Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Burger Bar

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Mokotów
3.3
liczba opinii: 67 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 4 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 22 gastronautów

ul. Puławska 74/80 02-603 Warszawa (pawilon 17, wejście od Olkuskiej) Stoliczku.pl
tel:
typ lokalu: bar typ kuchni: amerykańska (USA), burgery cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (67)

  • Kapitanos 58 recenzji

    15.06.2014, 22:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Poprawnie, ale bez rewelacji

    Już od jakiegoś czasu "chodziła za mną" ochota na burgera. Dodatkowo, jak to mawiał słynny Hardcorowy Koksu aby robić masę trzeba "jeść stejki", a więc po treningu na pobliskiej Warszawiance udałem się do Burger Baru na porcję dobrej wołowiny, przekonany że tyle pozytywnych opinii nie może kłamać. Wnętrze niczym nie zachwyca, ot klitka z kilkoma stolikami. Zamówiłem klasycznego hamburgera z mięsem Black Angus (średnia półka cenowa - 22 zł). Jedzenie odebrałem dosyć szybko, równie szybko pochłonąłem, ale nie ze względu na jakieś cudowne walory smakowe, po prostu głód już dawał znać o sobie. Na plus fajna, lekko chrupiąca bułka. Sama wołowina "trzymająca poziom", ale nie wyróżniająca się niczym w porównaniu z innymi burgerowniami. Lokal widać, że ma się dobrze, podczas mojego krótkiego pobytu cały czas przewijali się klienci. Natomiast moim faworytem na pewno nie zostanie.

    Data wizyty w lokalu: czerwiec 2014

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • eskarina1 15 recenzji

    14.07.2014, 22:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zwyczajny burger

    Do Burger Baru trafiłam pełna nadziei, z mile rozbudzoną wyobraźnią. Mile, bo sam Maciej Nowak pobudził (ba- rozbuchał i rozhulał) ową wyobraźnię swoją recenzją zamieszczona w jednym z CjG.

    Jeśli się nie mylę, ta niepozorna manufaktura slowfoodowych hamburgerów była jedną z pierwszych, które pojawiły się w Warszawie. I bardzo żałuję, że zawitanie w jej progach zajęło mi (o zgrozo!) coś koło roku, a może nawet dwóch lat.

    Żałuję, bo oferta lokalu nie sprostała moim wybujałym oczekiwaniom. Owszem, obsługa miła (służąca radą i wsparciem) lokal schludny, jedzenie poprawne... ale, zaraz- dlaczego tylko poprawne?!

    Ku mojemu zdumieniu (byłam gotowa czekać dłużej) na cheeseburgera i greenchilliburgera czekaliśmy około 3 minut. Jedzenie zapakowano w biały papier, ułożono w koszyczku. W zestawie zamiast frytek - nachosy. Zjadałam w poczuciu, że czegoś do szczęścia jednak mi brak (mięso było zupełnie nie słone, ale może to tak ma być?). Ponadto, moje podniebienie bardziej doceniło by zwykły liść sałaty i plaster pomidora - zamiast białej kapusty - w cheeseburgerze.
    Greenchilliburger był nieco lepszy (bardziej słony, z lekko pikantnym sosem). Plasterek pomidora dodawał soczystości i dopełniał całości.

    Zjadłam, ale kolejnego burgera z chęcią spałaszuję w innym lokalu, bowiem nic mnie bardziej nie irytuje, niż uczucie niedosytu po pokaźnych rozmiarów posiłku.

    Data wizyty w lokalu: lipiec 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ewa_tina 825 recenzji

    09.06.2013, 15:53 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mój nr 1 z burgerowni w stolicy

    Wygląda to dość ciekawie. Za oknem właśnie zaczyna się wiosenny i dość obfity deszcz, gdy do lokalu z burgerami wtacza się kobieta w dziewiątym miesiącu ciąży z obstawą. Duża kobieta, czyli ja. Na zewnątrz lokalni kloszardzi dzielą kasę po sprzedaży złomu w pobliskim skupie. Mnie ani 10 innych osób to nie odstrasza. Burgery podawane tutaj są wystarczającą zachętą, by pominąć wszystkie czyhające pułapki... Coś jak przygody Indiany Jonesa.

