opinie gastronautów (62)
-
crocart 2 recenzje
18.05.2013, 00:38 napisał:Kucharza problem ze smakiem
Po bardzo pozytywnych doświadczeniach z Kompanią Kuflową (Pod Wawelem, Kraków) wybrałem się do łódzkiego oddziału tych restauracji. Niestety, to nędzna próbka krakowskich smaków i klimatów.
Brak szefa sali. Kiedy się pojawiał, zbyt był zajęty podkreślaniem swojej pozycji wśród personelu niż ogarnianiem sytuacji na sali.
Kucharz musiał mieć bardzo zły dzień, bo jego szastanie przyprawami sprawiło, że ani gulaszowa (ostra tak, że smak pozostał jedynie w ziemniakach), ani kwaśnica (dwie duże łyżki soku za dużo) nie nadawały się do jedzenia.
Nie zaryzykowaliśmy innych potraw.
Szkoda, bo szczerze polecałem sieć po wizycie w Krakowie.Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Ewa_B 7 recenzji
05.05.2013, 16:01 napisał:Dobry adres
Wybór lokalu był celowy- tylko nie Manufaktura. Po raz kolejny wybór padł na Esplanadę. Łódzka wersja restauracji należących do sieci, mającej już lokale w Krakowie i Warszawie, należących do Kompani Kuflowych-Piwnych jest tak samo dopracowana w każdym szczególe i przyjemnie jest spędzić tam wieczór. Jedzenie standardowo dobre. Wiedząc, iż porcje w tej sieci są dość obfite można uniknąć niestrawności ograniczając się do jednego dania. Wybór dań mięsnych i owoców morza pozwala na usatysfakcjonowanie każdego, w tym przypadku zaufaliśmy rekomendacji kelnera i rewelacja. Mule w pomidorach były świetne. Obsługa świetnie przeszkolona i przygotowana.
Data wizyty w lokalu: 03 maja 20131 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
ginna611 2 recenzje
05.04.2013, 09:25 napisał:Polecam
Lokal godny odwiedzenia i polecenia.
Zawsze jak zwala nam się rodzina to zabieramy ich do tej restauracji. Bierzemy deskę mięs, która 6 osób spokojnie się naje (koszt ok. 50 zł), a dzieciaki wysyłamy do sali zabaw, gdzie jest opiekunka, która się nimi zajmuje - super rozwiązanie.
Wystrój surowy, ale czysto jest.
Jedynie co to doczekać się na obsługę z napojami to trzeba mieć anielską cierpliwość.
I wiśniówka na koniec dla każdego super.1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
burakalaka 3 recenzje
26.03.2013, 09:22 napisał:Dobre miejsce na imprezę dla trochę starszych
Do Esplanady wpadam często. Jest to miłe i pełne energii miejsce, zawsze dużo ludzi i ruchu (co nie dla każdego pewnie jest plusem).
Uważam, że jest to idealne miejsce na "posiadówkę" przy piwie dla ludzi trochę starszych niż studenci. Można zamówić przekąski, jest dużo promocji, ale dań głównych chyba bym nie poleciła. Wszystkie polegają na dużej ilości mięsa (w dodatku średniego), tłuszczu, kluch. Takie bawarskie klimaty.
Jako pub przed imprezą polecam jak najbardziej.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
angzyz 6 recenzji
20.02.2013, 21:07 napisał:Chłodne i niezbyt świeże jedzenie...
Do restauracji wybrałam się z chłopkiem na obiad zachęcona wcześniejszymi rekomendacjami znajomych. Na samym początku zostaliśmy miło zaskoczeni bardzo uprzejmą obsługą. Pani zaprowadziła nas do stolika, przedstawiła potrawę dnia oraz co innego nam poleca. Miłym zaskoczeniem była przystawka: dwa ogórki kiszone oraz kwaszona kapusta. I od tego momentu było już coraz gorzej... Ogórki były bardzo miękkie (a za takimi nie przepadamy), a kapusta... Może nie ocenię jej ponieważ bardzo rzadko zdarza mi się coś takiego jeść, dlatego mogłabym niesprawiedliwie ocenić ją źle. Na główne danie oboje zdecydowaliśmy się na pierś z kurczaka z serem żółtym, zapiekanymi ziemniaczkami, a kapustę bawarską wymieniłam na sałatkę szopską, a mój chłopak na buraczki. Istotną pomyłką wg mnie był fakt, że ser żółty okazał się serem wędzonym o czym powinno być napisane w menu, ponieważ mięso przesiąkło specyficznym zapachem tego sera... Co akurat dla mnie, jako osoby nie lubiącej serów wędzonych, było przykre i przeszkodziło w smacznej konsumpcji. Ziemniaki - nic nadzwyczajnego, po prostu zjadliwe. Sałatka szopska - w porządku, smakowała mi chyba najbardziej. Buraczki - bardzo przeciętne. Całość była chłodna... jednak najgorszy w tym wszystkim był ryż - suchy (zresztą pierś też), twardawy, chłodny. Może gdyby było więcej osób w restauracji to moglibyśmy wytłumaczyć to tym, że kucharz nie nadążał z przyrządzaniem posiłków, jednak gdy my byliśmy było zajęte raptem kilka stolików... Na koniec obiadu zostaliśmy poczęstowani wiśniówką własnej roboty... Smaczna i nie ukrywam, że był to miły gest. Było nam przykro, ponieważ byliśmy nastawieni do tej restauracji bardzo pozytywnie, a wyszła klapa. Może w przyszłości damy jeszcze jedną szansę temu lokalowi, póki co wolę zjeść gdzieś, gdzie mam pewność, że nie wyjdę zniesmaczona.
