Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Bałkany Od Kuchni

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Ursynów
3.9
liczba opinii: 13 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 7 gastronautów

ul. Rosoła 48A 02-790 Warszawa Stoliczku.pl
tel: 571-427-709
typ lokalu: gospoda, restauracja typ kuchni: bałkańska, desery, bułgarska, grill cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (13)

  • Le5zek 424 recenzje

    15.07.2014, 12:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo solidne bałkańskie jedzenie za niewygórowaną cenę

    Mój tytuł nie jest być może zbyt odkrywczy i nieco podobny do poprzednich. Takie jest jednak ogólne wrażenie po wizycie w lokalu, jak widać zbieżne z poprzednikami.
    Dotarliśmy tutaj w trójkę po długim, wyczerpującym i krwawym (od komarów) marszu. Mieliśmy niejakie obawy, czy będzie miejsce. Obawy się potwierdziły, lokal dysponował w tej chwili tylko małym trzyosobowym stolikiem. Ponieważ oczekiwaliśmy jeszcze na dwóch autochtonów był to pewien problem, który z czasem rozwiązał się sam. Stolik obok zwolnił się wkrótce i niedługo po zestawieniu dysponowaliśmy już powierzchnią wystarczającą na małą ucztę dla 5 osób.
    Damy mi towarzyszące słaniały się na nogach z głodu (pewnie dlatego tak rączo przebiegły ostatnie metry) toteż zamówiły od razu przystawki. Jedna z nich wątróbkę drobiową po wiejsku (z cebulą i pieczarkami), druga paprykę biurek - lekko panierowaną, nadzianą serem i pomidorami, przyprawioną koperkiem i zamoczoną w jogurcie. Skosztowałem duży kawałek - świeży, orzeźwiający smak potrawy zauroczył mnie. Dla dobra gastronautów poświęciłem się i skosztowałem nawet kawałek znienawidzonej przeze mnie wątroby (w każdej postaci i z każdego zwierzęcia). Gdybym tylko akceptował smak wątroby danie byłoby dla mnie pyszne, na pewno było świetnie przyrządzone.
    Ja pozwoliłem sobie na zupę z soczewicy. Solidny talerz pikantnie (lecz bez przesady) przyrządzonej gęstej zupy.
    W międzyczasie dotarli nasi dodatkowi goście. Jako przekąskę zamówili również wątróbkę, lecz w wersji paniagórskiej, duszonej w pomidorach i czosnku. Drugiej wątróbki w ciągu dnia nie odważyłem się próbować ... uwierzcie na słowo, że wyglądała świetnie.
    Oczywiście zamówiliśmy również gamę napojów chłodzących, w tym karafki wina domowego białego i czerwonego w różnych rozmiarach, których kilka zamówiliśmy.
    Karta drugich dań jest rzekłbym typowo bałkańska, praktycznie same mięsa a o daniach wegetariańskich można (poza dwoma czy trzema sałatkami) zapomnieć. Ale raz na kilka miesięcy można mięsowo zaszaleć.
    Zamówiłem dla siebie negowańskie ustipci - siekane mięso nadziewane żółtym serem i boczkiem. Danie jest dostępne w dwóch wersjach. Ja poprosiłem na ostro - w środku kotlecików posiekana drobno ostra papryka. Pycha. Ale i w wersji łagodnej (bez papryki) to danie jest bardzo dobre, podane z sosem jogurtowo-czosnkowym w stylu tzatziki zamówił jeden ze współbiesiadników.
    Panie zamówiły porcje karkówki z grilla przyozdobionej jajkiem sadzonym. Karkówki z ciekawej marynaty, dość mocno aczkolwiek nieprzesadnie upieczone. Trzecia dama zdecydowała się na grillowane polędwiczki z kurczaka, zawijane w boczku z nadzieniem serowym. Chyba tylko w bałkańskim wydaniu połączenie mięsa i nabiału potrafi być takie trafne.
    Jak to w bałkańskiej kuchni bywa najważniejsze jest mięso. Dodatki mają już mniejsze znaczenie, w zasadzie wszyscy dostaliśmy to samo - zapiekane ziemniaczki, trochę krojonego pomidora i trochę surówki z białej kapusty.
    Porcje są duże, zjedzenie całości (szczególnie po przystawce) może stanowić problem dla niektórych. Ale nie ma najmniejszego problemu ze spakowaniem reszty na wynos, z czego częściowo skorzystaliśmy. Żadne danie główne nie przekracza ceny 30 zł (a przekąski 16 zł), przy tej jakości i wielkości to prawie darmo.
    Muszę oddać honor obsługującej nas (i wszystkie pozostałe stoliki) kelnerce. Bez przesadnej wylewności, lecz sprawnie panowała nad wszystkim co działo się przy stole, lekki asynchron przy zamawianiu (spowodowany późniejszym przybyciem 2 osób) nie przeniósł się na równoczesne podanie dań głównych. Domawiane napoje również pojawiały się błyskawicznie.
    Lokal prowadzi mieszane małżeństwo bułgarsko-polskie wraz ze wspólniczką. Widać (już po inwokacji w menu) bardzo osobiste podejście do prowadzenia lokalu i jednocześnie brak zadęcia z lekką nutą autoironii. Nadal na dorobku (knajpa nie ma jeszcze roku), wystrój delikatnie mówiąc nie powala, ale i nie razi.
    Filozofia "tanio, dużo i smacznie" się sprawdza, widać po tłumie że restauracja ma spore grono stałych wielbicieli.

