Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Sofra

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Śródmieście
3.8
liczba opinii: 29 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 5 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 6 gastronautów

ul. Wilcza 71 00-679 Warszawa (róg ul. Emilii Plater i Wilczej) Stoliczku.pl
tel: 731-847-731
typ lokalu: bar, steak house typ kuchni: śródziemnomorska, turecka, grill, przekąski, burgery cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (29)

  • Sushimaniak 57 recenzji

    29.04.2014, 12:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Podsumowanie

    Ponieważ ze względu na sąsiedztwo Sofry bywamy tam dosyć często, postanowiłem podsumować te kilka wizyt w krótkiej recenzji. Z perspektywy mięsożercy Sofra (i Lokma, bo wg koncepcji to dwie kuchnie w jednym lokalu) menu oceniam na bardzo dobre, choć od czasu do czasu mogą zdarzyć się jakieś małe potknięcia (choćby ostatnio jakaś błona w kotlecie jagnięcym). Serwowane burgery, kotlety i inne dania mięsne są zawsze smaczne i apetycznie podane, towarzyszą im zawsze grubo ciosane frytki i zielenina sałat i warzyw z grilla. Na przystawkę polecam zestaw humusów, bardzo dobra i urozmaicona kompozycja - pesto, bakłażan i papryka, zamawialiśmy również makarony - ravioli z sosem grzybowym było rewelacyjne, inny zestaw z łososiem i śmietaną również udany. Z deserów próbowałem jedynie tiramisu - które również się obroniło. Bardzo istotnym elementem lokalu jest jego niebanalne wnętrze, część elementów jak kafelkowa podłoga z funkcjonującej tam wcześniej wietnamskiej knajpy zostawiono - część została wymieniona i wszytko bardzo fajnie się komponuje, do tego stoły z blatami ze starego litego drewna - bardzo miły klimat. Warto również wspomnieć o świetnej i bardzo dobrze zorientowanej obsłudze, człowiek wchodząc do lokalu ma od razu wrażenie, że tu na niego czekano, żadnych znudzonych min, powłóczystych ruchów etc. Często na miejsce wpada też właściciel, który w bardzo przyjazny i nienachalny sposób wita poszczególnych gości, co dodaje jeszcze temu miejscu kolorytu. Mam nadzieję, że Sofra będzie trzymała poziom i na stałe już zostanie na kulinarnej mapie Warszawy, ja z chęcią będę tam zaglądał.

    Data wizyty w lokalu: 23 kwietnia 2014

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pekopeko 70 recenzji

    26.03.2014, 21:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wokół tureckiego stołu

    Nie wiedziałam do końca czego spodziewać się po wizycie w Sofrze, ale skoro restaurację poleciły mi dwie bliskie mi osoby, wybrać się trzeba było. W tureckiej restauracji przez duże "R", byłam tylko raz i to w dodatku nie w Polsce, ale w Londynie. Pieczone bakłażany, baranina, wspaniałe przystawki... a wszyscy wiemy, jak to najczęściej wygląda w Polsce, wszędzie lepsze lub gorsze kebabowe dziuple. Dlatego, kiedy wkroczyłam do lokalu od strony Wilczej, pojawiło się pierwsze przyjemne zaskoczenie. Sofra to prawdziwa elegantka! Stara podłoga, mimo kilku drobnych braków w kafelkowej mozaice, wciąż jest piękna. Pobielone, ceglane ściany, drewniane meble, dyskretne ozdoby, kwiaty, półki z winami, lodówka z wspaniale, chociaż zupełnie nie turecko, wyglądającymi słodkościami- jeden rzut oka i już wiedziałam, że bez deseru się nie obejdzie, chociażbym miała otworzyć drugi brzuch w jakimś innym wymiarze.

