opinie gastronautów (38)
-
tomeeek 9 recenzji
11.05.2013, 07:30 napisał:Pierwszy i ostatni raz
Piątkowy ciepły wieczór, więc zachciało nam się przysiąść na chwilę i wypić coś fajnego przed spacerem. Usiedliśmy więc przy stoliku w Szpilce.
Miejsce fajne, ruchliwy Plac 3 Krzyży, wieczorny cień, gwarno, a jednocześnie nie ma poczucia, że ktoś obok siedzi nam na głowie. Stolik się fatalnie buja. Zamawiamy Mojito i Piwo pszeniczne. No i niestety obydwa okazały się wielką porażką.
Książęce pszeniczne dostaję już nalane w szklance. Zamawiając piwo butelkowe chciałbym sam mieć przyjemność z nalewania i przy okazji obejrzeć choćby datę ważności. No i najważniejsza rzecz - piwo ma temperaturę prawie pokojową. 18 zł za taką przyjemność to zdecydowana przesada.
Mojito jest tak cienkie, że z trudem daje się wyczuć rum. Limonka w środku jest tak przejrzała, że już niemal żółta. Na moją uwagę, że mojito jest bardzo słabe, kelnerka odpowiada, że jak zwykle robią je z 40-tki. Owszem, ale nie w wielkiej półlitrowej szklanicy. Mojito składające się głównie z wody sodowej nie ma większego sensu, drogi barmanie.
Tak więc był to nasz pierwszy i ostatni raz tutaj. Szkoda.Data wizyty w lokalu: 10 maja 2013, godz. 18:30Czy ta recenzja jest przydatna?
-
LadyTurandot 45 recenzji
09.02.2013, 18:55 napisał:No...
Sama nie wiem, co sadzić o tym lokalu. Miejsce świetne. Wystrój w miarę, bardzo klimatyczne stoliki na pięterku. Cicho, spokojnie, środek dnia, ja i moja książka. Z pozoru bosko. Z pozoru.
Pan, który obsługiwał, jest bardzo wyluzowany, nigdzie mu się nie spieszy. Czekałam na zamówienie kwadrans. Na lody. Trzy kulki mrożonej śmietany polane sosem czekoladowym. Poza mną w lokalu nie było nikogo. No ale pan się nie przejął, porquoi pas?
Jedzenie średnie. No lody jak lody. W karcie dużo alkoholu. Miejsce musi być urokliwe wieczorami, może jeśli przyjdzie się ze znajomymi, obsługa tak nie przeszkadza. Ale ja byłam tylko z moim "Norwegian Wood". Cóż, przynajmniej gęsta atmosfera książki została nieco rozładowana, kiedy walczyłam ze śmiechem na widok kelnera, który do mojej kanapy przysuwa stół nogą.Data wizyty w lokalu: 06 lutego 20131 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
salamandra89 14 recenzji
03.02.2013, 19:24 napisał:Bywało lepiej
Kiedyś miejsce kultowe, dziś ciągle mieniający się personel i zaniedbanie... Szkoda, ale może będzie jeszcze tak jak kiedyś.
Jedzenie średnie, jedynie drinki w porządku.
Moje ulubione danie: polędwiczki z borowikmi (to mogę polecić).0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Bill 3 recenzje
08.08.2012, 16:28 napisał:Świetnia zupa serowa z łososiem nad ranem
Ciężko ocenić cokolwiek więcej, ale nie ma nic lepszego niż zupa serowa z łososiem, roztopionym serem i grzanką nad ranem po upojniej nocy. Uwielbiam mijać koneserów kebabów i zapiekanem idąc na ten po-imprezowy przysmak. Poza tym ceny dość wysokie, no ale miejsce i opinia nie mogą determinować niższych.
0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
drzewnykotek 2 recenzje
15.07.2012, 13:01 napisał:Bardzo dobra kawa, kelnerzy z objawami PMS
Hmmm... Wyrażam opinię spontanicznie. Wpadliśmy z Mężem i naszym kundlem do Szpilki na przypadkową kawusię nonono ;) w dzisiejsze, niedzielne, słoneczne przedpołudnie. Ludzi sporo w ogródku, ale kelnerzy ogarniają temat obsługi bezbłędnie. Czysto i przyjemnie. Kawa wspaniała! Zwykła espresso, a smakowała niebiańsko. Urzekła mnie także ilość podanej do niej wody, na ogół knajpki skąpią tej przyjemności, ograniczając jej ilość do naparstka. Mąż zachwycony swoim cappucino. Niby nic, ale dla nas wiele, bo lokale na mieście nam akurat służą tylko do picia kawy lub alkoholi. Nie jadamy, bo wolimy gotować sami. Sądząc jednak po ilości klientów, zamawiających śniadania chyba karmią nieźle. Smak kawy wpłynął na moją decyzję o ponownych odwiedzinach przy okazji niedzielnych spacerów z psem. Jednak troszkę popsuł mi humor Pan kelner, a w zasadzie zrobiło mi się głupio. Chcieliśmy zapłacić i czekaliśmy na odbiór gotówki. Nie żeby długo - nic z tych rzeczy! Jednak sąsiedzi zaczęli spożywać otrzymane śniadanko, a nasz pies żebrak oczywiście zaczął niedyskretnie sugerować, że też by chciał. No więc mąż psa wytaszczył z ogródka - a ja pędem do baru, aby zapłacić szybciutko i nie sprawiać problemu obsłudze, gdyby przypadkiem sąsiedzi zaczęli się burzyć, że pies im zagląda do talerzy. Wiadomo klient i klient - sytuacja niezręczna. No i cóż... W pierwszym momencie drogę zagrodził mi jeden z kelnerów, patrząc na mnie jak na idiotkę, po co ja drę do środka. Tłumaczenie. Drugi moment mrożący krew w żyłach - obsługujący nas kelner i jego histeria i chyba pretensje, że przyszłam zapłacić za wypitą kawę, bo on przecież ma klientów, ma śniadania i w ogóle dlaczego ja mam pretensje, że on się nie pojawił przy stoliku i, że piesek to piesek, ale on ma pracę i talerze i śniadania, i w ogóle, w ogóle, olaboga! Jako żywo - nie miałam żadnych pretensji, wręcz odwrotnie, poczucie winy, że pies jęczał, a klienci mogli się poczuć molestowani przez głodne futro! Chciałam wręczyć kasę, wszystko jedno komu, któremu, nie obchodziło mnie to, chciałam zapłacić i wyjść jak najszybciej! Nie wiem czym spowodowane jest histeryczne zachowanie kelnerów, pewnie różną klientelą, ale ja nie chciałabym nigdy więcej posądzona być o niecne intencje, gdyż szanuję każdą pracę i ludzi generalnie i nie awanturuję się w knajpach. A tymczasem zrobiło mi się głupio i przykro. No nic. I tak pewnie jeszcze się wybiorę z uwagi na pyszną kawę.
