Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Bazylia & Oregano

gdzie jesteś? województwo: wielkopolskie miejscowość: Poznań , dzielnice: Stare Miasto, Jeżyce
3.5
liczba opinii: 52 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 6 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 12 gastronautów

ul. Wysoka 12 61-803 Poznań (przy Placu Wiosny Ludów nieopodal Kupca Poznańskiego) Stoliczku.pl menu
tel: 502-381-556
typ lokalu: kawiarnia, restauracja typ kuchni: pizza, włoska, sałatki, przekąski cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

Lubisz to miejsce? Powiedz właścicielowi, żeby zgłosił się do Korony Smakosza wyślij

opinie gastronautów (52)

  • habibi25 36 recenzji

    11.03.2014, 13:24 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miła knajpka

    Lubię odwiedzać lokale po rewolucjach Pani Gessler, a odcinek z ''Bazylią i oregano" był jednym z moich ulubionych. Lokal w centrum Poznania, w bocznej uliczce, w pobliżu 2 centrów handlowych. Lokal mały, kilka stolików, ale przyjemny. Sufit i ściany w jednym kolorze, stoliki przykryte białymi obrusami, na nich oliwkowe serwety. Na każdym doniczka z bazylią i miseczka z oregano. Przy wejściu stolik z "bryłą" parmezanu. Obsługa bardzo sprawna, miła. W tle włoska muzyka- pieśni neapolitańskie i Drupi. Zamówiłam tagliatelle z borowikami i polędwiczką wieprzową oraz lampkę białego wina. Na początek czekadełko- chrupiące paluchy (z ciasta na pizzę?) fajnie przyprawione ziołami. Wino bardzo smaczne, o odpowiedniej temperaturze. Na danie nie czekałam długo, porcja jak dla mnie, wystarczająca, nawet za duża .Przepyszny sos grzybowy z kawałkami borowików, dobrze przyprawione kawałki polędwicy. Zapłaciłam 34 zł. Wyszłam najedzona i zadowolona, na pewno wrócę, aby skosztować pizzy, bo sądząc z reakcji gości przy sąsiednim stoliku, była pyszna.

    Data wizyty w lokalu: 07 marca 2014, godz. 16:30

    20 z 20 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ablabla 4 recenzje

    11.08.2014, 15:55 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przemiła obsługa, wspaniałe jedzenie

    Restauracja mała i przytulna, obsługa super! Naprawdę czułam się jak w małej rodzinnej restauracyjce. Kelnerka podchodziła do wszystkich zamieniała kilka zdań, doradzała... ah, dużo by słodzić. Dziewczyna z powołaniem. Mozzarella z sosem pomidorowym i pesto - mój faworyt, ale uwaga! Porcja jest bardzo sycąca. Chłodnik, no dobrze tutaj trochę za dużo jogurtu, ale pomidory świeże, bardzo orzeźwiający. Risotto z prawdziwkami, wyśmienite, jednak tego dania już do końca nie dałam rady wcisnąć. Dania ciepłe, podawane w odpowiednim czasie, bez zbędnego oczekiwania. Atmosfera w restauracji świetna.

    Data wizyty w lokalu: 06 sierpnia 2014

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kato-chan 3 recenzje

    06.08.2014, 10:42 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niemiłe rozczarowanie

