Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Drukarnia Skład Wina & Chleba

gdzie jesteś? województwo: łódzkie miejscowość: Łódź , dzielnica: Śródmieście
3.4
liczba opinii: 48 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 4 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 7 gastronautów

ul. Piotrkowska 138/140 90-056 Łódź (OFF Piotrkowska, wejście również od Roosevelta 10)
tel: (42) 672-80-01
typ lokalu: bistro, kawiarnia typ kuchni: międzynarodowa, sałatki, przekąski, burgery cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (48)

  • Jagiel 104 recenzje

    25.08.2014, 01:19 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Burgery smaczne

    Recenzja nie będzie długa, gdyż wpadłem tam kiedyś jedynie celem spróbowania burgera. Zamówiłem do niego mięso z wołowiny Angus. Nie zawiodłem się, było wyborne. Pisząc te słowa mam porównanie do kilku innych miejsc i te z Drukarni są w czołówce. Na plus zasługuje fakt, że od razu pada pytanie o stopień wysmażenia mielonego mięsa. Są też oczywiście wersje bezmięsne (np. z boczniakiem). Mój średnio wysmażony (klasyczny bez sera) był soczysty i podany w smacznej bułce (robionej zapewne na miejscu). Wszystko to połączone z przyjemnym dla oka wystrojem i miłą, młodą załogą przyciągają wieczorami tłumy. Wrażenia na plus.

    Data wizyty w lokalu: czerwiec 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kornelia 312 recenzji

    25.02.2014, 12:48 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Fajne miejsce do posiedzenia ze znajomymi

    Przeczytałam recenzje na Gastronautach przed wyjściem do Drukarni i mam jedno spostrzeżenie: Drukarnia jest świetnym miejscem, sprawdzony koncept miejsca i udana realizacja, super projekt wnętrza wyciągający z łódzkości wszystko co najlepsze, ale... to nie jest restauracja i takich oczekiwań Drukarnia rzeczywiście nie spełnia. Ten typ lokalu okreslilabym prawdopodobnie mianem 'gastropub' i w tej kategorii to bardzo dobry lokal. Pilam bardzo przyjemne wino domowe, zjadlam kanapke z rozbefem, dobrze spedzilam czas i wyszłam z Drukarni zadowolona.

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • marysiak 170 recenzji

    11.12.2013, 14:03 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nie na spokojne wieczorne posiedzenie

    Co mnie przerażało w tym miejscu? Przeokropny hałas uniemożliwiający rozmowę. Głównie w momencie, kiedy przygotowywana była kawa, dosłownie nie było słychać co mówi rozmówca.
    Grzane wino ostatecznie utwierdziło mnie w przekonaniu, że chcę opuścić ten lokal. Było strasznie błotniste od niesamowitej ilości zmielonych przypraw, dosyć gorzkie. Nie smakowało mi. Cena wyższa niż w okolicy.
    To nie dla mnie.

    Data wizyty w lokalu: 10 grudnia 2013, godz. 17:00

    9 z 11 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • rafantek 2 recenzje

    26.10.2014, 12:07 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Restauracja, która spoczęła na laurach...

    Gościem w drukarni jesteśmy częstymi (ale może byliśmy...) jedzenie dobre, pod bardzo dobre było. Hamburgery wyśmienite, duża bułka pieczona na miejscu pyszna wołowina, dobra sałatka i frytki. TAK BYŁO KIEDYŚ.

    Niestety wczoraj spotkało nas rozczarowanie:
    - ceny podniesiono (symbolicznie o 1-2 zł ale jednak),
    - ilość (wielkość porcji) opuszczono - bułeczki od hamburgera już malutkie, frytek mało :(
    - jakość, poniżej krytyki. Frytki dostaliśmy spalone, suche nie do zjedzenia, mięso wołowe nie przyprawione, źle zmielone twarde z kostkami - chrząstkam, trudne do zjedzenia. Bułka przypalona. Sałatka z innych składników i bez smaku.

