Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Golonka W Pepitkę

gdzie jesteś? województwo: wielkopolskie miejscowość: Ostrów Wielkopolski
3.6
liczba opinii: 18 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 2 gastronautów

ul. Kaliska 36 63-400 Ostrów Wielkopolski
tel: (62) 757-77-07
typ lokalu: restauracja typ kuchni: wielkopolska, desery, polska, regionalna, pierogi cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (18)

  • coralavransa 3 recenzje

    28.07.2014, 10:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Polecam, dobre jedzenie, bardzo miła obsługa

    Jest to jedna z bardzo niewielu restauracji (niestety), którą mogę polecić bez zawahania.

    Bardzo dobry chłodnik, jak dla mnie za mało doprawiony, ale to kwestia gustu; smaczny rosół.
    Gęś była mało wypieczona od strony skóry, ale poza tym smaczna i miękka. Ogólnie jedzenie bardzo nam smakowało.

    Wpadka z napojami - mrożona herbata reklamowana jako robiona na miejscu okazała się być Nestea z dodanym lodem i cytryną. Wielka szkoda. Piwo nalane bez pianki.

    Bardzo miła i kulturalna obsługa.
    Rozsądne ceny.
    Ładnie, czysto, przyjemnie.

    Data wizyty w lokalu: 20 lipca 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Mojito2 6 recenzji

    16.03.2014, 17:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mieszane uczucia

    Jedzenie rewelacyjne. Jeżeli jest się po raz pierwszy to warto spróbować golonki z warzyw (ok. 14 zł) z puree chrzanowym - po prostu rozpływa się w ustach! Żur z jajkiem i kiełbasą (10 zł) również bardzo dobry. Jeśli chodzi o desery warto zamówić płonące maliny (6 zł) - bita śmietana na biszkopcie z słodkim musem z malin - kolejna rewelacja. Racuszki z sosem waniliowym raczej przeciętne - drugi raz nie zamówię tej pozycji. Jak widać ceny przystępne. Poza tym mają bardzo dobre piwo.
    Obsługa miła, ale czas oczekiwania pozostawia wiele do życzenia. Poza tym kelner prawie nie interesował się naszym stolikiem, dla jednej osoby zapomniał zamówić danie w kuchni i czekała ona głodna godzinę! Później na rachunek również nie mogliśmy się doczekać, w końcu podeszliśmy do baru i zapłaciliśmy. Niestety to pozostawiło po sobie negatywne wrażenie.

    8 z 10 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • AlaSum 2 recenzje

    19.06.2014, 22:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Szczerze polecam!

    W golonce byłam już kilkakrotnie. Lokal bardzo przyjemny, czysty z ciekawym wystrojem. Obsługa zawsze miła, a jedzenie bardzo smaczne. Śmiało można przyjść ze swoją pociechą na obiad - posiadają specjalne menu dla dzieci. Zanim otrzymamy zamówione przez nas dania, obsługa szybciutko uraczy nas tzw. czekadełkami w postaci wybornego smalczyku, ogóreczków kiszonych i chrupiącego chleba. Szczególnie polecam kotlet schabowy, który jest ogromny i pyszny. Bardzo fajnie, że istnieje możliwość zakupu kompotu do obiadu. Gorąco polecam ten lokal.

    Data wizyty w lokalu: czerwiec 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • oceniacz 11 recenzji

    30.12.2013, 14:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Poprawna knajpka z dobrym jedzeniem

    Lokal ponad przeciętność, to na pewno. Dużo ludzi to na pewno, klimat USA z lat 50-tych, to na pewno. Jedzonko? Bardzo smaczne, prawie pięć gwiazdek. Tatar na grzance, świeżutki, schabowy - jak w domu (tak dobry :)). Golonka na czwóreczkę. Naprawdę patrząc po ocenach innych rewolucja pozytywnie pomogła Golonce. Aha. W toaletach arktycznie zimno. Awaria ? ;) Spokojnie polecam.

    4 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • wspodniach 4 recenzje

    05.01.2014, 16:24 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo pozytywne zaskoczenie. Niskie ceny

    W drodze do Wrocławia, zajechałem z kolegą do restauracji "Golonka w Pepitkę". Miejsce często zachwalane przez Magdę Gessler na Facebooku i w felietonach dla "Newsweeka". Faktycznie jest się czym cieszyć, bo potrawy smaczne, obsługa znająca swoje obowiązki i ładny wystrój.