    Do wizyty w "Bazylii & Oregano" namówił mnie kolega zachwalając tamtejszą pizzę. Jako że lubię odkrywać nowe lokale, stwierdziłam że damy szansę i tej restauracji (mimo tego, że raczej nie lubię "prawdziwej włoskiej pizzy"). Do dziś sama nie wiem czy mieliśmy pecha czy lokal jednak "spadł z poziomu". Zamówiliśmy stolik na 3 osoby na sobotę po południu. Zrobiliśmy rezerwację, gdyż ponoć ciężko w B&O o stolik, lecz gdy dotarliśmy na miejsce okazało się, że niepotrzebnie się martwiliśmy - oprócz nas tylko jeden stolik był zajęty. Na dworze było bardzo gorąco i duszno, więc liczyliśmy na ochłodę w cieniu restauracji. Niestety, pomimo uruchomionej klimatyzacji (jak stwierdził kelner - na najwyższym ustawieniu) w lokalu temperatura była mniej więcej taka sama jak na zewnątrz. W takiej sytuacji trzeba było się ratować zimnymi napojami, więc zgodnie zamówiliśmy 3 piwa. Tutaj kolejna niemiła niespodzianka - wszystkie piwa zostały podane w temperaturze letniej, co przy takim upale było co najmniej zniechęcające. Poprosiliśmy więc o lód do piwa, który na szczęście kelner nam dostarczył bez mrugnięcia. Do piwa kelner podał przekąskę - paluszki z ciasta z pizzy z rozmarynem. Były całkiem smaczne, lecz jak na mój gust zdecydowanie za słone. Nasze zamówione pizze (dla mnie Salame + 2 x Pescatore bez tuńczyka dla znajomych) dotarły do stolika po ok. 30 minutach, więc ochoczo zabraliśmy się za konsumpcję. Niestety, zachwalany sos czosnkowy był przesolony (najwyraźniej kucharz lubi sypać sporo soli do wszystkiego) i mało czosnkowy. Pizza zaś była przypalona, a spód chrupał jak solone paluszki. Salami na pizzy było dużo i było smaczne (pizza nie pływała w tłuszczu - to plus), ale brakowało sera (który dodatkowo był bardzo spieczony, co wskazywało jednoznacznie, że pizza spędziła zbyt dużo czasu w piecu). Żadne z nas nie najadło się swoją pizzą. Na koniec zjawił się kelner i zapytał, jak smakowało. Zgodnie z prawdę odpowiedzieliśmy, że pizza była przypalona, lecz jedyną reakcją było lakoniczne "Naprawdę?". Podsumowując, pizza była bardzo nieudana, a za ciepłe piwo przy takim upale powinni się zapaść ze wstydu. Po zapłaceniu rachunku z radością wyszliśmy stamtąd, żeby przenieść się do chłodniejszego lokalu serwującego zimne piwo. Z zabawniejszej strony - podczas naszej wizyty pomiędzy włoskimi hitami, z głośników raz po raz płynęły przeboje disco-polo. Prawdziwie śródziemnomorski klimat.:).

    Data wizyty w lokalu: 02 sierpnia 2014

    2 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • martinez1000 3 recenzje

    27.07.2014, 16:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nic szczególnego

    Po nazwisku Gessler spodziewałem się na prawdę dobrego jedzenia. Wydaliśmy 100 zł i żaden szał tak naprawdę, pizza jak w przeciętnej pizzerii, risotto miało być bombą lokalu, a jednak jedliśmy lepsze. Generalnie klimatyzacja chodzi, lokal jest tak mały, że bałem się odezwać, bo stoliki są blisko siebie. Klimatyzacja nie wyrabia, szyby parują, dla mnie nie było tam Włoch, naszym zdaniem przeciętna pizzeria z bardzo wysokimi cenami. Właściciel zrobił sobie reklamę moim zdaniem kosztem rewolucji i dziwie się Pani Magdzie Gessler, że poleca ją swoim nazwiskiem. Zamówiłem pizzę capriciosa, ciasto bardzo przeciętne jak w niskobudżetowej pizzerii, oraz risotto z borowikami, które okazało się kompletną porażką, i to wszystko co mam do opinii na temat Bazylia i Oregano.

