Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Czyli Chilli

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Śródmieście
3.9
liczba opinii: 25 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 1 gastronauty

do tego lokalu wybiera się 12 gastronautów

typ lokalu: bistro, restauracja typ kuchni: międzynarodowa, śródziemnomorska, europejska, włoska cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
menu

Czyli Chilli

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (25)

  • majorKorosz 933 recenzje

    30.07.2013, 09:21 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smaczny lunch w rozsądnej cenie

    Joanna znalazła wolną chwilę i mogliśmy wspólnie zjeść lunch. Szukaliśmy miejsce w rejonie Oboźnej i nasz wybór padł właśnie na "Czyli". Trzydaniowy zestaw lunchowy w Śródmieściu, przy stole z białym obrusem i miłą obsługą kelnerską to już bardzo wiele. Przytulne wnętrze (na każdym stoliku lampka), miła obsługa (akuratny kelner i ciepła pani za barem). No a sam lunch bardzo w porządku. Dobrze doprawiony tradycyjnych chłodnik barszczowy z jajkiem. Na drugie gnocchi w sosie serowym lub schabowy z młodą kapustą i ziemniakami. Do picia woda lub miejscowa lemoniada. Nie było problemu z dodatkowymi talerzami (żebyśmy mogli spróbować obu dań), ani z wymianą wody na chłodniejszą. Świeże i smaczne produkty, porcje przyzwoitej wielkości jak na lunch. Z przyjemnością tu wrócimy. W sezonie dostępny ogródek w zaułku.

    Data wizyty w lokalu: 29 lipca 2013, godz. 15.00

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Bardzo nas cieszy tak pozytywna opinia. Serdecznie zapraszamy. Nie tylko na lunch. Zapraszamy już niedługo na nowe sezonowe dania.

    Data nadesłania odpowiedzi: 31.08.2013, 12:56
  • katatur 4 recenzje

    18.01.2014, 09:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo przyjemna restauracja! Polecam!

    Wybraliśmy się do tej restauracji w celu świętowania 5. rocznicy związku. Jesteśmy osobami, które lubią ostre rzeczy, więc na wstępie nazwa restauracji nas zachęciła.

    Pierwsze wrażenie, jak weszliśmy do restauracji - mała przytulna restauracja z motywem przewodnim lasu (tapeta z brzozami). Od progu przywitała nas przemiła Pani kelnerka.

    Na początku pani nam przyniosła starter, żeby sprawdzić, jaką ostrość chcemy. Był on w ostrości 4/5. Mój chłopak bez wahania zamówił polędwiczkę w tymianku z boczniakami i balsamicznymi cebulkami. Ja natomiast jestem niejadkiem i lubię lekko zjeść, więc pani kelnerka poleciła mi Łososia na gorącej patelni z prażonymi jabłkami i peperonatą. Jedzenie było przepyszne! Mimo tak dużej porcji łososia nie byłam przejedzona. Chłopak także był zadowolony z wybranego dania!

    Następnie po daniu głównym zamówiliśmy „Najlepsze ciastko na świecie” gorące ciastko z płynną czekoladą i lodami", było naprawdę przepyszne! Czekolada po przekrojeniu wylewała się z ciastka. Ciastko polecam szczególnie osobom uwielbiającym czekoladę :)!

    Ogólnie polecam tę restaurację, bardzo miła i kameralna atmosfera, przyjemna obsługa i wyśmienite dania. Czegóż chcieć więcej? Na pewno zawitamy tam jeszcze z moim chłopakiem nie raz! :)

    Data wizyty w lokalu: 17 stycznia 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Bardzo dziękujemy za uznanie. Nieustannie staramy się poprawiać naszą jakość i dlatego cieszą nas bardzo takie opinie :). Od 1 lutego wprowadzamy kilka atrakcji do menu - np. nowe, zimowe desery: "gruszkę Balbinki ", jabłko w cieście francuskim, również dania główne i pasty. Mam nadzieję, że niebawem nas Państwo odwiedzicie. Czekamy z nowymi daniami!