Data wizyty w lokalu: 15 lipca 20122 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Dessell 3 recenzje
20.06.2012, 15:35 napisał:Super klimat
Szpilka jest jednym z moich ulubionych miejsc na tzw. kawę, herbatkę i małe śniadanie i posiedzenie w miłym towarzystwie. Ceny adekwatne do jakości, wystrój minimalistyczny i bardzo śmieszne obrazy, szczególnie na 1 piętrze, a obsługa w porządku, miła uśmiechnięta długo nie trzeba czekać na Pana kelnera. Polecam miejsce do tzw. "posiadówki", gdzie nie ma lansu bansu tylko wszystko na luzie.
Data wizyty w lokalu: 09 czerwca 20120 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
bruuum 1 recenzja
20.05.2012, 21:36 napisał:Nie polecam w porze lunchu
W porze lunchu tłumy, a obsługa nie jest w stanie ich ogarnąć. Czekasz na kartę, czekasz na złożenie zamówienia, a później, rzecz jasna, czekasz na zamówienie właśnie... Jedzenie? Ciężko ocenić na plus zimnego sznycla i jeszcze zimniejsze ziemniaki, które swoją drogą, nawet podane ciepłe, nie byłyby w stanie zrekompensować straconego czekaniem czasu.
0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
siaa 15 recenzji
21.01.2012, 16:31 napisał:W skrócie? Do poprawki.
Kawa przyzwoita, gorąca czekolada - niczym rozwodnione kakao. Jedzenia oceniać nie mogę, bo nie próbowałam (i biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny napoi, raczej nie zaryzykuję). Dodatkowo wypadałoby raz na jakiś czas przetrzeć stoliki...
Całość ratowała sympatyczna kelnerka. I nic więcej.1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
Oriana86 53 recenzje
16.12.2011, 11:36 napisał:Pierwszy raz i nigdy więcej
Wpadliśmy w dwie pary do szpilki na kolację. Z racji, że było jeszcze ciepło usiedliśmy na zewnątrz. Nie oczekuję nieskazitelnej czystości, ale po poprzednich gościach wypadałoby wytrzeć stół od razu, a nie czekać na specjalne zaproszenie od następnych klientów. Stolik niestabilny, inne - nic lepsze. Toaleta - w stanie wskazującym na zaniedbanie. Obsługa - pracuje, bo musi. Znajomi ze swoich makaronów zadowoleni, choć bez rewelacji ja z maleńkiego camemberta z kapką żurawinki - w ogóle. Bezsmakowy, roztopiony na płyn, miniaturowy, a otrzymałam informacje od kelnerki, że "spokojnie się najem". Pani chyba zapomniała, że talerz jest niejadalny... Ta wątpliwa przyjemność kosztowała 30 zł. Więcej nie wrócę.
1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
-
krzysztofburzynski 180 recenzji
30.10.2011, 13:17 napisał:Nocna wódka
Szpila to takie miejsce na ostatnią nocną wódkę przed powrotem do domu :).
Z drugiej strony przyjemny lokal na letnie śniadanie.
Chyba nigdy nie jadłem tam klasycznego obiadu lub kolacji.
Co dobrego? Przede wszystkim pasty z bułka (smalcowa z jabłkiem), makarony (świetny śmietanowy) . Co jeszcze? No... Wódka :))
Zestawy śniadaniowe godne polecenia (hiszpańskie, polskie) lub jogurt z owocami.
Miłe miejsce. Aha i jedna z najładniejszych kelnerek od lat :).1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.
Czy ta recenzja jest przydatna?
ostatnio dodane
bądź pierwszy
nowe lokale: Warszawa
-
Kaskrut
opinii: 0 -
Thai Thai
opinii: 0 -
Piwiarnia Warki
opinii: 0 -
Sicilian Original Snacks
opinii: 0 -
Pizza Fever
opinii: 0


