Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Karczma Obrochtówka

gdzie jesteś? województwo: małopolskie miejscowość: Zakopane
3.4
liczba opinii: 75 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 7 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 12 gastronautów

ul. Kraszewskiego 10 a 34-500 Zakopane
tel: (18) 206-29-79
typ lokalu: karczma typ kuchni: góralska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (75)

  • Tazmaya 45 recenzji

    15.05.2014, 19:12 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Klimatycznie - na uboczu

    Trafić łatwo nie jest, ale jak się już trafi to chyba się wraca. Ja na pewno planuje wrócić. Miejsce jest klimatyczne, sala główna i dwie mniejsze zapewniają poczucie prywatności a dla bardziej rozrywkowych trakcje sali głównej. Budynek jest urokliwy, wystrój oczywiście góralski z przyjemnymi akcentami pozwalającymi poczuć się swobodnie.
    Odnośnie jedzenia to niestety nie próbowaliśmy dań głównych, ale zamówiony barszcz z kołdunami bardzo smaczny, przystawki także. Grzaniec także bez zarzutu.

    Data wizyty w lokalu: marzec 2014

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • hoppschwiiz 19 recenzji

    05.05.2014, 19:34 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zdecydowanie na tak!

    Zajrzałyśmy w to miejsce z koleżanką na późny lekki obiad. Nie ukrywam, że pomogła nam w wyborze miejsca ciekawość, jak wygląda zrewolucjonizowana restauracja.
    Miejsce na uboczu, ale nie trudno tu trafić, w okolicy porozwieszane dużo reklam. Knajpka mała, przytulna, ale zdecydowanie za ciemna, a ja nie lubię jeść po ciemku.
    Ludzi dużo, stoliki porezerwowane, obsługi dużo, chętnie pomagają znaleźć miejsce.
    Trafił nam się akurat dwuosobowy stoliczek. Szybko dostałyśmy karty i zdecydowałyśmy się na piwo, a także: koleżanka na naleśniki ze szpinakiem zapiekane z serem, a ja na barszcz krokietem.
    Naleśniki podobno bardzo dobre, za to barszcz I-DE-AL-NY! Nie robiła takiego moja mama, babcia... po prostu najlepszy jaki w życiu jadłam, dobrze doprawiony, intensywny w smaku i w kolorze, podany w dużym kubku, tak jak podaje się w domu. Krokiet też porządny, z dużą ilością mięsa, w prawdziwej panierce, a nie smażony na głębokim tłuszczu. Zachwycam się tym obiadem do tej pory. Dodatkowo skusiłam się też na szarlotkę, która w moim rankingu górskich szarlotek znajduje się na szczycie.
    Porcja przyzwoita, podana na ciepło z gałką lodów i prawdziwą ubitą śmietaną, to zdecydowaniu plus. Jabłka pokrojone, a nie starte, dobrze doprawiona, polecam wszystkim.
    Ceny jak na Zakopane nawet niskie, co jest dużym plusem.
    Jeśli jeszcze kiedykolwiek będę w okolicy, to z pewnością tu zajrzę.

    Data wizyty w lokalu: 01 maja 2014

    7 z 9 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • boskimajkel 159 recenzji

    08.09.2013, 20:58 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Na pewno warto spróbować niektórych dań.

    Do Obrochtówki wybraliśmy się tylko dlatego, że oglądaliśmy program z tą restauracją w tv. Nie dziwię się, że lokal mógł mieć problem z klientami, jest położony troszkę na boku, więc jedyne co by mogło ściągać rzeszę klientów to wyśmienita kuchnia.
    Wystrój nieco przeładowany lokalnymi ozdobami, przynajmniej w części bocznej, w której usiedliśmy, ale to mankament wielu lokali w Zakopanem.
    Na pierwszy ogień poszły zupy: rosół, żurek i kwaśnica. Żurek najlepszy, ziemniaki w nim chyba przygotowane oddzielnie, ogólnie bardzo smaczny. Rosół w porządku, ale bez zachwytów. Natomiast kwaśnica nas zawiodła, bardzo mało smaku, jakby kapusta kiszona z wodą. Drugie danie to firmowy kotlet Obrochtówka, czyli schab z plackiem ziemniaczanym polane sosem borowikowym i oprószone lokalnym serem. Danie bardzo dobre, super skomponowane, smaki dobrze się uzupełniały i przenikały, polecam. Tak powinna smakować kuchnia regionalna.
    Obsługa w porządku poza jednym podstawowym błędem, danie główne podano w połowie zup. Zaczynam podejrzewać, że to jakaś tradycja regionalna, to kolejny lokal, który nas w ten sposób zaskakuje.
    Ceny niestety troszkę zbyt wysokie, choć porcje słuszne, no ale pewnie płaci się dodatkowo za przeszłość bliższą i dalszą. Toalety niestety dramatyczne jak na ten poziom, do remontu.