    Data nadesłania odpowiedzi: 27.01.2014, 14:31
  • BonApetittt 5 recenzji

    11.12.2013, 20:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo przyjemna restauracja

    Czyli Chilli, czyli jak bardzo państwa danie ma być chilli :). Rewelacja! 5-cio stopniowa skala ostrości dań. Na tym nie koniec, skala pikantności dotyczy również deserów. Fenomen! Byłem pod dużym wrażeniem. Dania naprawdę smaczne. W moim przypadku była to zupa z czerwonej soczewicy z wiórkami kokosowymi. Na drugie danie wybrałem makaron. Kolejna miła niespodzianka, makarony w każdym z dań do wyboru. Nie jest narzucone: spaghetti z łososiem a penne tylko z kurczakiem. Ja wybrałem penne ze szpinakiem i suszonymi pomidorami. Na deser "Najlepsze ciastko na świecie" - naprawdę było to najlepsze ciastko jakie miałem okazję skosztować. Wszystko doprawione zgodnie z drugim stopniem ostrości. Jak dla mnie 2. jest idealnie chilli :). Do tego aromatyczna, rozgrzewająca herbatka... Wszystko w bardzo miłej, przytulnej atmosferze. Wystrój wnętrza w jasnych kolorach ale nie mdły, ładny pejzaż na ścianie. Bardzo chętnie tam wrócę!

    Data wizyty w lokalu: 21 listopada 2013, godz. 14:00

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Na takie opinie pracujemy od kwietnia, z nową szefową kuchni, więc nasza radość po przeczytaniu wpisu jest nieopisana. Zapraszamy po Nowym Roku na kolejne dania autorskie. Trochę znane, a jednak nowe czyli z Chilli.

    Data nadesłania odpowiedzi: 12.12.2013, 21:42
  • szauri 87 recenzji

    28.01.2013, 15:23 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smacznie i ostrrro

    Do odwiedzenia Czyli Chilli skusił mnie kupon na menu degustacyjne i oczywiście ciekawość popróbowania wszystkiego na ostro.
    Fajny jest pomysł 5-cio stopniowej skali ostrości do wyboru, gdzie 1 oznacza raczej łagodne a 5 piekielnie ostre.
    Na przystawkę poszła sałata z awokado, kurczakiem i pomarańczą - bez zastrzeżeń,
    następnie jedliśmy zupę dyniową i z soczewicy, obie dobre, ale ta z soczewicy bardziej :).
    Z dań głównych próbowaliśmy polędwiczek w sosie pieprzowym i sławnych żeberek w sosie kawowym, polędwiczki OK, w żeberkach ja osobiście nie wyczułam smaku kawy, ale samo żebro niczego sobie - porządny kawałek smacznego, miękkiego mięska.
    Ponieważ menu było degustacyjne, ale wielkość porcji już bynajmniej nie, z trudem wcisnęliśmy deser, no ale jak tu można sobie odmówić sufletu czekoladowego z wiśniami, no jak?

    Wystrój przyjemny i nastrajający optymistycznie - białe meble i tapeta z lasem na ścianie.
    Obsługa bez zastrzeżeń, sprawna i sympatyczna.

    Generalnie knajpka fajna na wizytę w środku zimy - jedzenie rozgrzeje a wystrój poprawi nastrój :).

    Data wizyty w lokalu: 03 grudnia 2012

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Bardzo dziękujemy za miłe słowa:)

    Data nadesłania odpowiedzi: 24.06.2013, 16:18
  • patelnia_po_glowie 65 recenzji

    16.02.2013, 19:57 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Najlepsze ciastko na świecie?

