Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.
3.0
liczba opinii: 7 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

pl. Norberta Kroczka 10 41-807 Zabrze
tel: 601-718-817
typ lokalu: restauracja, winiarnia typ kuchni: wegetariańska, desery, polska, sałatki, przekąski cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
menu

opinie gastronautów (7)

  • zabrzanka 10 recenzji

    04.05.2014, 00:26 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Po smak zwycięstwa, czyli wolnym krokiem do mety

    O restauracji "Pod Wawrzynem" i jej klienteli krążą w Zabrzu przeróżne opowieści. Sama jako nastolatka bywałam tam kilkukrotnie, lecz było to w czasach, gdy sama myśl i możliwość zjedzenia kolacji w restauracji z ówczesnym chłopakiem wywoływała u mnie euforie. W pamięci utkwiła mi sztufada wołowa oraz tandetny wystrój - tapeta w kolorowe, pionowe pasy... - była straszna. Chyba to ona odepchnęła mnie od Placu Kroczka na kolejnych 10 lat.
    Jako, że postanowiliśmy na nowo odkrywać zabrzańską gastronomie tym razem na niedzielny obiad przywiało nas do pobliskich Mikulczyc.
    Po kiczowatym wystroju ani śladu! Wnętrza zrobiły na mnie duże wrażenie: sala cytrynowa, pomarańczowa i czekoladowa.
    Wybieramy pomarańczową - na wprost przeszklonej kuchni, by przez kolejnych 20 minut przyglądać się pracy kuchni (może nauczę się czegoś nowego - pomyślałam). Jest to niewątpliwie mniejsza lub większa atrakcja dla gości, lecz patent ten widziałam już wcześniej w restauracji sygnowanej przez Adama Gesslera. Naprawdę miłe, przyjazne dla oka wnętrze. Potrawy wyglądały równie dobrze - niestety wyglądały lepiej niż smakowały.
    Rosół z wazy z domowym makaronem (9 zł) - ładnie podane, makaronu jak na lekarstwo, porcja dziecięca - bulionu było w wazie na 2 dokładki, ale z czym to skonsumować? Smak raczej przeciętny, wyczuwana jakby kostka bądź przyprawa a'la vegeta - 3/10.
    Tournedos z polędwiczki wieprzowej na makaronie tagliatelle z sosem kurkowym i parmezanem w cenie 40 zł - danie z cyklu Szef kuchni poleca - brzmi świetnie - tyle, że sosu nie było, a kilka kurek i źle wysmażone polędwiczki nie świadczy dobrze o najważniejszej osobie w sercu restauracji.
    Krem ze świeżych pomidorów z nitkami mozzarelli (14 zł) - mocny, aromatyczny smak - brawo.
    Polędwiczki przekładane mozzarellą z gotowanymi warzywami - poprawne, choć sekretem jest takie wysmażenie mięsa, aby w środku miały delikatnie różowe oczko. Niestety tego zabrakło.
    Prztyczek w nos kucharzom jednak się należy. Co do obsługi bez zastrzeżeń.
    Uważam, że samo nadanie nowego charakteru wnętrzom, zastosowanie dobrej jakości produktów nie obliguje właścicieli do zwolnienia tempa w biegu do mety. Brak balansu! Potrawy w stosunku do swojego smaku są dość drogie.
    Jest progres, potencjał...Z chęcią wybiorę się jeszcze raz, by nie skreślać na kolejnych 10 lat, być może jednej z lepiej zapowiadających się zabrzańskich restauracji.




    Data wizyty w lokalu: 26 kwietnia 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • zodiac 1 recenzja

    10.04.2014, 01:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Znają sie na robocie

