Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Między Bułkami

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Śródmieście
3.0
liczba opinii: 19 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 3 gastronautów

typ lokalu: bar, fast food typ kuchni: wegetariańska, amerykańska (USA), sałatki, drinki, burgery cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

Między Bułkami

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (19)

  • MichallKu 1 recenzja

    16.05.2014, 12:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie powala

    Miejsce odwiedzone po pomyleniu adresu innej burgerowni. Burger z bekonem i pikantnym chutneyem w smaku był całkiem poprawny, ale nie powalił mnie na kolana. Za to reklamowany przy wejściu topless burger ze szparagami to porażka. Przede wszystkim, nie był topless, tylko naked: Kawałek mięsa na talerzu, w towarzystwie niezbyt smacznych frytek i niewielkiej ilości szparagów oraz sosu bez smaku.
    Nie było strasznie, jednak w sporo niższych cenach można dużo przyjemniej najeść się w co najmniej trzech warszawskich burgerowniach.

    Data wizyty w lokalu: 15 maja 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • panic_attack 3 recenzje

    28.01.2014, 12:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ciekawe miejsce w dobrej lokalizacji z bardzo średnim jedzeniem

    Do knajpki wybrałyśmy się z koleżankami na burgery w piątkowe popołudnie. W tym dość małym lokalu o tej porze połowa stolików była zajęta, przez co było dość ciężko przemieszczać się między stolikami. Zamówiłyśmy opcję wegetariańską, klasycznego burgera oraz lemoniadę. Dania zostały podane po około 10 minutach od zamówienia. Jeden z wegetariańskich burgerów został podany w sposób nie przypominający tego dania - bułka oraz kotlet rozwalone po całej tacy. Sam smak nie zachwycił, ilość sosów i dodatków w burgerach była tak mała, że w połowie jedzenia można było się "zapchać" ale nie najeść. Na pochwałę zasługuje jedynie lemoniada.

    Podsumowując: lokal nie zrobił na mnie wrażenia i po wypróbowaniu burgerów wiem, że nie zajrzę tam kolejny raz.

    Data wizyty w lokalu: 17 stycznia 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Cucinella 2 recenzje

    15.04.2014, 19:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Daje radę...

    Do 'Między bułkami' wybierałam się od jakiegoś czasu, zachęcona gustownym wejściem i dogodnym położeniem. Zamówiłam Blue Burger. Był smaczny, dobre połączenie smaków- niczego za dużo, niczego za mało. Odpowiednio wypieczony i podany. Lepszy niż w większości tego typu lokali, których ostatnio mamy zatrzęsienie. Szkoda, że wybór tak niewielki, może z czasem oferta się rozszerzy.
    Ceny jednak są zdecydowanie zbyt wygórowane. Porcje nie są na tyle duże, a jedzenie aż tak smaczne.

    Wielki plus za wystrój- minimalistyczny, nowoczesny, wielki telewizor świetnie tam się wpasowuje i przynajmniej jest czym się zająć przy samotnym posiłku. A przez okna można podziwiać zabieganych Warszawiaków.

    Obsługa poprawna. Nie wiem co więcej mogę napisać, gdyż kontakt z kelnerem jest ograniczony jest do minimum. Złożenie zamówienia, podanie zamówienia- tyle. Bez pytań czy smakuje, czy też coś podać. Jednak nie narzekam, przynajmniej można zjeść w spokoju.

    W takim miejscu ten lokal zawsze będzie miał klientów, także nie martwię się o jego przyszłość. Trochę rzeczy do dopracowania, mimo to i tak chętnie tam powrócę.