Data wizyty w lokalu: 20 lutego 2013, godz. 14:000 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
nev.pl 1 recenzja
11.02.2013, 20:20 napisał:Słabe żeberka
Wybrałem się w środę wieczorem. Zapowiadało się nieźle - akurat w danie dnia to żeberka w sos miodowo-orzechowym, który zapadł mi w pamięć z warszawskiego Jeffs’a. Więc od razu się zdecydowałem. Nie czekałem zbyt długo - 15-20 min (knajpa prowadzi politykę podania jedzenie do 15 czy 20 min). Podany talerz przeraził mnie jednak brakiem ładu (oczekiwałem czegoś na miarę Szwejka, ale jakościowo się jednak przeliczyłem). Same żeberka pokaźne, wystawały za talerz - okazało się jednak, że samego mięsa było mało i trochę twarde. Na pewno były odgrzewane i to słabo. Dodatki – wiem, że tego typu knajpy podają cały mix, mi to akurat nie za bardzo pasuje, ale tego nie oceniam. Ale dodatki mogłyby być świeżo przygotowane - a tutaj ryż bez smaku, odgrzewany + ziemniaki opiekane smakowały jak sprzed kilku dni + do tego cały talerz kapusty - ok.
Jedyne, co mi smakowało to wspomniany sos miodowo-musztardowy.
Podsumowując, nasuwa się pytanie czy środowe żeberka w promocyjnej cenie to żeberka, które nie sprzedały się w poprzednich dniach?
Nienajedzony postanowiłem zamówić deser, kelnerka zarekomendowała szarlotkę z lodami. Niestety kucharz się nie obronił - również smakowała jak podgrzana w mikrofali, twarda szarlotko-podobna mikstura podana z lodami wprowadziła mnie w jeszcze gorszy nastrój.
Esplanada mnie nie przekonała, niestety nie dorównuje Szwejkowi i Jeffsowi.Data wizyty w lokalu: 30 stycznia 20130 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
gregss33 1 recenzja
02.02.2013, 23:50 napisał:Masakra
02.02.2013 r. Wchodzę do restauracji ok. godz. 14.20. Wita mnie zastępca kelnera (?) - nalewający piwo. Wskazuje stolik. Zapowiada się nieźle. JUŻ po 40 minutach wychodzę z żoną z PODZIĘKOWANIAMI i pytaniem, czy to standard? NIKT nie zapytał, czy ja lub moja żona czegokolwiek się napijemy. NIC, ZERO REAKCJI! ZERO, powtarzam ZERO zainteresowania klientem przez 40 minut!!! Dziękujemy obsłudze. Ja, my, moi znajomi, rodzina, prosiaczek i jego znajomi także nie pojawimy się w lokalu przez... ho ho ho. Z obserwacji wynika, że nie tylko my czekaliśmy na obsługę. Pozdrawiamy właścicieli (mogą sobie zobaczyć na zapisie z monitoringu (siedzieliśmy za przepierzeniem przy wejściu). Pan zastępca kelnera na uwagę o brak obsługi odpowiedział brakiem odpowiedzi i wzruszeniem ramion, a jego kolega spytał, gdzie siedzieliśmy. OUT i bez odbioru.
2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
madziuchna1987 14 recenzji
23.01.2013, 13:44 napisał:Fajny, przestronny lokal ze swojskim jedzeniem
Esplanda po przeobrażeniu z supereleganckiej, wręcz prestiżowej restauracji łódzkiej, w restaurację bez zadęcia i przystępną dla każdego zyskuje sporo plusów.
