Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Karczma Bartla

gdzie jesteś? województwo: podlaskie miejscowość: Goniądz
3.1
liczba opinii: 5 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Nadbiebrzańska 32 19-110 Goniądz
tel: (85) 738-06-30
typ lokalu: karczma typ kuchni: polska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł

opinie gastronautów (5)

  • lipas 10 recenzji

    11.01.2014, 01:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Duże ambicje, słabsze wykonanie

    Wystrój przedziwny, graciarnia domorosłego projektanta. Nawet powóz wpakowali pod sufit. Jest i konterfekt właściciela - w stroju sarmackim, jakżeby inaczej. Wystrój pasuje do kuchni. Np. bouillabaisse. Tutaj jest to zupa jarzynowa z dorzuconym osobno usmażonym kawałkiem ryby. Po prostu śmiech. A zupa całkiem smaczna i gdyby nie foch z nazwą, byłoby OK. Godne polecenia pierogi ze szczupakiem. Jest lada chłodnicza z wędlinami - ceny nie są niskie, ale wyroby dobre, na wynos warto coś zakupić. Zaleta lokalu to widok z okien na Biebrzę. Pomimo wpadek wynikających z przerostu ambicji zapewne - kuchnia smaczna i świeża.

    0 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • majeczka82 6 recenzji

    13.09.2012, 16:44 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smacznie, ale drogo...

    Pierwszy raz byliśmy tam 2 lata temu. Restauracja mieściła się jeszcze w starym budynku. Już wtedy bardzo nam smakowało i postanowiliśmy, że będziemy wracać do tego miejsca. W kwietniu mąż postanowił zrobić mi niespodziankę urodzinową i razem z synkiem pojechaliśmy na kolację. Mąż zamówił kartacze były smaczne, ale dość drogie, synek wziął zestaw dla dzieci z kurczaczkiem i frytkami, a ja... pysznego dzika. Mięsko rewelacja! Polane pysznym sosem, mięciutkie, dobrze doprawione, miało tylko jedną wadę... cenę! Kosztowało ponad 40 zł, ale naprawdę było warto. Synkowi tak smakowało, że nie chciał jeść swego kurczaka tylko mojego dzika :). Ostatnio byliśmy tam jakoś w połowie sierpnia. Mąż zamówił schabowego z ziemniakami, który niestety nie powalał. Zwykły przeciętny jak w taniej stołówce jedynie cena nie była stołówkowa (kosztował sporo ponad 20 zł)... O wystroju nie będę się rozpisywała, ponieważ dość obszernie jest opisany w opiniach innych Gastronautów. Jest ładnie, polecam ogródek z widokiem na rozlewiska Narwii. Obsługa wg mnie zupełnie nijaka. Ani miła, ani niemiła, jakaś taka byle jaka... Ach! Polecam jeszcze nalewkę ich własnej roboty co prawda piłam ją dwa lata temu i nie wiem czy jeszcze jest dostępna, jednak jeżeli tak to warto spróbować. PYCHA! Najgorsze są te ceny...

    0 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • amanita 56 recenzji

    10.10.2008, 13:54 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Biebrza po sezonie

    Gdy poranne łosie schowały się w bagnie we własnych sprawach i ręce mogły odpocząć od lornetki, gdy kosze grzybów bezpiecznie spoczęły w bagażniku, przyszedł czas na "małe co nie co" w ciekawym miejscu.
    Karczma Bartla może zaimponować położeniem, wielkością, pięknym, centralnie położonym paleniskiem i mnogością starych, szafkowych zegarów. Wypchane głowy zwierząt można ominąć wzrokiem. W karczmie było pusto. Byliśmy tylko my i samotny pan, głośno i ordynarnie przeklinający przez telefon.
    Zamówiliśmy naleśnik ze szpinakiem, podpiekaną rybną kiełbasę i kwas chlebowy.
    Kwas, produkcji łotewskiej, wspaniały. Esencjonalny i nieprzesłodzony. Potrawy nawet smaczne, choć, niestety, ledwo letnie.
    Ceny, jak dla mnie, szokujące. Niewielki naleśnik, niedbale przysypany kilkoma strączkami zielonej fasolki - 15zł. Pętko rybnej kiełbasy, malutkie jak obwarzanek, z chrzanem i kwaszonym ogórkiem - ok. 20zł.
    Obsługa poprawna.
    Ordynarny pan okazał się właścicielem. Na jednej ze ścian wisi jego portret w staropolskim stroju.
    Być może w sezonie, gdy otwarty będzie taras wychodzący na malowniczą Biebrzę, zrobi się tu sympatyczniej.
    Ja raczej już nie skorzystam.

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • halicz 210 recenzji

    24.05.2008, 10:19 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warta odwiedzenia!

    Najtrudniej jest tam trafić! Goniądz leży na skarpie Narwi. Ośrodek Bartlowizna (Karczma jest jego częścią) nad samą rzeką. Oznakowanie jest dość słabe - a ulica prowadząca do ośrodka to zwykła droga gruntowa. Warto się jednak potrudzić! Kiedy już wam się uda trafić, zobaczycie olbrzymią niską, drewnianą budowlę. Jak twierdzą przewodniki, to największa budowla z bali drewnianych w Polsce. Wnętrze jest też ogromne - sądzę, że można tam pomieścić kilkaset osób. Salę wypełniają ciężkie, drewniane stoły i rzeźbione zydle. Na ścianach stare zegary, wypchane łby zwierząt, rzeźby. Na środku palenisko z otwartym ogniem. Karta dań dość rozbudowana. Sporo potraw z ryb, co ze względu na bliskość Narwi jest oczekiwane i usprawiedliwione. Spróbujcie kiełbasy rybnej - interesujący smak! Miła i sprawna obsługa. Ceny głównych dań - w granicach 30 zł. Zdecydowanie polecam!

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • bezmirzanka 43 recenzje

    01.06.2008, 19:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bosko!

    Witam!
    Oznakowanie już się poprawiło...nie mieliśmy problemu z trafieniem na miejsce. Ośrodek przepiękny...soczysta zieleń, śpiewające żaby i przecudna karczma u Bartla. Wystrój stylizowany na karczmę z XVII wieku oczywiście kryta strzechą. W środku full rustical ;) czyli wozy, sanie, bryczka, trofea jelenie, dziki, łosie, bażanty, każde krzesło to inna rzeźba...klimat niczym z Pana Tadeusza. No tylko muzyka z serii latino trochę nie pasowała.
    W sobotni wieczór udaliśmy się we czworo na późną kolację. Zaczęliśmy do przystawek czyli od "dechy mięsiwa" wędzonego na miejscu. Dostaliśmy rzeczywiście sporą porcję, a do tego chrzan i grzybki marynowane. Zupa: krem z szyjek rakowych z migdałami...ooo! Niebo w gębie bardzo dobrze połączone składniki. Na koniec, a w zasadzie jako pointę zamówiliśmy: Lina w śmietanie, delikatne mięso doskonale podane z serem i w śmietanie. Miętus z pieczonymi ziemniakami - równie dobry, i dwa półmiski czyli mięso jelenia z kaszą gryczaną też wyśmienite. We 4 najedliśmy się po uszy przepysznym jedzeniem, podanym w super formie na ręcznie robionych misach i półmiskach. Do tego oczywiście wódeczka. Obsługa rewelacyjna przesympatyczna. Cała ta przyjemność kosztowała nas 320 złotych więc myślę, że warto było. Chętnie tutaj wrócę.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Goniądz

Ładowanie wyników...