    Data wizyty w lokalu: 20 marca 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Renifer 5 recenzji

    14.11.2013, 00:54 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Między Bułkami, bo bułki to najlepsze co mają

    Do Między Bułkami wpadłam wieczorem w pośpiechu między pracą a szkołą. Idealna lokalizacja, fajny wystrój... może wpadnę jeszcze kiedyś na kawę lub grzane wino, ale nic poza tym.
    Tuż po przekroczeniu progu poczułam się "napadnięta" przez obsługę: "co podać", "może doradzić", chociaż jeszcze nie zdążyłam nawet pobieżnie zerknąć na menu, w którym jest kilka wersji burgerów z wołowiną (cen na tablicy brak, dopiero z rachunku dowiedziałam się że cheese kosztuje 21 zł) oraz wegetariańskich (13 -15 zł) i dodatki - wszystkie płatne oddzielnie.
    Spieszyłam się, zapytałam o czas oczekiwania: 8 minut... optymistycznie - pomyślałam, ale jeżeli im się uda - super! Nic z tego. Burgera dostałam po 20 min., ale w tamtej chwili była jeszcze szansa na uratowanie sytuacji świetnym burgerem.
    Niestety, burger okazał się być nieprzyprawionym mięsem słabej jakości, z mnóstwem chrząstek, żyłek i innych "niespodzianek", w towarzystwie warzyw oraz majonezu i ketchupu. Maślana bułka była pyszna - przyznaję, ale to trochę za mało, jak na 21 zł, zwłaszcza że burgerowa konkurencja jest ogromna, a znacznie lepsze burgery można zjeść za dużo mniejsze pieniądze.

    Data wizyty w lokalu: 13 listopada 2013

    4 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • m_k_zielona 4 recenzje

    23.03.2014, 22:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wielkie rozczarowanie

    Zacznę od tego, że długo nosiłam się z planem założenia konta na Gastronautach, ale po wizycie w tym miejscu musiałam to zrobić. Bo jeszcze żadna knajpa nie zirytowała mnie tak jak ta. Ale do rzeczy.
    Kilka dni temu razem z moich chłopakiem postanowiliśmy sprawdzić nowe dla nas burgery. Uwielbiamy próbować nowych burgerowni w Warszawie, a ta z racji swojej, trzeba przyznać, doskonałej lokalizacji, rzuca się w oczy i zachęca do odwiedzin.
    Wystrój - OK, tablica z pisanym ręcznie menu, nowocześnie, czysto, miła obsługa chętna do pomocy, nie ma się do czego przyczepić.
    Do jedzenia wzięliśmy cowboya (ja) i blue z dodatkowym bekonem (mój chłopak). Dostaliśmy zgrabną cebulkę z numerkiem, weszliśmy na górę, zajęliśmy miejsce przy oknie. Muzyka była trochę za głośna popową, rzucał się w oczy wielki telewizor wyświetlający jakąś stację muzyczną. Wolę inne klimaty, ale to jeszcze nie problem.
    Problemy zaczęły się, gdy kilka minut później (dość krótko, jak na czas grillowania całkiem dużego kotleta) dostaliśmy zamówienie. Klasyczna drewniana tacka, jakich w burgerowniach pełno, i burger. Samotny burger na wielkiej tacy. Smutek i ubóstwo. Ale ok, może nie będzie jednak źle. Było.
    Kotlet był ledwo ciepły, bułka prawie zimna, dodatki dookoła już jakby z lodówki. Co ważniejsze, zarówno u mnie, jak i mojego chłopaka, mięso wyglądało i smakowało na raczej mocno wysmażone, co wskazywać by mogło na odgrzewanie wcześniej przygotowanego kotleta. Konkretnego smaku brak. Sos barbecue poprawny, ale nie powalający. Dodatki absolutnie zwyczajne, karbowana sałata ładnie wyglądała, taka soczyście zielona, ale też nic ponad to. W trakcie jedzenie siedziałam tylko i patrzyłam przez okno. Nic w tej kanapce nie przykuło mojej uwagi. Może jedynie to, że pod koniec się popsuła, wszystko od siebie odpadło, rozpadło się, mimo wszelkich prób zachowania jako takiej całości.
    Burger mojego chłopaka - jeszcze gorzej. Nie wiem, co w nim miało być blue, ponoć ser, ale jeśli tam był, to w mikroskopijnych ilościach. Bekonu nie czułam. Smaku - brak. Również był zimny i nawet mocniej wysmażony od mojego.
    Najciekawsze było to, że żadne z nas nie czuło się po tym najedzone. Zwykle najadam się takim lub nawet mniejszym burgerem. Tym razem - byłam po prostu głodna.
    Podsumowując - za cenę 20-kilku złotych spodziewałam się chociaż ciepłego mięsa, które będzie miało ciekawy smak i po którym będę najedzona. Niestety, nie doczekałam się. Nie polecam, a nawet odradzam wizyty w tym miejscu, chociaż wizualnie prezentuje się całkiem nieźle.