    Byłem na gościnnych występach, w zasadzie drugi raz i pół słowa złego powiedzieć nie da się. Kawa jak kawa, zwykłe latte, bez rewelacji, może nieco dziwnie podane, ale nie na kawę przyjechałem. Otóż zupa cebulowa... z grzanką, niezidentyfikowanym serem i równie nieznaną omastą... to jest to co mogę zdecydowanie polecić. Bardzo pozytywne zaskoczenie na początek relatywnie wczesnego posiłku. Po krótkim odpoczynku przyszedł czas na zadysponowany uprzednio miks pierogów, które to danie dobarwione zostało bardzo przyzwoitą horiatiki. Z pierogów najfajniejsze były z mięsem, ale cały spezialitat i cymes tego dania robiła zasmażka. Nie mam pojęcia jak ją robią, niby bekon, cebula, ślad czosnku, ale tak podkreśla smak całej potrawy, że zawalczyłem do końca i ledwo wytoczyłem się z lokalu. Niestety nie mogłem niczym przepić na dobre trawienie, bo byłem przed spotkaniem i było stosunkowo wcześnie, ale pomimo poczucia przesytu, wrażenie dobre pozostało.

    Data wizyty w lokalu: 03 kwietnia 2014, godz. 13:00

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • falcon 52 recenzje

    26.01.2013, 18:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Po prostu: restauracja

    Z dużym zaskoczeniem piszę pierwszą recenzję lokalu, który w tym miejscu działa "od zawsze", a pod tą nazwą też już kawał czasu. Będzie zatem trochę obszerniej.
    Z zewnątrz budynek nie jest ciekawy, ale już od wejścia robi się przyjemniej. Bar/recepcja na wprost, szatnia, mniejsza sala i oddzielna bankietowa po lewej, dwie spore sale po prawej. Imitowane, podświetlone okna dodają przestrzeni, do tego atrakcyjny widok przez szklaną ściankę na otwartą kuchnię. Nieprzeładowany wystrój, stare zdjęcia i plakaty i - co jest wyjątkowe - żywa muzyka z żywym pianistą z porządnego (cyfrowego) fortepianu (zapewne nie codziennie).
    Pierwsze wrażenie zatem bardzo dobre. Menu ładnie wydrukowane i czytelne. Wybraliśmy rosół z wazy i krem z borowików, pierś z kaczki, solę, jagnięcinę i żeberka. Miło było obserwować sprawną pracę tylko dwóch kucharzy nad naszymi daniami (i dla trzech pozostałych stolików). Dostaliśmy najpierw małą "poczekajkę" z tostów, masła ziołowego i kiełków. Rosół został nalany do wazy w kuchni z dużego gara i zaserwowany jak trzeba. Smakował takoż. Aromat kremu z borowików rozchodził się wokół. Drugie dania były podane na talerzach dość przestrzennie, co maskowało niezbyt dużą gramaturę, szczególnie trzech kotlecików z jagnięciny. Ale wszystko było dobrze gorące, odsmakowane i świeże. Panczkraut zwany też ciapkapustą jak w domu.
    Skoro to pierwsza recenzja, to dla kolejnych gastronautów oceniam miejsce jako znakomite na tzw. rodzinny obiad i roboczą kolację w sali bankietowej (byłem na takiej i stąd ten obiad za kilka dni). Nie powinno być wpadki ani z obsługą, ani z jedzeniem. Miła, niespieszna atmosfera. Po prostu porządna, klasyczna restauracja, choć dość droga. I właśnie tu jest niemiłe spostrzeżenie: zamawialiśmy nie najtańsze pozycje z menu, było nas czworo i zdając się na kelnerkę co do wina (dwie lampki 100 ml) podbiliśmy rachunek o 39 zł. A wino było bardzo nijakie... Przyjmijmy, że chciała dobrze...
    W sumie - smaczne miejsce. Polecam.

    Opinia dnia z 28.01.2013 r.

    4 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • powelt 1 recenzja

    06.01.2014, 19:40 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Polecam!

