Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Dos Tacos

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Ochota
3.4
liczba opinii: 48 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 5 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 30 gastronautów

al. Jerozolimskie 123A 02-018 Warszawa (Millennium Plaza, V piętro, Plac Zawiszy) Stoliczku.pl
tel: (22) 243-46-18 www.dostacos.pl
typ lokalu: bistro, restauracja typ kuchni: meksykańska cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia
menu

Dos Tacos

kliknij na zdjęcie aby zobaczyć całą galerię

opinie gastronautów (48)

  • Betania 110 recenzji

    29.10.2013, 17:58 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smacznie, ale fajerwerków niet

    Skuszona pozytywnymi opiniami tutaj, zaciągnęłam wczoraj M do Dos Tacos. Pewnie znowu byłoby indyjskie, ale marzył mi się jakiś świeży powiew i w taki też sposób postawiłam na Meksyk.

    Lokalizacja - dla mnie miodzio, parę kroków od domu. Dla pozostałych osób na pewno również bez zarzutu - do placu Zawiszy jest przecież znakomity dojazd. Restauracja znajduje się na piątym piętrze budynku Millenium.

    Wystrój - w środku dosyć ciemno, sporo koloru zielonego, dość ciasno, brązowe proste stoły i krzesła. Muzyka zdecydowanie za głośna, raczej męcząca - z tym, że to prawdopodobnie kwestia gustu, trudno w meksykańskiej knajpce oczekiwać muzyki klasycznej, tudzież włoskiego disco.

    Obsługa - na szóstkę z plusem, bardzo uprzejma, naturalna i uśmiechnięta kelnerka, dobrze doradziła, zaproponowała sosy. Zdecydowanie mocny punkt tego lokalu!

    I teraz najważniejsze - jedzenie. Ja zamówiłam burrito, M - enchilladas. Na czekadełko dostaliśmy mały kubełek smacznych naczosów i łagodnej, pysznej salsy. Czekaliśmy około 15 minut. M całkiem sobie chwalił, chociaż jak powiedział - nie mógłby czegoś takiego jeść codziennie. Moje burrito poprawne, nie było zbyt pikantne (do tego dostałam pikantne sosy, ale sami rozumiecie, to nie to samo, co dobrze przyprawione mięso), brakowało mu pazura. Ogólnie owszem, smakowało mi, porcja olbrzymia (duże burrito, obok żółty ryż i trochę surówki), natomiast nie jest to odkrycie tysiąclecia.
    Odkryciem takim była natomiast margarita - tak dobrej nie piłam jeszcze nigdzie, duża porcja, a smak taki, że pamiętałam go przez cały wieczór. Czy na obiad tutaj jeszcze przyjdę - nie wiem. Na drinka - na pewno.
    Za obfity posiłek dla dwóch osób o sporym apetycie i dwie margarity zapłaciliśmy 84 złote. Średnia warszawska, jak już ktoś powiedział.

    Data wizyty w lokalu: 21 października 2013, godz. 19:00

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kashpir 135 recenzji

    30.09.2013, 23:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smakowicie i pyszna Margarita

    Spieszę z mocno spóźnioną recenzją - spieszę bo lokal odwiedziliśmy w ramach vouchera wygranego już dość dawno w konkursie Gastronautów. Mam jednak nadzieję, że od tamtej pory kuchnia w Dos Tacos trzyma wysoki poziom. Z tym voucherem trochę poszaleliśmy a nasze zamówienie wyglądało tak:
    - ceviche de pescado i camarones en salsa verde na przystawki
    - Plato de especialidades Dos Tacos jako danie główne na dwie osoby.
    Od razu mówię, że taki zestaw jest nie do przejedzenia dla dwóch osób.

    Przechodząc do potraw - ceviche, czyli kawałki ryby marynowanej w soku z cytrusów, podawane z awokado, pomidorem, cebulą, kolendrą i nachos. Bardzo przyjemne, nawet dla mnie, znanego "niejadacza" ryb. Camarones czyli smażone krewetki z salsą z zielonych pomidorów, czosnkiem i kolendrą, również podawane z kukurydzianymi nachos - ta przystawka mała, ale również dobra.

    Główny bohater wieczoru czyli talerz specjalności Dos Tacos: fajitas, enchiladas, tacos, quesadillas, kurczak w sosie pipian, ensalada de nopal a do tego ryż, opiekane ziemniaczki, 3 salsy, pasta z czarnej fasoli, tortille pszenne i kukurydziane. Rewelacyjny kurczak w sosie pipian z papryki guajillo i pestek dyni. Ciekawa ensalada de nopal czyli sałatka z opuncją. Fajna fajita. Zaskakujący smak pasty z czarnej fasoli. Pozostałe części półmiska również smaczne. Ciepłe tortille. Wszystko to popijaliśmy znakomitą Margaritą - ja tradycyjną cytrynową a żona truskawkową.