    Data wizyty w lokalu: 20 marca 2014

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • CatalinaRosann 1 recenzja

    09.03.2014, 17:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jest potencjał - trzeba dopracować szczegóły! Zwłaszcza czas obsługi i ten zapach

    W Krowie była mega kolejka, więc wpadłam do Miedzy Bułkami po vege Nori Tofu Burgera.
    Miejsce fajnie urządzone, jednak za głośna muzyka jak dla mnie. Wejściowe drzwi się ciężko otwierają. Cena 18 zł plus 3 za bułkę gluten free! Tyle co gdzie indziej. Fajnie, że była taka bułka:).
    Od wejścia niestety odstraszył mnie zapach palonego oleju i tłuszczu, bijącego od frontowej lady, za którą była otwarta na lokal kuchnia, taki zapach niestety źle świadczy o miejscu. Obsługa za to była bardzo uprzejma, uśmiechnięta i miła, jednak widać, że goniła w piątkę. Przy blacie do przygotowania jedzenia, stał gość w miejskich ciuchach - nie w fartuchu! Nie zauważyłam tez rękawiczek..
    Niedziela, godz 16:00, zapowiedziany czas oczekiwania na burgera 15 minut, OK- w międzyczasie, aby uciec na górę ze strefy tłuszczu- zamówiłam lemoniadę- miała być od ręki - czekałam 6 min. Plus ze przygotowywana została na świeżo, z naturalnych składników i na moje życzenie bez cukru. Niestety - lodowata- nie nadawała się do picia:(. Poszłam na górę skąd rozciągał się ładny widok na miasto przez duże okna! Drewniane blaty na stolikach - tworzyły fajny klimat.
    Po około 20 obsługujący mnie pan przyniósł mi osobiście na górę moje zamówienie w papierowej torebce, bardzo ładnie zaparkowane w papier do pieczenia i kartonowe pudełeczko! Byłam pod wrażeniem i popędziłam do domu spróbować mój przysmak.
    Porcja okazała się duża i pyszna:) bułka bezglutenowa świeża, nie gumowata, ładnie wypieczona; zaś środek - zrobiony z Tofu, Nori i cieciorki idealnie łagodny, delikatnie doprawiony i bardzo smaczny. Do tego duży, wzbogacony o świeże warzywa, których nie pożałowano! Nic z niego nie wyciekało, i po zjedzeniu połowy byłam już najedzona, resztę zjadłam z łakomstwa! A co, po dwugodzinnym treningu należy mi się ;).

    Data wizyty w lokalu: 09 marca 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Eley 5 recenzji

    15.11.2013, 00:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Domowe burgery w miłej atmosferze