Dużo miejsca, dużo stolików w różnych konfiguracjach (przy oknach wieje wręcz niesamowicie!), wystrój niepowalający, ale miły dla oka.
Jeżeli chodzi o jedzenie: na początek bardzo miłe czekadełko - swojskie ogóreczki i kapustka kiszona. Zamówiliśmy ognistą szpadę oraz pierś z kurczaka z grilla z serem, ziemniakami farmerskimi i kapustą bawarską. Szpada w porządku - dwie osoby spokojnie się najedzą - kurczak soczysty, dobrze doprawiony, warzywa również w porządku, ziemniaczki bardzo smaczne, natomiast surówki fatalne - bez smaku. Pierś z grilla również dobra, ziemniaki farmerskie - były normalne, pieczone. Za to kapusta bawarska - pycha! Jedyny minus - miła kelnerka poinformowała nas o pysznej domowej cytrynówce, nie mówiąc jej ceny - i tak za cztery małe kieliszeczki naprawdę dobrej cytrynówki zapłaciliśmy 48 zł! Był to jedyny zgrzyt Jeżeli chodzi o ceny dań - przystępne, wręcz niewygórowane, można sobie podjeść przed pójściem na miasto.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
zeszok 138 recenzji
09.12.2012, 02:20 napisał:Całkiem ciekawe miejsce
Wyskoczyłem do Esplanady z pobliskiego hotelu, bo miała grać kapela "na żywo" i trafiłem w samą porę, gdyż zająłem bodaj przedostatni wolny stolik. Gwarno, ale przyjemnie w niezobowiązującej atmosferze. Do Esplanady można przyjść pod krawatem na luźną rozmowę biznesową, jak i całkiem casual na dobrą zabawę czy pogawędkę.
Do tego całkiem przyzwoicie nakarmią. Żurek może nie rzuca na kolana, ale kiełbaska jagnięcia czy też pierś z grilla zupełnie niezłe. Przy tym porcja w zupełności wystarcza na duży głód. Ceny porównywalne do innych lokali w ścisłym centrum Łodzi.1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
kinga87 7 recenzji
22.11.2012, 17:58 napisał:Miłe zaskoczenie
W miniony wtorek wybraliśmy się z chłopakiem do kina i w drodze postanowiliśmy coś zjeśc. Skuszeni informacją od znajomej, że w Esplanadzie we wtorki można zjeść dwie porcje krewetek w cenie jednej wybraliśmy właśnie ten lokal. Jako, że nie byliśmy głodni, bo byliśmy po obiedzie to wybraliśmy tylko to jedno danie. W menu dostępne są tylko dwa rodzaje krewetek - w przystawkach ciepłych: krewetki królewskie duszona na maśle z czosnkiem i białym winem oraz krewetki królewskie smażone w oleju z czosnkiem i bardzo ostrą papryką. Tak więc wzieliśmy jedne i drugie. Na starter dostaliśmy kapustę kiszoną i kiszone ogórki, co nas bardzo zaskoczyło. W sumie kelnerka wiedziała, że przyszliśmy tylko na te krewetki, więc nie musiała podawa nam tego czekadła, bardzo miło z jej strony. Krewetki dostaliśmy po dość niedługim czasie oczekiwania. Były bardzo dobre, świetnie przygotowane, dobrze doprawione. Porcja liczyła 10 krewetek królewskich plus pieczywo, więc bardzo się najedliśmy. Na deser zamówiliśmy struclę z jabłkami i lodami waniliowymi na spółkę, bez rewelacji. Ale krewetki oraz grzane wino super. Co do wystroju, to tak swojsko, fajne miejsce na spotkanie ze znajomymi, żeby posiedzieć przy piwie i coś zjeść. Jeśli chodzi o obsługę - kelnerka była bardzo miła, przedstawiła się na starcie, pomagała w wyborze, ale pod koniec obsługi bardzo długo na nią czekaliśmy. Najpierw desery popdał nam kto inny, potem na rachunek, żeby ten talerz pop deserze zabrała, czekaliśmy chyba z pół godziny. Gdy przyszła nasza kelnerka już wiedzieliśmy dlaczego tak długo to trwało - była na papierosie, strasznie było od niej czuć. I to mi się nie podobało, zepsuło to co budowała od początku. Podsumowując - fajne miejsce, dobre jedzenie, wkrótce przyjdziemy na ogromnego szaszłyka, którego widzieliśmy na stole obok i już się nie mogę doczekać.
Data wizyty w lokalu: 20 listopada 2012, godz. 18:001 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
nowe lokale: Łódź
-
RED BAR
opinii: 0 -
Subway
opinii: 0 -
Polskie Smaki
opinii: 0


