Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Bazylia & Oregano

gdzie jesteś? województwo: wielkopolskie miejscowość: Poznań , dzielnice: Stare Miasto, Jeżyce
3.4
liczba opinii: 55 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 6 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 12 gastronautów

ul. Wysoka 12 61-803 Poznań (przy Placu Wiosny Ludów nieopodal Kupca Poznańskiego) Stoliczku.pl menu
tel: 502-381-556
typ lokalu: kawiarnia, restauracja typ kuchni: pizza, włoska, sałatki, przekąski cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (55)

  • foodgood 21 recenzji

    11.10.2014, 20:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Średni poziom

    Nie miałem pojęcia, że ten lokal odwiedziła Magda Gessler.
    Ja odwiedzam to miejsce, czwartkowe popołudnie, na wczesna kolacje, a może za późny lunch.
    Wystrój i klimat raczej lekki, nic powalającego ani zachwycającego, a lokalowi bliżej do trattorii niż restauracji.
    Po całym dniu pracy ja i moja przyjaciółka zaczynamy od pinot grigio i czytamy kartę. Polecono nam risotto e porcini i było smaczne, lekko kleiste, może za bardzo przegotowane, ale w Polsce jest takie OK. Może było wcześniej przygotowywane, a później szykowane pod nasze zamówienie.
    Wino dalej piliśmy i jakość i cena na przyzwoitym poziomie, a do tego schłodzone w sam raz. Po pierwszym daniu towarzystwo się podwoiło i zamówiliśmy zestaw antipasti. Nic specjalnego. Zdecydowałem się spróbować jeszcze ravioli z cielęciną i to nie było potrzebne, bo ocena była słaba.
    Wszyscy wyszli z lokalu i bardziej interesowało nas znalezienie fajnego miejsca na dalszą część wieczoru niż komentowanie tego co w Bazylia&Oregano.
    Moje oceny są dla pizzerii lub trattorii, a nie restauracji.

    Data wizyty w lokalu: październik 2014

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • habibi25 36 recenzji

    11.03.2014, 13:24 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miła knajpka

    Lubię odwiedzać lokale po rewolucjach Pani Gessler, a odcinek z ''Bazylią i oregano" był jednym z moich ulubionych. Lokal w centrum Poznania, w bocznej uliczce, w pobliżu 2 centrów handlowych. Lokal mały, kilka stolików, ale przyjemny. Sufit i ściany w jednym kolorze, stoliki przykryte białymi obrusami, na nich oliwkowe serwety. Na każdym doniczka z bazylią i miseczka z oregano. Przy wejściu stolik z "bryłą" parmezanu. Obsługa bardzo sprawna, miła. W tle włoska muzyka- pieśni neapolitańskie i Drupi. Zamówiłam tagliatelle z borowikami i polędwiczką wieprzową oraz lampkę białego wina. Na początek czekadełko- chrupiące paluchy (z ciasta na pizzę?) fajnie przyprawione ziołami. Wino bardzo smaczne, o odpowiedniej temperaturze. Na danie nie czekałam długo, porcja jak dla mnie, wystarczająca, nawet za duża .Przepyszny sos grzybowy z kawałkami borowików, dobrze przyprawione kawałki polędwicy. Zapłaciłam 34 zł. Wyszłam najedzona i zadowolona, na pewno wrócę, aby skosztować pizzy, bo sądząc z reakcji gości przy sąsiednim stoliku, była pyszna.

    Data wizyty w lokalu: 07 marca 2014, godz. 16:30

    21 z 21 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ablabla 4 recenzje

    11.08.2014, 15:55 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przemiła obsługa, wspaniałe jedzenie

    Restauracja mała i przytulna, obsługa super! Naprawdę czułam się jak w małej rodzinnej restauracyjce. Kelnerka podchodziła do wszystkich zamieniała kilka zdań, doradzała... ah, dużo by słodzić. Dziewczyna z powołaniem. Mozzarella z sosem pomidorowym i pesto - mój faworyt, ale uwaga! Porcja jest bardzo sycąca. Chłodnik, no dobrze tutaj trochę za dużo jogurtu, ale pomidory świeże, bardzo orzeźwiający. Risotto z prawdziwkami, wyśmienite, jednak tego dania już do końca nie dałam rady wcisnąć. Dania ciepłe, podawane w odpowiednim czasie, bez zbędnego oczekiwania. Atmosfera w restauracji świetna.