    Jak można się spodziewać na deser nie starczyło nam już miejsca w żołądkach.

    Wypad meksykański okazał się bardzo udany. Chętnie zawitamy tam ponownie. Choć jak to zwykle z lokalami w centrum Warszawy bywa, mogłoby być nieco taniej - choć nie powinienem tym razem narzekać, bo najadłem się na koszt Gastronautów :-)

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • peter_c 199 recenzji

    26.06.2013, 23:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo dobre!

    Nie byłem w knajpie – z Dos Tacos zetknąłem się na festiwalu street-foodu w połowie czerwca, gdzie serwowali wyśmienite, miękkie tacos z kurczakiem i wieprzowiną i różnymi sosami. Było to na tyle przyjemne doświadczenie, że musiałem spróbować też innych dań. Zamówiłem więc do domu i znowu się nie zawiodłem. Tacos – tym razem z chorizo (mielonym?) pyszne, burrito z wieprzowiną – bardzo smaczne, przypieczone na grillu, choć jadłem też lepsze – zresztą, co to za burrito bez ryżu?, sałatkę z kurczakiem i awokado – dużo kurczaka, klasyczną quesadillę z kurczakiem – bardzo soczysta, a poza tym guacamole i salsę ananasową i trzy inne wariacje na temat salsy – wszystkie bardzo dobre. W sumie - jedzenie super, na pewno można powiedzieć, że lepsze niż w większości meksykańskich knajp w Warszawie. Następnym razem przejadę się do lokalu na margaritę...

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pekopeko 64 recenzje

    12.12.2013, 13:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mityczny smak Meksyku

    W Meksyku nigdy nie byłam, niestety, więc moje wyobrażenie o prawdziwym smaku oparte jest na tym co przyrządziła mi niegdyś meksykańska koleżanka oraz na opowieściach tejże jak doprawianie jedzenia wygląda w jej ojczyźnie. Być może idealizuję sobie więc tę kuchnię i dlatego z każdej meksykańskiej restauracji wychodzę mniej lub bardziej rozczarowana. Tak było i tym razem.

    Na początek musiałyśmy wdrapać się na 5 piętro po schodach, bo windy akurat miały awarię, a schody ruchome najwyraźniej po godzinie 17.00 wyłącza się w ramach oszczędności prądu. My jeszcze młode i sprawne, ale dla tych z różnych powodów sprawnych mniej, nie polecam. Właściciele restauracji powinni uciąć sobie pogawędkę z administracją budynku, bo takie działania nie wpływają dobrze na wizerunek lokalu. Zwłaszcza, że sam wystrój nie tworzy ani przytulnej, ani przyjemnej atmosfery i nawet na chwilę nie pomaga zapomnieć, że jesteśmy w biurowcu.

    Ale skoro już tu dotarłyśmy i naostrzyłyśmy zęby na Meksyk, zamawiamy! Tacos z chorizo i ziemniakami oraz burrito z wieprzowiną. Wieprzowina z burrito dobrze wysmażona, mięso smaczne, ale niezbyt ciekawie doprawione, brakowało niespodzianki, jakiegoś uszczypnięcia na języku. Uszczypnięcie co prawda zaserwowałam sobie pikantną salsą, bo do każdego dania typu tacos czy burrito można wybrać sobie dwie dowolne, oprócz guacamole, ale to przecież tylko dodatki. Reszta dania poprawna: tortilla, w którą zawinięto mięso, ryż i sałatka, ale do zapomnienia w trzy minuty po wyjściu. Same salsy w porządku, chociaż składniki w ananasowej były pokrojone w za dużą kostkę, a w pikantnej przydałoby się coś do jej ożywienia, na przykład świeże zioła, limonka, żeby nie było tylko ostro, żeby trochę pogłębić smak. Tacos natomiast straszliwie tłuste, prezencja też niezbyt zachęcająca, smak nie porwał zupełnie, znowu niedoprawione. Najlepszy zdecydowanie był deser, cztery churros podane z płynną czekoladą.