    Do tego obsługa coś słabo i czas oczekiwania na danie powyżej 40 minut - słabo.
    Na nasze uwagi manager lokalu w ramach przeprosin dał chlebek... no cóż nie zrekompensowało nam to niesmaku i półpustych brzuszków.

    Data wizyty w lokalu: 25 października 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kazar37 22 recenzje

    23.03.2014, 18:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miłe niedzielne śniadanie

    Łódź to dziwne miasto... Wyszedłem z hotelu na Piotrkowskiej po 11 rano w niedzielę z zamiarem napicia się dobrej kawy i poprawienia marnego śniadanka hotelowego, przeszedłem kilkadziesiąt numerów na tej "gastronomicznej" ulicy - i wszystko zamknięte na głucho nawet jeśli napis na drzwiach stanowił, że powinno być otwarte od 10 albo 11. Zresztą sam pomysł, żeby na takiej ulicy otwierać kawiarnie dopiero o tej porze... ehh
    W końcu ratunek - Drukarnia w kompleksie off-Piotrkowska. Było świetne espresso, duży wybór śniadań, fajni ludzie. Wybrałem zestaw z twarożkiem - bardzo dobry i niedrogi, inni klienci też zajadali z apetytem, co kto miał.
    Ale... no właśnie. Ja nie dostałem masła, które potem doniesiono w postaci skamieniałej, a dodatkowe jajko było nie takie, jak miało być, ktoś inny nie dostał pieczywa itp. Czyli bałagan, którego normalnie nie toleruję. Natomiast w Drukarni atmosfera jest tak luźna, kelnerki tak urocze, że bez trudu przekonałem sam siebie, że w niedzielę rano personel też ma prawo być niedospany :). A poza tym - można kupić na wynos świetne pieczywo, w tym nawet ciemne bagietki. Ego te absolve, Drukarnia.

    Data wizyty w lokalu: 23 marca 2014, godz. 11:20

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kuba_Pichci 7 recenzji

    26.05.2014, 13:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jedni lubią, inni nie - ja polecam

    Już kilka razy przymierzałem się do opisania naszych wrażeń po wizytach w restauracji Drukarnia Skład Wina & Chleba, którą odwiedzaliśmy już parę razy, jednak zawsze coś wypadało, a bez sensu jest pisać recenzję po kilkunastu tygodniach. Dziś zebrałem się w sobie i na świeżo opiszę naszą wczorajszą wizytę.

    Drukarnia, bo tak po prostu nazywany jet ten lokal mieści się w dawnym kompleksie fabrycznym Franciszka Ramischa zwanym Off Piotrkowska, które stało się w ostatnim roku chyba najciekawszym zagłębiem kulinarnym na mapie Łodzi. Usytuowana jest w centralnej jego części, w wolno stojącym budynku zbudowanym z pięknej, surowej czerwonej cegły. Składa się z dwóch otwartych sal oraz w sezonie dysponuje również ogródkiem. Warto nadmienić, iż Drukarnia dysponuje własną piekarnią, w której bezustannie pieczone są przeróżne wypieki - przeróżne pieczywo oraz słodkie ciasta. Warto dodać, że kuchnia zlokalizowana jest centralnie i można sobie podglądać kucharzy w pracy, co osobiście uwielbiam i czasem całą uwagę poświęcam obserwowaniu ich pracy :).

    W menu znajdziemy dania ściśle związane z pieczywem, pozycje śniadaniowe, sałatki, dania z jednego garnka, makarony, kanapki, steki, burgery oraz dania z ryb. Karta jest dość krótka i czytelna, ponadto co jakiś czas modyfikowana i pojawiają się nowe propozycje, a inne (zapewne mniej popularne) z niej znikają. Oprócz potraw z karty mamy również dania dnia, a informację o nich znajdziemy na profilu na Facebooku.

    Wczoraj nasz posiłek stanowiła bruschetta czosnkowa (6 zł), burger wegetariański (12 zł) i drobiowy (14 zł) oraz grillowane warzywa w sosie curry (16 zł). Wcześniej próbowaliśmy również takich pozycji jak hamburger z angusa (21 zł), sałatka z buraków z kozim serem (18 zł), bruschetta pomidorowa (6 zł), humus w trzech smakach (12 zł) czy klopsiki w sosie pomidorowym.