    Wystrój:
    Domowo. Czerwono-białe wzorki, obrusy, menu w stylu zeszytu szkolnego. Dania dnia wyeksponowane na ladzie. Minusem jest zbyt zimno wewnątrz, szczególnie odczuwalne w łazienkach.

    Jedzenie:
    Dobre i niedrogie. Tytułowa golonka w pepitkę bardzo smaczna. Mięso wysokiej jakości, warzywa gotowane, ziemniaki lekko podsmażone. Dostałem gorącą potrawę. Kolega z kolei zamówił ziemniaki z kotletem schabowym. Jedyne co nie przekonało go to mizeria "tonąca" w zbyt dużej ilości śmietany. Do obiadu można było zamówić domowy kompot. Niestety bardzo zimny, co w chłodnym pomieszczeniu nie było dobrym pomysłem.

    Zupa krem z białych warzyw pyszna. Szkoda, że żółtko jajka to tylko delikatny "zygzak" na zupie. Jako smakosz świeżych jajek - brakowało mi żółtka w środku, w całości. Ser pleśniowy bardzo podkreślił smak potrawy.

    Obsługa:
    Życzliwa i stosująca się do próśb. Na koniec zamieniliśmy kilka słów na temat rewolucji. Pani poprosiła o wpisanie się do księgi gości, co uczyniliśmy z ochotą.

    Za dwudaniowy obiad dla dwóch osób zapłaciłem ponad 60 złotych. Uważam, że za tak dobre domowe danie jest to cena niemal okazyjna.

    Polecam szczerze.

    Data wizyty w lokalu: 02 grudnia 2013

    9 z 9 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • brincadeira 7 recenzji

    17.12.2013, 23:03 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bez rewelacji

    Lokal odwiedziłam wraz z trójką znajomych i chociaż restauracja nie była pełna (poza nami były dwuosobowe stoliki, przy czym każdy wchodził z pewnym odstępem czasu) na danie główne czekaliśmy jakieś... 50 minut? Zdecydowanie za długo. Nie mogę też powiedzieć, że oczekiwania na danie dnia, które zamówiłam, czyli polędwiczki z sosem paprykowym i grillowanymi warzywami opłacało się - duża porcja ziemniaków (w menu była mowa o purre), do tego 3 maluteńkie (ale smaczne) polędwiczki i kilka grudek grillowanych warzyw. Ogółem - nie ta cena (ponad 20 zł), nie za tę ilość, nie z tak długim oczekiwaniem na obiad.

    Data wizyty w lokalu: 12 grudnia 2013, godz. 17:00

    5 z 10 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • DzikiBejdak 4 recenzje

    17.12.2013, 18:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobra restauracja, ale nie dla mnie

    Na próbę pieczona golonka. Podana z kością. Ponieważ lubię wyraźne smaki, dla mnie była za bardzo mdła. Podana na ogromnym talerzu. Przy kości zalatywało świnką czego nie toleruję. Dla mało wymagających nawet ok. Danie podane na bigosie. Bigos niestety dla mnie porażka... jeśli to tylko ozdoba to ok, ale jeśli do zjedzenia, to współczuję. Nie polecam stolików przy wejściu. Duże zamieszanie. Obsługa miła i uśmiechnięta, duże zainteresowanie klientem. Dobre miejsce na konkretny obiad (nie biorąc pod uwagę sporych cen). Na randkę raczej średnio.

    Data wizyty w lokalu: 14 grudnia 2013

    3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • siwy_robo 1 recenzja

    19.03.2014, 00:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Restauracja ma swój styl, ale drugi raz tam nie pójdę

    Lokal w niewątpliwie oryginalnym wystroju, chociaż nie w moim guście. Ale córce i żonie się bardzo podobał. Generalnie byłoby w porządku, gdyby nie to, że według mnie za drogo. Menu jak dla mnie za mało urozmaicone, ostatecznie zamówiłem polędwicę za 48 zł i się raczej nie zachwyciłem. Porcja taka sobie, talerz udekorowany dookoła sałatką z pora, żeby wyglądało, że jest więcej. Za obiad jednodaniowy dla 3 osób zapłaciłem 130 zł, co może nie jest jakąś oszałamiającą kwotą, ale wydając ją wolałbym nie być rozczarowany. Na pewno w takim mieście ta knajpa się wyróżnia, na pewno też nie można powiedzieć, że jest zła. Obsługa się stara, jedzenie jest smaczne. Ale ogólnie brakuje klimatu, to raczej taka jadłodajnia do szybkiego zjedzenia, a jak na taki standard, to ceny zawyżone.