    Data wizyty w lokalu: 06 sierpnia 2014

    5 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kato-chan 3 recenzje

    06.08.2014, 10:42 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niemiłe rozczarowanie

    Do wizyty w "Bazylii & Oregano" namówił mnie kolega zachwalając tamtejszą pizzę. Jako że lubię odkrywać nowe lokale, stwierdziłam że damy szansę i tej restauracji (mimo tego, że raczej nie lubię "prawdziwej włoskiej pizzy"). Do dziś sama nie wiem czy mieliśmy pecha czy lokal jednak "spadł z poziomu". Zamówiliśmy stolik na 3 osoby na sobotę po południu. Zrobiliśmy rezerwację, gdyż ponoć ciężko w B&O o stolik, lecz gdy dotarliśmy na miejsce okazało się, że niepotrzebnie się martwiliśmy - oprócz nas tylko jeden stolik był zajęty. Na dworze było bardzo gorąco i duszno, więc liczyliśmy na ochłodę w cieniu restauracji. Niestety, pomimo uruchomionej klimatyzacji (jak stwierdził kelner - na najwyższym ustawieniu) w lokalu temperatura była mniej więcej taka sama jak na zewnątrz. W takiej sytuacji trzeba było się ratować zimnymi napojami, więc zgodnie zamówiliśmy 3 piwa. Tutaj kolejna niemiła niespodzianka - wszystkie piwa zostały podane w temperaturze letniej, co przy takim upale było co najmniej zniechęcające. Poprosiliśmy więc o lód do piwa, który na szczęście kelner nam dostarczył bez mrugnięcia. Do piwa kelner podał przekąskę - paluszki z ciasta z pizzy z rozmarynem. Były całkiem smaczne, lecz jak na mój gust zdecydowanie za słone. Nasze zamówione pizze (dla mnie Salame + 2 x Pescatore bez tuńczyka dla znajomych) dotarły do stolika po ok. 30 minutach, więc ochoczo zabraliśmy się za konsumpcję. Niestety, zachwalany sos czosnkowy był przesolony (najwyraźniej kucharz lubi sypać sporo soli do wszystkiego) i mało czosnkowy. Pizza zaś była przypalona, a spód chrupał jak solone paluszki. Salami na pizzy było dużo i było smaczne (pizza nie pływała w tłuszczu - to plus), ale brakowało sera (który dodatkowo był bardzo spieczony, co wskazywało jednoznacznie, że pizza spędziła zbyt dużo czasu w piecu). Żadne z nas nie najadło się swoją pizzą. Na koniec zjawił się kelner i zapytał, jak smakowało. Zgodnie z prawdę odpowiedzieliśmy, że pizza była przypalona, lecz jedyną reakcją było lakoniczne "Naprawdę?". Podsumowując, pizza była bardzo nieudana, a za ciepłe piwo przy takim upale powinni się zapaść ze wstydu. Po zapłaceniu rachunku z radością wyszliśmy stamtąd, żeby przenieść się do chłodniejszego lokalu serwującego zimne piwo. Z zabawniejszej strony - podczas naszej wizyty pomiędzy włoskimi hitami, z głośników raz po raz płynęły przeboje disco-polo. Prawdziwie śródziemnomorski klimat.:).

    Data wizyty w lokalu: 02 sierpnia 2014

    2 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • martinez1000 3 recenzje

    27.07.2014, 16:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nic szczególnego

    Po nazwisku Gessler spodziewałem się na prawdę dobrego jedzenia. Wydaliśmy 100 zł i żaden szał tak naprawdę, pizza jak w przeciętnej pizzerii, risotto miało być bombą lokalu, a jednak jedliśmy lepsze. Generalnie klimatyzacja chodzi, lokal jest tak mały, że bałem się odezwać, bo stoliki są blisko siebie. Klimatyzacja nie wyrabia, szyby parują, dla mnie nie było tam Włoch, naszym zdaniem przeciętna pizzeria z bardzo wysokimi cenami. Właściciel zrobił sobie reklamę moim zdaniem kosztem rewolucji i dziwie się Pani Magdzie Gessler, że poleca ją swoim nazwiskiem. Zamówiłem pizzę capriciosa, ciasto bardzo przeciętne jak w niskobudżetowej pizzerii, oraz risotto z borowikami, które okazało się kompletną porażką, i to wszystko co mam do opinii na temat Bazylia i Oregano.

