczny przez ponad 20 minut. Po mojej interwencji kelner podał jedną kartę menu dla dwóch osób. Realizacja zamówienia to kolejne pół godziny. Chyba wykazałem się sporą cierpliwością, bo dwie inne pary odeszły po kwadransie czekania na kelnera. Miałem nadzieję, że warto poczekać ;). Niestety myliłem się bardzo. Jedzenie kiepskiej jakości i niesmaczne. Jedyny plus, to bar sałatkowy, który umożliwił prawie godzinne czekanie. Kelner niemiły, przemądrzały, a wręcz bezczelny.
    Gorąco mogę polecić tę restaurację jedynie swoim wrogom, ale chyba ich nie mam, oprócz kelnera w tej knajpie.
    W niedziele są promocje dla dzieci, które jedzą chyba gratis. Powoduje to spory hałas i harmider i wcale nie ma tu atmosfery skłaniającej do spokojnego, niedzielnego obiadku.
    Szczerze żałuję, że nie uwierzyłem innym Gastronautom piszącym w podobnym tonie.

    5 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • batrycja 4 recenzje

    03.05.2013, 20:17 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Zdecydowanie na NIE!

    Lokal wygląda bardzo sympatycznie i ciekawie. Uroku dodaje mu piec kaflowy, na którym przygotowywane są warzywa. Zachęceni kwestiami wizualnymi postanowiliśmy zjeść tu obiad. Weszliśmy do restauracji, w której było sporo osób, ale nie można powiedzieć, żeby na daną chwilę była przepełniona. Kelner zezwolił na zajęcie miejsca tylko na jednym tarasie, twierdząc, że na drugim nie można. Zajęliśmy stolik niezbyt dogodnie usytuowany, ale wiadomo, że nie można mieć wszystkiego. Otrzymaliśmy jedną kartę na dwie osoby i czekaliśmy, aż ktoś łaskawie posprząta naczynia, pozostawione przez poprzednich gości, które sami zebraliśmy w rogu stołu. Oczekiwaliśmy około 35 minut i nie doczekaliśmy się podejścia kogoś z obsługi. Upominaliśmy się kilkakrotnie, prosząc kelnerów o podejście, ale nie przyniosło to żadnego efektu. Po tym czasie kelner podszedł do stolika obok, który był zajęty dopiero od kilku minut. Ja rozumiem, że dwie ładne kobiety to o wiele atrakcyjniejsza klientela dla młodego kelnera niż jakaś tam para, ale żyłam w przekonaniu, że to jego praca i powinien każdemu klientowi okazywać tyle samo szacunku. Przekonanie moje było złudne. Kelner w ogóle do nas nie podszedł. Kiedy usłyszeliśmy, jak wspomnianym paniom mówi, że czas oczekiwania to minimum 40 minut - zrezygnowaliśmy z obiadu w tym miejscu. Zdecydowanie nie polecam restauracji.

    Data wizyty w lokalu: 03 maja 2013

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • bosmannowicki 17 recenzji

    25.10.2012, 17:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobre jedzenie w przyjaznej cenie

    W ostatnim tygodniu mialem przyjemność dwukrotnie gościć w Przepióreczce. Obie wizyty zaliczam do zdecydowanie udanych. Pierwsza wizyta to wtorek, pora "przedobiadowa", ok.12.30. Skorzystałem z tzw. dania dnia i był to bardzo trafny wybór. Zupa pomidorowa, świeżutka i pachnąca była dużo lepsza, niż dobra :). Danie drugie stanowiły plastry pstrąga na tagliatelle z towarzyszeniem zestawu surówek (surowa marchew, biała kapusta, marynowane buraczki). Za to wszystko, popite piwem, zapłaciłem całe 29 złotych. Okazja!
    Druga wizyta to sobotnie popołudnie. Byliśmy grupą, niedokładnie pamiętam, co kto jadł, ale wszyscy byliśmy zadowoleni, a kieszeń nie została nadwyrężona. Obsługa młoda i nieco niedoświadczona, ale to nie miało dla sytych znaczenia.

