Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Dark Restaurant

gdzie jesteś? województwo: wielkopolskie miejscowość: Poznań , dzielnica: Stare Miasto
3.5
liczba opinii: 39 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 5 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 18 gastronautów

ul. Garbary 48 Poznań (Jedzenie w ciemnościach) Stoliczku.pl menu
tel: (61) 852-20-57
typ lokalu: catering, restauracja typ kuchni: fusion cena dania głównego: 40 - 60 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (39)

  • marty77 12 recenzji

    16.10.2010, 01:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Coś innego, dziwnego, ciekawego i wartego spróbowania :)

    Jedzenie super przyrządzone, po prostu byliśmy zachwyceni temperaturą podanych potraw, konsystencją i smakiem. Niesamowite jest również wrażenie, że to "coś" co się jadło jest znajome i szuka się w zakamarkach pamięci cóż to może być... i satysfakcja, że trafiło się w dziesiątkę (lub bardzo blisko :)), gdy szef kuchni objaśniał co jedliśmy. :)
    Obsługa kelnerska na bardzo dobrym poziomie. Kelner, który się nami opiekował (bo to jest właściwe określenie :)) był bardzo pomocny i wyrozumiały, a co w kompletnych ciemnościach jest bardzo ważne.
    Jedynym minusem są moim zdaniem zbyt wysokie ceny wina (w stosunku do jakości).
    I ogólnie pomimo niesprecyzowanej "inności" i atmosfery, której nie potrafię zdefiniować (w negatywnym, niestety, znaczeniu, co wynika raczej z mojego osobistego odczucia) uważam, że warto odwiedzić restaurację i zjeść tylko "smakiem i zapachem". I jestem pewna, że za jakiś czas spróbuję jeszcze raz i może skusze się nawet na hardcorowy zestaw. ;)

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • alesha7234 3 recenzje

    22.02.2011, 13:12 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Uwielbiam od czasu do czasu

    To była już moja druga wizyta w Dark Restaurant - pierwsza miała miejsce ok. 3 lat temu i jest to wg mnie aż nadto wystarczający czas, aby znowu czuć podekscytowanie na myśl o jedzeniu w całkowitych ciemnościach :).

    Wybraliśmy się w trzy osoby przy czym każda z nas zdecydowała się na zestaw specjalny - Mood Food (120 zł/os), w ramach którego serwuje się przystawkę, danie główne i deser.

    Na samym początku, już przy stoliku, kelner poinformował nas o stojącej przy każdej osobie miseczce z wodą do obmycia rąk - za co duży plus, bo dla osób nie korzystających ze sztućców (pewnie większość :)) to duże udogodnienie - widać też, że restauracja uwzględnia sugestie klientów (patrz jedna z wcześniejszych recenzji).

    Co do samego jedzenia, nie wiem czy nie zdradzę zbyt dużo, ale mam nadzieję, że potrawy nie powtarzają się zbyt często :). Na przystawkę dostałam pierś z kurczaka na sałacie lodowej oraz kiełkach słonecznika w sosie z karmelu w tym połączeniu smakowym osobiście się zakochałam i aż żałowałam, że tego samego dania nie dostałam na deser. Moi towarzysze dostali odpowiednio gruszkę z serem pleśniowym i boczkiem oraz plastry domowej roboty wędzonej polędwicy z kaparami w dresingu na bazie majonezu (również własnej roboty za co kolejny plus). Na danie główne zaserwowano mi pierś z perliczki w cieście filo z pure z ziemniaczków z ziołami oraz sałatką zawierającą m.in. pieczoną paprykę, której konsystencja po ciemku może przerazić :). Wszystko bardzo bardzo smaczne i mimo ciemności można wyczuć, że ciekawie ułożone na talerzu - człowiek nie wie kiedy trafi na jakąś nową rzecz. Na tym tle najsłabiej wypadł mój deser, który jakkolwiek smaczny i ciekawy smakowo (karmelizowane gruszki z parmezanem i rozmarynem), to jednak mi osobiście - jako fance słodkości - nie do końca przypadł do gustu (jako deser).

