Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Krakowiacy i Górale

gdzie jesteś? województwo: małopolskie miejscowość: Krzyszkowice
2.7
liczba opinii: 11 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 2 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 1 gastronauta

ul. Krzyszkowice 310 32-445 Krzyszkowice
tel: (12) 373-53-45
typ lokalu: zajazd typ kuchni: polska, staropolska, góralska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (11)

  • manutdsylvia 1 recenzja

    24.03.2014, 13:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Co kto lubi, ja wracam :)

    Kilkukrotnie miałam okazje odwiedzić ten zajazd i ogólnie jestem zadowolona. Pierś z kurczaka zapiekana z serem w sosie kurkowym zawsze znakomita. Jeden tylko minus - do każdego dania dochodzi dobór dodatków, dlatego jedna osoba za zwykłe danie obiadowe płaci około 55 zł - dużo. Za taką kwotę można naprawdę najeść się w eleganckiej restauracji.
    Pierogi ruskie bardzo smaczne, szkoda tylko, że nie z cebulką, a z skwarkami.
    Przepyszny kompot z jabłek.
    Naleśniki z marmoladą i czekoladą - chłodne i bardzo tłuste - więcej nie zamówię.

    Czas oczekiwania - rozumiem, że w niedzielę jest ruch i kelnerki na pewno mają masę pracy, ale czekanie 15 minut na rachunek plus kolejne 15 minut na terminal (przy płatności kartę) o lekka przesada.
    Przydały by się też podwójne stoliki, gdyż nagminnie siedząc z chłopakiem przy dużym stoliku podchodzą ludzie z zapytaniem czy mogą się dosiąść. Niby nic takiego, ale jednak przychodzimy, płacimy, wymagamy odrobiny prywatności prawda?

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • fabanna 2 recenzje

    18.12.2013, 17:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Obsługa lokalu dużo musi się nauczyć

    Restauracja ma ładny wygląd w stylu góralskim, przytulne, choć trochę zimno. Jedzenie niestety niezbyt estetycznie wygląda i uważam, że jest dość drogo. Niestety obsługa lokalu ma wiele do nauki. Menu zostało nam podane po około 15 minutach czekania, a były tylko dwa stoliki zajęte! Musieliśmy zamówić dania w pośpiechu, ponieważ powiedziano nam, iż kuchnia zostanie zamknięta o 21.30. Mój chłopak zamówił mięso, do którego podano ziemniaki (widać, ze były przygotowane dużo wcześniej) po około 5 minutach. Koleżanka dostała mięso niedopieczone i jak zwróciliśmy uwagę, to pani kelnerka odpowiedziała, iż takie zamówiła! Potrawy powinny być podane wszystkim równocześnie, a nie w odstępach 10 minutowych, tym bardziej, że restauracja była prawie pusta. O godzinie 22 poinformowano nas, iż za pół godziny lokal będzie zamknięty, cóż, na drzwiach lokalu napisane jest: czynne do 24.00. Radziłabym właścicielom restauracji przeszkolić swój personel w kwestii obsługi klienta. Szkoda, bo lokal ładny, ale nasuwa się niestety wrażenie, iż nie bardzo zależy na tym, by do niego powrócili klienci i tak lokal znajduje się przy ruchliwej Zakopiance, to będzie miał klientów.

    6 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • krzys12201 7 recenzji

    02.04.2013, 15:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Warto zjechać z Zakopianki

    Kolejny raz w drodze do teściów, odwiedziłem z rodzinką zajazd Krakowiacy i Górale. Wystrój przyjazny,przy wejściu lada z swojskimi wędlinami i przetworami w słoikach, dalej drewniane stoły i grill. Z głośników góralska muzyka. Tradycyjnie zamawiam barszcz czerwony i kapustę zasmażaną. Barszcz smaczny,trochę gorzkawy (podczas gotowania za wcześnie dodano pieprz czarny). Kapusta i kotlet mielony bardzo dobre. Rodzinka; pierogi ruskie, placki po zbójecku z gulaszem, schab po cygańsku, wszystko smaczne. Jedynie kluski śląskie twarde i gumowate, oraz surówka z czerwonej kapusty bez smaku. Schab trochę suchy i mało nadzienia. Obsługa szybka i miła (z uwagi na okres świąteczny, zajęte były tylko dwa stoły). Ceny przyzwoite, adekwatne do jakości potraw.