    Czyli Chilli - czyli tak właściwie co? Zastanawiałam się nad tym przed wizytą w "Czyli Chilli"; czy wszystko będzie piekielnie ostre i po zjedzeniu przystawki będę, niczym legendarny Smok Wawelski, zionąć ogniem, czy może przełknę dawkę ostrych przypraw bez szwanku dla zdrowia? Na wszelki wypadek sprawdziłam informacje dostępne na firmowej stronie www. Ponieważ nie jestem miłośniczką bardzo ostrych potraw, z ulgą przyjęłam informację, iż w lokalu każde z dań jest doprawione według naszego życzenia. Możemy wybierać w pięciostopniowej skali ostrości, czyli, przynajmniej teoretycznie, każdy znajdzie coś dla siebie.

    Do "Czyli Chilli" trafiliśmy w dość mroźny dzień, więc na sam początek zamówiliśmy gorącą herbatę z owocami i sokiem (12 zł). Ponieważ korzystaliśmy z kuponu promocyjnego, oferta dań była bardzo ograniczona (po 2 rodzaje przystawek, zup i dań głównych + 1 deser). Na przystawkę serwowano sałatki, spróbowaliśmy obu wersji: z łososiem (pomidorem i ogórkiem) oraz z gruszkami na ciepło w sosie serowym z orzechami. Smak był dobry, szkoda tylko, że proporcje mocno zachwiane (dużo sałaty lodowej i mała ilość pozostałych składników). Następne w kolejności były zupy. Mając do wyboru rosół lub zupę z czerwonej soczewicy z wiórkami kokosowymi (i papryką), zdecydowaliśmy się na tę drugą opcję (zupa – 10 zł). W. zamówił zupę z drugim poziomem ostrości, ja – bez dodatkowego chilli. Zupa była gęsta, z wyczuwalnymi kawałkami soczewicy i wiórków (taka konsystencja była odpowiednia, w wersji zmiksowanej na krem, mogłaby stracić nieco z charakteru ;)). Wersja z dodatkiem chilli była przyjemnie pikantna i dlatego W. podtrzymał ten poziom ostrości przy daniu głównym, na które wybrał rumiane żeberka w sosie z palonej kawy i chilli podane w zestawie z frytkami angielskimi i surówką (zestaw kosztuje – 29 zł). Mój wybór padł na danie, które dopiero ma się pojawić w menu restauracji, a mianowicie – kurczaka w sosie, z zapiekanym ziemniakiem i grillowanymi warzywami (cena dania jeszcze nie jest znana).
    Oba dania były smaczne, porcje – w sam raz, by zapanować nad średnim głodem (W. zjadł całość i miał jeszcze miejsce na dokładkę, mnie wystarczyło 3/4 porcji).

    Na sam koniec zostało ciastko, które w menu znajdziemy pod nazwą "Najlepsze ciastko na świecie – gorące, czekoladowe ciastko z płynną czekoladą" (17 zł), które także może być podane z chilli. Deserowy wypiek był udany; najlepsze na świecie raczej nie jest, ale jest na tyle dobre, by na nie wrócić. Delikatnie słodkie ciastko, o wyczuwalnym smaku kakao podane było z odrobiną wiśni. Zapieczone z zewnątrz w środku ukrywało płynny środek - całość - bardzo dobra.

    Sama restauracja zrobiła na nas dobre wrażenie. Wnętrze urządzone jest prosto, obsługa jest uprzejma, o daniach potrafi powiedzieć coś więcej niż tylko wyrecytować zdania zawarte w karcie dań. Jeśli szukamy czegoś zapadającego w pamięć, lepiej poszukać innego lokalu. Jeżeli zależy nam na restauracji, w której można zjeść smaczny posiłek w dobrej cenie, to dobrze trafiliśmy.

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Dziękujemy za recenzję. Ciastku nadaliśmy taką nazwę za względu na opinię klientów, którzy tak właśnie reagowali na ten deser, nie sprzeciwiamy się takim opiniom:)

    Data nadesłania odpowiedzi: 24.06.2013, 16:24
  • kitkat87 20 recenzji

    03.07.2013, 12:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo smacznie!