    Wymienione dania oceniam wysoko. Szczególnie klasyczne hamburgery z wołowiny zrobiły na nas bardzo dobre wrażenie (a także fakt, że po raz pierwszy w Łodzi kelnerka zapytała nas o stopień wysmażenia mięsa). Bułka wypiekana jest na miejscu, frytki są w sam raz. Sałatka coleslaw jak na mój gust zbyt bardzo zatopiona w sosie, ale w sumie ok. Burgery wegetariańskie nie mają kotleta z kaszy czy soczewicy, jak to zazwyczaj bywa, a wypełnienie stanowią po prostu grillowane warzywa. W sumie są smaczne, ale burger to burger - kotlet, choćby wegetariański powinien być. Przystawki i sałatki również są bardzo smaczne i pod tym względem naprawdę trudno o coś się przyczepić.
    W karcie mamy ponadto różne wina oraz piwo, które jak na mój gust niestety zupełnie nie pasuje do proponowanych dań. Fajnie, że nie jest to koncernowy eurolager, ale na miejscu właściciela zadbałbym o szerszą ofertę.

    Ciężko przyczepić się do czegokolwiek w Drukarni. Po prostu albo się lubi albo nie lubi tej restauracji i już. A czemu można jej nie lubić? Bo zawsze jest tam dużo ludzi i na stolik czekać trzeba czasem całkiem długo. To wpływa również na czas obsługi i dość duży hałas wewnątrz. Ale co dla jednych jest wadą, dla innych może być zaletą. Ja osobiście polecam :).

    Data wizyty w lokalu: 24 maja 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • majorKorosz 1131 recenzji

    22.01.2013, 22:03 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Makaron w intrygującym zaułku

    "Drukarnia" to nowy lokal w kwartale określanym potocznie jako "Off Piotrkowska", czyli zaułku na zapleczu właściwej Piotrkowskiej. "Drukarnia", jak nazwa wskazuje, powstała w miejscu, gdzie był kiedyś zakład tej branży. Stąd wielkie okna i wysokie sufity. Dekoracja minimalistyczna, jakby się siedziało w jakimś magazynie. Jednak dzięki dwóm barom, gwarowi i dużym stołom wytworzyła się bardzo przyjacielsko-niezobowiązująca atmosfera. Zajmujemy szary stół i wybieramy z karty penne z kurczakiem, sałatę z kurczakiem i canelloni, podawane w jajowatym czerwonym garnuszku z pokrywką. Nasza przyjaciółka Iza wskazała ten lokal i był to dobry wybór. Wszystkie dania smaczne, jedynie porcje sugerowałbym większe. Obsługa to wszystko młodzi ludzie, działają szybko i z uśmiechem, zachowując przy tym luz. Znakomite miejsce na obiad w gronie przyjaciół. Ceny umiarkowane, a już wino domowe (mołdawskie) po 7 zł to nawet niedrogo. Rachunek za trzy osoby opiewa na 84 zł. W takiej drukarni można pobiesiadować.

    Data wizyty w lokalu: 20 stycznia 2013

    3 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • hoppschwiiz 22 recenzje

    24.02.2014, 19:44 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobre miejsce na lunch

    Wybrałam się tam ze znajomymi na niedzielny lunch. Obawialiśmy się, że nie będzie miejsca, ale jednak mieliśmy szczęście. Kelnerki szybko uprzątnęły dopiero co zwolniony stolik. Każdy z nas znalazł coś dla siebie.
    Porcje ogromne! Za taką ilość jedzenia uważam, że ceny są wręcz idealne, nawet spodziewałam się droższych.
    Wzięłam burgera serowego i nie zawiodłam się. Wołowina wysmażona tak, jak chciałam, dużo warzyw, dodatki w cenie, no i przede wszystkim wypiekana przez nich bułka, a nie jakiś gniot z supermarketu.
    Na minus deser. Brownie koło brownie w życiu nie stało, był to raczej twardy wyschnięty, płaski murzynek. Za to drinki dobre.