    Był sobotni wieczór, rezerwacji nie dokonaliśmy, ponieważ słyszałam, że lokal jest spory. Kilka stolików rzeczywiście było wolnych, ale podobno zarezerwowanych, dostała nam się więc część słynnej sofry, wielkiego i szerokiego stołu umieszczonego na środku głównej sali restauracji. Na pewno sprawdza się doskonale przy większych biesiadach, ale czterem osobom trudno rozmawiać dyskretnie i bez nachylania się w stronę towarzyszek porzuconych na drugim brzegu. Obsługa jednak czujna na potrzeby klientów i jeszcze przed podaniem napojów właściciel, tak mi się zdaje, zaproponował nam przeniesienie się do zwolnionego właśnie mniejszego stolika. Zajmująca się nami Pani kelnerka była nieco chłodna, ale z drugiej strony nie mogę jej odmówić zaangażowania, czujności.

    Zaskakuje menu, każdy dostaje dwa zestawy, jeden z Sofry, na którym się skupiamy, drugie z Lokmy, które porzucamy na widok makaronów- menu śródziemnomorskie jak rozjaśnia nam później fb strona lokalu. Jakoś tak wyszło, że każda strona stołu pozamawiała to samo, moja mieloną wołowinę zapieczoną w bakłażanie, druga jagnięce kotleciki. Na dania nie czekaliśmy zbyt długo, a oczekiwanie umiliło nadmuchane jak balonik pieczywo, które po naderwaniu zamieniło się w świeżutką i cienką pitę. Towarzyszyło jej masło ziołowe, mogłoby go być nieco więcej na cztery osoby, bo było całkiem udane. Moja wołowina z bakłażanem jest bardzo apetycznie podana, mięso równomiernie rozłożono w połówce bakłażana, na talerzu towarzyszy im prosta sałatka i absolutnie fantastyczna kulka gęstego jak wiejska śmietana jogurtu z przyprawami, proszę więcej tego świetnego dodatku! Kaszę bulgur podaje się osobno w glinianej miseczce. Wszystko jest aromatyczne, świeże i smaczne, ale nie byłabym sobą, gdybym nie przyczepiła się do doprawiania, np. w kaszy zabrakło mi... soli i nieco bardziej zdecydowanego smaku. Mam czasami wrażenie, że restauracje serwujące dania z odległych nam kultur są zbyt powściągliwe w używaniu przypraw, jakby chciały przypodobać się gustom wszelkim, a w efekcie raczej rozczarowują wielu klientów, którzy szukają smaków autentycznych, za którymi tęsknią po podróżach. Chociaż ja akurat nie jestem wielką znawczynią smaków tureckich, więc możne lepiej, żeby w tej kwestii mądrzyli się bardziej doświadczeni ode mnie.

    Sprawiedliwość jednak oddać trzeba i powiedzieć raz jeszcze, że mimo powyższego marudzenia, jedzenie oceniam jako bardzo smaczne i na pewno wrócę próbować dalej. Zwłaszcza, że okazało się, że Sofra wspaniale nadaje się nie tylko do spożycia ciepłej strawy, ale i na kawę i deser. Wszystko, co tego dnia znajdowało się w cukierniczej witrynie, wyglądało wspaniale, a wytrawny, kremowy tort pralinowo-czekoladowy był po prostu wyśmienity.

    Data wizyty w lokalu: 22 marca 2014

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • MMaj 178 recenzji

    28.10.2013, 02:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Udana adana

    Skromny dość wystrój (a nawet ascetyczny jeżeli wejdziemy od ulicy Emilii Plater, a nie głównym wejściem na rogu) zupełnie nie wskazuje na to co możemy znaleźć w karcie. Ten funkcjonalnie i na pierwszy rzut oka po europejsku urządzony lokal okazuje się turecką oazą na kulinarnej mapie Warszawy.

