Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Malowanka

gdzie jesteś? województwo: małopolskie miejscowość: Kraków , dzielnica: Stare Miasto
2.9
liczba opinii: 3 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

Pl. Wolnica 11 31-060 Kraków Stoliczku.pl
tel: 602-330-259
typ lokalu: kawiarnia, restauracja typ kuchni: galicyjska, desery, polska, góralska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
menu

opinie gastronautów (3)

  • Tazmaya 45 recenzji

    15.05.2014, 19:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Polecam - przyjemne miejsce

    Restauracja w dobrej lokalizacji, na samym placu. Byłam z chłopakiem z kuponem zakupów grupowych. Kupując ofertę wiedzieliśmy, że zawiera ograniczone możliwości wyboru, dlatego też od razu spytałam Panią kelnerkę co możemy zamówić. Pani kelnerka - bardzo miła i życzliwa osoba- powiedziała jedynie czego nie możemy. Wobec tego wybraliśmy - Okazało się jednak, że zostaliśmy źle poinformowani i niestety nie możemy zamówić akurat tych dań, które wybraliśmy (wcześniej od kelnerki dostaliśmy informację, że praktycznie możemy wybrać co chcemy w konkretnym przedziale cenowym) Ja zmieniłam moje zamówienie, ale mój chłopak, który już zdecydował się na konkretne danie nie chciał wybierać ponownie - dodam, że danie było z niższego progu cenowego. Taka niezbyt miła sytuacja, ale zaakceptowaliśmy, że po prostu dodatkowo dopłacimy.

    Jeżeli chodzi o jedzenie to naprawdę pozytywne zaskoczenia. Ja jadła placki z łososiem - Dostałam trzy placki (ktoś wcześniej mówił o jednym) były one perfekcyjnie wysmażone nie za grube bardzo chrupiące. Mój chłopak jadł zupę ziemniaczaną - także bardzo dobra. Jako danie główne zjadłam łososia (który był w ramach kuponu) a mój chłopak burgera za który musieliśmy dopłacić (czyli jednego dania z gruponu po prostu nie wzięliśmy). Do tego zostało nam podane wino - stołowe - ale większych zastrzeżeń do niego nie mam. Na deser szarlotka i pisinger - I tutaj niestety muszę powiedzieć, że rozczarowanie był on za twardy, wafel bardzo mało nasączony. Miejsce rzeczywiście nie jest duże- stolików dosłownie z 4 w pierwszej sali - ale generalnie jak na grupon jesteśmy zadowoleni. Gdyby nie zostało nam policzone za burgera bylibyśmy bardzo zadowoleni

    Data wizyty w lokalu: 11 maja 2014

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • matt.j 41 recenzji

    26.04.2014, 10:48 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tragedia. Odradzamy