    Data wizyty w lokalu: 20 października 2012

    2 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • monroe6 3 recenzje

    08.11.2012, 18:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jedzenie smaczne, ale brak klimatu w lokalu, duży chaos

    Restauracje "Przepióreczka" odwiedziłam w październikową niedziele około godziny 16, lokal i taras był przepełniony. Ale głodni zauważyliśmy, że zwalnia się jeden stolik. Po zajęciu miejsca i poproszeniu kelnerki aby sprzątneła stolik po porzednich klientach odparła "zaraz". Zauważyłam, że ilość kelenrów nie jest współmierna do ilości gości, ale czekaliśmy na sprzątniecia stolika i przyjęcie zamówienia ponad 20 min. Zamówione danie "polędwiczki wieprzowe zawijane plastrami boczku z sosem grzybowem i frytkami-łódeczkami" było smaczne. Surówki mogłam sama skomponować z barku sałatkowego jednak już został mały wybór, deser też był w porządku. Napoje podane w miare szybko. Minusem największym uważam brak uchwytności obsługi, byli bardzo zajęci i mało skupieni na kliencie. Ceny przystępne. Porcje wystarczające.

    Data wizyty w lokalu: 21 października 2012

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • RedHotChiliPepper 95 recenzji

    25.08.2011, 13:52 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Średnio z plusem

    Jedzenie dobre ale bez większych emocji, porcje duże, zupy nie zmieściłem. Jadłem filet ze szpinakiem, miękki i soczysty, ale szpinak mógłby być lepszy, dobra lokalizacja. Takie typowe jedzenie w małym hotelu. Obsługa miła. Akurat trafiłem na mały wybór surówek i bardzo mały warzyw z pieca.

    Data wizyty w lokalu: 15 maja 2011, godz. 15:00

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • MisieObzartuchy 5 recenzji

    05.10.2011, 21:58 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Oldschool

    Po kilku dniach pobytu w Nałęczowie i odwiedzeniu okolicznych restauracji postanowiliśmy w końcu zajrzeć do jadłodajni znajdującej się samym centrum miasteczka.

    Zawitaliśmy do niej wczesnym środowym wieczorkiem i byliśmy wówczas jedynymi klientami (po jakimś czasie pojawił się jeszcze jeden klient).

    Wystrój w porządku, dużo miejsca, dobry widok na centrum Nałęczowa. Miła obsługa. Jedyny minus to dosyć słabo wyciszone zaplecze i stąd zostaliśmy niechcący wtajemniczeni w kilka prywatnych wątków załogi Przepióreczki.

    Zamówiliśmy:

    Rosół z makaronem - robił wrażenie sztucznego, przypominał "klimatyczne" rosołki z przydrożnych barów. Ocena: 2/5

    Flaki - dosyć solidne, nie porwały, nie odrzuciły. Ocena: 2.5/5

    Placek po zbójnicku - podany jako 4 nieduże placki ziemniaczane, polane sosem węgierskim i kilkoma kawałeczkami mięsa wołowego. Zawiodły nas zarówno placki (spodziewaliśmy się jednego dużego nieco bardziej wyrafinowanego) jak i farsz - bardzo mała ilość mięsa, ubogość składników (brak np. pieczarek). Do placków był dodany talerzyk z 3 surówkami (takie jak za dawnych czasów). Ocena: 2/5

    Ogólnie danie dosyć spójne - Przepióreczka sprawia wrażenie jakby zatrzymała się na latach 90-tych: potrawy solidne, zjadliwe, ale dosyć toporne.

    Ceny za to jak najbardziej z duchem czasu - za wyżej wymienione zapłaciliśmy tyle ile w naprawdę dobrej restauracji.

    W najbliższej okolicy bywaliśmy w lepszych i tańszych miejscach.

    Data wizyty w lokalu: 05 października 2011, godz. 18:00

    3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • krzysio007 8 recenzji

    23.02.2011, 09:23 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kiedyś najlepszy w Nałęczowie, teraz - średnio...

    Przepióreczkę znam od prawie 7 lat. Niestety, trochę się przez ten czas popsuło, co nie znaczy, że jest źle. Jest gorzej niż było, ale całkiem przyzwoicie.
    Lokal w budynku hotelu, dostępny dla wszystkich. Duży wybór jedzenia. Ceny dość wysokie, ale lokal pretenduje, do najlepszego w Nałęczowie, więc nic dziwnego.
    Za obiad dla 3 osób (2 dzieci i dorosłego) ok. 120 zł.

    Data wizyty w lokalu: 15 lutego 2011

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Nałęczów

Ładowanie wyników...