    Do lokalu trafiliśmy w porze obiadu. Obsługa zjawiła się błyskawicznie i doradziła nam, nieobeznanym w kuchni miejscowej, co warto zamówić. Skorzystaliśmy z oferty obiadowej – zupka dnia (z soczewicy) i danie główne. Dla mnie była to adana (siekane mięso wołowo-baranie podane z zieleniną i sosami). Czas oczekiwania – jak to na danie dnia nie był długi. Zupka jak to zupka... przygotowała nieco zgłodniałe żołądki do przyjęcia dania głównego... Adana przypomina nieco pljeskawicę (oryginał do zjedzenia w większości krajów byłej Jugosławii i najbliższych okolicach). Porcja naprawdę spora, świetnie doprawiona, podana z uśmiechem... ogólnie – bardzo smacznie!

    No i wróciłem tu po kilku tygodniach. Tym razem wybrałem jako zupę dnia krem z porów, a jako danie główne – kotleciki bałkańskie. No i powtórka – bardzo dobre jedzenie, świetnie doprawione i do tego pięknie prezentujące się na talerzu, miła obsługa – czegóż więcej chcieć?!

    Kotleciki bałkańskie były bardzo dobre, podobne nieco do adany, nieco mniejsze, ale za to dwa, do tego z serem na wierzchu, nawet nie wiem czy nie lepsze w smaku i delikatności, ale jakoś na tytuł bardziej pasowała mi adana jakkolwiek nie byłyby udane kotleciki :)

    Danie obiadowe + zupka to wydatek 20-30zł (zależnie od dania głównego)

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • peter_c 206 recenzji

    06.06.2013, 23:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Restauracja turecka daleka od stereotypów

    Nic nie zdradza co znajdziemy w menu. Ogromne okna od sufitu do podłogi, minimalizm wykończenia, dominująca biel. Na półkach wina znane ze składu Mielżyńskiego. Słowem, zapowiada się typowy dla ostatniej mody lokal z kuchnią międzynarodową wypisaną kredą na tablicy. Tymczasem, ku mojemu zdziwieniu, kelnerka podaje staromodne menu. Owszem jest i tablica, ale głównie ze śniadaniami i napojami. Jeszcze większym zaskoczeniem jest zawartość karty – no właśnie, okazuje się, że lokal specjalizuje się w kuchni tureckiej.

    Próbujemy. Bakłażan w jogurcie czosnkowym jest pyszny, nie dałoby się chyba zrobić tego lepiej. Iskender już tylko ok, po przystawce mam większe oczekiwania. Jogurt jest świetny, mięso smaczne, ale już sos pomidorowy mdły, a kawałki pidy twarde i bardzo tłuste. Sałatka nicejska w porządku, nie jesteśmy w stanie zjeść już więcej…

    Mimo wszystko łamię się i wciskam jeszcze tiramisu (tak, tiramisu, nie bakławę...). Jest bardzo dobre i smakuje tak jak powinno. Zachęcony próbuję kolejnych deserów. Niesamowity tort pralinowy. Kusząco wyglądający sernik czekoladowy, z którego dosłownie wypływa czekolada…Małe praliny z mascarpone rozpływające się w ustach…Jedzenie jak jedzenie, ale to właśnie desery robią największe wrażenie w restauracji. Są po prostu genialnie! Warto tu więc przyjść choćby tylko na coś słodkiego.

    8 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ira-jak 1 recenzja

    15.09.2014, 21:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przepyszne jedzenie

    W ostatnim czasie byłam w Sofrze dwa razy z partnerem, czyli można powiedzieć, że spróbowałam 4 dania główne + kilka przystawek (m.in. kotleciki bałkańskie, dwa rodzaje steków oraz ravioli ze szpinakiem i serem). Oprócz oczywistych zalet jak lokalizacja, wystrój, knajpa przede wszystkim dla mnie posiada przepyszne jedzenie w bardzo konkurencyjnych cenach. Nie mogę również narzekać na obsługę, każde danie, które tam jadłam smakowało mi bardzo, wszystkie dania bardzo ładnie podane, duże porcje. Polecam naprawdę z czystym sumieniem.

