Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Kiss The Cook

gdzie jesteś? województwo: dolnośląskie miejscowość: Wrocław , dzielnica: Krzyki
2.7
liczba opinii: 12 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 3 gastronautów

ul. Borowska 266 50-558 Wrocław (Róg Kukuczki) Stoliczku.pl
tel: 537-201-600
typ lokalu: pizzeria, restauracja typ kuchni: pizza, międzynarodowa, amerykańska (USA), grill cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (12)

  • boskimajkel 168 recenzji

    01.05.2014, 22:06 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pizza nam bardzo smakowała

    Po wejściu do lokalu od razu czuć aromatyczny, zachęcający zapach jedzenia. Ilość klientów również zachęca do wejścia, praktycznie nie ma pustych stolików, a to coś znaczy. Aczkolwiek lokal jest mały, a stoliki poustawiane bardzo blisko siebie, zbyt blisko. Trudno coś napisać o wystroju, ja widziałem tylko stoliki i krzesła, raczej brak jest jakiegoś pomysłu na wystrój, szkoda. Ale co tam wystrój, liczy się jedzenie.
    Podczas przeglądania karty pojawił się dostawca ze świeżymi ziołami, bardzo dobry prognostyk. Zamówiliśmy zupę dnia - szczawiową. Zupa dobrze przygotowana, dobra, i tyle, ale trudno ze szczawiowej zrobić arcydzieło. Zamówiliśmy również pizzę z szynką, pieczarkami i papryką. Ciasto cienkie, rzeczywiście może troszkę zbyt cienkie, ale bardzo smaczne. Dodatki również, całość znakomita, wszystkim smakowało, również dziecku. Pizzę skrapialiśmy oliwą delikatnie czosnkową, ale trzeba o nią poprosić, nie mam jej na stolikach. Popijaliśmy dobrą i popularną herbatą Richmont (dostępny tylko biały cukier).
    Obsługa niestety niezbyt doświadczona, dziewczyny nie czują kiedy klient jest gotowy do złożenia zamówienia i zapłaty, nic na nie nie działa poza głośnym poproszeniem o podejście.
    Ceny dość wysokie jak na tę lokalizację, oby dania im dorównywały. Sądzę, że sprawdzimy to osobiście, ponieważ pizza zdecydowanie zachęciła nas do kolejnych odwiedzin.

    Data wizyty w lokalu: 01 maja 2014, godz. 17

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Baharija 63 recenzje

    19.05.2014, 12:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie jest źle

    Bardzo sympatyczne miejsce. Obsługa przemiła, dość sprawna (pełny lokal w niedzielę). Wystrój dziwny. Jeżeli chodzi o jedzenie to uczucia mieszane - znakomity krem ze szparagów i krem ziemniaczany. Znakomity burger marokański - świetnie doprawione mięso, znakomity dressing do sałatki z rukoli. Niestety stek trochę gumowaty, ale za to bardzo dobry sos pieprzowy, niestety mięso absolutnie nie pasowało do kategorii stek - bardziej do opcji sztufada. Ale zjeść się dało. Frytki stekowe smaczne. Cenowo dość drogo jak na lokalizację na końcu miasta. Ale wpadniemy jeszcze spróbować pizzy.

    Data wizyty w lokalu: maj 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • PanSmak2014 11 recenzji

    31.08.2014, 10:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zbyt drogo

    Kiss the Cook kusi wyglądem z zewnątrz. Jest bardzo zachęcający i wręcz mówi: "wchodź i jedz". W środku już trochę gorzej, ale o tym rozpisali się Gastronauci w swoich recenzjach, więc zostaje mi tylko przyłączyć się do spostrzeżeń, bo są nad wyraz trafne. Menu trochę przekombinowane. Od razu w oczy rzucają się dość wysokie ceny pasujące raczej do droższych miejsc na Rynku i w jego okolicach. Na Gaju jest kilka miejsc, w których można zjeść na poziomie porównywalnym co Kiss the cook (lub wyższym), ale z niższymi cenami. Nie są to tylko moje spostrzeżenia, ale zasłuchane obok ze stolika były podobne. Choć akurat mam ochotę na burgera to rozsądek, a może właściwie przekora zabrania mi go zamówić. 29 zł? Nie, nie... o dyszkę taniej można zjeść burgery w czołowych, wrocławskich knajpach o doskonałej renomie, więc odpuszczam. Zamawiam bardzo zachowawczo pizzę z łososiem (wędzonym), szpinakiem, mozzarellą i pomidorkami. Choć w lokalu jest sporo gości ja na realizację zamówienia czekam zaskakująco krótko. Pizza jest dobra, po prostu dobra. W sumie spodziewałem się czegoś bardziej spektakularnego. A tu całkiem poprawna, dobra pizza, ale do doskonałości droga daleka. Cieniutkie ciasto (tak poprawnie, po włosku), odpowiednia ilość dodatków, nawet łososia. No w sumie OK. :) No, ale żeby jakoś tak specjalnie na pizzę polecać to nie za bardzo.