    Witam. Na wstępie muszę przyznać, że jestem zaskoczony tak niską oceną tej restauracji. Zdarza mi się czasami tam jadać z rodziną i nigdy nas się nie zawiedliśmy. Zacznę od wystroju. Tutaj kwestia gustu. Widać, że włożono w niego dużo pracy. Jest bardzo elegancko i czysto. Siedzenia są wygodne, a stoliki odpowiednie. Mnie jednak osobiście ten styl nie zachwyca, ale to jest subiektywna ocena, bo innym znajomym bardzo odpowiada. Obsługa lokalu jest całkiem dobra. Co prawda zdarzają się kelnerom małe wpadki typu podanie espresso bez szklaneczki wody, ale ktoś pewnie uzna, że to czepianie się. W soboty super klimatu dodaje Pan, który gra na fortepianie przez co można naprawdę zjeść romantyczną kolację. Ok, to tyle odnośnie otoczenia, teraz jedzenie. Tutaj chyba największy plus lokalu - przeszklone drzwi do kuchni, która lśni czystością. To naprawdę budzi zaufanie. Widać, że wszystko, nawet sałatki są przygotowywane na świeżo! Raz zamówiłem grzańca z piwa, którego nie było w menu i mimo to, kelner załatwił w kuchni, żeby go przygotowali. Widać było jak kelner obiera pomarańczę, grzeje piwo, dodając goździków. Rewelacja! Ok, miało być o jedzeniu. W sumie każde danie jakiego tam próbowałem było bardzo dobre. Porcje konkretne i w dobrych cenach jak na taki lokal. Osobiście polecam stek z polędwicy. Kucharz idealnie go podsmaża! Naprawdę, jedna z najlepszych restauracji w Zabrzu. Polecam wszystkim zarówno na niedzielny obiad z rodziną, jak i kolację z dziewczyną!

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mario959 1 recenzja

    15.05.2013, 16:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Omijajcie tę knajpę z daleka

    Miało być tak pięknie, pierwsza komunia mojego dziecka. Pan menadżer obiecywał, że wszystko będzie Ok i będziemy zadowoleni, mieliśmy od początku wątpliwości ponieważ przyjęcie miało się odbyć na dworze w ogrodzie pod namiotem i nie pomyliliśmy się. Namiot przeciekał (padał deszcz) było w nim zimno (miał być ogrzewany w razie niepogody). Jedzenie było zimne a na kawę i herbatę czekaliśmy w nieskończoność. Współczuję sobie i innym gościom (było w tym dniu organizowanych w namiocie 7 komunii ) którzy mieli wątpliwą przyjemność uczestniczyć w tym przyjęciu.

    4 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • aldane 1 recenzja

    28.04.2013, 16:58 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Unikać jak ognia!

    No cóż... miało to być piękne romantyczne popołudnie.Zaczęło się obiecująco Obsługa bardzo miła, wygodne fotele oraz bardzo ciekawy pomysł z oszkloną kuchnią ... i to chyba koniec pozytywnych emocji!
    Pierogi to chyba jakiś żart. Co to za pomysł jeść pierogi z malutkiej miseczki? Może miałam je jeść palcami? Za 15 zł dostałam 9 pierożków, które jakościowo były gorsze od pierogów z "Biedronki". W dodatku kąpały się w tłuszczu. Mój chłopak zamówił roladę śląską z kluskami ...(33zł) Dostał osiem malutkich kluseczek bez smaku.
    Z rolady po rozcięciu wyciekała woda co oznacza,że być może była mrożona, sos nie uatrakcyjnił całego dania ...Nie spodziewaliśmy się wielkiej wyżerki ale mieliśmy nadzieję, że dania będą smaczne!
    Jedyny plus to obsługa i dobre piwo ...

    3 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ninanina2323 1 recenzja

    09.02.2013, 18:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo fajna restauracja

    Jak napisał w poprzedniej opinii falcon również zgadzam się, że bardzo fajne są szklane drzwi, pokazujące pracę kuchni. Fortepian również dodaje uroku. Wystrój jest bardzo nastrojowy i miły dla oka. Byliśmy w tej restauracji dwa razy i za każdym razem zostaliśmy bardzo miło obsłużeni. Na ostatniej wizycie zamawialiśmy łososia z musem, który był fajnie podany i smaczny.
    Organizacja rodzinnego obiadu jak najbardziej, ale również bardzo fajnie można zorganizować małe wesele i inną uroczystość. Restaurację jak najbardziej polecam, jest smacznie, nastrojowo i obsługa zawsze pomocna. Podczas jednej, jak i drugiej wizyty nie było żadnej wypadki.

    4 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Zabrze

Ładowanie wyników...