    Data wizyty w lokalu: 15 września 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pandatrzy 20 recenzji

    07.12.2013, 15:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Do 3 razy sztuka

    W minionym tygodniu dałam po raz 3 szansę Sofrze. Zabrałam tam koleżanki i tym razem wyszłyśmy wszystkie zadowolone :).
    Jadłam dobrze wysmażonego (zrażona surowym mięsem przy poprzedniej wizycie) burgera jagnięcego ze szpinakiem i fetą. Jako sos wybrałam domowe pesto - najlepsze, jakie jadłam! Do tej pory mi się śni. Mocno bazyliowe, dobrze przyprawione, nie za mocno zmielone, więc liście są lekko wyczuwalne oraz dobra oliwa.
    Frytki podawane do burgera są pyszne, grube, chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku.
    Bułka jest świetnej jakości, burger nie przecieka. Jak dla mnie było tylko za mało fety i może lekko ostrego akcentu, który ożywiłby tą mięsną ucztę.
    Wino grzane - przyszło ledwo ciepłe, ale było bardzo dobre

    Nie żałuję, że dałam Sofrze kolejną szansę. mam nadzieję, że przy kolejnej wizycie będzie jeszcze lepiej.

    Data wizyty w lokalu: 03 grudnia 2013

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gergopl 8 recenzji

    18.01.2014, 22:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Raj dla wegetarianina!

    Zaciągnął mnie tutaj mój przyjaciel, oznajmiając, że knajpa serwuje kuchnię turecką (pierwsze skojarzenie: kebab, błędne). Było mi wszystko jedno, dopytałem tylko, czy mają alkohol, mają, więc się zgodziłem... Na szczęście!!! Jedzenie: cudowne. Bakłażan na zimno i hummus na przystawki rozpływały się w ustach, potem znowu bakłażan zapiekany z warzywami - brzmi niepozornie, a był absolutną rewelacją... Do tego świetne wina... Poszło po butli na głowę :). Desery bardzo fajne, nieprzesłodzone... Wegetarianie, to miejsce jest dla nas! Ceny jak na centrum miasta absolutnie znośne, ilości moim zdaniem od serca.
    Obsługa dzielna, kontaktowa i bardzo pomocna. Panowie dawali sobie świetnie radę, pomiędzy gośćmi krążył też chyba manager i właściciele (...?). Przydałoby się więcej kelnerów, żeby Panowie się nie wykończyli :).
    Wystrój - dużo światła, wielkie okna, jasno, tak jak lubię. Energetyzująco i jednocześnie bardzo przytulnie. A atmosfera - tętniąca życiem, na luzie. Wszedłem tam przygaszony, a wyszedłem pełen energii. Wrócę na pewno!

    Data wizyty w lokalu: 18 stycznia 2014, godz. 18:30

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • haloween 15 recenzji

    01.12.2013, 11:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Lepszej kuchni tureckiej w tym kraju nie uraczyłem

    Do Sofry wybrałem się po odczytaniu opinii na gastronautach. Lokal był niedaleko mojego hotelu, dlatego zdecydowałem się na wizytę.

    Pierwsze wrażenie - przyjemne wnętrze, skromne i gustowne.
    Zostałem szybko umiejscowiony przy stoliku i dostarczono mi menu, zdecydowałem się na Lahmacun i Iskender.

    Lahmacun idealny, lekko pikantny, ciasto bardzo dobre, farsz perfekcyjny, wypieczenie w punkt, wielkość w sam raz na przystawkę dla 2 osób.
    Danie główne Iskender, lepszego nie jadłem, mięso doskonałej jakości, nietłuste, fantastycznie przyprawione, sos bardzo dobry, niepowodujący szybkiego rozmięknięcia pity.

    Obsługa w knajpie jest bardzo miła i pomocna, fajnym jest to, że dostępna jest Herbata Turecka w cenie 3 zł, w natłoku coli 0,2 l to przyjemna odmiana.