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • czekoladowa 4 recenzje

    03.11.2013, 21:42 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyjemnie i... poprawnie

    "Golonka w Pepitkę" to jedyna restauracja, którą odwiedziła Magda Gessler w okolicy, więc aż żal byłoby do niej nie zajrzeć :). Zwłaszcza, że opinie są podzielone - czy rewolucja udana i potrawy smaczne, czy wręcz odwrotnie.

    Na początek wystrój - całkiem przytulnie, biało - czerwono. Co bardzo mi się spodobało - lustra na ścianach, które fajnie się komponowały we wnętrzu ;).
    Obsługa, miła, nie czekaliśmy zbytnio długo na podejście kelnera, co najważniejsze jedzenie podane równo (chociaż para siedząca obok nie miała tego szczęścia i gdy Pan kończył jeść, Pani dopiero dostawała jedzenie). Ze stolikiem również nie byłoby problemu, jednak przezornie zarezerwowaliśmy go wcześniej ;).

    Jako małą zakąskę podano dwie kromeczki pysznego! chleba ze smalczykiem i ogórkami kiszonymi, przyjemny początek :).
    Choć pierwotnie mieliśmy spróbować tę sławną golonkę, niestety żadne z nas się nie odważyło :). Ja zamówiłam udka z kaczki zapiekane na jabłkach z buraczkami na ciepło i z szagówkami. Kluseczki bardzo smaczne, buraczki (chociaż nie przepadam) miło mnie zaskoczyły i dwa udka, z których jedno było idealne - skórka wytopiona, mięsko mięciutkie, drugie niestety była zupełnie inna, co mnie niestety zasmuciło.
    Mój Partner natomiast zamówił krem z białych warzyw (który także próbowałam) i kotleta schabowego z ziemniakami i mizerią. Oba dania były w jego opinii smaczne :).
    Wszystko doprawione, poprawne, po domowemu. I właśnie dlatego, moim zdaniem, by zjeść takie potrawy można zostać po prostu w domu. Ewentualnie iść na obiad do babci. Jeżeli jednak ktoś gotować nie umie i ma ochotę na coś tradycyjnego, jak najbardziej może odwiedzić to miejsce.
    Oczywiście ceny dobre jak na tak duże porcje - pewnie stosują się do rad pani Gessler. I menu! Małe, ale i tak ciężko się zdecydować ;).

    Data wizyty w lokalu: 02 listopada 2013, godz. 18:00

    4 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • masajek 7 recenzji

    03.02.2014, 13:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ciekawe doznania

    Kiedy poszedłem po raz pierwszy do Golonki W Pepitkę minął ponad rok od momentu rewolucji przeprowadzonej przez M. Gessler. Ogólnie słyszałem pochlebne opinie na temat restauracji. Mieliśmy uroczysty, rodzinny obiad, więc potraw było dość sporo. Zamawialiśmy dorsza (świeży, bardzo dobrze przyrządzony, delikatny - świetny!), specjalność knajpy - golonkę w pepitce (doskonała, krucha, warzywa dobrze przyrządzone, absolutnie godna polecenia), golonkę pieczoną (dobra, aczkolwiek warzywa były odrobinę niedopieczone, fajny pomysł z piwem lub wódką, która jest wliczona w cenę dania), polędwicę wołową z masłem rozmarynowym (zdaniem mojej mamy, która uwielbia polędwicę wołową, była to jedna z najlepiej przyrządzonych polędwic jakie w życiu jadła). Desery - racuchy (bardzo smaczne), płonące maliny (super wygląda, świetnie smakuje) i babeczka waniliowa (delikatna, idealna na dobicie żołądka po obfitym posiłku). Miłym akcentem był poczęstunek w postaci chleba ze smalcem i ogórkiem. Jedyny mankament to czas oczekiwania - blisko 1 h od złożenia zamówienia, aczkolwiek było 10 osób, więc może z tego względu czas się wydłużył. Druga kwestia - potrawy były podawane w odstępach kilku minut. W mojej ocenie jest to dość duży błąd. Kelnerki uśmiechnięte, komunikatywne, chętne do pomocy. Rachunek wyniósł dość sporo, ale uważam, iż jak na tyle osób, nie było źle. Ciekawy wystrój - ni to restauracja, ni to bar. Człowiek bardzo dobrze się tam czuje. Trochę za głośno puszczona muzyka. Czy polecam? Zdecydowanie :)!

    Data wizyty w lokalu: 10 stycznia 2014

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Ostrów Wielkopolski

Ładowanie wyników...