Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Oberża Pod Złotym Prosiakiem

gdzie jesteś? województwo: łódzkie miejscowość: Nieborów
3.6
liczba opinii: 40 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 3 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 4 gastronautów

ul. Nieborów 175 99-416 Nieborów (droga na Zygmuntów)
tel: 501-327-880
typ lokalu: gospoda typ kuchni: polska, staropolska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
menu

opinie gastronautów (40)

  • szczupak85 5 recenzji

    07.01.2014, 23:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Moje ulubione miejsce w trójkącie Łowicza - Skierniewic - Sochaczewa

    Odwiedzam to miejsce specjalnie z moją dziewczyną raz na jakiś czas, mimo że mamy około 20 km do Prosiaka. Ani razu się nie zawiedliśmy. Wystrój jest świetny, w klimacie łowickim. Muzyka też regionalna. Kelnerki miłe i ubrane jak to u Pasiaków :).

    Miło jest spędzać czas w takim miejscu. Po zjedzonym obiedzie nie chce się wychodzić. Mimo, że lokal jest umiejscowiony daleko od ruchliwych tras i daleko od miast czasami trudno dostać stolik. Zwłaszcza w soboty i niedziele oraz gdy nie można siedzieć na zewnątrz. Oprócz chaty, w której mieści się restauracja są też dwie lub trzy inne też ładne zachowane w klimacie łowickim. Także siedząc na zewnątrz można poczuć się jak w skansenie.

    Dania bardzo duże. Szczególnie smakują mi pierogi, cebulowa oraz placek po łowicku. Na deser polecam szarlotkę na ciepło z lodami. Ceny bardzo przystępne. Wszystko to razem powoduje, że jest to jedno z moich ulubionych miejsc w Polsce.

    Koniecznie polecam odwiedzić to miejsce, gdy jest się w okolicach Nieborowa i Arkadii.

    Data wizyty w lokalu: 06 grudnia 2013, godz. 14:00

    5 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Wujas 1 recenzja

    23.02.2014, 15:23 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie warto

    Zacznijmy od tego, że miejsce jest bardzo słabo oznaczone, ciężko trafić będąc tam po raz pierwszy. Jak już się trafi, to nawet samo wejście nie jest łatwo zlokalizować, bo wchodzi się od podwórka.
    Najmocniejszym punktem tej restauracji jest wystrój, bardzo przyjemny, nie ma się do czego przyczepić. Obsługa też całkiem OK.
    Natomiast samo jedzenie bardzo przeciętne, żeby nie powiedzieć słabe. Z dań, które mieliśmy okazję spróbować, najlepsze były borowiki w śmietanie na przystawkę. Za to dania główne okazały się raczej porażką. Golonka mocno średnia, choć trzeba przyznać, że porcja ogromna. Frytki beznadziejne, tłuste, rozmiękłe. Surówki niejadalne, bodajże jedną dało się zjeść. Grillowana pierś z kurczaka średnia, zupa cebulowa też niespecjalna.

    Podsumowując, nie polecamy. My tam na pewno już nie zawitamy.

    Data wizyty w lokalu: 19 stycznia 2014

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kalasancjusz 19 recenzji

    08.03.2013, 15:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tak smacznego jedzenia nie ma w każdej restauracji

    Do Oberży pod Złotym Prosiakiem trafiliśmy dzięki informacji turystycznej w Łowiczu. Dojazd z Łowicza jest bardzo łatwy, jak również od strony zjazdu autostradowego nikt nie powinien mieć problemów ze znalezieniem tego wspaniałego miejsca. Oberża to duży drewniany budynek ozdobiony na ludowo. Znajduje się w nim oraz wokół niego wiele akcentów ludowości łowickiej. Po wejściu do oberży zostaliśmy miło przywitani przez obsługę. Po otrzymaniu jadłospisu nie mogliśmy się zdecydować, co wybrać i czego spróbować. Potrawy oferowane przez kuchnię to głównie tradycyjne polskie z akcentami regionalnymi. Na początek zamówiliśmy smalczyk z chlebem. Duża miseczka świeżego smalczyku i świeżutki chlebek - brak słów, by opisać tę przyjemność dla ciała i ducha. Napoje i potrawy podawane są w glinianych naczyniach malowanych w ludowe kwiaty. Skusiłem się na zupę pomidorową, która po prostu była wyśmienita - kawałki pomidorów (bez skórek!), gęsta, ciemnoczerwona ze smacznym makaronem. Znajomi zamówili zupę z kurek (nie był to krem), która również była bardzo smaczna. Z dań głównych zamówiliśmy "Placek po łowicku" (chrupiący placek ziemniaczany z gulaszem wołowym i polany dodatkowo prawdziwym, pachnącym sosem grzybowym (nie pieczarkowym!), "Pieczeń ze schabu w sosie grzybowym" - również wyśmienita, "Panierowana pierś z kurczaka z buraczkami zasmażanymi na ciepło". Niestety, na desery nie wystarczyło już miejsca, a w ofercie jest kilka bardzo ciekawych pozycji. Za całą ucztę dla 3 osób zapłaciliśmy jedyne 100 zł! Wszystkim jadącym z Warszawy lub w kierunku Warszawy autostradą A2 bardzo gorąco polecam!