    Ja do Sofry wrócę bankowo. Do tej pory nie udało mi się zjeść lepszego tureckiego jedzenia gdziekolwiek.

    Data wizyty w lokalu: 30 listopada 2013, godz. 19:30

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • bobralus 17 recenzji

    24.09.2013, 18:44 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bez polotu

    W Sofrze/Lokmie (w lokalu dostajemy menu obu restauracji) byłam dwa razy, głównie nastawiałam się na bezę, której ostatecznie nie dane było mi zjeść...

    Za pierwszym razem jesliśmy - zupa soczewicowa smaczna, ale nic ponad zupę, którą przyrządzam sobie na lunch czy szybką kolację w domu, pide była dość smaczna, ale ilości mięsa i sera na niej tragikomicznie małe. Do tego hummus - bardzo, bardzo w porządku, lekki, świeży, cytrynowy. Kanapka z serem haloumi bez żadnego wyrazu, brak jakichkolwiek przypraw, nawet soli, ciekł z niej sok z warzyw, ciężko ją było zjeść. Bezy nie było, więc zrezygnowałam z deseru.

    Dzisiejsza wizyta przesądziła o moim braku powrotu do tego miejsca, odebrała też ochotę na deser, mimo że beza widniała w witrynie. Zamówiliśmy burgera klasycznego (zachwalanym przez kelnerkę podczas 1. wizyty) i mięso opiekane na szpadzie. O tym drugim daniu się nie wypowiem zbyt szeroko - było w porządku, może bulgur był ciut za ciężki z powodu tłustości. Moje danie było prawie w całości fatalne - chyba w miarę dobra wołowina została użyta niezgodnie ze swoim przeznaczeniem - chude mięso usmażyło się na zbity dysk, który zatykał z każdym kęsem, a jego średnica była znacznie mniejsza niż bułki, przez co wszystkie pozostałe składniki wyślizgiwały się poza kanapkę, przez co jedzenie było krępujące i zmuszało do rozłożenia burgera na składniki pierwsze. Bułka była zbyt ciężka, chyba niedopieczona, bo bardzo przebijał aromat drożdży. Ale gwoździem do trumny były frytki, wszystko co mogło, było z nimi nie tak - ziemniaki były niechrupiące, w środku mączno-kaszowate, sztywne od nasiąknięcia śmierdzącym tłuszczem... zła odmiana ziemniaka, złe przygotowanie, zły tłuszcz. Na moją dość zdecydowaną uwagę kelner tylko zdawkowo mruknął, rozumiem, że w tym wypadku mileczenie oznacza niezgodę. Jest to sygnał dla mnie, że inaczej rozumiem smak i podejście do klienta, także w tym wypadku kompromisu nie będzie.

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kptnemo 15 recenzji

    09.11.2013, 17:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smaczne miejsce

    Jedzenie w tym miejscu jest bardzo w porządku. Pyszne zupy dnia - koniecznie trzeba od tego zacząć. Zarówno flaczki, jak i soczewicowa świetnie doprawione i bardzo smaczne. Wielkość porcji w sam raz.
    Na drugie próbowaliśmy bakłażanów zapiekanych. Poza surówkami, które stanowiły 2 rodzaje kapusty, czyli bardzo zbliżone smaki - lepiej byłoby to urozmaicić - to sam bakłażan naprawdę superprzyrządzony. Czekajka z masłem czosnkowym też fajna. Generalnie naprawdę bardzo dobre. Menu też dla każdego, sporo dań bezmięsnych.
    Obsługa w porządku, standardowo, szkoda, że bez uśmiechu.
    Wystrój skromny, ale na twardych ławkach i krzesłach są poduszki, więc jest wygodnie i choć stolików sporo to nie jest ciasno.
    Ceny całkowicie akceptowalne. W dwie osoby pełen obiad, przy porcjach w sam raz wraz z deserem można zmieścić się w 100 zł.
    Na pewno jeszcze tam zajrzę.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...