    Data wizyty w lokalu: 08 września 2013, godz. 16:00

    19 z 23 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Asterix 17 recenzji

    19.04.2014, 17:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Do zobaczenia wkrótce!

    W Obrochtówce wylądowałam z grupą turystów, którymi się opiekowałam. Wystrój karczmy wzbudził ciekawość i zachwyt, co przełożyło się na ilość pstrykanych fotek. W zestawie, każdy miał pierogi na przystawkę, świetny żurek w chlebie, pstrąga, kartofelki i zestaw surówek oraz grzańca. Wszystko świeżutkie, doskonale przyprawione, porcje duże. Świetna obsługa, chłopaki uwijali się, aby każdy dostał talerz z gorącym pstrągiem, a nie letnim. Karczma zebrała tyle pochwał turystów, że bez wahania przyjadę do nich z kolejna grupą. Ceny nie są niskie, ale odpowiadają zarówno jakości, jak ilości jedzonka.

    Data wizyty w lokalu: 15 kwietnia 2014, godz. 19:00

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Leniu 19 recenzji

    19.02.2014, 00:55 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Duże zmiany od czasu wizyty Madzi...

    Szukając dobrego jedzonka trafiłem do znanej z TVN-u Obrochtówki. Niestety... mam niezbyt dobre wspomnienia.
    Na początek... czekaliśmy na przystawki 40 minut, oscypek z żurawiną przypominał kostkę sera z lodówki, na główne danie zamówiłem jak pamiętam jagnięcinę "pod śniegiem" - mięso było ok, ale kasza - pozlepiana, a tajemniczy śnieg - to śmietana, więc nic specjalnego :(.
    Toaleta w lokalu pamięta Towarzysza Gierka! Tragedia!
    Gessler nie powinna się pod tym podpisać.
    Są lepsze lokale w Zakopcu, no niestety.
    Niespecjalnie polecam.

    2 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • alojz100 8 recenzji

    10.04.2014, 13:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Najlepsza karczma w Zakopanem

    Wiele razy byłem gościem tej restauracji i zawsze wychodziłem zadowolony.
    To najlepsza z tych przystępnych, kuchnia w Zakopanem.
    Świetny wielki i świeży tatar, przepyszna kwaśnica na gęsinie (okresowo) bardzo dobrze doprawiony i wysmażony placek ziemniaczany, niezła baranina (w Zakopanem to niestety wyjątek) i wiele innych potraw, które jadłem. Wszystko to podane w przyjemnym, ciepłym i suchym wnętrzu przez neutralny personel.
    Położone 50 m od drogi głównej zawsze zapewnia spokój i umiarkowany ruch. Ceny normalne czyli obiad dla 2 osób 60-100 zł.
    Lubię tam wracać i wam też polecam.

    Data wizyty w lokalu: 07 kwietnia 2014

    2 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • shoggoth 5 recenzji

    09.06.2014, 17:26 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Średnio

    Byliśmy tam z ciekawości, czekaliśmy 30 min na wejście. Każdy wychodzący klient zachwalał "jakie pyszne", "warto czekać". Więc czekaliśmy :). Po wejściu czekaliśmy na zamówienie jakieś 15-20 min (zrozumiałe, ludzi klientów było mnóstwo). Zamówiłem golonko w sosie piwnym, śliwki w boczku i żurek. Moja narzeczona zamówiła zupę czosnkową i kotlet (albo placek) obrochtówki (z kurkami, serem, kotletem, nazwy dokładnie nie pamiętam). Śliwki w boczku przepyszne :) golonka w sosie piwnym okazała się być golonką w sosie spaghetti :) .Bardzo nie ciekawie :). Żurek okazał się być barszczem białym :). Dania narzeczonej były całkiem smaczne gdyby nie zimne kurki w sosie i odgrzewane ziemniaki w zupie :).

    Obsługa miła, lokal troszkę zagracony(jak na mój gust) le można było co jakiś czas odkryć coś nowego w wystroju :).

    Fajny kącik dla dzieci do zabawy :).

    Jedzenie (przynajmniej te pozycje) nie warte swojej ceny :).

    Data wizyty w lokalu: 01 maja 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jessicafw 28 recenzji

    28.01.2014, 18:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pomysł na lokal całkiem dobry, gdyby nie pewne, straszne rzeczy...

    Stary, drewniany dom w bocznej uliczce, a w piwnicy fajnie urządzona niewielka restauracyjka lub karczma, jak kto woli. Styl typowo góralski, nam generalnie się bardzo podobało, tylko rewolucja Pani Magdy Gessler z kocami na stołach nie jest zbyt praktyczna. Pomimo że piwnica z kamienia, w lokalu ciepło, za co duży plus przy -13 stopniach na zewnątrz.

    Na pierwszy ogień grzaniec (10 zł) dobry, podany na stojaku z podgrzewaczem... fajny bajer, ale przy chwilowej nieuwadze wino może znaleźć na kocu. Woda gazowana (4 zł).

