Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Karczma Pod Dobrym Aniołem

gdzie jesteś? województwo: łódzkie miejscowość: Piotrków Trybunalski
1.4
liczba opinii: 3 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Kleszcz 4 97-300 Piotrków Trybunalski (przy drodze krajowej nr 12)
tel:
typ lokalu: bar, karczma typ kuchni: polska cena dania głównego: poniżej 20 zł

opinie gastronautów (3)

  • Oriana86 55 recenzji

    08.11.2012, 14:44 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tanio i beznadziejnie

    Nigdy więcej ! Zatrzymaliśmy się tam na nocleg. Żałuję, że nie chciałam zapłacić za nocleg dwa razy więcej. Ale tutaj o wystroju karczmy i jedzeniu. Wnętrze - bez polotu, wszędzie drewno. Najgorzy jest brak jakiegokolwiek wyciągu, przez co śmierdzi papierosami i starym olejem. Śmiesznie tanio, ale w takich warunkach i smrodzie apetyt przechodzi. Zmęczeni nie mieliśmy sił szukać nic innego, chłopak zamówił kiełbasę na ciepło, do tego chleb. Tam chyba zbierają suchy chleb dla konia i podają gosciom. Tragedia! Moje naleśniki z dżemem przesączone olejną kąpielą, fuj! Śniadanie w cenie noclegu: jajecznica ujdzie, suchy chleb nie, kawa która nazywała się z ekspresu smakowała jak z taniego automatu na dworcu kolejowym. Jedna pani miła, druga robi wszystko z łaską. NIGDY TAM NIE WRÓCĘ I WSZYSTKICH PRZESTRZEGAM.

    Data wizyty w lokalu: 05 listopada 2012

    3 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kashpir 156 recenzji

    20.02.2012, 14:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Upadły anioł

    Do Karczmy pod dobrym aniołem trafiliśmy w drodze powrotnej z urlopu. Głodni, liczący na smaczny, gorący posiłek w mroźny, lutowy dzień. Z zewnątrz karczma robiła dobre wrażenie (ładna, duża drewniana chata), niestety to było wszystko, co pozytywne. W środku wystrój w drewnie, niby z jakimś sielskim akcentem, ale ogólnie tania cepeliada, a kolory nad barem to jakaś porażka. Co najwyżej przeciętnie. Zdjęcia na stronie internetowej lepsze niż rzeczywistość.

    Okazało się, że karczma jest samoobsługowa, także zamawiamy przy barze, jak pani zawoła to odbieramy tacę z jedzeniem i później ją odnosimy. W karcie dania typowo polskie (choć na przykład kotlet po piotrkowsku, z nazwy sugerujący coś swojskiego, jest jak się okazuje kotletem drobiowym z ...ananasem). Przegląd polskich zup za 6-8 zł, dania główne – pierogi, bigos, schabowy, zrazy itp. - za kilkanaście złotych. Brak innych gości powinien być już dla nas ostrzeżeniem, ale złożyliśmy to na karb małego ruchu poniedziałkowego. Wzięliśmy więc żurek i kotlet po chłopsku z zestawem surówek. Moja żona po pierwszej łyżce odmówiła zjedzenia zupy, ja również – tak niedobry żurek trafił się nam pierwszy raz z życiu. Z zupy zjedliśmy więc jedynie jajko. Kotlet okazał się być nierówno rozbitym i przez to przesmażonym po bokach schabowym, któremu na wierzch dołożono żółtego sera z pieczarkami. Bardzo przeciętny, ale przynajmniej zjadliwy. Karczmę opuszczaliśmy z silnym postanowieniem, że nasza noga więcej tu nie postanie i że musimy ostrzec przed tym „aniołem” szerokie grono gastronautów. A że karczma tuż przy stacji benzynowej i drodze na Radom to ktoś nieopatrznie mógłby się skusić w podróży. W razie czego – ostrzegałem ;).

    Data wizyty w lokalu: 06 lutego 2012, godz. 14:00

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • aniuafen 1 recenzja

    22.02.2013, 15:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tandetnie, niesmacznie, plus - działa do późna

    Wracając późno z trasy postanowiliśmy coś zjeść na ciepło. Zaskakująco ciężko było znaleźć coś nawet przy trasie A1 (Górski nieczynny w nocy!!), wróciliśmy do Karczmy Pod Dobrym Aniołem, która na początku mile nas przywitała faktem, że w ogóle była czynna.
    Niestety, przekraczając próg już wiedzieliśmy, że nie może być dobrze - nieznośny zapach starego oleju do frytek dominował.
    Menu - stołówkowo/barowe, zupełnie nic ciekawego, schabowy, frytki, gulasze, shoarma. Wzięliśmy golonkę i kapustę zasmażaną - niestety, golonka z MAKRO, podgrzewana w mikrofali, kapusta - to naprawdę nie jest drogi produkt, wolałabym, by kosztowało 5 zł zamiast 4 zł, ale by było jej co najmniej dwie łyżki, a nie jedna.
    Bardzo nieprzyjemne miejsce, a jedzeniem odbijało mi się jeszcze przez cały następny dzień.

    Data wizyty w lokalu: 21 lutego 2013

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Piotrków Trybunalski

Ładowanie wyników...