    Data wizyty w lokalu: 30 marca 2013

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Gastronomo 12 recenzji

    08.10.2012, 12:56 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mieszane odczucia

    Wystrój w porządku, na obsługę też narzekać nie mogę.
    Jedyny mankament, to wysokość stołów, założenie nogi na nogę, po prostu niemożliwe ;),
    niewątpliwym minusem był brak połowy dań z karty! Przez 10 minut na moje pytania kelner odpowiadał "niestety dziś nie ma", tak więc wybór BARDZO ZNACZNIE ograniczony. Po trafieniu w końcu w danie które było dostępne, doznałam niezwykłej ulgi ;).
    Jeśli chodzi o jedzenie: mięsa owszem smaczne, może ciut mało doprawione, ale to kwestia indywidualna.
    Odradzam natomiast ziemniaki zasmażane... niestety niezjadliwe. Jak dla mnie ugotowane kilka dni wcześniej, suche, bez smaku... sałatki również nie pierwszej świeżości. Ogólnie zjadłam tylko mięso. Jeśli ktoś lubi mięsnie, bez dodatków - polecam.

    4 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Karolllina 39 recenzji

    04.06.2012, 20:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo przyjemna karczma!

    Wchodząc do lokalu od razu rzuca się w oczy oryginalny wystrój, ściany obstawione tysiącami słoików z różnymi przetworami oraz pełne lady wędlin swojskiej roboty. Dla mnie super!! Co do jedzenia to chleb ze smalcem dobry, pierogi ok, rosół może być, placki po węgiersku chyba najlepsze, ogromna porcja. Muszę tam jeszcze kiedyś wjechać, żeby spróbować czegoś z grilla, bo wyglądało smacznie.

    Data wizyty w lokalu: 14 lutego 2012

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jokazu 43 recenzje

    23.06.2011, 21:51 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Naprawdę w porządku

    Jestem zaskoczona opiniami moich poprzedników, bo właśnie jestem po obiadku w tej knajpie. Lokali przy Zakopiance unikam jak ognia, nauczona złym doświadczeniem. Może w ciągu tych kilku lat unikania sytuacja się poprawiła i większość z nich prezentuje poziom, przy którym krakowiacy i górale wymiękają? Tego nie wiem, ale na pewno ta knajpa jest OK. Bez cudów, ale można tam zjeść prosty obiad w drodze bez większej wtopy (co już samo w sobie jest sporym plusem).
    Duża przestrzeń, fajna przeszklona ściana z przyjemnym widokiem. Obsługa była naprawdę bardzo miła, szybka i uprzejma. Jedzenie też smaczne, choć wybór dań... nazwijmy to, klasyczny (schabowy, golonka, żurek, rosół itp.), ale wszystko było smaczne. Rosół (to mój tester) robił wrażenie prawdziwego, nie z jakiegoś koncentratu. Kaszanka mniam mniam, z młodą kapustką, mniam mniam. Było wiosenne sezonowe menu np. z koktajlami z truskawek i borówek - bardzo dobrymi.
    Niedrogo. Mogę polecić.

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Derul 185 recenzji

    15.12.2010, 22:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Czasami lecą w "lajkonika"

    Zakopianka (szczególnie od strony Krakowa) wypełniona jest szczelnie punktami gastronomicznymi - wszystkie one są na "jedno kopyto", a raczej należałoby rzec: "na jeden grill" lub "na jedną kwaśnicę" albo "jedną golonkę". Nie inaczej ma się z tym lokalem. Różni go jedynie olbrzymia powierzchnia, mega schody (jak w bazylice) wiodące do drzwi wejściowych, sympatyczna ekspozycja wędlin własnej roboty (podobnie też wyrobów zasłoikowanych) oraz dosyć miła, sprawna obsługa. Jedzenie - jak na Zakopiankę przystało - tendencyjne: karczma mięsno-warzywna. Ale mam kilka uwag organizacyjnych, które mogą przydać się nowym konsumentom:
    1/ uwaga na porę dnia - kiedy wybije gong "kopciuszkową" godzinę - nie podadzą nic, choćbyś padał z głodu (kupiłem więc ich wyrób wędliniarski i poprosiłem o nóż),
    2/ bywa, że nieczynne - innym razem taki Pan ochroniarz podbiegł do samochodu wykrzykując, że dzisiaj nieczynne (lokal wynajęty), a człowiek jechał tu specjalnie!
    Krótko mówiąc: bigosik!

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jkulak 13 recenzji

    14.03.2010, 22:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyzwoity zajazd po drodze do Zakopanego

    Ok. 30 km od Krakowa, po lewej stronie od trasy nr 7 mieści się spory zajazd "Krakowiacy i Górale" - bardzo przestronny, w środku mnóstwo stolików - z tego co się dowiedziałem, podczas większości niedziel pełno ludzi.

    My, ok. 11 w sobotę trafiliśmy na kompletne pustki. Jednak widać było, że przy barze i w okolicach kuchni cały czas krzątało się kilka osób. Obok jest hotel/motel - i to pewnie dlatego.

