Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Strefa 11

gdzie jesteś? województwo: śląskie miejscowość: Katowice , dzielnica: Ligota-Panewniki
3.9
liczba opinii: 3 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Panewnicka 201/11 40-765 Katowice
tel: (32) 200-03-78
typ lokalu: restauracja typ kuchni: europejska cena dania głównego: 40 - 60 zł

opinie gastronautów (3)

  • Johnny_Walker 16 recenzji

    08.11.2013, 11:58 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dwie wizyty - dwa różne zdania

    Pierwsza wizyta w lipcu 2013 - jedzenie przepyszne, porcje solidne, obsługa na wysokim poziomie. Polędwiczki wieprzowe najlepsze jakie w życiu jadłem. Druga wizyta listopad 2013 - tragedia - "szef kuchni poleca" - naleśniki z dorszem - zjadłem jeden i to tylko z powodu dużego głodu - bez smaku, dorsza tyle co nic, w dodatku z ośćmi, naleśnik suchy. W lokalu zimno, kelner bardzo miły i kulturalny, obeznany ze sztuką - chwała mu za to, chociaż żałuję, że nie było kelnerki. Gorzej, bo wyglądający co chwilę zza kotary kucharz patrzący się na talerze - to tym bardziej psuło smak, zacząłem mieć obawy czy kucharz czegoś tam nie dodał "od siebie". Ceny stanowczo wygórowane za taką jakość. Wystrój bardzo ładny. Polędwiczki zniknęły z menu jak dużo innych dań. Lokal za to uruchomił pizzę - to raczej zły kierunek dla jedynej restauracji w okolicy. Dostaną ode mnie jeszcze jedną szansę - ostatnią.

    Data wizyty w lokalu: 04 listopada 2013

    3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • xempress 3 recenzje

    27.01.2013, 18:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rewelacja!

    W pierwszej kolejności należy szczerze pogratulować kucharzy oraz obsługi lokalu. Jedzenie było naprawdę wyśmienite i nie jest to naciągana ocena! Razem z rodziną spróbowaliśmy kilku dań, wszystko świetnie przyprawione, wypieczone, nawet to, co zwykle nam nie smakuje - czyli bakłażan, w tej restauracji bardzo przypadł nam do gustu. Jedyny zarzut to nieco za małe porcje, aczkolwiek dzięki temu można było jeszcze spokojnie zjeść deser - tiramisu i creme brulee, również doskonałe i godne polecenia. Ceny przystępne, obsługa bardzo miła, wystrój przyjemny. Słowem - miejsce naprawdę warte polecenia.

    5 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Lasiglasty 5 recenzji

    13.05.2012, 16:19 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    Dobry lokal na rodzinne lub biznesowe spotkanie

    Nie tak dawno otwarta nowa restauracja w Katowicach Ligocie. Wybrałem się tam z rodziną na imieninowy obiad – 10 osób, w tym dwoje dzieci – i dwoje jaroszy. Restauracja posiada własny obszerny parking, wystrój ładny, w spokojnej tonacji. Na dole sala z bufetem – na piętrze dwie sale, gdzie mogą biesiadować dwie grupy po 20 osób nie przeszkadzając sobie, ponieważ odgrodzone są drzwiami i przeszkloną ścianą. Do obsługi naszej grupki przypisana była para młodych kelnerów – zawsze jedno z nich było obok, a zamówienia przyjmowali tak jak trzeba, podchodząc do każdego gościa – przy czym pełnoprawnie traktowali dzieci w wieku lat 7 i 9.
    Przy planowaniu takiego obiadku godne polecenia jest wcześniejsze spotkanie z Panią Izabelą (wg wizytówki asystentką ds. organizacji przyjęć), w celu ustalenia menu. Pani Izabela przedstawi propozycję odmienną od serwowania dań wg menu – a mianowicie skomponowanie półmisków dań głównych, na których pojawią się wybrane przez nas dania w małej gramaturze – a więc wszystkiego po trochu, o czym dalej. Czekające na nas nakrycie stołu było estetycznie – ale dysonansem jawiły się uformowane w słupki papierowe serwetki. Spytaliśmy o możliwość wymiany na serwety z materiału – i zaraz tego dokonano.
    Na przystawkę wybraliśmy śledziki w śmietanie i śledzie na ostro z piklami. Oba rodzaje śledzi występują w formie pokrojonej na drobniejsze porcje – nie w płatach – i tak właśnie lubimy; te w śmietanie b. dobre, bez uwag, natomiast śledzie pikantne były też smakowite, ale mogłoby im towarzyszyć mniej dodatków warzywnych – w sam raz papryki i czerwonej cebuli, ale mniej pikli i marynowanych pieczarek.
    Z zup jedliśmy minestrone, krem pomidorowy, żurek i grzybową – wszystkie dobre, domowe, pachnące. Istotne jest to, że obsługa pyta czy zupy podać w talerzach – a więc porcje o standardowej gramaturze - czy też w mniejszych bulionówkach – i ta druga wersja jest lepsza, bo jeszcze przed nami dania główne…
    Dzięki skomponowaniu półmisków z małych porcji poszczególnych dań, jedliśmy:
    roladki z kurczaka ze szpinakiem, kotleciki z kurczaka z szynką i serem, kaczkę po staropolsku, roladki cielęce z porem i borowikami, pieczeń cielęcą w czosnku, polędwiczkę wieprzową z gorgonzolą, polędwiczkę w boczku, pieczeń ze schabu ze śliwką i plastry nadziewanej golonki – a z ryb pieczonego łososia oraz halibuta w plastrach szynki parmeńskiej. Każdy wybierał co chciał - i wszystko było dobre – ale szczególnym powodzeniem cieszyły się ryby – łosoś w formie fileta z płata doskonale upieczony w piecu i pachnący halibut. Mnie generalnie smakowało wszystko – ale najlepszym probierzem były dzieci, które pałaszowały ze smakiem. Dodatki – ziemniaki pieczone (w piecu w formie ćwiartek, a nie na głębokim oleju, jak to zwykle bywa) i surówki z marchewki, selera czy też mix sałat z winegretem bez uwag.
    Desery – lody, panna cotta, tiramisu i tarta z białą czekoladą i malinami zwieńczyły blisko czterogodzinny obiad.
    Koszt obiadu wyniósł 90 zł od osoby – przy czym oprócz w/w dań były jeszcze 2 butelki białego wina (po 35 zł), 3 piwa Heineken oraz herbatki i kawki (w lokalu podają lubianą przez nas Segafredo), soki, tonik i woda mineralna.
    Podsumowując – sympatyczny lokal z dobrym jedzeniem, w którym można spotkać się i biesiadując, spokojnie pogadać.

    Data wizyty w lokalu: 12 maja 2012, godz. 15:00 - 19:00
    Opinia dnia z 14.05.2012 r.

    4 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Katowice

Ładowanie wyników...