    Data wizyty w lokalu: 07 marca 2013, godz. 15:00

    5 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • marcindet 5 recenzji

    20.05.2013, 10:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Genialne miejsce

    Będąc na wycieczce w Nieborowie postanowiliśmy, po przeczytaniu opinii o Oberży, zjeść właśnie w tym miejscu obiad.
    Godzina 14, sznur samochodów zaparkowanych na wąskiej uliczce wydawał się nie mieć końca. Pomimo tego postawnowilismy nie rezygnować z zaplanowanego posiłku.

    Ku naszemu zdziwieniu szybko znaleźlismy wolny stolik. Warto podkreślić, że w tym samym czasie odbywały się w Oberży dwa przyjęcia komunijne. Obsługa uwijała się szybko.
    Zamwiona karkówka z grilla okazała się wyborna. Podobnie jak zapiekane do niej ziemniaczki. Cena za taki zestaw również była bliska ideału.

    Tak więc przy najbliższej okazji również tam zajrzymy.

    Data wizyty w lokalu: 19 maja 2013

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jajo2013 3 recenzje

    27.05.2013, 15:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Popsuta jakość

    Nie była to nasza pierwsza wizyta w Oberży, ale myślę, że niestety ostatnia. Jakość jedzenia bardzo się popsuła. Zamówione polędwiczki w sosie kurkowym, były twarde jak kamień, sos z 2 zdechłymi kurkami. Mąż wziął karkówkę w sosie myśliwskim, która karkówką na pewno nie była. Warzywa gotowane, były niedogotowane. Opiekane ziemniaczki smaczne, i to na tyle. Kelnerka nie podała nam karty na początku, trzeba było samemu po nią wstać do drugiego stolika. Nikt nie interesuje się, czy już klient zjadł, czy może ma ochotę na coś jeszcze. Zdecydowanie odradzam!!! Kiedyś było naprawdę pysznie i miło, a teraz szkoda paliwa i pieniędzy, choć ceny pozostały przystępne. Ale jedzenie okropne.

    4 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • paweelb 7 recenzji

    17.02.2013, 13:03 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wystrój super, z jedzeniem niestety dużo gorzej

    Miałem ochotę na prosty, polski obiad. Zamówiłem więc zupę kurkową, cena przystępna, smak grzybów w porządku. Natomiast zupa była bardzo słona - zdaje sobie sprawę z tego, że to kwestia gustu, jednak nie po to jest solniczka na stole, żeby stała bezczynnie. W innych krajach jest to obraźliwe, gdy klient doprawia posiłek, jednak to jest Polska i naprawdę tej soli dla mnie było za dużo. Dodatkowym minusem był makaron w tej zupie, zwykłe długie nitki, które kompletnie się nie komponowały z całością. Grzybów było dużo, więc nie dodawałbym go do dania. W każdym razie całość zjadliwa i szybko podana. Na drugie danie zjadłem grillowaną pierś z kurczaka z frytkami w sosie jogurtowo-czosnkowym. Kurczak mi smakował. Natomiast całość nie była gorąca, co w połączeniu z naprawdę dużą porcją sprawiło, że po chwili jadłem zimne danie. Sos nazwałbym tylko jogurtowym, bo czosnku nie było czuć wcale i źle się przez to komponował z całością. Surówki dobre, świeże, aczkolwiek niepotrzebnie polane octem (znów było go za dużo).
    Może wyglądam na jakiegoś wrażliwego na smak faceta, ale dodatków był naprawdę nadmiar, minimalnie, ale jednak był.
    Jeśli chodzi o obsługę, to kelnerki fajnie ubrane, jedna Pani bardzo miła, z kolei druga już nie. W dodatku zabrała napiwek przeznaczony dla kelnerki, która obsługiwała mnie od początku, a ta przyszła zabrać tylko jeden talerz właśnie z napiwkiem.