    Następny punkt programu zupy... ogólna tragedia.
    CEBULOWA (9 zł) - sposób podania elegancki, ser i grzanki osobno, ale zupa smakowała jak woda z czosnkiem i mlekiem.
    BARSZCZ Z USZKAMI (9 zł) - tak ostry, że zabił ogólny smak zupy. Uszka dobre, ale nie uratują całej reszty.

    Główne dania czyli:
    KOTLET FIRMOWY OBROCHTÓWKA (32 zł) - placki ziemniaczane, a między nimi schabowy grillowany z sosem borowikowym, posypany serem regionalnym. Pomysł fajny i dobry, chociaż brakowało mi przypraw i wyraźnego smaku. Sos borowikowy bardzo dziwny, grzyby smakowały jakby były surowe, ale efektów ubocznych nie było po zjedzeniu, więc tak zapewne musiało być.
    POLĘDWICZKI PO GÓRALSKU (35 zł) - polędwiczki w sosie oscypkowym podawane z moskolami. Pierwszy raz mieliśmy okazję spróbować takiego sosu, ale smakował nam i można powiedzieć, że był hitem kolacji. Moskole dobre, ale było ich bardzo mało jak na to danie.
    Zapomniałabym dodać, iż każde danie było podawane z zestawem surówek.

    Obsługująca nas Pani miła, pomocna, bez zarzutu.
    Sposób podawania rachunku ma wiele do życzenia.

    Lokal wzbudził w nas mieszane uczucia, ale ciekawość nasza w 100% została zaspokojona. Raczej "Obrochtóka" nie zostanie naszym ulubionym lokalem i w najbliższym czasie tam się nie wybierzemy, ale wnętrze warte zobaczenia.

    Data wizyty w lokalu: 26 stycznia 2014

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • rafgrzeg 12 recenzji

    02.02.2014, 08:05 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Stylowo i smacznie

    Do odwiedzenia Karczmy zachęcony zostałem przez program KR i wysokie noty na Gastronautach. Będąc na feriach z dzieckiem, postanowiłem odwiedzić tę restaurację. Przyszliśmy około godziny 14:00, a w środku był tylko jeden wolny stolik - szok, myślę... Szybko przy naszym stoliku pojawiła się kelnerka. Karta treściwa, dań w sam raz do wyboru. Mój młody smakosz postanowił wypróbować zupę pomidorową (wbrew pozorom w większości restauracji psują tę potrawę) oraz filet z kurczaka z ziemniakami. Ja zamówiłem kwaśnicę i specjalność zakładu tartę szpinakowo-serowo-łososiową. Zupy pojawiły się bardzo szybko. Solidne porcje. Pomidorowo podobno bardzo dobra, konsystencja też znakomita. Moja kwaśnica odpowiednio kwaśna :), z solidną dawką wkładki mięsnej. Nie był to bigos z wodą, ale faktyczna kwaśnica. Młodemu podano dobrze wysmażony filet z kurczaka. W porę zdjęty z tłuszczu. Odpowiednio miękki i soczysty - nie popsuli tego dania... Moja tarta przyszła chwilę później... Smak bardzo oryginalny, idealnie doprawiona, niestety raczej chwilkę przeciągnięta, powinna być wyjęta kilka minut wcześniej, ale i tak było to bardzo ciekawe doznanie dla kubków smakowych.
    W zupełności udany obiad. Knajpa znajduje się w bardzo ładnym zabytkowym domu, wystrój dosyć mroczny, ale pasujący do piwnicznego charakteru Karczmy. Polecam odwiedzić każdemu tę Karczmę i odejść od bezbarwnych knajp na Krupówkach. Wystarczy przejść się kilka kroków i można śmiało powiedzieć, że w Zakopanem można dobrze zjeść...

    Data wizyty w lokalu: 28 stycznia 2014, godz. 14:00

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • iten 5 recenzji

    12.05.2014, 16:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    W porządku...

    Byłam tam z kilkoma znajomymi i w sumie całkiem przyjemnie, karczma typowo góralska, wystrój przyjemny, obsługa w porządku, toaleta nieciekawa. Budynek w którym znajduje się karczma jest bardzo interesujący.
    I teraz najważniejsze jedzenie, zdania były podzielone ja zamówiłam polędwiczki w sosie borowikowym były smaczne, nie do końca mi smakował sos, ponieważ wydaje mi się, że było trochę za dużo mąki. Znajomi zamówili golonkę, która została uznana za smaczną, ale małą, jednak jagnięcina nie znalazła w ogóle uznania. Ceny nie należą do najniższych, ale w sumie warto zobaczyć najstarszą karczmę w Zakopanem.

    Data wizyty w lokalu: maj 2014

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Nowe w okolicy: Zakopane

Ładowanie wyników...