    Data wizyty w lokalu: 26 lipca 2014

    0 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • krzysztofjarzyna 2 recenzje

    31.07.2014, 23:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Koniecznie trzeba odwiedzić

    Wraz z narzeczoną, będąc w innym niż nasze rodzinne mieście, zawsze staramy się odwiedzić restauracje, które brały udział w „Kuchennych Rewolucjach” Pani Magdy Gessler. Ponieważ tym razem lądowaliśmy na Ławicy wybór padł na Bazylię & Oregano, co okazało się strzałem w dziesiątkę.
    Lokal od progu urzeka wystrojem – dobrze dobrane kolory, lustra, duże okna, nakryte stoliki. Dookoła bazylia, w rogu stół z oliwami. Do tego piękny pejzaż na ścianie. Myśleliśmy, że sama sala będzie odrobinę większa, jednak nie jest to w moim odczuciu żadna niedogodność.
    O ile wystrój jest ważnym elementem i chyba każdy lubi zjeść w komfortowych warunkach, tak jedzenie jest głównym powodem dlaczego do restauracji się wraca. Razem zamówiliśmy cztery dania, przystawki: chłodnik i mozzarellę oraz jako danie główne halibuta i medaliony z polędwicy wołowej. Do tego dzbanek domowej lemoniady.
    Pierwszym miłym zaskoczeniem była wielkość porcji. Osobiście należę do osób, które raczej dojadają to co zostanie na talerzach innych. Tym razem musiałem jednak zrezygnować, nie tylko z dokończenia wspaniałego chłodnika partnerki, ale także swojej mozzarelli. Po 2/3 porcji byłem już syty i chociaż kroiło mi się serce musiałem odłożyć to pyszne danie, mające na uwadze kolejne. Sam ser był czymś, co raz skosztowane na zawsze skreśli z domowego menu produkty mozzarello podobne. Jeżeli ktoś nie miał okazji spróbować oryginału to polecam zrobić to w Bazyli & Oregano, ponieważ sam smak sera świetnie podkreślał sos pomidorowy u dołu i wyborne zielone pesto u góry.
    Główne dania były kolejnym miłym zaskoczeniem. Podane zostały bardzo szybko. Po pierwszym daniu spodziewaliśmy się już dużych porcji i nie zawiedliśmy się, a smak potraw stał na najwyższym poziomie. Polędwiczki wołowe były lekko krwiste, jednak rozpływały się w ustach i nie było najmniejszego problemu z ich gryzieniem/krojeniem. Całość była podana z ziemniakami oraz bardzo wyrazistym i dobrym sosem balsamiczno-grzybowym. Co prawda grzyby mogłyby być odrobinę lepszej jakości jednak jest to raczej doszukiwanie się jakiejś słabszej strony na siłę niż wrażenie po zjedzeniu posiłku. Do tego na osobnym półmisku podana została sałatka ze świeżej cebuli, sałaty, ogórka i suszonych pomidorów. Jej smak nadawała słodka oliwa, co razem stanowiło być może i klasyczną kompozycję smakową, jednak bardzo orzeźwiającą w zestawieniu z wołowiną i sosem balsamicznym. Halibut podany na makaronie oczarował moją partnerkę a i ja sam byłem pod wrażeniem jak delikatne może być to rybie mięso. Dosłownie rozpadało się w ustach, było też bardzo dobrze przyprawione – nie było przytłoczone innymi smakami, jednak miało w sobie coś, co nadawało rybie charakteru.
    Bardzo ucieszyła mnie możliwość wybrania z karty domowej lemoniady w dzbanku. Sama w sobie nie była czymś niezwykłym, jak to klasyczna lemoniada – woda, cytryna i cukier. Osobiście preferuję odrobinę mocniejsze aromaty cytrusowe, jednak jako napój do posiłku „dla wszystkich” sprawdzała się świetnie. Nie była ani zbyt kwaśna ani słodka, a orzeźwiająca i lekka. Ponadto było jej 1,3 l co dla mnie, jako osoby pijącej przy posiłkach dużo, stanowiło ogromny plus.
    Pani kelnerka, która nas obsługiwała była bardzo miła, widząc jak jesteśmy najedzeni sama zaproponowała zapakowanie dań na wynos. Jedyną sugestię którą mogę skierować w kierunku właścicieli to zmienienie strony internetowej, która całkowicie nie oddaje klimatu tego miejsca i chyba bardziej psuje wizerunek niż zachęca do odwiedzin (samo przewijające się menu (?!).
    Restaurację, obsługę oraz serwowane jedzenie oceniam na 5 i z pewnością stanie się ona miejscem do którego będę wracał będąc w Poznaniu. Moim zdaniem Pani Magda Gessler może nadal polecać i firmować rewolucję, którą przeprowadziła w tym miejscu ponieważ nawet po upływie czasu zaserwowane mi dania mogę opisać jedynie w samych superlatywach.