    Jestem trochę zaskoczona niepochlebnymi opiniami innych użytkowników, dlatego zdecydowałam się napisać.
    Od otwarcia Między Bułkami nie minął nawet tydzień, a ja wybrałam się tam drugi raz (zabierając znajomego). Nie jem mięsa, więc byłam mile zaskoczona, że w barze z hamburgerami mam dla siebie aż trzy propozycje (wszystkie mogą być też w wersji wegańskiej!) - portobello (czyli z wielką pieczarą) 13 zł, z kotletem z ciecierzycy lub z kotletem z fasoli 15 zł. Wcale nie jest to takie częste.
    Hamburgery przygotowane były w bardzo dobrej, świeżej bułce. Do tego warzywa i domowe pesto. Bardzo duży plus za naprawdę smaczne, świeże składniki! Jedynym minusem było to, że kotlet z ciecierzycy trochę się kruszył, a że nie było do niego sztućców, to trudno było się z nim uporać.
    Znajomy jadł hamburgera z kotletem i bekonem bodajże - był bardzo zadowolony.
    Frytki - moim zdaniem trochę zbyt miękkie, przydałoby się też trochę odsączania na ręczniku papierowym (jest różnica między niezdrową, a wściekle niezdrową przekąską). Za to gorące i bardzo smaczne, przygotowane z ziemniaków ze skórką - 6 zł. Dobry był domowy keczup (3 zł, trochę za drogo jak na taką odrobinę). Dostaliśmy też pesto gratis - naprawdę dobre!
    Pewną przykrość sprawił nam brak piwa, które było wypisane na tablicy. Zadowoliliśmy się ukraińskim czy litewskim (bodajże) cydrem (10 zł za butelkę, przeciętna warszawska cena, do wyboru jabłkowy z miodem, jabłkowy wytrawny, gruszkowy i śliwkowy, piwo kosztuje tyle samo, kiedy/o ile jest).
    Na koniec muszę pochwalić sympatyczną obsługę. Powiem szczerze, że przy mojej pierwszej wizycie kuchnia zaliczyła drobną wpadkę, która jednak została zapomniana dzięki pysznemu hamburgerowi. Poza tym, trudno wypominać błędy komuś, kto pięć minut wcześniej na zachętę poczęstował mnie butelką żurawinowej coli (ok, to jest dziwny napój, koneserom napojów gazowanych może smakować, reszcie ludzkości jednak nie polecam). Widać, że trochę szczegółów wymaga jeszcze dopracowania, ale na pewno jest to miejsce, które będę polecać znajomym.

    Data wizyty w lokalu: 14 listopada 2013

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • eatme 6 recenzji

    29.11.2013, 14:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Burgerownia powyżej średniej

    Byłem dziś tam na szybkim lanczu. Na tle innych miejsc z hamburgerami w tej okolicy wypada powyżej średniej. Zamówiłem cheeseburgera z bekonem oraz majonezem i ketchupem zamiast sosu BBQ. Na pierwszy rzut oka hamburgery wyglądały jak mrożonki, które można dostać w przyczepie kempingowej na plaży, co mnie delikatnie "sfochowało". Wystrój bardzo przyjemny, knajpa jest świeżo wyremontowana. Obsługa bardzo miła, hamburgera przyniesiono mi na pierwsze piętro - do sympatycznego stolika przy dużym oknie z widokiem na Aleje. Jeśli chodzi o samo mięso, to okazało się ku mojemu zaskoczeniu bardzo dobre - soczyste i ze smakiem. Dodatki też dobre, jedynie przyczepiłbym się do ogórków - dlaczego małe korniszony, a nie plasterki zwykłego ogórka? Bułka na dole była zbyt przypieczona, dlatego złamała się na pół - do poprawki. Mogliby jeszcze dodać np. kilka frytek do burgera. W skrócie, powyżej średniej za: smak, wystrój, obsługę, brak nonsensu typu: nie mamy keczupu, jeśli chce Pan majonez z ketchupem, to dodatkowo 50 gr. Polecam.

    Data wizyty w lokalu: 29 listopada 2013

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • MathiusGabriel 2 recenzje

    23.11.2013, 09:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Fajny wystrój, jedzenie gorsze

    Z kilku miejsc, w których podają hamburgery, a które miałem okazję odwiedzić, "Między Bułkami" wypada trochę poniżej średniej. Miejsce jest sympatyczne - całkiem miła obsługa, ciekawy i klimatyczny wystrój.

    Super jest spożywać posiłek w przyjemnej atmosferze, ale dużo ważniejsze jest co jemy, a z tym niestety jest gorzej. Sposób podania jedzenia - na drewnianej tacce całkiem przyjemny wizualnie, nie dają sztućców (aczkolwiek można o nie poprosić), jednak podane hamburgery były ledwo ciepłe. Bułka średnia, mięso niestety mocno suche, co przy niewielkiej ilości sosu (z dwóch, BBQ i majonezu, zdecydowana przewaga tego drugiego) sprawia, że hamburger nie smakuje tak, jak powinien i stosunek jakość-cena wypada słabo.

    Data wizyty w lokalu: 22 listopada 2013

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

informacje od restauracji

  • rok założenia: 2013
  • ilość miejsc w restauracji: 35

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...