    Data wizyty w lokalu: sierpień 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • johnkennedy 87 recenzji

    30.11.2013, 20:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo dobre miejsce!

    Wygląda na to, że miałem więcej szczęścia niż poprzedni gastronauci. Lokal istnieje od niedawna - byłem ze 2 tygodnie po otwarciu, być może się już lepiej zorganizował. Wystrój bardzo estetyczny. Lubię lokale jak ten: na luzie, w stylu bistro, bez białych obrusów. Duży plus to otwarta kuchnia, gdzie widać praca wre. Obsługa miła i sprawna. Menu niedługie, ale bardzo interesujące. Zupą dnia była cebulowa - bardzo smaczna, wraz z towarzyszami jedliśmy też pizzę na cieście razowym (pierwszy raz jadłem taki wynalazek) z białą mozzarellą, pomidorami i bazylią (bardzo duży plus), tatara wołowego, sałatkę z burakiem i kozim serem (tu największy plus!) oraz łososia na szpinaku. Wszystko bardzo smakowało. Bardzo ludzkie ceny wina na lampki i karafki. Na pewno niebawem wrócę!

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Janet74 18 recenzji

    04.05.2014, 21:24 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Duże apiracje, ale do ideału daleko

    Skuszeni dużym kolorowym banerem oraz bardzo eleganckimi zdjęciami dań na Facebooku, postanowiłem zabrać rodzinę do (i tutaj mam ‘problem’) czy napisać bistro, knajpki, bo restauracją to nie jest o nazwie ‘Kiss The Cook’.
    Na wejściu zaskoczenie.
    Miłe. Wszystko wykonane ładnie na styl zachodni. Otwarta kuchnia oraz ładny i stylowy design wnętrza.
    Mniej miłe. Kompletny brak miejsca w lokalu. Ludzie siedzą przy stolikach dwuosobowych po parę osób a odległości od sąsiada pozwala na swobodne mieszanie łyżką w nie swoim talerzu.
    Tym samym o jakiejkolwiek prywatności możemy zapomnieć.

    Przejdźmy teraz do jedzenia.
    Dorośli zamówili odpowiednio:
    - Udko z kurczaka na pod-grzybkowym risotto. Bardzo dobre, a samo udko dobrze ugotowane tak, że mięso odchodziło bezproblemowo od kości;
    - Linguini z krewetkami. Danie bardzo dobre i poprawnie podane. Mało krewetek, ale sam makaron smaczny. Postanowiłem dodać trochę oliwy czosnkowej, ponieważ propozycja podania była dla mnie trochę mdła. Duży minus to brak informacji, że danie jest na ostro. Zauważyłem wkrojoną całą papryczkę chili. Niby nic ale zależało mi na daniu łagodnym.
    Córka zamówiła pizze capriccioso.
    Pizza duża i zrobione na cienkim cieście. Dobra, ale jak dla mnie za mokra. Ciasto mogło by być ciut bardziej zwarte, ponieważ po 15 minutach nasiąknęło sokami i córka walczyła jak mogła z każdym kawałkiem.

    Jako deser zamówiliśmy szarlotkę z lodami waniliowymi. Deser był zamówiony dla córki i chyba dla niej został przygotowany. Kiedy został podany pierwsza reakcja to zdziwienie, że można podać coś tak małego. Deser nie jest tani, bo trzeba za niego zapłacić 14 zł.