    Najjaśniejszym punktem całej wizyty była obsługa, przemiła Pani Kelnerka, która nie robiła żadnego problemu z podzieleniem rachunku, ku naszemu zaskoczeniu, nawet cenę wspólnego deseru podzieliła na pół, a to się praktycznie nie zdarza. Poza tym przez całą wizytę doradzała i doglądała czy wszystko w porządku i czy czegoś nie potrzebujemy. Może trochę nieładnie z mojej strony tak pisać, ale aż szkoda tak miłej obsługi, dla jednak dosyć nieciekawego miejsca. Meksyk wciąż nieodkryty.

    Data wizyty w lokalu: 01 grudnia 2013

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • CatalinaL 13 recenzji

    16.01.2014, 00:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kolejna wizyta i kolejny zachwyt

    Wystrój bardzo mi się podoba, obsługa przesympatyczna. Zamówiłyśmy quesadillas wegetariańskie oraz z pieczarkami i ostrą papryką. Przyszło wegetariańskie i z kurczakiem. No cóż, trudno, nie robiłam afery. Było smacznie. Pyszne salsy - dostałyśmy 4 rodzaje - kwaśna śmietanka, pomidorowa, zielone pomidory i pomidorowa pikantna. Salsy zdecydowanie poprawiły smak quesadillas. Jedzenie jest godne polecenia, podane w ładnych talerzach. Na pewno tam wrócę.

    Data wizyty w lokalu: 10 stycznia 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Jokasta 16 recenzji

    17.11.2013, 16:31 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Całkiem przyjemne miejsce

    Lokalizacja rzeczywiście jest trochę nietypowa, ale jak już wejdzie się do samej restauracji, to szybko zapomina się o tym. Zwłaszcza, jak ma się sympatycznego towarzysza lub towarzyszkę. Wraz z koleżanką zamówiłyśmy zestaw dla dwóch osób, który z powodzeniem można podzielić na trzy. Wszystko nam smakowało, a niektóre użyte przyprawy i składniki jadłam po raz pierwszy w życiu. Jedyne co budziło moje zastrzeżenia to margarita. Współtowarzyszka zamówiła o smaku mango i ta była przepyszna, natomiast moja klasyczna była strasznie kwaśna i nie dałam rady jej wypić. Na desery już nie było miejsca. Z chęcią wrócę do Tos Tacos wypróbować innych potraw.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • qielbus 6 recenzji

    26.03.2014, 18:58 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smaki Meksyku, których trzeba spróbować

    Do Dos Tacos poszedłem z ciekawości, po recenzjach na forum chilieadów. I faktycznie się nie zawiodłem.

    Zamówiłem Fajite z kurczakiem i piwo z sokiem imbirowym (po namowie obsługi, bo zazwyczaj nie łykam takich fikołków). Oczywiście najpierw wszedł browar i tu pierwsze zdziwienie - kolor. Nie widziałem soku, ale jak się później okazało, używają naturalnego soku imbirowego, który nie jest niczym wzbogacany, ani kolorowany. Było super, zupełnie inne niż serwowane w większości knajp.

    Ale oczywiście poszedłem jeść, a nie pić :).

    Fajita wjechała tak, jak powinna. Płonąca i skwiercząca. Kolejnym atutem była jej ostrość. Kilka razy pytano mnie, czy chcę naprawdę ostrą, a ustąpiono, jak powiedziałem, że jestem z forum. Wtedy było krótkie "aha" i uśmiech.

    Jedzenie było doprawione habankami, które na pewno były świeże i nie przemysłowe, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Ogólnie Fajita bardzo dobra i poprawna, z bardzo satysfakcjonującą ostrością. Przed daniem głównym dostałem jeszcze na przystawkę nachosy (wypiekane na miejscu) i zestaw sals, które były świetne (najbardziej smakowała mi z chipotle).

    Na koniec jeszcze szocik doskonałej tequili i do domu :).

    Ogólnie, wrażenie bardzo pozytywne. Super obsługa i przyjemne wnętrze. Jedzenie doskonałe. Świeże składniki i prawdziwie meksykańska ostrość.

    Polecam!

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • zuzica 29 recenzji

    04.08.2013, 13:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Meksyk to nie tu

    Pomijając już nieatrakcyjne ciemne wnętrze w biurowcu, niemrawą trochę obsługę, jedzenie to jakaś tragedia. Trafiłam w porze lunchu i zamówiłam burito z menu lunchowego. Kuchnia meksykańska jest jedną z najbardziej wyrazistych na świecie, a to co tu podano, było absolutnie pozbawione smaku. Ja rozumiem, nie każdy Polak lubi bardzo ostre, ale to wypada zapytać, jak bardzo pikantna ma być potrawa. Poza tym, poza ostrymi, jest jeszcze wiele innych przypraw którymi danie może smakować... niestety nie tu. Jedyny wyczuwany smak w tym nieszczęsnym burito, to kolendra, którą było posypane.