    Do Czyli Chilli wybierałam się już jakiś czas, ale ponieważ restauracja zawsze była "nie po drodze", wizyta nieco odwlekła się w czasie. A szkoda, bo gdybym wiedziała, że podają tam takie smaczne jedzenie...

    Restauracja znajduje się w nowym budynku, nieco schowana, ale raczej nie ma problemów z trafieniem. Wystrój przyjemny, sporo miejsc, także na podwórku. Raczej niezbyt oblegana, ale może to właśnie z powodu położenia. Obsługa miła, pomocna i kompetentna.

    Menu jest dość wąskie, zawiera również sezonową wkładkę. Właśnie z niej zdecydowałam się zamówić polędwiczkę na sałatach z truskawkami, choć nieco obawiałam się tego połączenia. Okazało się że był to strzał w 10! Mięso pyszne, miękkie, soczyste. Rewelacyjny sos podkreślający smak mięsa i dodatków, a do tego wszystkiego aromatyczne truskawki, które świetnie komponowały się z całością. Mały minus może za ilość sałaty lodowej - trochę jej za dużo. Jako wielbicielka czekolady zamówiłam również "najlepsze ciastko" i też się nie rozczarowałam. Nie za słodkie, naprawdę czekoladowe, płynny środek, a do tego lody i wiśnie. Super. Moi towarzysze również byli zachwyceni swoimi daniami, co potwierdzam :). Sałatka ze szpinaku z granatem - pyszna, polędwiczka z boczniakami - pyszna, kurczak z pomarańczą - pyszny. Myślę, że podobnie smakowałyby pozostałe pozycje z menu, czego nie omieszkam sprawdzić, bo na pewno tu wrócę!

    Polecam i niech Was nie odstrasza nazwa - ostrość ustalana jest indywidualnie :).

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Dziękujemy bardzo za tę opinię. Obiecujemy, że zawsze będzie tak smacznie! Zapraszamy na zimową wkładkę, chilli wyśmienicie rozgrzewa i ciało, i atmosferę.

    Data nadesłania odpowiedzi: 12.12.2013, 21:50
  • Kashpir 135 recenzji

    30.11.2012, 13:51 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Na życzenie - pikantnie

    Do Czyli Chilli trafiliśmy z kuponem zniżkowym, który uprawniał do menu degustacyjnego (przystawka, zupa, danie główne, deser). Pojęcie „menu degustacyjne” sugerowałoby takie porcje, które pozwolą posmakować kilku potraw i nie będą zbyt wielkie. Jednakże podejście lokalu było nieco inne – porcje były zwyczajnej wielkości, co sprawiło, że moja żona po pokonaniu przystawki i zupy i pierwszym spojrzeniu na wielkość dania głównego poprosiła o zapakowanie go na wynos, żeby zostawić miejsce na deser. Czyli Chilli stosuje ciekawe podejście do klienta dotyczące pikantności dań – możemy wybrać ostrość w skali od 1 do 5. Stąd w poniższych opisach w nawiasie podaję wybraną przez nas ostrość potraw. W ramach kuponu skosztowaliśmy następujących dań:
    - przystawka: pierś kurczaka z awokado, pikantną pomarańczą i sałatami (1 i 3) – całkiem miła przystawka, kurczak podsmażany, fajna kompozycja smaków, trójka mile szczypie w język, jedynka dość łagodna
    - zupy: z czerwonej soczewicy z wiórkami kokosowymi i chili (3), krem z dyni z imbirem (1) – najniżej ocenione pozycje naszego menu, może nie słabe ale nieco odstające od reszty. Krem z dyni na słodko, przy ostrości na poziomie 1 dodatek imbiru ledwo wyczuwalny, zupa z soczewicy w miarę ostra, ale w smaku bez rewelacji; obie porcje bardzo sycące
    - dania główne: żeberka w sosie z kawy (3), polędwiczka wieprzowa z grilla w zielonym pieprzu i ziołach (1). Żeberka mimo, iż trochę tłustawe to jednak bardzo dobre: mięso miękkie, sos aromatyczny, podawane z pieczonymi ćwiartkami ziemniaków i surówką. Mimo pikantności określonej na 3, danie zdecydowanie łagodniejsze niż „trójkowa” przystawka i zupa. Polędwiczka skonsumowana poza lokalem całkiem niezła, podawana z połówką pieczonego ziemniaka ze śmietanowym kleksem i kawałkami boczku oraz grillowanymi warzywami. Bardzo fajny sos z zielonym pieprzem.
    - deser: gorące ciastko czekoladowe z łagodną lawą i wiśniami – bardzo dobre, czekolada wylewa się z ciastka. W ogóle na ulicy Oboźnej mamy po sąsiedzku w CK Oboźni podobne ciastko tyle, że z dżemem morelowym (mi osobiście to smakuje bardziej).