    Na koniec warto napisać dwa słowa o cenach. Odnośnie pizzy są to przedziały od 15 do 30 zł.
    Dania główne to wydatek rzędu 35 zł za danie. Oczywiście są dania droższe na które się nie skusiliśmy.
    Nie za bardzo wiem komu można polecić Kiss The Cook. Nie jest to miejsce na spotkanie biznesowe, nie jest to miejsce na romantyczna kolacje we dwoje, a chyba tylko kolejna knajpka, która stara się robić dobre jedzenie, ale czegoś jej zabrakło. Jest to miejsce, gdzie ludzie mogli by spokojnie usiąść i delektować się jedzeniem,a nie martwić się czy aby komuś nie przeszkadza wysunięte krzesło.
    Sądzę, że Kiss The Cook można wpisać na listę rezerwową, kiedy wszystko inne będzie zamknięte, a my będziemy chcieli zjeść coś na szybko, najlepiej na wynos (taka opcja też jest dostępna).

    Data wizyty w lokalu: 26 kwietnia 2014

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • wiedzminGeralt 1 recenzja

    31.07.2014, 10:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Na całusa trzeba zasłużyć

    Bistro przyciąga uwagę z ulicy - duże okna, otwarta kuchnia zachęcają, mówiąc nie mamy nic do ukrycia. Dalej nieco gorzej: ciasno poustawiane głównie dwuosobowe, maleńkie stoliczki, parking też maleństwo. Jako plus zmienne menu (co gospodarz upoluje ;), wina dostępne na kieliszki (jak na bistro przyzwoity wybór), ładny zapach. Jedzenie jak trafisz raz dobre ( inguini z krewetkami, policzki wołowe, crostini, zupy dnia), często przeciętne, czasem słabe (fish&chips, kaczka), nigdy wybitne. Największy minus obsługa: brak znajomości produktu, elementarne błędy podawanie dań głównych w różnym czasie, zabieranie talerzy, kiedy nie wszyscy skończyli, 2mx przyniesiono mi zamówiony kieliszek wina a nie nalano przy stoliku, brak reakcji na uwagę, że wino jest zwietrzałe. Miejsce ma potencjał, ale trzeba się zabrać do roboty, na dziś nie tylko bez całusa, ale i bez uścisku dłoni...

    Data wizyty w lokalu: 31 lipca 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • katiawroc 1 recenzja

    05.03.2014, 16:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Było smacznie

    Ponieważ mieszkam na osiedlu gdzie otworzyli KISS byłam z nimi od początku. I mniej więcej do końca 2013 było na prawdę dobrze. Jedzenie pyszne, obsługa miła- pomocna. Troszkę wkurzające było cały czas zmieniające się menu, bo jak coś mi posmakowało i szłam do kiss z nadzieją powtórnego zamówienia to dania już nie było. Z drugiej strony ambitne, że czują potrzebę zmian. Ostatnim razem byłam tam wczoraj i przyznam, że potrzebuję dłuższej rozłąki z kiss. Zamówiłam polędwiczkę wieprzową w panierce ziołowej na warzywach to nie było dobre danie. Nie wiem czy zmienił im się kucharz, ale naprawdę byłam im wierna. Polędwiczki bez smaku, na mrożonce szparagowej z papryką czerwoną za cenę 38 zł. Cena absolutnie nie warta dania i na odwrót. Po prostu nie było to dobre. Zmianę zaczęłam tak jak już wspomniałam zauważać z końcem 2013 roku, dania były mniejsze aniżeli te z początku, droższe i naprawdę nie powalają. Lokal, który znajduje się w osiedlu daleko od centrum ma według mnie za wysokie ceny. Przykładowo: stek z polędwicy wołowej: 72 zł, zupy: 12-20 zł. Ceny sałatek, dań zaczynają się od 3 z przodu.. lekko przesadzają. Ten sam właściciel ma nieco dalej kolejną lokal PEPE pizza, tam ceny są znacznie niższe od zawsze i lokal cieszy się do tej pory dobrą opinią, nie oszczędzają na produktach. W Kiss niestety tak, na pizze dają mało głównego produktu, choć samo ciasto jest dobre. Liczę na to,że właściciel kiss przeczyta tą recenzję i wyciągnie wnioski. Szkoda naprawdę szkoda. Ach jeszcze jedno chciałam dodać lokal jest czynny do 22 z reguły klienci wychodzą koło 21, ale koło 21.40 zaczynają sprzątanie..przy klientach- dla mnie oznacza to " wychodźcie już!"- przykre. Tak się nie robi skoro lokal jest czynny do 22, to po wyjściu ostatniego klienta zaczyna się sprzątanie.

    Data wizyty w lokalu: 05 marca 2014

    6 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ZosiaSamosia22 1 recenzja

    18.02.2014, 15:40 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Z daleka wygląda fajnie, ale...