    Data wizyty w lokalu: 26 lipca 2014

    0 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • gawronek82 3 recenzje

    11.10.2014, 20:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niesamowicie pyszne jedzenie

    Jakiś czas temu postanowiłyśmy z przyjaciółkami, że każde nasze babskie spotkanie będziemy organizować w innym miejscu... Jest tyle lokali w Poznaniu, a często chodzi się do tych samych. Postanowiłyśmy coś zmienić i pokosztować jedzenia za każdym razem gdzie indziej. Kilka dni temu trafiłyśmy właśnie do Restauracji Bazylia i Oregano. Samą niespodzianką był fakt, że jest to lokal po rewolucjach kuchennych o czym nie wiedziałyśmy, nasz wybór był bowiem czysto przypadkowy. Ciekawa karta dań, jest bowiem z czego wybrać, ale nie jest tego na tyle dużo żeby wybór był naprawdę trudny. Zamówiłyśmy z przyjaciółką cielęcinę w sosie kurkowym i brokułem...Trochę dłużył się czas oczekiwania, ale uważam, że na tak dobre jedzenie warto jest poczekać. Na dzień dobry w oczekiwaniu na obiad zamówiłam herbatę z konfiturami - konfitury palce lizać, to co nie dało się już wrzucić do filiżanki z herbatą zostało spałaszowane łyżeczką. Jeśli chodzi o obiad, przepyszny! Zaskoczył mnie sos, bowiem nie ukrywam nie spodziewałam się dużej ilości grzybów i tu nastąpiła miła niespodzianka - sos faktycznie grzybowy, przepyszny, do tego z dużą ilością kurek. Dawno nie jadłam nic tak dobrego. Miałyśmy wrażenie, że cielęcina mogła być odrobinę bardziej miękka, ale przez to, że była pokrojona w kawałki nie zrobiło to negatywnego wrażenia. Pewnie gdyby był to cały kawałek mięsa na talerzu wówczas faktycznie byłoby ciut za twarde. Do tego fajnie podany brokuł. Całość przepyszna. Cenowo może trochę wyższa półka, ale uważam że od czasu do czasu warto zapłacić trochę więcej za naprawdę danie godne zapamiętania. Jedna z koleżanek zamówiła pizzę z ziołami, bo słyszała w pracy, że podobno bardzo dobra i postanowiła spróbować...no i faktycznie została miło zaskoczona. Pizza na cienkim cieście z dużą ilością zielonych liści. Smak nie do znalezienia w innej pizzerii. Na pewno wrócimy tam jeszcze skosztować risotto z grzybami i parmezanem. ;) Gorąco polecamy, bo jest smacznie i przytulnie...

    Data wizyty w lokalu: 11 października 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • krzysztofjarzyna 2 recenzje

    31.07.2014, 23:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Koniecznie trzeba odwiedzić