    Obsługa przeciętna, w pewnym momencie jedna z kelnerek zajadała własną kolację przy barze - raczej niezbyt profesjonalnie :). Przez okienko do kuchni można było podglądać kucharzy. Nasz kelner był w porządku. Jednakże przy czekaniu na deser restauracja zaliczyła wpadkę – czekaliśmy niemiłosiernie długo, ponieważ nasze ciastka spaliły się i trzeba było przygotowywać deser na nowo.

    Sam lokal niewielki, może z 10 stolików. Wystrój średni. Na długiej ścianie zdjęcie lasu brzozowego, generalnie dużo białego koloru, ale w lokalu jest raczej dość ciemno. Drzwi do kuchni ulokowane dość nieszczęśliwie blisko stolików, także koło naszego co rusz, ktoś z nich korzystał. Toaleta w kolorze biało-czerwonym, z motywami papryczki chili.

    Jeśli chodzi o ceny to mimo posiadania kuponu spojrzeliśmy na nie. Pierwsza myśl: ceny przekąsek absurdalnie wysokie w stosunku do dań głównych (27 zł kurczak z awokado vs 29 zł za żeberka czy 32 zł za polędwiczki wieprzowe). Nie warto. Zupy (po 10 zł) i dania główne w cenach nie najniższych, ale jeszcze akceptowalnych, biorąc pod uwagę wielkość porcji.

    Data wizyty w lokalu: 20 listopada 2012, godz. 17:30

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Zapraszamy ponownie. Od czasu wpisu wiele się u nas zmieniło i opinie znacznie się poprawiły. Groupon nie daje możliwości zademonstrowania kunsztu kulinarnego, a dania u nas są w przystępnych cenach, więc warto spróbować np. obiadów niedzielnych - zestaw dwudaniowy z kompotem to koszt 30-40 zł. Zapraszamy na stronę lub fb, zawsze publikujemy lunche i menu weekendowe.

    Data nadesłania odpowiedzi: 10.02.2014, 11:06
  • assia 51 recenzji

    30.11.2012, 23:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Czasem smacznie, czasem tragicznie - trzeba wiedzieć, co wybrać