    Kiedyś w tym lokalu była knajpka z fajnym jedzeniem. To się niestety zmieniło.
    Wystrój spokojny, dość przestronne choć niewielkie pomieszczenia, stoliki w pewnych odległościach od siebie, także jest względny komfort i niezaglądanie sobie do talerzy.
    Obsługa: obsługująca nas kelnerka była naburmuszona, tak jakby cierpiała, że ma klientów. Druga była miła i przyjaźnie nastawiona do klientów, niestety ta tylko czasem coś przynosiła do nas, miała swoich klientów.
    Jedzenie:
    Sporej ilości rzeczy z karty już nie było (o godz. 16?).
    Przystawki były dobre lecz ich wielkość i cena zasadniczo rozmijają się. "Blin ziemniaczany z kwaśną śmietaną i rożkiem wędzonego łososia" były całkiem smaczne, ale to zaledwie 3 małe placuszki. "Kiełbaska z Podhala zapiekana z górskim serem i cebulą" raczej nic specjalnego, choć smaczna.
    Całkowitą porażką kucharza były niestety oba dania główne.
    "Stek chilli" - zrobiony jak stara podeszwa, a nie polędwica, twardy i spieczony. Ponoć marynowany w chilli, ale całkowicie bez smaku. Aż serce się kroi, że można tak zniszczyć takie szlachetne mięso.
    "Smażony pstrąg" to niestety kolejna porażka. Skórka, która przy smażonym pstrągu jest zazwyczaj pełna smaku, ziół, przypraw, jest pyszna, tu była nijaka, przypalona i jedyny smak wyczuwalny to był intensywny smak gorzki. Nie dało się jej zjeść. Mięso było jadalne, ale bez smaku. Nie mam pojęcia dlaczego? Gdyby choć odrobinę był ziołami przyprawiony. A to żadnego smaku nie miało. Smaczną częścią dania głównego była przystawka z kiszonej kapusty i zapiekane talarki ziemniaczane. Chociaż nie wiem na ile to pozytyw, ponieważ wszystkie dodatki trzeba ekstra domówić co niestety powoduje, że ta restauracyjka ceny ma bardzo wygórowane i niewspółmierne ani do swojej klasy, ani do lokalizacji, a już tym bardziej nie do jakości.
    Deser był całkiem przyjemny, opisany jako "Lokalne małdrzyki z owocami rumienione na masełku". Smaczne choć nie jakieś wyszukane. Były to 3 malutkie naleśniki (ok. 5-6 cm), tylko trochę grubsze niż naleśniki, posypane cukrem pudrem i podane z pokrojonymi w kostkę owocami.
    Na koniec może drobiazgi ale trochę denerwujące. Do kaw typu latte, w wysokich szklankach, podawane są łyżeczki do zwykłej kawy. Łyżeczki są krótsze niż wysokość szklanki - może i super dowcip, ale nie w restauracji. Taką łyżeczką nie da się pomieszać kawy... Do kawy mrożonej z lodami nie podano słomki - ciekaw jestem jak kelnerka wyobraża sobie picie takiej kawy? Pewnie cedząc przez zęby kostki lodu żeby ich nie połknąć. Serwetki... cóż, trzeba sobie samemu zadbać i przynieść z innego stolika.

    Po naszych doświadczeniach z tym lokalem ciężko mieć pozytywną opinię. Zdecydowanie odradzamy wszystkim zbieranie własnych doświadczeń w tym przybytku.

    Data wizyty w lokalu: 25 kwietnia 2014

    4 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • amusiek 5 recenzji

    24.01.2014, 21:27 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Całkiem nieźle, choć bez szału

    Wybierając się do Malowanki skorzystaliśmy z Grouponu - kupon obejmował przystawkę/zupę, danie główne i deser. Wystrój jest bardzo przyjemny, przytulny. Wszystkie dania, które otrzymaliśmy, wyglądały wprost przepięknie i elegancko. Na przystawkę wybraliśmy bliny ziemniaczane i kiełbaskę zapiekaną z serem. Bliny były przepyszne, choć porcja mikroskopijna (szczególnie jak na regularną cenę). Kiełbaska smaczna, podana z przepyszną przesmażoną czerwoną cebulką. Na danie główne wybraliśmy pierś z kurczaka z szynką i szpinakiem i pierś z kaczki. Oba dania smaczne, chociaż w naszej opinii nieco niedoprawione. Do kaczki można by podać więcej sosu, pod koniec była nieco sucha. Sam sos bardzo smaczny i całe danie świetnie skomponowane. Minusem jest dość mała ilość dodatków, mogłoby być ich więcej, szczególnie że w regularnej ofercie należy za nie dopłacić osobno. Na deser wybraliśmy lody i małdrzyki z owocami. A tak właściwie owoce z małdrzykami - zostały pokrojone i podane z owocami, a z kawałków można by było złożyć jeden placuszek wielkości spodeczka. Za mało małdrzyków w małdrzykach. Lody smaczne, jak to lody, chociaż po nazwie "pierzynka bezowa" spodziewałam się czegoś ciekawszego niż jedna gotowa beza w pucharku z lodami. Polecam spróbować grzanego wina, podane z plasterkiem cytryny o intensywnym aromacie goździków.
    Podsumowując - jedzenie smaczne, porcje niezbyt duże, ale bardzo ładnie podane, niestety w cenie regularnej zdecydowanie za drogie.

    Data wizyty w lokalu: 24 stycznia 2014

    11 z 11 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Kraków

Ładowanie wyników...