    Data wizyty w lokalu: 13 lipca 2014, godz. 14

    10 z 11 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • cari91 16 recenzji

    30.08.2014, 15:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ursynowskie prawdziwe Bałkany

    Stosunkowo nowa, mała i przyjemna knajpa z bałkańskim jedzeniem. Prowadzi ją charyzmatyczny Bułgar, wraz z Polką. Oboje bardzo zaangażowani w prowadzenie lokalu, dbający o komfort gości. Ceny niskie, a jedzenie świetne (spore porcje). Na prawdę można się najeść za niewielką sumę. Ja jadłem danie mięsne o nazwie Newogański Ustipici i było na prawdę wyborne - w dwóch wersjach na ostro bądź łagodnie. Ponad to można wziąć zawsze dobrą i wypróbowaną jeśli chodzi o bałkańską kuchnię Pleskavicę i Cevapy. Lokal umiejscowiony może w nie najlepszej lokalizacji i daleko dla większości mieszkańców stolicy, ale zdecydowanie polecam się tam wybrać, bo na prawdę warto. Wystrój, poza paroma obrazkami, nie przypomina może Półwyspu Bałkańskiego, ale jedzenie jak najbardziej. ;).

    Data wizyty w lokalu: kwiecień 2014

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • oknan 43 recenzje

    29.06.2014, 12:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Solidne miejsce na dobre jedzenie

    Byliśmy bardzo ciekawi tego miejsca, wybieraliśmy się od dłuższego czasu, a ponieważ trafiło się zaproszenie na mini imprezę do Bałkanów... szczerze się ucieszyliśmy.
    Jak wszyscy podkreślają bardzo, bardzo duże porcje. Na początek zupa z soczewicy - smaczna, ale z za bardzo wyczuwalną nutą papryki chyba z proszku, poza tym w największym porządku. Drugie danie to już najwyższy poziom, może najgorszym ogniwem były ziemniaki, ale mięso, sos i surówka (a raczej surówa) po prostu pierwsza klasa. Bardzo dobry ser bułgarski w sałatce.
    Na najwyższą uwagę zasługuje zaangażowanie właścicieli w obsługę i dopieszczenie gości. Szczególnie kucharz stara się poznać opinie gości, przywitać. Również menu z pomysłem, bardzo ciekawe. Głodnym zdecydowanie polecam.

    Data wizyty w lokalu: 26 czerwca 2014

    9 z 10 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Eeva 9 recenzji

    25.08.2014, 20:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dużo, pysznie, przemile :)

    Niech nie zwiedzie Was wystrój - połączenie baru mlecznego z knajpą na Krupówkach;)
    Jedzenie PRZEPYSZNE. Zupa z soczewicy mogłaby być trochę gęstsza, ale w smaku jest rewelacyjna, podana w idealnej temperaturze. Zwykle nie jadam podrobów (oprócz wątróbki), ale tutaj kurze serduszka z boczkiem wspaniałe (jak dla mnie trochę zbyt tłuste, ale bardzo, bardzo smaczne). Dania główne są gigantyczne - polecam klopsiki z siekanego mięsa z mozzarellą. Mąż zamówił kotleta z siekanego mięsa z serem sirene, boczkiem i ogórkiem z pieczonymi ziemniaczkami. Ziemniaki idealnie dopieczone a kotlet wielkości połowy mojego uda:).
    Na deser baklava, bardzo smaczna i nie bardzo słodka, a więc idealna na zakończenie posiłku.
    Ilość miejsc ograniczona, ale dzięki temu nie jest bardzo tłoczno i głośno. Pani podająca jedzenie bardzo sympatyczna, nie przychodzi co pięć minut pytając czy wszystko smakuje - co bardzo sobie chwalę.
    Bardzo polecam Bałkany od Kuchni - idealne miejsce na duży głód (podejrzewam, że na mniejszy również) za niewygórowaną cenę.