    Wraz z narzeczoną, będąc w innym niż nasze rodzinne mieście, zawsze staramy się odwiedzić restauracje, które brały udział w „Kuchennych Rewolucjach” Pani Magdy Gessler. Ponieważ tym razem lądowaliśmy na Ławicy wybór padł na Bazylię & Oregano, co okazało się strzałem w dziesiątkę.
    Lokal od progu urzeka wystrojem – dobrze dobrane kolory, lustra, duże okna, nakryte stoliki. Dookoła bazylia, w rogu stół z oliwami. Do tego piękny pejzaż na ścianie. Myśleliśmy, że sama sala będzie odrobinę większa, jednak nie jest to w moim odczuciu żadna niedogodność.
    O ile wystrój jest ważnym elementem i chyba każdy lubi zjeść w komfortowych warunkach, tak jedzenie jest głównym powodem dlaczego do restauracji się wraca. Razem zamówiliśmy cztery dania, przystawki: chłodnik i mozzarellę oraz jako danie główne halibuta i medaliony z polędwicy wołowej. Do tego dzbanek domowej lemoniady.
    Pierwszym miłym zaskoczeniem była wielkość porcji. Osobiście należę do osób, które raczej dojadają to co zostanie na talerzach innych. Tym razem musiałem jednak zrezygnować, nie tylko z dokończenia wspaniałego chłodnika partnerki, ale także swojej mozzarelli. Po 2/3 porcji byłem już syty i chociaż kroiło mi się serce musiałem odłożyć to pyszne danie, mające na uwadze kolejne. Sam ser był czymś, co raz skosztowane na zawsze skreśli z domowego menu produkty mozzarello podobne. Jeżeli ktoś nie miał okazji spróbować oryginału to polecam zrobić to w Bazyli & Oregano, ponieważ sam smak sera świetnie podkreślał sos pomidorowy u dołu i wyborne zielone pesto u góry.
    Główne dania były kolejnym miłym zaskoczeniem. Podane zostały bardzo szybko. Po pierwszym daniu spodziewaliśmy się już dużych porcji i nie zawiedliśmy się, a smak potraw stał na najwyższym poziomie. Polędwiczki wołowe były lekko krwiste, jednak rozpływały się w ustach i nie było najmniejszego problemu z ich gryzieniem/krojeniem. Całość była podana z ziemniakami oraz bardzo wyrazistym i dobrym sosem balsamiczno-grzybowym. Co prawda grzyby mogłyby być odrobinę lepszej jakości jednak jest to raczej doszukiwanie się jakiejś słabszej strony na siłę niż wrażenie po zjedzeniu posiłku. Do tego na osobnym półmisku podana została sałatka ze świeżej cebuli, sałaty, ogórka i suszonych pomidorów. Jej smak nadawała słodka oliwa, co razem stanowiło być może i klasyczną kompozycję smakową, jednak bardzo orzeźwiającą w zestawieniu z wołowiną i sosem balsamicznym. Halibut podany na makaronie oczarował moją partnerkę a i ja sam byłem pod wrażeniem jak delikatne może być to rybie mięso. Dosłownie rozpadało się w ustach, było też bardzo dobrze przyprawione – nie było przytłoczone innymi smakami, jednak miało w sobie coś, co nadawało rybie charakteru.
    Bardzo ucieszyła mnie możliwość wybrania z karty domowej lemoniady w dzbanku. Sama w sobie nie była czymś niezwykłym, jak to klasyczna lemoniada – woda, cytryna i cukier. Osobiście preferuję odrobinę mocniejsze aromaty cytrusowe, jednak jako napój do posiłku „dla wszystkich” sprawdzała się świetnie. Nie była ani zbyt kwaśna ani słodka, a orzeźwiająca i lekka. Ponadto było jej 1,3 l co dla mnie, jako osoby pijącej przy posiłkach dużo, stanowiło ogromny plus.
    Pani kelnerka, która nas obsługiwała była bardzo miła, widząc jak jesteśmy najedzeni sama zaproponowała zapakowanie dań na wynos. Jedyną sugestię którą mogę skierować w kierunku właścicieli to zmienienie strony internetowej, która całkowicie nie oddaje klimatu tego miejsca i chyba bardziej psuje wizerunek niż zachęca do odwiedzin (samo przewijające się menu (?!).
    Restaurację, obsługę oraz serwowane jedzenie oceniam na 5 i z pewnością stanie się ona miejscem do którego będę wracał będąc w Poznaniu. Moim zdaniem Pani Magda Gessler może nadal polecać i firmować rewolucję, którą przeprowadziła w tym miejscu ponieważ nawet po upływie czasu zaserwowane mi dania mogę opisać jedynie w samych superlatywach.

    Data wizyty w lokalu: 30 lipca 2014

    3 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • sza11tan_smakosz 1 recenzja

    03.10.2014, 12:18 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rozczarowanie

