Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Szlachecka

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Ursynów
4.0
liczba opinii: 5 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

Al. KEN 95/97 02-777 Warszawa (przy stacji metra Stokłosy) menu
tel: 605-054-752
typ lokalu: restauracja typ kuchni: desery, polska, staropolska, regionalna, dziczyzna cena dania głównego: 40 - 60 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (5)

  • boombastic 13 recenzji

    24.01.2014, 15:53 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kolejny średniak

    Skuszony opiniami oraz dosyć krótką listą dań w menu postanowiliśmy udać się rodzinnie na kolację. Wygląd lokalu przyjemny. Lokal nie był zapełniony, ale i tak musieliśmy czekać bardzo długo na kelnera. Po złożeniu zamówienia dostaliśmy czekadełko – to jest plus. Zamówiliśmy zupę grzybową – smaczna. Potem znowu długie czekanie i wjeżdża tatar ze śledzia. Danie ładnie podane, na kromce pumpernikla, z kaparami, ale w smaku taki sobie, jednak bardzo słony.
    I dania główne: pieczeń z jelenia – zimnawa, chyba za długo czekała na podanie i moja szpada mięs grillowych. Grillowane mięsa co najwyżej średnie, warzywa wręcz pływały w oleju – niezbyt smaczne.
    Deseru nie jedliśmy, bo to oznaczałoby znowu długie czekanie. Ja wiem, że to nie jest fast food, ale po podaniu złego piwa i po wcześniejszym czekaniu na obsługę jakoś odeszła nam ochota na deser.
    Podsumowując: typowa, przeciętna restauracja jakich wiele na Ursynowie, niewyróżniająca się ani jedzeniem, ani obsługą, ani wystrojem. A szkoda, bo można z dziczyzny zrobić kartę atutową restauracji, tyle tylko że musi ona być świetnie przyrządzona (a na Mazurach mieliśmy okazję jeść wspaniałe potrawy z dziczyzny). A z nią coś jest chyba nie tak, skoro kelner jej nie poleca.

    4 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Danon37 3 recenzje

    14.04.2014, 16:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Szlachecka uczta na Stokłosach

    Restauracja Szlachecka jest miejscem wartym odwiedzenia nie tylko w niedzielne popołudnie, ale też i w sobotni wieczór. Bardzo dobry dojazd, szczególnie metrem (lokal znajduje się tuż przy wyjściu z mera Stokłosy), dużo miejsc parkingowych i miła, spokojna okolica. Jedynym problemem może być znalezienie restauracji ponieważ jest ona położona w obniżeniu i nie prowadzą do niej żadne oznaczenia. Jeżeli jednak się tam trafi, to nie będzie się żałować. Lokal urządzony jest bardzo elegancko, co może wywoływać mylne wrażenie o wysokich cenach. Znajduje się w nim kącik dla dzieci. Na przystawkę zamówiliśmy pierogi z dziczyzną, które bardzo nam smakowały oraz tatary – z jelenia i z łososia (raczej w męskim guście). Na główne danie podano nam szpadę mięs (bardzo polecam!) oraz kurczaka faszerowanego (nie w moim guście, tylko dla smakoszy słodkiego nadzienia). Całość dopełniliśmy butelką czerwonego wina. Najlepszym punktem wieczoru były jednak desery. Wybraliśmy pyszne torty bezowe oraz bardzo ciekawe lody własnego wyboru, które szczególnie polecam.
    Restauracja Szlachecka jest miejscem, które wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Kameralna atmosfera, dobre jedzenie i wyborne wino z pewnością są przepisem na udany wieczór z przyjaciółmi czy rodziną.

    Data wizyty w lokalu: 12 kwietnia 2014, godz. 19:00

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • honda2010 8 recenzji

    12.01.2014, 06:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo miła i przytulna z bardzo sympatyczną obsługą

    Korzystając z vouchera Groupona z przyjacielem byliśmy w tej uroczej knajpce w dniu 8.01.2013 r. Na wstępie młody i sympatyczny kelner przyniósł kartę dań i wskazał miejsce. Po kilku minutach przyniósł czekadełko (pyszny smalec) i przyjął zamówienie doradzając, które z dań jest polecane. Na przystawkę przyjaciel wybrał tatar z łososia, ja zaś - łososia na placku ziemniaczanym. Tatar - świeży i bardzo dobrze przyprawiony. Łosoś na placku - wyborny. Placek chrupiący - jak domowy. Zupa - flaczki. Treściwe i bardzo smaczne. Danie główne - kaczka z opiekanymi ziemniakami oraz kurczak faszerowany. Kaczka smaczna, chociaż odniosłem wrażenie, że nieco za długo odgrzewana (była trochę sucha). Kurczak - duża porcja (nie został zjedzony do końca) i smaczny. Deser - pyszna beza podlana sosem z granatu. W sumie - warto był.

    Data wizyty w lokalu: 08 stycznia 2014

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mamapik 1 recenzja

    25.03.2014, 07:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Lokal wart odwiedzenia

    W lokalu zarezerwowaliśmy termin [sobota, godzina 19.00] na spotkanie rodzinne; menu i miejsce [sala gruszkowa] dla 15 osób dorosłych i 3 dzieci ustaliliśmy wcześniej. Zastaliśmy stół starannie i pięknie nakryty, a przy pomocy p. menadżer gładko przebiegły powitanie i odbieranie bukietów. Spośród przystawek goście chwalili wędliny i tatara wołowego, a także [chociaż nie wszyscy lubią] bukiet sałat z kozim serem i grillowanymi warzywami. Zupa grzybowa spełniła oczekiwania, a i drugie danie [polędwica z dorsza lub polędwiczki wieprzowe otulone boczkiem] było b. dobre - głównemu składnikowi towarzyszy zawsze dużo urozmaiconych dodatków warzywnych i zielonych [w menu dziecięcym jest prościej, co naszym dzieciom bardzo odpowiadało]. Pyszne są serwowane ciasta, zwłaszcza bezowe. Panowie kelnerzy dbali o nas i nasz stół nieustannie. Troszkę było nam ciasno, sala gruszkowa jest raczej dla co najwyżej 14 osób; reszta lokalu przez cały wieczór była pusta - szkoda, że nie poprosiliśmy o przygotowanie stołu w większej sali... Co do kosztów: nie jest najtaniej, ale raczej adekwatnie do wkładu surowców i pracy [może kiedyś w polskiej gastronomii zapanują bardziej przyjazne ceny napojów, zwłaszcza alkoholowych?]

    Data wizyty w lokalu: 22 marca 2014

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • idolbniak 1 recenzja

    04.11.2013, 11:06 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Piękna knajpka po remocie

    1 listopada większość restauracji na Ursynowie pozamykana, a my bardzo chcieliśmy zjeść coś dobrego.
    Trafiliśmy przypadkiem do Szlacheckiej, kiedyś chyba tam była "vis-à-vis", restauracja ma bardzo przyjemne wnętrze, po generalnym remoncie.
    Zjedliśmy we dwoje pyszny staropolski obiad: cepeliny (kartacze) bardzo smaczne, chociaż w Augustowie jadłem lepsze, ale w Augustowie kucharki robią to całe życie.
    Kurczak nadziewany wątróbka, to po prostu poezja smaku.
    Porcje duże, ceny przystępne i bardzo miły kelner, który nas obsługiwał.
    Za boku wydzielony kącik z zabawkami dla dzieci.

    Data wizyty w lokalu: 01 listopada 2013

    11 z 14 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...