    Data wizyty w lokalu: 24 sierpnia 2014

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Starflower 30 recenzji

    04.05.2014, 09:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wyjątkowy klimat

    U Romana byliśmy już dwa razy i na pewno to powtórzymy.
    Porcje są ogromne, a ceny bardzo niskie. Jedyne czego mi brakuje to więcej dań wegetariańskich - widać że Roman nie uznaje tego sposobu odżywiania ;)
    Zupa z soczewicy pyszna i duża miseczka - w innych restauracjach połowa wielkości i cena o połowę wyższa.
    Przystawka z bułgarskim serem i papryką (nie pamiętam nazwy) pyszna i bardzo duża porcja - mamy porównanie z Bułgarską restauracją w której zawsze to zamawiamy.

    Na pewno będziemy wracać dla pysznego jedzenia i jedynej w swoim rodzaju atmosfery. Oby więcej takich miejsc w Warszawie !

    Data wizyty w lokalu: maj 2014

    8 z 9 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Gozdzikowa 43 recenzje

    23.01.2014, 21:22 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bałkańska kuchnia, jedzenie jak w domu

    Informacje o otwarciu Bałkanów od kuchni przeczytałam gdzieś w necie. Ciekawa byłam, co nowego zaproponuje kucharz, który wcześniej pracował w Małym Belgradzie. Jeśli chodzi o menu, jest to dobrze znana z wcześniejszej knajpki kuchnia bałkańska, z gwiazdami menu w postaci pljeskavicy i cevapów. Tu nie ma żadnego zaskoczenia - jedzenie smaczne, obfite, takie od serca, żeby dobrze nakarmić. Zupa z soczewicy była pikantna, smaczna, porcja duża. Pljeskavica, czyli kotlet z siekanego mięsa, duży i smaczny. Niestety, rozczarowaniem okazał się ser zapiekany z pomidorami - niesamowicie kwaśny i słony. Zabrakło w tej potrawie czegoś dla równowagi, co złagodziłoby kwaśność tej potrawy. Miło było za to popatrzeć, jak kolejni klienci przychodzą i witają się z kucharzem, który jest tutaj dobrym gospodarzem, witającym gości w progu i dosiadającym się do stolików, żeby porozmawiać. Polecam to miejsce na dobry obiad, ale na romantyczną kolację to chyba niekoniecznie...

    8 z 14 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • smakosz126 43 recenzje

    27.01.2014, 14:54 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smacznie i obficie

    Jako fanka zdolności kucharskich Romana musiałam jak najszybciej odwiedzić lokal, w którym Roman rządzi razem ze swoją wspólniczką Magda.
    Pierwsze wrażenie wizualne lokalu nie jest zachwycające, widać, że lokal jest jeszcze na "dorobku". No ale nie dla wystroju odwiedza się to miejsce tylko dla jedzenia, a więc do rzeczy.
    Ci, którzy znają Romana z innego lokalu wiedzą czego mogą się spodziewać i dokładnie to dostaną, Ci, którzy nie znają jeszcze jego możliwości powinni natychmiast je poznać. Jedzenie jest bardzo, bardzo smaczne, przyrządzone z sercem, porcje duże.
    My zdecydowaliśmy się na Negowański Ustipci oraz Polędwiczkę po Warneńsku. Obydwa dania nas zachwyciły, pobudziły podniebienia, a następnie do granic możliwości wypełniły nasze brzuchy. Jeżeli chodzi o ceny, to ich przedział dla dań głównych to 25-28 zł. Moim zdaniem nie jest są to wygórowane ceny, gdyż jak już wspomniałam dania są bardzo smaczne i obfite.
    W dniu naszej wizyty nie było jeszcze w lokalu alkoholu, ale wiem, że już jest dostępny i mam nadzieję, że będzie można zasmakować bałkańskich win.
    Bardzo dużym atutem miejsca są też właściciele, przesympatyczni, dbający o klientów, od razu czuć, że bardzo lubią to co robią i klient jest dla nich gościem, a nie tylko kolejną możliwością zarobku.
    Będziemy wracać tak często jak się da.