    Odnosząc się do wcześniejszych recenzji dotyczących wielkości porcji, mogę powiedzieć, że z restauracji ja wyszłam pełna, zaś dwóch towarzyszących mi Panów najedzonych "w sam raz", przy czym przyszliśmy do restauracji bardzo głodni. Myślę więc, że dla mężczyzny zestaw złożony wyłącznie z dania głównego i deseru mógłby nie być wystarczający. Natomiast samych porcji nie uważam za małe. W moim przypadku już po przystawce przestałam odczuwać głód. Pewnie jednak wszystko zależy od indywidualnej pojemności :).

    Podsumowując, pierwszą wizytę oceniałam jako bardzo przyjemną, a drugą jako jeszcze przyjemniejszą. Na pewno nie jest to lokal do odwiedzania co tydzień, jednak sposób w jaki funkcjonują nasze zmysły w ciemnościach powoduje, że jest to miejsce warte odwiedzin raz na jakiś czas, aby zerwać z nawykiem "jedzenia oczami". :).

    Data wizyty w lokalu: 21 lutego 2011

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Rutra_k 2 recenzje

    12.02.2011, 16:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo smacznie, ciekawe doświadczenie, porcje trochę za małe

    Od samego początku dreszczyk emocji i zaciekawienia ci towarzyszy, kiedy próbujesz się zorientować w ciemnościach. Jest rzeczywiście ciemno.

    Jeżeli chodzi o wystrój - to mam uwagę, że stoliki są za blisko siebie i generalnie słychać dookoła rozmowę sąsiadów, poza tym krzesła są niewygodne.

    Bardzo długo trzeba czekać na główne danie, czekaliśmy ok 1 - 1,5 godziny, ale było warto. Jedzenie jest nieprzeciętne - nietypowe zestawy i pyszne. Rzeczywiście w ciemnościach bardziej koncentrujesz się na zapachach i smakach - aby zgadnąć co jesz. Rzadko się zdarza, aby i przystawka, i wszystkie składniki w daniu głównym i deser równie dobrze smakowały.
    Niemniej porcje jak na takie wysokie ceny są zbyt małe, generalnie wyszliśmy głodni.

    Kelner, choć się nie obijał, to raczej obsługiwał w pośpiechu i powierzchownie - miałem wrażenie słabej obsługi, czuliśmy się zaniedbywani. Zamówiliśmy lampkę wina i wodę z lodem. Wodę dostaliśmy bez lodu, a wino było przeciętne lekko kwaśne i za ciepłe - sugeruję kupić lepsze wino.

    W ciemnościach samymi sztućcami nie da się jeść - trzeba najpierw wymacać jedzenie palcami i dopiero wtedy użyć widelca. Porcje są już pokrojone zatem nóż praktycznie nie jest potrzebny.

    Po przystawce i pomiędzy potrawami palce należałoby umyć, sugeruję, aby obsługa podała od razu miseczkę z wodą i cytryną do umycia palców.

    Po posiłku przed wyjściem z restauracji jest pogawędka z kucharzem, wy zgadujecie co zjedliście a kucharz dokładnie wyjaśnia co przyrządził. Trafienie w 100% jest bardzo trudne.

    Bardzo fajny pomysł i ciekawe doświadczenie. Polecam, jednak nie za często.

    Data wizyty w lokalu: 15 stycznia 2011, godz. 17:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Madziocha 1 recenzja

    27.03.2011, 12:34 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo miłe i sympatyczne miejsce

    Miła obsługa, pełen profesjonalizm.
    Dania pięknie pachną, mają rewelacyjny smak i są pięknie podane, chociaż sposób podania można ocenić tylko rękoma.
    Jedzenie w ciemności to niezwykłe i bardzo miłe doświadczenie, choć trochę ekstremalne.
    Zgadywanie podanego menu to też świetna zabawa. W całkowitych ciemnościach smak płata figle i rzadko trafia się w danie. które naprawdę się jadło.
    Szef kuchni Pan Radek jest bardzo sympatycznym człowiekiem i widać, że zależy mu na jakości dań i zadowoleniu klienta.
    Polecam każdemu, kto chce przeżyć fascynującą przygodę :). Jesteśmy bardzo zadowolenie z wizyty w DR i jeszcze nie jeden raz tam zagościmy.