    Natomiast najlepszą kwestią w tej restauracji jest wystrój. Bardzo przyjemny, ludowy, swojski. Muzyka nie komponowała się z całością, bo Jackson 5 czy "can touch this" nijak nie pasuje do staropolskiego wnętrza. Jeśli ktoś nie lubi zwierząt, to może go denerwować buszujący po lokalu spasiony kocur, który od każdego nagminnie woła jedzenie, co trochę mnie zdenerwowało, bo do zwierząt nic nie mam, dopóki nie kręcą się przy jedzeniu, które ja mam spożyć.
    Lokal godny do zwiedzenia, natomiast jedzenie jest jedynie zjadliwe. Żadnych rewelacji nie ma. Gdyby nie pomysł i wystrój, knajpka by zbyt dobrze nie prosperowała.

    Data wizyty w lokalu: 14 lutego 2013

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kama12345 10 recenzji

    03.01.2013, 18:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warto odwiedzić

    W karczmie byłam raz, przy okazji niedzielnej wycieczki po okolicach. Warto zamówić sobie wcześniej stolik, bo ludzie odwiedzają to miejsce licznie. Serwowane są tam naprawdę duże porcje jedzenia. Jadłam tam po raz pierwszy zupę... chyba rosyjską... z cytryną, papryką, mięsem (jeśli dobrze pamiętam), polecam, naprawdę warto. Ponadto zamówiliśmy jeszcze gulasz - bardzo poprawny. Jednak nie urzekło mnie to miejsce aż tak, żeby jechać tam specjalnie drugi raz. Ceny przystępne - danie główne w granicach 20 zł.

    Data wizyty w lokalu: 17 listopada 2012

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pannajulia 68 recenzji

    08.06.2012, 12:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smaczne jedzenie, fatalna obsługa

    W 100% zgadzam się z autorami poprzednich recenzji, że o ile jedzenie serwowane w Oberży Pod Złotym Prosiakiem jest bardzo smaczne, to obsługa fatalna. Cóż, Oberżę odwiedziliśmy 3 maja, czyli w szczycie długiego weekendu i cała restauracja łącznie z ogródkiem była pełna gości. Kelnerek było kilkanaście, a i tak nie dawały sobie rady z zamówieniami. Na początek zamówiliśmy zimne piwo i kompoty. Kompoty dostaliśmy od razu, jeszcze ciepłe, dopiero co ugotowane, fantastyczne. Na piwo z beczki czekaliśmy pół godziny! Potem zupa - specjalność zakładu, czyli solianka i drugie dania: grillowany kurczak z sosem jogurtowo-czosnkowym, kluski po łowicku i placek po łowicku. Drugie dania dostaliśmy, ale o zupie pani zapomniała... Na szczęście wszystkie dania były bardzo smaczne, porcje duże, więc się najedliśmy. Na deser jeszcze porcja lodów dla dzieci i za wszystko 63 zł! Warto tu zajrzeć, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość i nastawić na ewentualność, że zamówienie zostanie zrealizowane nie do końca zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • nimarha 43 recenzje

    22.08.2012, 13:35 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warto przeczekać tłumy