    Korzystałam z Grouponu, obejmującego 4 dania, przy czym wybór dań na kupon był bardzo skromny, ale oczywiście warunki były od początku jasno określone.
    Na przystawkę zamówiliśmy grillowaną pierś kurczaka z awokado, pomarańczą, sałatą lodową i sosem vinegret. Kurczak był podsmażany, ale wyjątkowo miękki i soczysty. Porcja spora - jak na przystawkę moim zdaniem wręcz za duża, a przede wszystkim za wysoka cena, bo za 27 zł można zjeść porcję obiadową w całkiem niezłej knajpie.
    Zupa soczewicowa świetna. I cena też OK (10 zł). Dla mnie była troszkę za ostra, ale bardzo polecam.
    Przy tej okazji nadmienię, że nikt mnie nie pytał o preferencje co do pikantności potraw, choć potem zauważyłam informację w menu o 5-stopniowej skali do wyboru. Nieprofesjonalnie.
    Jednakże zupa dyniowa - OHYDA. Najgorsza zupa, jakiej w życiu spróbowałam. Bardzo słodka i do tego mdła, czyli generalnie jakby się jadło zagęszczoną wodę z cukrem. Niedobrze mi się zrobiło po jednej łyżce :).
    Kelner, widząc, że zupa jest prawie nietknięta, spytał, czy nie smakowała, a następnie stwierdził, że w takim razie zabiera. Hmm... propozycja nie do odrzucenia, miałam nadzieję, że jednak zupa postoi jeszcze na stole :). Generalnie bardzo nieprofesjonalne zachowanie - powinien był zaproponować jakąś inną zupę. Przy normalnej formie płatności w takiej sytuacji klient ma prawo podziękować za danie. Z kuponem nie bardzo mogłam sobie pozwolić na rezygnację, ale kelner się nie zreflektował.
    Dania główne... Żeberka w kawie średnie, tzn. mogą być, ale nic powalającego. Polędwiczki były smaczne - bardzo fajny, ciekawy sos pieprzowy (wcale nie ostry, czyli dla mnie OK), samo mięsko trochę za mało miękkie, ale nie było źle, do tego smaczny pieczony ziemniak z sosem czosnkowym i plastrem boczku oraz trochę grillowanych warzyw. Cena znośna - 36 zł.
    Na deser ciastko czekoladowe z wiśniami. Bardzo lubię wytrawne wilgotne czekoladowe desery. Moja porcja była nieudana - tylko zapieczona na wierzchu, a po pierwszym kęsie większość rozlała się po talerzu - przesadzili z tą płynnością. Nasza druga porcja była bardziej udana - dobrze dopieczona, a jednak wilgotna w środku. Czyli samo ciastko polecam, tylko zależy jak się kucharzowi uda. Choć za 17 zł to gruba przesada, bo jest dość małe. Przy tym dopiero później zauważyłam, że ciastko mogło być zrobione z dodatkiem chilli lub bez. Ja w swoim chilli nie czułam, szkoda, nikt mnie o to nie zapytał, a przecież klienci z Grouponu polegają głównie na tym, co kelner zaproponuje, a nie na menu, bo większość dań im nie przysługuje.

    Jeśli chodzi o sam lokal, to wystrój mi się bardzo podobał. Dobry poziom oświetlenia, przyjemna sceneria (las na ścianie :), a przy tym dość nowocześnie.

    Kelnerzy byli bardzo uprzejmi, do tego nie mam żadnych zastrzeżeń :). Gwiazdki odejmuję za wspomniane sytuacje.

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Dziękujemy za tak obszerną recenzję. Niestety musimy się przyznać, że właśnie to dopieczone ciastko kucharzowi się nie udało. Kunszt przyrządzenia tego deseru polega na tym żeby wierzch był chrupiący a środek zawierał płynną, gorącą lawę czekoladową. Na życzenie przyrządzamy je w wersji z chilli tak jak i resztę dań, kelner informuje klientów o możliwości dobrania stopnia ostrości - od zera czyli łagodnie po piątkę czyli ostro. Dla każdego podniebienia. Zapraszamy częściej, groupon nie daje możliwości do popisania się kunsztem naszej kuchni.

    Data nadesłania odpowiedzi: 24.06.2013, 16:39
  • peter_c 199 recenzji

    22.07.2012, 00:40 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ostra kuchnia

    Co się stało z tym miejscem? Do niedawna lokal z ciepłym wystrojem, idealny na niedzielną kolację z rodziną. Po remoncie - zimne, nowoczesne wnętrze. Dominuje kolor biały za wyjątkiem zielonego zdjęcia na ścianie na wzór Rucoli. Brak oświetlenia sufitowego - jest ciemno i trudno przeczytać menu, nieprzyjemnie też się je, ledwo widząc talerz. Eksperyment z nową aranżacją wnętrza zakończył się nie tyle zmianą na gorsze, co totalną porażką...

