Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja w Solparku

gdzie jesteś? województwo: łódzkie miejscowość: Kleszczów
2.8
liczba opinii: 3 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Sportowa 8 97-410 Kleszczów
tel:
typ lokalu: pizzeria, restauracja typ kuchni: włoska, polska cena dania głównego: poniżej 20 zł

opinie gastronautów (3)

  • haloween 15 recenzji

    08.02.2014, 15:49 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dowolny bar mleczny zabija "restaurację" jakością jedzenia

    Na starcie napiszę: nie polecam. Jak macie ochotę dowiedzieć się czemu, zapraszam do lektury.

    Do Solparku wybrałem się z rodziną w celu odwiedzenia Groty Solnej, sam obiekt jest super i serdecznie polecam wizytę każdemu. Po seansie mały musiał coś przekąsić z racji tego, że nadeszła jego pora na posiłek. Pizzerię ominęliśmy i udaliśmy się do "restauracji", która znajduje się obok auli w budynku z Hotelem i Gimnazjum. Trafiliśmy pechowo, ponieważ drużyna GKS cośtam na G akurat jadła obiad. 20 minut czekaliśmy na atencję jednej z pań, która ogarniała "wydawkę". Tak na boku: takie tematy załatwia się tak, że wnosi się półmiski z mięsem i dodatkami i chłopcy obsługują się sami.

    Samo miejsce to ładna szwajcarska stołówka szkolna (taką pełni funkcję w tygodniu). Fajne krzesła i stoliki, ze spraw organizacyjnych: zero przypraw na stołach, zero soli, pieprzu, czegokolwiek...

    W końcu doszło do zamówienia, menu ma 10 pozycji, ceny bardzo niskie, 8-12 zł.

    Luba zamówiła barszcz z krokietem. Ja naleśniki z serem, młodociany dostał spaghetti bolońskie, moja mama herbatę.

    Po około 10 minutach dania wjechały na stół. O zgrozo...
    Najlepiej na interesie wyszła moja matka z jej herbatą, tego popsuć się nie da. Podali wrzątek, tampon i cukier. Dobra była pewnie dlatego, że zrobiła ją osobiście.

    Naleśniki - czyżby odgrzewane w mikrofali w serem w środku!? , suche na brzegach, gumowate. W ramach fantazji posypane cynamonem.

    Spaghetti - makaron gotowany z 15 minut, rozgotowany to mało powiedziane, sos o konsystencji krochmalu doprawionego łyżeczką fixu knorr, półprzeźroczysty, kolor brązo-pomarańczowy, mięsa nie stwierdzono. Nie spodziewałem się makaronu z semoliny z dopracowanym sosem, ale takiego okropnego spaghetti jak żyję nie trafiłem nigdzie, kluski za 4.90 z budy pod dworcem deklasują to coś.

    Barszcz z krokietem: barszcz przesolony albo raczej przekoncentrowany, kolor w okolicach brązu?, krokiet o dziwo w miarę ok.

    W ramach podsumowania - dowolny losowo wybrany bar mleczny masakruje ten przybytek jakością, podobno można tam zrobić imprezkę rodzinną - o zgrozo. Nie polecam, omijać szerokim łukiem.

    Jak lady zaciągnie mnie tam drugi raz zrecenzuję pizzerię.

    Data wizyty w lokalu: 08 lutego 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • RafalWarszawa 1 recenzja

    17.02.2013, 19:51 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miłe zaskoczenie

    Wracając ze Szczyrku odwiedziliśmy pierwszy raz Solpark w najbogatszej gminie. Obiekt bardzo ładny, jak i sam Kleszczów. Po basenach weszliśmy na piętrze do pizzerii. Zamówiliśmy w 8 osób (2 pary + 4 dzieci) dwie duże pizze, gyrosy, desery. Ciasto w pizzie rewelacyjne - robione na świeżo i to co ważne bardzo dużo dodatków. Obsługa miła, dzieci na czas oczekiwania na jedzenie dostały "zwierzątka frytkowe" gratis.
    Podają duże porcje, resztę pizzy co została zabraliśmy na wynos.
    Mimo tego, że było bardzo dużo ludzi jakość jedzenia bardzo dobra. Solpark - tak trzymać!

    Data wizyty w lokalu: 17 lutego 2013

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • heliogabal 6 recenzji

    09.03.2012, 15:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    "Nie idźcie tą drogą", czyli kulinarna masakra tępym widelcem

    Specjalnie dodaję ten lokal, żeby przestrzec wszystkich którzy mieliby ochotę go odwiedzić przy okazji wizyty w solparku. Wszystko jedno czy rozważymy pizzerię czy restaurację - mieszczą się w osobnych budynkach, ale właściciel jest ten sam, podobnie jedzenie i ogólne podejście do "biznesu".

    Nie wiem w ogóle jak można się brać za biznes w branży gastronomicznej nie mając tak kompletnie o nim pojęcia.

    Jedzenie - nigdy chyba nie jadłem gorszego. "Jadłem" to zresztą eufemizm, z posiłku w restauracji dałem radę zjeść puree ziemniaczane, resztę tknąłęm, stwierdziłem że nie nadaje się do jedzenia, zapłaciłem, wyszedłem. Zupa pomidorowa której głównym składnikiem jest glutaminian sodu i (prawdopodobnie) keczup, bo chyba już z przecieru pomidorowego nie byłaby
    tak beznadziejna. Rozgotowany, paskudny makaron. Brak obecności jakichkolwiek... bo ja wiem... warzyw suszonych - po prostu czerwony płyn, zagęszczony skrobią z rozgotowanym makaronem. "Danie dnia", czyli jakieś pulpety z ziemniakami i surówką. Pulpety wysuszone na wiór w mikrofali.
    Skład to chyba bułka tarta, marchewka, przyprawa typu jarzynka, ślady jakiegoś mięsa. Surówka to pokrojona biała kapusta. Już. Cała surówka.

    Pizzeria - zamówiliśmy frytki z shoarmą czy czymś w tym stylu. Frytki kiepskie, mało. Shoarma niesmaczna, wszelkie smaki zamaskowane tanim zestawem przypraw "do gyrosa".

    Wystrój lokalu - w pizzerii nie mogłem namierzyć soli na stolikach, brak kosza na śmieci, z głośników leci przaśny polski hip hop na cały regulator, brak serwetek. Restauracja - podobnie, acz przyprawy na stolikach, w tym zjełczała oliwa. Poza tym ok, no ale stoliki i krzesełka to chyba wiadomo że muszą być, więc trudno to poczytywać za plus.

    Obsługa z grubsza ok, w restauracji chyba nawet dostaliśmy sok darmo jak zacząłem narzekać na pizzerię. Tylko co z tego, skoro żarcie jest masakrycznie denne. Nigdy (może z wyjątkiem wtopionych w styropianową tackę naleśników w Karpaczu) nie widziałem takiego popisu indolencji kulinarnej, byle ośmiolatek uzbrojony w dostęp do internetu i zawartość maminej kuchni
    poradziłby sobie lepiej z tematem ugotowania smacznego... co ja gadam - jadalnego, bo jadalność jest problemem, nie smak - posiłku.

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Kleszczów

Ładowanie wyników...