    Na Walentynki zarezerwowałam stolik dla dwojga z ponad tygodniowym wyprzedzeniem. Pani uprzejmie poinformowała mnie, że OK, ale przy stoliku będzie można siedzieć max. 2 godziny... Dziwnie, no ale dobra :). Przyjechaliśmy do lokalu, a tu ogromne zdziwienie. Stolik faktycznie był zarezerwowany, ALE był dosłownie na wprost drzwi, tak, że jak ktoś wchodził, to od razu wpadał na nasz stolik. Nie wyglądało to ani elegancko, ani romantycznie. Na domiar złego, rozmiar tego stolika i krzeseł przypominał miejsce dla krasnoludków bądź przedszkolaków... Niestety oboje z mężem jesteśmy wysocy, więc nie namyślając się długo, zmieniliśmy lokal i wcale nie żałujemy! Było pysznie, romantycznie i kameralnie, czego niestety nie mogę powiedzieć o warunkach w Kiss The Cook.

    4 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • spodeczek 1 recenzja

    14.02.2014, 21:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Osobiscie polecam

    Byłem tam z dziewczyną na walentynki. Jak się można było spodziewać duuużo ludzi, wszystkie stoliki zajęte, ale mieliśmy rezerwację :).
    Po wejściu od razu zostaliśmy przywitani przez kelnerkę i posadzeni do stolika.(dwuosobowe powinny być ciut większe).
    Menu przejrzyste, standardowy wybór pizz, a oprócz nich naprawdę ciekawe propozycje starterów, sałatek i kilku (chyba ok. 8-10) dań głównych.
    Zamówiliśmy sałatkę z koziego sera (grillowany) podanym na różniastych zieleninach z dobrym dressingiem, do tego było kilka plasterków gruszki, buraka i orzechy nerkowca (chyba też z grilla) ogólnie - przepyszne, wręcz zaskakująco dobre.
    Na główne łosoś na puree ziemniaczanym i na liściach szpinaku. Puree kremowe, szpinak pyszny z masełkiem i łosoś bez zarzutów.
    Moja druga połowa zdecydowała się na wegetariańskie curry - jak dla mnie trawa cytrynowa pasuje do curry, ale w tym przypadku była (moim zdaniem) zbyt prowadzącą nutą. Oprócz tego całość curry naprawdę smaczna.
    Czas oczekiwania na potrawy bez zarzutu - mimo iż walentynki i lokal pełen ludzi - a oczekiwanie umila otwarta kuchnia, która działa tam, jak powinna.
    Polecam i zamierzamy tam wrócić, by spróbować innych potraw (ze stolików obok dobiegały "achy" i "echy", więc inne dania też na poziomie).
    Jako minus - dość spory szum i ciut za głośno, aby swobodnie rozmawiać.
    Mam nadzieję, że w spokojniejszy dzień, gdy jest tam mniej osób, harmider na sali i kuchni nie będzie tak zakłócał rozmowy.

    Data wizyty w lokalu: 14 lutego 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Robert-Kafejka 1 recenzja

    13.02.2014, 18:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przerost formy nad treścią

    Z jednej strony skomplikowane i drogie menu, z drugiej całkiem słaba pizza. Jej wielkość i jakość całkowicie nieadekwatna do ceny. Ciasto cieniutkie, prześwitujące. Rozumiem, że niektórzy cenią sobie pizze na cienkim cieście, ale w tym przypadku, grubość nie przekraczająca dwóch milimetrów, to chyba przesada. Jego pszeniczny i niedosolony smak można porównać do macy. Nawet sprawdzone kompozycje typu Capriciosa, tutaj nie sprawdzają się. Mało wyraziste ciasto, pogłębia niemoc, smacznych samych w sobie, składników. Niestety, w ilości niewielkich strzępków, nie mają szans pociągnąć smaku tej pizzy w jakimkolwiek kierunku. Przy spożywaniu ciasto zachowuje się także jak maca. Spieczony momentami na "suchar: spód ciasta, zwyczajnie odpada. Trudno tu mówić o zadowalającym połączeniu chrupkości i miękkości.
    Nie ma szans, by całością najadła się jedna osoba, a z mężem zamówiliśmy ją sobie na spółkę, mając na uwadze dobre praktyki odwiedzanych do tej pory pizzerii. Jeśli chodzi o pizze w tym lokalu, zdecydowanie odradzamy.

    Data wizyty w lokalu: 13 lutego 2014, godz. 17:50

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Wrocław

Ładowanie wyników...