    Na szczęście w kuchni chyba nic się nie zmieniło. Bardzo smaczne jedzenie, fusion kuchni domowej z oryginalnymi przyprawami, wśród których dominuje ostre chili! Świetne żeberka - sos kawowo-chili, schab a la Jeremi (oczywiście z chili), gęsina... Tylko zupy trochę odstają poziomem od reszty.

    Dość skromny wybór win i tylko jedno przyzwoite piwo, w takim miejscu mogłoby być trochę lepiej.

    Obsługa - dużo się tu poprawiło, kiedyś godzinami czekało się na podanie menu, przyjęcie zamówienia i gotowe danie, teraz idzie jakoś sprawniej.

    W sumie - gdyby nie nowy wystrój, na pewno bywałbym tam częściej w sobotę albo niedzielę na niezobowiązujący obiad z przyjaciółmi, a tak, no nie wiem...

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Bardzo dziękujemy za pozytywną opinię naszej kuchni. Z miesiąca na miesiąc poprawiamy serwis i podnosimy poziom kulinarny, więc zapraszamy ponownie. A co do wnętrza? Cóż, wszystkich gustów nie zadowolimy, a my lubimy nowoczesną kuchnię i nowoczesne wnętrze :).

    Data nadesłania odpowiedzi: 10.02.2014, 10:59
  • 2glodnychludzi 6 recenzji

    23.03.2013, 11:07 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    A mogło być tak pięknie

    Byliśmy niedawno, rezerwując uprzednio stolik. W związku z brakiem miejsc parkingowych spóźniliśmy się chwilę. Na progu powitała nas pani ze skwaszoną miną i pytaniem, czy naszym zdaniem kultura nie wymaga w takiej sytuacji telefonu. Cóż - naszym zdaniem, przy takim opóźnieniu (max 11 min) - nie.
    A następnie było jeszcze nieprzyjemniej. Całe szczęście, że kuchnia jest wyborna, prędka i znakomita, bo gdyby nie to - wątpię abyśmy mięli jeszcze kiedykolwiek ochotę znosić humorki dwu obrażonych na cały świat paniusi, częstujących nas choć chwilę porcją swojego niezadowolenia.

    Szkoda!

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Dziękujemy za opinię, wzięliśmy ją sobie do serca i poprawiliśmy znacznie serwis. A kuchnia jest dalej wyborna, mamy więc nadzieję, że odwiedzą nas Państwo pomimo wszystko. Zapraszamy.

    Data nadesłania odpowiedzi: 24.06.2013, 16:16

informacje od restauracji

  • rok założenia: 2012
  • ilość miejsc w restauracji: 46
  • ilość miejsc w ogródku: 60

Czyli Chilli – autorska "ostra" kuchnia.
Kuchnia adresowana jest do wielbicieli , dobrze przyprawionego jedzenia.
Zapraszamy na energetyzujące autorskie dania o różnym "poziomie pikanterii" .
Nasza kuchnia jest zróżnicowana, w większości nawiązuje do tradycyjnych dań, a jedynie sposób przyrządzenia jest dziełem naszego Szefa Kuchni. Proponujemy potrawy z ostrą nutą lub w wydaniu łagodnym: sałaty, pasty, mięsa, ryby,desery. Nasza specjalność to dania mięsne i owoce morza, ale vege też umiemy przygotować i oferujemy kilka dań.

Dania na Twój Wielkanocny Stół

Przygotowaliśmy smakowite dania Wielkanocne, którymi możesz, niewielkim kosztem zaimponować rodzinie.

Zapraszamy. Pełne menu wielkanocne powyżej w menu.

Publikujemy je również na blogu i fejsbuku.


Codziennie serwujemy obfite i smaczne domowe lunche: do wyboru trzy zupy , dwa dania główne oraz kompot w cenie 17 i 19 zł.

Organizujemy spotkania biznesowe, eventy, mamy specjalną ofertę dla firm pod adresem

www.kolacjafirmowa.pl
Również na Fb oraz bloga na którym zamieszczamy wszelkie aktualności:
ostrakuchnia.blogspot.com

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...