    Trafiliśmy tam w wakacyjny weekend po zwiedzaniu Nieborowa, jednak o godz. 14.00 nie było najmniejszej szansy nawet żeby samochód postawić, a co dopiero zjeść. Wróciliśmy 2 godziny później kiedy już tłumy obiadowe się powoli wykruszały i na górze znalazło się miłe miejsce. Zacznę od wystroju, bo czekając na pierwsze danie było trochę czasu (drinki podane po ok. 7 min, zupa 30min, drugie - 40min). Czy ktoś lubi folkowe nałęczowskie klimaty czy nie musi przyznać, że jest czysto i przytulnie. W oknach wiszą świeże płóciane zasłonki i firanki (na pewno nie były to szmatki z babcinego kuferka). Zastawa z Bolesławca dopełnia klimatu. Obsługa: młoda, miła dziewczynka starała się jak mogła, niestety ze względu na dużą liczbę stolików jedzenie nie było podane błyskawicznie - w sumie to się nie dziwię. Jedzenie: mieliśmy zupę kurkową, tradycyjnie karkówkę z grila, szarlotkę i kawę na deser. Zupa niewielkie rozczarowanie - za dużo makaronu i wyszła zupa makaronowa bardziej niż kurkowa, ale gwoli sprawiedliwości kurek też w niej trochę było :). Za to karkówka rewelacja, dokładnie tak jak trzeba, bardzo dobre opiekana ziemniaczki, surówki poprawne. Na koniec dobra i duża kawa z niezłą porcją szarlotki z lodami i bitą śmietaną - nie jestem zbyt wielką fanką szarlotki, ale ta była naprawdę dobra. Moment płacenia rachunku nie zepsuł wrażeń kulinarnych - jak na takie dobre domowe jedzonko ceny bardzo umiarkowane. Tak powinno być w wielu innych restauracjach - ludzie by częściej chodzili na miasto zjeść. Polecam serdecznie, tylko radzę nie jechać w porze obiadowej :).

    Data wizyty w lokalu: 22 sierpnia 2012

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • frugoo 1 recenzja

    07.06.2013, 22:26 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Może jeszcze zaryzykuję, ale wątpię

    Dzisiaj po wycieczce do Pałacu w Nieborowie wybrałem się z rodziną do Prosiaka, myśląc, że dobrze i smacznie zjemy. Zamówiliśmy pierogi ruskie dla dzieci, a dla siebie "Pierś z kurczaka z pieczarkami podawana z ziemniakami opiekanymi i surówkami". Niestety, bardzo się zawiedliśmy. Na samym początku przegoniono nas na dole od stołu ze względu na rezerwację (małe tabliczki, które nie rzucały się w oczy, że stolik jest zajęty, to zły pomysł), ale OK, jakoś można to przełknąć. Kelnerka pokazała nam olewawczo palcem, że gdzieś tam na końcu sali są wolne miejsca - w dobrej knajpie gość powinien się poczuć jak gość, a nie jak intruz, przeszkadzający paniom w pracy. Niestety, usiedliśmy znowu przy zarezerwowanym stoliku, choć byliśmy już na te śmieszne małe tabliczki uczuleni. Nikt się nami nie zajął i nas nie usadził. Wyszliśmy na zewnątrz, ale jak się później okazało, komary miały tam lepszą ucztę niż my. W końcu poszliśmy na górę i usiedliśmy na bocznym balkonie - tarasie od schodów. Na jedzenie długo nie czekaliśmy, ale nie ma się co dziwić. Pierogi ruskie były odgrzewane ewidentnie po wyjęciu z lodówki w gorącej wodzie, w środku jeszcze zimne, ciasto grube i twarde napęczniałe od przechowywania w lodówce. Wstyd!! Zabrałem to dzieciom, które nie chciały tego jeść - pierwszy komentarz był taki: "Tato, to jest zimne. Babcia robi lepsze". Faktycznie dzieci się nie myliły. Okrasa niestety żenada. Jakaś zeszklona cebula, zero boczku tak jak powinno to wyglądać. Całe po południe aż do teraz mam niestrawność i zgagę. Pierś z kurczaka była OK, ale jej w sumie nie zjadłem, bo dałem dzieciom, żeby nie były głodne. Ziemniaki opiekane to był drugi cios! Małe, wysuszone na wiór, brązowe ogarki - ja myślałem, że dostaniemy ćwiartki świeżych młodych ziemniaczków obsypanych ziołami a tu niestety taki szok. Jak za 19 zł za takie danie to drogo. Najbardziej smakowała mi herbata. Miejsce urokliwe i to jest plus, ale jak właściciel nie zrozumie, że jakość ponad wszystko, to dobra opinia z początku działalności nie wystarczy, aby tę knajpę utrzymać, bo po prostu ludzie nabiorą się tylko raz.

    Data wizyty w lokalu: 07 czerwca 2013

    4 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Nieborów

Ładowanie wyników...