    Lokal usytuowany w jednym z pawilonów w sąsiedztwie wcześniej wspomnianego skupu złomu, gwoździ i kebabu nie jest duży. Lada z czterema stołkami barowymi, dwa stoliki, przy których może się zmieścić od czterech do sześciu osób. Prosto bez bawienia się w jakieś tam "designy i stylyzacje". Tu się je burgery, a nie ogląda sztukę dekoracji wnętrz. A burgery mają takie, że stylizują się same. We wnętrzu, oczywiście. Mięso do wyboru z 3 ras krów, kilka wersji od podstawowej do wzbogaconej krewetkami. Sezonowe szparagi w sosie holenderskim (!), tatar i steki. Cheese Burger z black angusa w towarzystwie papryczki habanero (na talerzyku obok) był doskonały. Chilli burger z Hereforda wyrazisty, ostrość nie zabijała smaku mięsa i równie dobry co poprzedni. Dodatek nachosów bardziej mi się podoba niż "fryty". Bułka świetna, nie słodka, nie puchata i lekko chrupiąca. Koszyczki są kultowe i pasują do tego miejsca. Podobnie jak cała obsługa. Trzech panów za barem kojarzących się z brooklynską burgerownią i salonem tatuażu. Bardzo na miejscu i bardzo na plus.

    Dla mnie to najlepszy burger w Warszawie ze wszystkich, które jadłam. A dodatkowo ostatni przed rokiem na diecie, więc dobre wspomnienia sobie zbudowałam. Oj dobre.

    Data wizyty w lokalu: 04 czerwca 2013, godz. 15:30

    12 z 15 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ryba77 14 recenzji

    23.05.2014, 19:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    To jest hamburger na miarę naszych możliwości

    Jest pysznie - najlepsze mięso i ta bułka! Miękka jak niebo w środku, chrupka na zewnątrz, pełna smaku i aromatu. Dodatki tradycyjne (warzywka), nie przesłaniają wrażeń smakowych najlepszej jakościowo, doskonale wysmażonej wołowiny. Jest wspaniale, ale najlepszym pomysłem jest dodanie nachosów do każdego zestawu. Z salsą domowej roboty. Nie jest tam pięknie, nie jest też tanio (od 20 zł wzwyż), a obsługa chociaż dwoi się i troi aby szybko podać walącym do środka tłumom, jednak czasem nie wyrabia. Ale nie zamienię tego hamburgera na żaden inny. Czekam na godnego przeciwnika, jak na razie - nie znajduję.

    Data wizyty w lokalu: maj 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mastah 13 recenzji

    02.04.2014, 15:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tam wiedzą, co zrobić z wołowiną

    Miłośniku fast foodów i budek z kebabem - nie idź tam pod żadnym pozorem! To miejsce jest nie dla Ciebie!

    Po pierwsze- hamburgery robią tam z wołowiny, którą sami kupują, a co gorsza - sami mielą! Tak, tak, zawartość tektury może być tam dla Ciebie za niska! Co więcej, możesz wybrać rodzaj mięsa z którego przyrządzą Ci burgera (może być i rib-eye, i angusik). Odróżniają hamburgera "rare" od "medium rare", co jest rzadką przypadłością wśród stołecznych mistrzów buły i kotleta.

    Po drugie, dają tam hamburgery pod postacią "surf'n'turf" - z krewetką, nie wiem, czy to nie jedyne takie miejsce w Warszawie (głowy nie dam).

    Po trzecie, radzą sobie doskonale też z wołowiną pod inną postacią. Dziś próbowałem chili con carne... ajajajaj... jeszcze teraz nie mogę wyjść z podziwu.

    (Uwaga, zamawianie chili i hamburgera w ramach dwóch dań tego samego posiłku może skutkować przejedzeniem).

    Po czwarte... mają piwo... i wino...


    Tak na serio. Nie ma w Wawie drugiego takiego miejsca - baru z wołowiną serwowaną przez ludzi, którzy wiedzą, czym jest wołowina. Nie jest to może miejsce na romantyczną randkę (wystrój jednak barowy), ale na super jedzonko z krówki... absolutnie i bezdyskusyjnie tak.

    Data wizyty w lokalu: 02 kwietnia 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • marta.lesniak 9 recenzji

    05.05.2014, 19:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Spore rozczarowanie

    Jak dla mnie rozczarowanie, może trafiłam na jakiś gorszy moment, ale mięso było raczej bez smaku, a i bułka w ogóle nie w moim guście, jakaś taka miękka i cienka. Generalnie - posmak w ustach jak po hamburgerze z McD - tyle że sama kanapka 10 razy droższa... Nie polecam i nie wrócę.