    10 z 15 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kalla777 22 recenzje

    20.06.2014, 22:54 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pysznie i dużo

    Nie znając ulic Ursynowa miałam problem z dotarciem do lokalu od stacji metra. Pierwszy rzut oka na knajpę z zewnątrz napawał niepokojem, wnętrze nie rozwiało wątpliwości (a la studencka stołówka). Wcześniej przez telefon usłyszałam, że nie ma potrzeby rezerwacji, także zanim dostaliśmy swoje dania byłam pełna niepokoju.
    Kilka stolików zajętych, większość jakby stała na środku lokalu, mało komfortowo, wybrałyśmy taki najbardziej w kącie.
    Karta klasyczna, bez zaskoczenia. Znajoma miała ochotę na zupę z soczewicy plus danie główne, a jak 5 minut kelnerka rzetelnie uprzedziła, porcje są duże i 'może Pani nie dać rady". Faktycznie nie dała rady, danie poszło z nami do domu.
    Cuda z siekanego mięsa olbrzymie i smaczne, do tej pory wstyd mi, że zmiotłam wszystko z talerza!
    Roman wyszedł do nas zapytać czy smakuje, miłe to i sympatyczne, choć połączenie Jego klapek, skarpet i wystroju lokalu zapamiętam na długo. :)

    Data wizyty w lokalu: styczeń 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • hankaszklanka 17 recenzji

    12.03.2014, 14:40 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wiwat Roman :)

    Jakie wspaniałe knajpy mamy na Ursynowie!
    Roman nareszcie otworzył swoją autorską restaurację i od razu zaliczyłam ją do ulubionych.
    Od progu wita Cię bałkańska gościnność w osobie wspomnianego, zawsze uśmiechniętego Romka. Gospodarz nie pozwoli Ci zamówić czegoś, co Ci nie posmakuje. Nie zgodzi się również na przystawkę, jeśli wie, że Twój skromny żołądek nie pomieści później dania głównego. Czy taka sytuacja jest możliwa w jakiejkolwiek innej restauracji? No właśnie. U Romana jesteś traktowany z szacunkiem i przyjaźnią, jak mile widziany gość, który ma wyjść najedzony i uśmiechnięty:).
    Dotychczas byliśmy w "Bałkanach" dwukrotnie. Za pierwszym razem zostałam namówiona przez Romana na Zlatiborski Ćevap. Ach, jak warto być nieasertywnym - danie okazało się przepyszne i ogromne! A cena: 26 zł, bardzo rozsądna.
    Kolejnym razem skusiłam się na, również poleconego, Kurczaka "Stary Pop". I tu znów strzał w dziesiątkę: mięsko delikatne, sos pieczarkowy - miód-malina. Danie było smaczne do tego stopnia, że było regularnie podjadane przez mojego partnera :). Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić to surówka - kapusta z ogórkiem kiszonym. Wolałabym jakieś świeże warzywka, jednak sezon mamy, jaki mamy, więc jestem w stanie zrozumieć ów wybór.
    Zachęcam Was gorąco do odwiedzenia Romana. Wyjdziecie najedzeni i szczęśliwi. Dania są naprawdę duże i przepyszne.
    Aha, i zostawcie samochód pod domem, u Romana trzeba wypić piwko i pogadać. Trzeba :). Będziemy wracać. Często.

    11 z 13 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • boombastic 13 recenzji

    07.02.2014, 11:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warto, choćby dla samego jedzenia

    Nowy lokal Pana Romana nie przyciąga ani dobrą lokalizacją, ani atrakcyjnym wystrojem wnętrza. Ba, w obecnym kształcie przypomina nieco pracowniczą stołówkę. Ale jeśli poszukuje się doznań kulinarnych, to jest to niewątpliwie dobre miejsce.
    Lokal działa od niedawna i mam nadzieję, że z czasem jego wygląd się poprawi. Ale obsługa jest miła, z Panem Romanem można zamienić parę zdań, miejsca w lokalu jest dosyć sporo, więc dzieci też mają miejsce by pobawić się stojącą na środku lokalu studnią (trochę kiczowaty wystrój, ale ma nawiązywać do wsi).
    A teraz pora na jedzenie. Podawane porcje są naprawdę duże. Przeciętna osoba nie ma szans by zmieścić zupę, przystawkę i danie główne – i o to chodzi u Pana Romana!!! Polecam szczególnie mężczyznom – tutaj najecie się do syta zamiast oglądać artystycznie podane mikro dania.
    To był nasz pierwszy raz w nowym lokalu, więc testowaliśmy jedynie część karty dań. Spróbowaliśmy jedynie zupy z soczewicą, papryki biurek, smażonej wątróbki z cebulką i pieczarkami oraz faszerowanej polędwiczki. Jeśli ktoś lubi kuchnię tego rodzaju, to będzie naprawdę zadowolony. Wprawdzie nie ma co oczekiwać kulinarnej eksplozji smaków, bo ma to być raczej proste, swojskie jedzenie. I to podejście się sprawdza. Pod względem jedzenia lokal na pewno się wyróżnia na tle przeciętnych knajp na Ursynowie. Jest to lokal do którego można często wpadać coś przekąsić, szczególnie z rodziną. Na pierwszą randkę raczej się nie nadaje.

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...