    Restauracje po "Kuchennych Rewolucjach" mają to do siebie, iż oczekujemy od nich poziomu zaprezentowanego w programie. Tak, też było w moim przypadku, dlatego podczas wizyty w "Bazylia & Oregano" postanowiłem sprawdzić dokładnie te dania, które zostały w programie pokazane.
    W związku z tym na pierwszy ogień poszły "Crostini asparagi" - grzanki ze szparagami i serem tallegio i "Mozzarella a pesto" - znany wszystkim ser podany na konfiturze z pomidorów, polany zielonym sosem bazyliowym. Pierwsze wrażenie po spróbowaniu obu dań, było o dziwo takie samo: dlaczego "to" jest takie słodkie? Samo bardzo fajne połączenie szparagów z tallegio, popsuły rozgotowane szparagi ugotowane w mocno przesłodzonej wodzie. Próbując mozzarelli miałem wrażenie, że restauratorzy postanowili jednak nie posłuchać się pani Gessler i używają według mnie najtańszego sera dostępnego na rynku, co potwierdza jego gorzki smak. Dodatkowo starają się to jakby zamaskować strasznie słodką konfiturą pomidorową. Obsługa na mój komentarz, że "Dania są dla nas za słodkie" radośnie odpowiedziała, że "Trafiliśmy (ja i moja partnerka) w słodkie klimaty", co wydało się dość komiczne.
    Kolejną częścią było wyczekiwane risotto na białym winie z borowikami podawane prosto z PARMEZANU. Właśnie... Od kiedy parmezan na swojej skórce ma napisane "Grana Padano"? Nawet tym tańszym zamiennikiem nasze risotta nie zostały posypane, co z pewnością miałoby wpływ na smak tej dość słabej potrawy. Sama struktura ryżu, która była wyjątkowo mączysta sprawiła, że razem z partnerką zaczęliśmy podejrzewać, że risotto jest po prostu odgrzewane, zanoszone ładnie w garnuszku na salę i podawane jak gdyby nigdy nic z "Grana Padano". Smak borowików był bardzo dobrze wyczuwalny, ale nie można już tego powiedzieć o białym winie.
    Dlatego do picia zamówiliśmy dwa kieliszki wina, którego jakość również wołała o pomstę do nieba. A gumowe "korki" tylko to potwierdziły.
    Na plus na pewno zasługuje czas oczekiwania, który był wyjątkowo krótki. Moim zdaniem, sądząc po risotto, za krótki.
    Sam wystrój restauracji był dość przytłaczający. Bliskość innych stolików sprawia, że w lokalu brakuje intymności i atmosfery pozwalającej w miłej atmosferze zjeść. Do tego irytujący był dla mnie co chwile przechodzący koło naszego stolika facet w sportowej koszulce i butach.
    Cała restauracja aspiruje do bycia dobrej jakości włoską restauracją, co widać po cenach. Za zestaw: crostini, mozzarella, 2 risotta i 2 kieliszki wina zapłaciliśmy ok. 120 zł. Lepszej jakości jedzenie możemy znaleźć w Poznaniu w niektórych pizzeriach, za połowę tej ceny.
    Niestety to już kolejne rozczarowanie kuchnią włoską sygnowaną nazwiskiem pani Gessler. Szkoda.

    Data wizyty w lokalu: 30 września 2014

    1 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Hahn 6 recenzji

    04.05.2014, 10:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mój ulubiony lokal w Poznaniu.

    Ilekroć jesteśmy z żoną w Poznaniu, jemy wieczorem w "Bazylii i Oregano". Zazwyczaj zaczynamy od crostini tonno a potem najczęściej pora na risotto z borowikami. Jedno i drugie bardzo smaczne, a zresztą, ja po prostu lubię tam przychodzić. Sama atmosfera jest przyjemna i sprawia, że z przyjemnością spłukuje się czerwonym winem (tym domowym w karafce) męczący osad dnia. Czasem braliśmy coś innego niż risotto, na przykład steki z polędwicy w sosie z zielonego pieprzu. Też były bardzo smaczne i delikatne. Obsługa pracuje szybko i nie trzeba czekać, aż się zostanie zauważonym.

    Skoro trzeba a przynajmniej należy pisać o konkretach... W moim risotto zawsze jest dobry ryż, wiele grzybów i doskonały parmezan. Osobiście polecam.

    Wieczorami (jesteśmy w piątki lub soboty) większość stolików jest zwykle zajętych. To dobra rekomendacja.

    Data wizyty w lokalu: 04 maja 2014

    8 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • enii 8 recenzji

    12.04.2014, 22:45 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Oj, smacznie ;)

    Wybraliśmy się na kolację z chłopakiem, już od wejścia przyjemne zapachy, lokal bardzo fajnie urządzony, zamówiliśmy rosół z kluseczkami z parmezanu - sam rosół głowy nie urwał, ale kluski warte grzechu - naprawdę rewelacja. Drugą zupą była zupa pomidorowa - był to raczej krem, zachwyceni byliśmy smakami. Na drugie zamówiliśmy makaron z łososiem i risotto z borowikami. Obydwa dania były wyśmienite, superdoprawione. Na pewno tam wrócimy.

    Data wizyty w lokalu: 03 kwietnia 2014

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Poznań

Ładowanie wyników...