    Data wizyty w lokalu: 02 maja 2014

    2 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • SylviaWWA 38 recenzji

    05.10.2013, 21:33 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smaczne, ale bez rewelacji

    Do burger baru trafiłam dzięki poleceniu koleżanki. Miejsce jak większość burgerowni, dlatego wystroju oceniać nie będę, przejdę do samego burgera. Jadłam cheesburgera klasycznego, porcja duża, nie dałam rady zjeść całości, do burgera nachosy z odrobiną salsy pomidorowej. Mięso dobre, bułka również, choć mogłaby być trochę bardziej miękka, brakowało mi troszkę więcej warzyw i sosu. Jadłam już lepsze burgery, ale na pewno są smaczne. Dodatkowym plusem jest, że można usiąść dosłownie naprzeciwko ulicy w drugim barze i tam zamówić burgera a dodatkowo wypić piwko ;).

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • luchris 10 recenzji

    21.05.2014, 16:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Najlepsze burgery w Warszawie

    Trudno jest coś dodać oryginalnego do poprzednich opinii. Taka burgerownia bez spinki z burgerami jakich nigdy nie jedliście. Po prostu trzeba tam pojechać i zamówić Speciala z Black Angusa z krewetkami królewskimi. Jeśli ktoś potrafi docenić dobre mięso, to jego życie już nigdy nie będzie takie jak wcześniej:). Po prostu te burgery są wzruszające. Wszystko inne w tym miejscu nie ma znaczenia. Wystrój - jakiś jest, obsługa - też jest i do tego bardzo sympatyczna. Od pierwszej wizyty ma się wrażenie, jakby przyszło się na kotleta do starych znajomych. I tak nic z tego nie zapamiętacie po pierwszym kęsie burgera.

    Data wizyty w lokalu: 14 kwietnia 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Chotis 8 recenzji

    12.03.2014, 19:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Chyba ten najlepszy...

    Próbowałam kilku burgerów i za każdym razem jest tak, że jak mi raz zasmakuje i potem wracam to już ten drugi raz jest porażką...W przypadku Burger Baru jeszcze mi się tak nie zdarzyło, a byłam już kilka razy i za każdym razem otrzymuje tak samo pysznego i zacnego burgera jak za każdym razem. I za to ich cenię. Mięso jest przepyszne, konkretne, bułka chrupiąca i całość zjada się z przyjemnością. Nie rozpada się, nie upaćkam się jak dziecko. KONKRET! Bez ściemy. Ceny myślę, że jak na taki kawał mięcha są wprost proporcjonalne. Ja osobiście wolę czekać na burgera w lokalu music bar naprzeciwko, Nie przechodzę wtedy tym specyficznym racuchowym zapachem. Burger Bar śmiało zaliczam do ulubionych!

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • chrymstwo 8 recenzji

    11.07.2014, 20:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Porządne burgery

    Prosiak: przyszliśmy dziś skosztować burgerów "podobno najlepszych w Warszawie". Pierwsze wrażenie - lokal z zewnątrz prezentuje się przeciętnie. W środku - malutki, wystrój typowy dla ubogiego baru gdzieś na prowincji. No ale OK, to nie wykwintna restauracja na kolację ze świecami. Poza tym, było czysto (jak się okazało potem - toaleta również czysta i nie brzydko pachnąca, co niestety często się zdarza!) i to najważniejsze. W kolaku dosyć głośno, kontakt z personelem niewielki, poprawny - w końcu to bar szybciej obsługi.
    Zamówiłem cheeseburgera z wołowiny black angus, Świnka wzięła red angus. Dla burgerowego laika mało co to znaczy, ale "czarna" krowa była droższa (4 zł), więc rozumiem, że lepsza? Następnym razem musimy zrobić "zamianę", zwłaszcza że Eng:wikipedia twierdzi, że to angus to jedna rasa, a mięso się niczym nie różni, bez względu na kolor? Może ktoś znający się lepiej mnie oświeci.
    Po zamówieniu "dostaje" się numerek, po którym, potem, gotowe zamówienie jest wywoływane. My czekaliśmy około dziesięć minut. Burgery są podawane w drucianych koszyczkach, z niewielką porcją nachos z pomidorowym dipem jako gratis. Fajny pomysł, praktyczny. I teraz to, co najważniejsze, czyli samo jedzenie. Burger jest spory. Mięsa - dużo. Dodatki świeże, bułka chrupiąca. Wołowina dobrze wysmażona, ale nie spieczona. Wszystko fest. Śwince bardzo smakowało, dla mnie jednak burger był zbyt łagodny, zbyt mało wyrazisty - to nie jest jednak zarzut do samej kanapki (mogłem przecież wziąć z menu chilliburgera), a kwestia osobistych preferencji.
    W każdym razie - było smacznie. Lokal mogę polecić. Burgerowy quest trwa.

    Data wizyty w lokalu: 10 lipca 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...