    Data wizyty w lokalu: 23 lutego 2014, godz. 15:99

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Don_Carlos 3 recenzje

    10.08.2014, 10:45 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    ... ależ rozczarowanie

    Wybrałem się, w sobotni wieczór wraz z przyjaciółmi do Drukarni. Miejsce to ma już swoją obiegową opinię "na mieście" i po raz kolejny zachęcony "burgerem" postanowiłem się tam, po dość długiej przerwie, ponownie wybrać.

    Wiadomo jak to w sobotni wieczór w popularnym miejscu, dużo ludzi, gwarno, głośno - no bo jak miałoby być inaczej, to także tworzy specyficzny klimat i OK. Pomimo dość dużego natłoku gości, obsługa dość sprawnie obsługiwała zarówno nas jak i gości przy sąsiednich stolikach. Wystrój jak wystrój, jednemu się spodoba, innemu nie - ja odbieram tą aranżację wnętrza dość neutralnie.

    No dobrze, teraz pora na to rozczarowanie... niestety jedzenie.

    Za każdym razem, do pustego śmiechu doprowadza mnie fakt dopytywania się przez obsługę o stopień wysmażenia mięsa, zabieg ten miałby jakikolwiek sens gdyby kuchnia umiała przyrządzić wołowinę wg. prośby klienta (wiem nie jest to proste, ale cena za danie nie sugeruje niedoświadczonej załogi kuchni).
    Stek z polędwicy wołowej jest daniem "popisowym" i każdy kto chce poznać umiejętności szefa kuchni pozna je właśnie po sposobie przyrządzenia. Tutaj niestety kompletna porażka... zamiast soczystej, średnio wysmażonej polędwicy, dostaliśmy wysuszony "kawał" zwany - stek, zdecydowanie zbyt mocno wysmażony.
    No ale, nie ma co się awanturować, ludzi pełno - wypadało spróbować...
    Każdy kto bywa w Drukarni wie, że steki podawane są na drewnianych deskach - przyznam szczerze, że takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem i nie mam w zwyczaju cofania dań do kuchni, ale wydaje się, że zapachy dań przeszły w te deski... Oczywiście dyskretnie poprosiłem obsługę o zabranie dania, opisałem problem oraz zaznaczyłem ze za danie nie płacę...
    Burgery... eh - niestety już często jest u nas tak, że to co dobre na początku aby przyciągnąć klienta, z czasem robi się mierne i nijakie - gdzie ta soczystość mięsa wołowego, dumnie nazywanego Angusem, no gdzie? Bo na pewno nie tam gdzie być powinna... szkoda.

    Na duży plus można zaliczyć Paulanera z nalewaka.

    ... a więc konkluzja - na Piwko jak najbardziej - niestety stołować się lepiej gdzie indziej.

    Zaznaczam, iż jest to osobista, bardzo subiektywna opinia. :)

    Data wizyty w lokalu: 09 sierpnia 2014

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • czilli 6 recenzji

    28.07.2014, 17:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Cudo

    Uwielbiam Drukarnię i zawsze chętnie do niej wracam. Jadłam już tam kilka razy: za pierwszym razem, kanapkę na ciepło z kurczakiem, pesto z suszonych pomidorów, sałatą i sosem cezar. Mimo, iż byłyśmy z koleżanką dość wcześnie i nie podawali jeszcze kanapek, miły Pan kucharz zgodził się przygotować nam danie :) było przepyszne. Następnymi daniami, które zamawiałam były: czarny makaron z łososiem w sosie śmietanowym, sałatka z łososiem i krewetkami oraz ostatnie - makaron truflowy z orzechami pekan i gruszką, z tego dania byłam zadowolona najmniej. Mimo wszystko bardzo polecam, jedna z lepszych łódzkich restauracji.

    Data wizyty w lokalu: lipiec 2014

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Łódź

Ładowanie wyników...