    Data wizyty w lokalu: 26 marca 2011, godz. 17:00

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • olissja 8 recenzji

    08.03.2010, 21:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Na jeden raz

    Ciekawe wrażenie, warte spróbowania na jeden raz. Jedzenie ciekawe, smaczne, ale jeżeli ktoś ma określony smak, tzn. lubi potrawy ostre lub jak w moim przypadku słodko-kwaśne to może stwierdzić, że zmuszony jest do zjedzenia czegoś co niekoniecznie mu smakuje.

    Przystawka super, nawet drink z zielonym ogórkiem był ekstra... o daniach nie chcę zbyt wiele mówić, by nie zdradzać tajemnic szefa kuchni. W końcu to w tym tkwi cała zabawa, by odgadnąć co się je. Powiem tylko, że dla mnie danie główne było zbyt mdłe, natomiast należy pamiętać, że określa się przy wejściu co się lubi a co nie, oraz że wyraża się zgodę na podanie dania wymyślonego przez szefa kuchni. Dlatego do jedzenia nie mam zastrzeżeń.

    Wystroju nie oceniam, bo nie mam jak. Zapytałam nawet kelnera czy po zakończeniu posiłku mogłabym spojrzeć przez jego noktowizor na salę, ale odmówił twierdząc, że wszystko do końca powinno pozostać tajemnicą... Czyżby obsługa miała coś do ukrycia... ;)

    Natomiast cena... uff, zdecydowanie nie jest to lokal dla oszczędnych. Koszt wizyty w wersji full (tzw. mood food na poprawę nastroju) z drinkiem (my dodatkowo zamówiliśmy wodę) ok. 300 zł dla dwóch osób.

    Polecam na jeden raz.

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • lysy83 2 recenzje

    14.02.2010, 23:07 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pozytywne zaskoczenie

    Byliśmy dzisiaj z żoną na kolacji walentynkowej.

    Obsługa niesamowita, chciałbym by było tak w każdej restauracji, do której wchodzę.
    Na sali, gdzie wchodzi się przez 2 kotary kompletnie ciemno, nie można się łudzić, że oko się przyzwyczai. Dla ludzi posiadających duży problem z błędnikiem na pewno odradzam.

    Na samym początku kelner pyta nas czego nie lubimy albo na co jesteśmy uczuleni, ew. zapyta na jaki smak mamy ochotę.
    Następnie idziemy za nim gęsiego do stolika, gdzie nas sadza, jest to miejsce gdzie jest raczej głośno, choć mi osobiście hałas nie przeszkadza.

    Napoje i przystawki były niemal natychmiast. Ja dostałem plastry wołowiny wraz z grzankami, moja luba perliczki. Obydwa dania polecam.
    Na danie główne czekaliśmy ok. 20 minut.
    Ja dostałem polędwicę z dzika zapiekaną z serem camembert wraz z ziemniakami (gotowane, siekane, formowane i zapieczone), a żona dostała indyka w sosie słodko-kwaśnym wraz z plackami z kuskusa i jakimiś warzywkami.
    Na deser dostałem lody BAZYLIOWE z brzoskwinią, natomiast żona dostała biszkopt z kremem. Główne danie smakowała mi niezmiernie, natomiast żona była trochę rozczarowana. Jeśli chodzi o deser to był przeciętny.

    Po zapłaceniu niemałego rachunku (oczywiście byłem go świadom) prawie 300 pln, wróciliśmy do domu.

    Na pewno warto było pójść.
    Możliwe, że wrócimy tam ze znajomymi.

    Miejsce przyjemne, na coś niespotykanego - RAZ DO ROKU!

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • rzymol 2 recenzje

    30.01.2010, 12:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nietypowo i dobrze!

    Restauracja na jeden wieczór. Jeden, ale udany.
    Obsługa fantastyczna i pomocna.
    Jedzenie z oczywistych względów niewidoczne. :)
    Zgadujemy co jemy, ale to co jemy - jest smaczne.