    Data wizyty w lokalu: 30 lipca 2014

    2 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Hahn 6 recenzji

    04.05.2014, 10:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mój ulubiony lokal w Poznaniu.

    Ilekroć jesteśmy z żoną w Poznaniu, jemy wieczorem w "Bazylii i Oregano". Zazwyczaj zaczynamy od crostini tonno a potem najczęściej pora na risotto z borowikami. Jedno i drugie bardzo smaczne, a zresztą, ja po prostu lubię tam przychodzić. Sama atmosfera jest przyjemna i sprawia, że z przyjemnością spłukuje się czerwonym winem (tym domowym w karafce) męczący osad dnia. Czasem braliśmy coś innego niż risotto, na przykład steki z polędwicy w sosie z zielonego pieprzu. Też były bardzo smaczne i delikatne. Obsługa pracuje szybko i nie trzeba czekać, aż się zostanie zauważonym.

    Skoro trzeba a przynajmniej należy pisać o konkretach... W moim risotto zawsze jest dobry ryż, wiele grzybów i doskonały parmezan. Osobiście polecam.

    Wieczorami (jesteśmy w piątki lub soboty) większość stolików jest zwykle zajętych. To dobra rekomendacja.

    Data wizyty w lokalu: 04 maja 2014

    8 z 8 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • enii 6 recenzji

    12.04.2014, 22:45 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Oj, smacznie ;)

    Wybraliśmy się na kolację z chłopakiem, już od wejścia przyjemne zapachy, lokal bardzo fajnie urządzony, zamówiliśmy rosół z kluseczkami z parmezanu - sam rosół głowy nie urwał, ale kluski warte grzechu - naprawdę rewelacja. Drugą zupą była zupa pomidorowa - był to raczej krem, zachwyceni byliśmy smakami. Na drugie zamówiliśmy makaron z łososiem i risotto z borowikami. Obydwa dania były wyśmienite, superdoprawione. Na pewno tam wrócimy.

    Data wizyty w lokalu: 03 kwietnia 2014

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Marcin_T 1 recenzja

    21.09.2014, 18:57 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kameralnie, przyjemnie z niewielkim ale...

    Jestem świeżo po wizycie z dziewczyną w tejże restauracji. Lokal mały, ale nie ma jakiegoś klaustrofobicznego poczucia, jest przytulnie. Wystrój nie zwraca szczególnej uwagi, na stole dość schludnie.
    Co do jedzenia: na przystawkę zamówiłem Crostini tonno- grzanki były smaczne, ale było ich niewiele. Tak wiem, że to tylko przystawka, ale za cena wydaje się być średnio adekwatna do ilości. Dziewczyna wybrała zupę straciatella i sobie zachwalała, ja skosztowałem i także stwierdzam, że była smaczna. Główne danie ja wybrałem Pizzę Prosciutto. Pizza dość spora i ładnie wyglądająca. Z trudem zjadłem całą, ale smak osobiście mnie nie powalił. Nie to żeby była niedobra bo była bardzo dobra, ale jadałem już lepsze pizze w tańszych miejscach. Dziewczyna wybrała sałatkę z łososiem wędzonym i kozim serem. Sałatki porcja spora, pięknie podana i o genialnym smaku- polecam. Na deser miejsc w żołądkach nie było, ale na pewno wkrótce odwiedzimy Bazylię & Oregano raz jeszcze aby spróbować zachwalane tiramisu. Do picia wzięliśmy dzbanek lemoniady- dawno nie piłem lepszej :).
    Obsługa to chyba największy minus restauracji. Pan kelner najpierw wylał przy podawaniu trochę zupy na obrus i wszystko pominął milczeniem, a nie sposób aby tego nie zauważył, następnie bez pytania zabrał mój talerz na którym jeszcze była połówka pomidorka koktajlowego (może jedzenie dekoracji to buractwo, ale głupio mi marnować takie smaczne warzywko), a po skończeniu dania głównego gdy zapytał czy czegoś sobie jeszcze życzymy i usłyszeniu odpowiedzi odmownej czekał jeszcze przy stole jakoby wymuszając poproszenie o rachunek- nieco dziwna sytuacja...
    Za zupę, przystawkę, pizzę, sałatkę i dzbanek lemoniady wyszło 96 złotych więc chyba dość przystępnie, tym bardziej, że wyszliśmy przejedzeni.