    Bardzo dobre miejsce na konkretne śniadanie. :) Zamówiliśmy parówki z wody (4 sztuki) i jajecznicę z 4 jaj na szynce. Do tego kawy. Dostaliśmy kilka kromek chleba i masło. Wszystko wypadło bardzo dobrze, najedliśmy się taką porcją we dwoje. Jajecznica podana na patelni, parówki z trzema rodzajami sosów.

    W karcie sporo potraw, niezłe pozycje obiadowe - jednak nie mieliśmy okazji jeszcze spróbować.

    Obsługa ok, bez zarzutów. Aby zapłacić kartą trzeba było iść daleko do baru - no ale zdarza się. Polecam na śniadanie w drodze do Zakopanego.

    Na miejscu bardzo duży wybór wędlin oraz przetworów (grzyby, warzywa), które można kupić i zabrać ze sobą.

    0 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • longin 157 recenzji

    21.06.2008, 15:52 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dość przyzwoicie

    Muszę ten zajazd wziąć w obronę. W przeciwieństwie do poprzednika, ani na oczekiwanie na kelnera, ani na jakość potraw nie mogę narzekać. Byliśmy tam w godzinach popołudniowych w niedzielę, przy dość dużym ruchu na Zakopiance. Kelner zjawił się prawie natychmiast. Był zorietowany w jadłospisie i potrafił doradzić lub opowiedzieć jak i z czego wykonana jest zamawiana potrawa. Moim zdaniem lokal jest przyzwoity. Bardzo dobra zupa czosnkowa z grzankami (8 zł), przyzwoite polędwiczki na ostro z kluskami góralskimi (25 zł), placek po zbójnicku (22 zł). I wiele innych smakowicie wyglądających potraw. Generalnie warto się zatrzymać i odpocząć po nieustannej jeździe w niekończących się korkach na remontowanej bez końca Zakopiance. A może miałem dużo szczęścia!?

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • nodi 23 recenzje

    26.09.2008, 09:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    O tym jak popsuć coś doskonałego

    Jeszcze letnie popołudnie. Jest niedziela a pogoda wprost idealna. Po nieudanym grzybobraniu wracam jak zawsze zakorkowaną Zakopianką w kierunku Krakowa. Kilka godzin spaceru po lesie wzmaga mój apetyt na grzyby. Zatrzymuję się w typowym jak na Zakopiankę zajeździe - Krakowiacy i Górale. Nie lubię takich miejsc, głód jednak robi swoje. Nie spodziewam się niczego szczególnego, nie oczekuję żadnych wysublimowanych smaków. Mam ochotę na dobrą prostą kuchnię rodem z Podhala. Smaczną i konkretną. Wchodzę do środka olbrzymiego lokalu. Wystrój rodem z Cepelii! Ogólne wrażenie jednak dobre - przestronnie, czysto i folklorystycznie. Bez wątpienia wrażenie robią olbrzymie słoje wypełnione marynowanymi grzybami, które stoją wprost wszędzie. Siadam przy stoliku umiejscowionym pod olbrzymim oknem. Widok z niego raczej średni, co by nie powiedzieć, że koszmarny. Zakopianka. Sznur przemieszczających się w żółwim tempie samochodów i nic więcej. Zagłębiam się zatem w kartę.

    Nazwy dań brzmią znakomicie. Po kilku minutach pojawia się kelnerka. Jest niesympatyczna i opryskliwa. Nie potrafi i do tego nie ma chęci odpowiadać na moje pytania dotyczące menu. Odpuszczam. Wybieram danie, które jak mi się wydawało nie może mnie zaskoczyć - placki ziemniaczane z borowikami. Po 20 minutach ta sama niemiła Pani przynosi zamówione przeze mnie danie. I tu moje zaskoczenie. Nawet zamawiając coś tak prostego można być zaskoczonym i tak mocno rozczarowanym. Patrzę bowiem na olbrzymi półmisek, na którym spoczywają wręcz absurdalnie duże placki opływające w gęstym sosie. Porcja większa niż apetyt górnika! Wydawało by się, że borowiki same w sobie mają tak prosty, a jednocześnie szlachetny smak, że nie można ich zepsuć. A jednak! Danie jest letnie, prawie zimne. Sos jest tłusty. Olbrzymie zasoby tłuszczu oddzielają się na talerzu od mdłej śmietany. Danie nie widziało ani soli, ani pieprzu. A co tu marzyć o cebuli czy czosnku. Nie nadaje się do jedzenia. Zgłaszam reklamację, że danie jest zimne. Kelnerka mówi, że jest dużo klientów i wszyscy dostają takie. Absurd. Nie jestem w stanie znaleźć absolutnie niczego, co choć w małym stopniu obroniłoby ten lokal. Przykre wrażenie.

    4 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Krzyszkowice

Ładowanie wyników...