    Polecam jako nietypowy wypad.
    Ceny również przystępne, odgórnie ustalone, więc nie ma niespodzianek.

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • karolina65 1 recenzja

    14.03.2010, 09:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Moje ulubione kulinarne miejsce

    Jestem smakoszem. Lubię jeść, pić i dobrze się bawić. Podczas podróżowania po kraju wyszukuję równie "dziwne", ale autentyczne miejsca. Szukam nowych kulinarnych doświadczeń. Lubię być zaskakiwana. Ktoś w Warszawie polecił mi tę poznańską restaurację. I trafił w dziesiątkę. Wyrafinowane i najwyższej próby jedzenie. Jadłam np. rozmarynowe naleśniki ze smardzami i szyjkami rakowymi na krupnikowym sosie albo filet z czerwonego tuńczyka na czerwonym risotto z płatkami buraków i czarnuszką. Osobna historia to sarnia polędwica. Jadłam na kilka sposobów. Zawsze doskonała: wędzona, czy macerowana w sherry. Generalnie wszystko to, co podano mi z dziczyzny zawsze było doskonałe. Nie wiem, czy to tylko zasługa doskonałej kuchni, perfekt obsługi czy... ciemności, ale dla mnie to zdecydowana super liga. Przyprowadzam tu swoich znajomych, co z niejednego pieca już jedli... Dla nich też bomba.

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mario0190 1 recenzja

    22.02.2010, 12:08 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niesamowite wrażenia!

    Wybrałem się do Dark 14 lutego z dziewczyną. Chcąc spędzić z nią niesamowity wieczór w ciemnych klimatach. W tym dniu było bardzo dużo ludzi (bo trudno się tam dostać), myślałem że będę długo czekał, ale dzięki bardzo miłej i szybkiej obsłudze wszedłem. Na główne danie i deser czekałem jakieś 15 minut. (Myślę, że to nie długo, jak na taką ilość osób w Dark). Mojej dziewczynie podano faszerowane pastą truflową i szynką delikatne mięso owinięte w cienkie i chrupiące ciasto (jakieś greckie) z korzennym sosem, a do tego warzywa w sezamie. Zrobiło to na niej wielkie
    wrażenie. Dla mnie zrobiono stek z dzika z pieczonymi w miodzie burakami. Deser był także niesamowity: dziewczyna pierwszy raz w życiu jadła pomidora wypełnionego sorbetem malinowym i lodami z pumpernikla. Ja dostałem bardzo dobre, gorące i prosto z pieca ciasto z owocami i czekoladą i serem pleśniowym w specjalnym naczyniu z lodami. Też nigdy nie jadłem! Jedzenie, które przyrządził nam kucharz było bardzo pyszne i gorące, ale także niesamowite wrażenie było jeść to wszystko palcami. W Dark było wesoło i super zabawa a sąsiedzi nawet bili brawo kucharzowi! Po wyjściu z ciemności dowiedziałem się co jadłem. Szef kuchni dowcipnie opowiadał o tym wszystkim, co dla nas przygotował. Duże zaskoczenie. Właściwie to nic nie odgadnęliśmy. Podsumowując to wszystko co przeżyłem w Dark Restaurant: jedzenie było bardzo pyszne, wystrój rewelacyjny.
    Cena dań nie jest duża, z taką miła obsługa spotkałem się pierwszy raz. Na pewno wybiorę się tam jeszcze raz. Polecam wszystkim! :)

    3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kokosanka 69 recenzji

    03.12.2008, 07:34 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jeden raz, max dwa

    Byłam w Dark Restaurant jakieś 3 tygodnie temu. W sumie nie można temu lokalowi nic zarzucić poza tym, że potrawy są zimne... Za tę cenę obiadu to przepraszam, ale mogę zjeść coś w fajnej przytulnej restauracji. Zimno było i w samym lokalu. Ogólnie restauracja szału nie robi, ale warto się przejść tylko ze względu na to, że się kompletnie nic nie widzi.

    3 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Poznań

Ładowanie wyników...