    Data wizyty w lokalu: 21 września 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • 88freedy 1 recenzja

    18.09.2014, 10:55 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mocno polecam!

    Byłem ostatnio w weekend w Bazyli i Oregano na obiedzie z narzeczoną i byłem bardzo mile zaskoczony. Na co dzień nie odwiedzam restauracji Pani Magdy gdyż nie przepadam za jej osobą, ale do wizyty namówił nas przyjaciel. Lokal niewielki, ale pomimo tego można przy niektórych stolikach zbudować atmosferę dyskrecji i intymności, ale najważniejsze jest jedzenie. Zamówiliśmy dwa rosoły i były pyszne, kluski z parmezanu rozpływały się w ustach, a sam rozmiar zupy wystarczający. Na drugie danie wzięliśmy tagliatelle z karczochami i pizze capricioze, wszystko było pyszne, ciasto cienkie, chrupiące, ale niespalone. Makaron al dente idealnie przyprawiony. Porcje były bardzo duże, ale nie mogliśmy odmówić sobie deseru w postaci tiramisu, które oczywiście też trzymało bardzo wysoki poziom. Jeśli chodzi o obsługę to była szybka i bardzo dyskretna. Polecam ten lokal wszystkim, którzy nie lubią Pani Magdy bo przychodzicie na jedzenie do restauracji, a nie do samej Pani Magdy. Na koniec jeszcze raz muszę pochwalić kucharzy i kelnerów, na pewno tu wrócimy.

    Data wizyty w lokalu: wrzesień 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Gia34 1 recenzja

    16.09.2014, 10:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dziwię się, że Pani Magda Gessler firmuje to miejsce swoim nazwiskiem

    Miałam okazję być w tej restauracyjce. Na pierwszy rzut oka aranżacyjnie, lokal przyjemny, włoska muzyka w tle, miłe powitanie obsługi przy wejściu... Na początek rozczarowała mnie zupa, mianowicie straciatella. Najdziwniejszy smak rosołu jaki do tej pory jadłam, mega słony, dziwnie kwaskowaty, kluseczki z parmezanu były powiedzmy OK. Nie dało się tego zjeść:(. Na drugi ogień tagliatelle z karczochami, grillowanym kurczakiem i suszonymi pomidorami. No cóż, DALEJ zbyt słono (coś tam z tą solą jest nie tak !) i kwaśno!! kucharz chyba wylał pół butelki octu balsamicznego. SAMA pierś z kurczaka nie przygotowana chyba zbyt dokładnie bo trafiły mi się jakieś twardawe zgrilowane 'błonki". Poza tym nie pachniało to danie już od samego podania "pysznie". Tak więc nie najadłam się absolutnie;(. Rozczarowana postanowiłam zamówić deser. I tu duży PLUS. Tiramisu bardzo dobre! Do tego kawa - również bardzo dobra - aromatyczna!
    Ale kawa i tiramisu to dla mnie za mało na WOW! Szkoda.

    Data wizyty w lokalu: 12 września 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Poznań

Ładowanie wyników...