    2 z 12 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Szamari 9 recenzji

    19.01.2014, 11:30 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Meksyk na talerzu!

    Od dawna miałam ochotę na taco. Zrobiłam więc research wśród warszawskich knajp meksykańskich i zdecydowanie najlepszą sławą cieszy się Dos Tacos. Postanowiliśmy więc sprawdzić to i zjeść tam nasz sobotni obiad.

    Wystrój? Mocno food courtowy, kiczowate graffiti na ścianach, na bambusowych parawanach wisiały jeszcze bombki i skarpeta mikołaja (a Trzech Króli już dawno za nami). Po pięciu minutach jednak zaczęłam ignorować wystrój i udało mi się nawet poczuć klimat tego miejsca. Wszystkie stoliki były zajęte - to już jest jakiś komunikat, ponieważ nie jest to raczej miejsce, do którego trafia się z ulicy i naprawdę trzeba wiedzieć o jego istnieniu, żeby tam dotrzeć. Muzyka też w pewnym sensie ratowała wrażenia wizualne, tworzyła klimat. Mam tu drobny dylemat, bo z jednej strony jest to miejsce niezbyt gustowne, ale z drugiej bardzo osobliwe i wyjątkowe.
    Kelnerki uwijają się jak mogą, co prawda jednej z nich totalnie nie rozumiałam, ale była bardzo uprzejma, doradzała i choć czas oczekiwania był trochę długi (ponad 20 minut), to atmosfera w lokalu była na tyle miła, że czas zleciał szybko.
    Na startera dostaliśmy dipy i nachosy. Bardzo fajnie, że mogliśmy wcześniej popróbować sosów. Następnie na stół trafiła moja margarita z mango i była absolutnie doskonała!

    I oto wjeżdżają na stół nasze tacos, długo wyczekiwane. I tu zero rozczarowań! Zarówno mięso wieprzowe, jak i chorizo wspaniale doprawione, wszystko aromatyczne, pachnące limonką i kolendrą, do tego wyśmienite dipy - niebo w gębie!
    Porcja optymalna, nie wyszłam głodna, ale też nie turlałam się z przejedzenia. Cena bardzo rozsądna! Biorąc pod uwagę bogate walory smakowe kuchni w Dos Tacos, cena naprawdę nie jest wysoka.

    Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że można ich dania zamówić na dowóz. Wpisuję to miejsce na listę ulubionych!

    Data wizyty w lokalu: 18 stycznia 2014, godz. 15:00

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jasti 48 recenzji

    08.04.2013, 18:11 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jeść, rozmawiać i pić Margaritę!

    Czytając niektóre poniższe komentarze, po raz kolejny przekonuję się, że większość naszych rodaków lubi "tylko te piosenki, które już raz słyszeli"… Jedni narzekają na niedoprawione potrawy, albo za słone, innym jak na Meksyk tu za elegancko, innym za biurowo. Bądź mądry i dogódź wszystkim… To jednak lokal w biurowcu, a nie w słonecznym Mexico, a sama sól - cichy zabójca nie może być jedynym wyznacznikiem smaczności potrawy. Jak dla mnie, najważniejsze jest to, że ów lokal prowadzi Meksykanka, że stołują się tu Meksykanie, których Ambasada mieści się w tym samym biurowcu. Uważam, że to najlepsza rekomendacja, zwłaszcza dla kogoś, kto w Meksyku nie był, a chciałby go poznać kulinarnie.
    Miejsce jest dziwne, wciśnięte w róg korytarza na 5 piętrze biurowca, ale polecam zajmować stoliki z widokiem na wesoły, kolorowy bar i w oczekiwaniu na jedzenie nie zerkać w prawo, gdzie nastrój psuje widok złoconego, marmuropodobnego hallu.
    Podczas pierwszej wizyty parę miesięcy temu (skuszeni rekomendacjami o prawdziwej meksykańskiej kuchni), na początek zdecydowałam się na Ceviche de pescado, pomimo faktu, iż dorsz był rozmrażany. Niestety, nad morzem nie mieszkamy, a i tam o świeżą rybę prosto z wody obecnie niełatwo... te leżące (często bez oczu) na stoiskach rybnych, budzą me poważne wątpliwości. Wracając do ceviche, nigdy go nie próbowałam, widziałam w TV, jak jadł Cejrowski na latynoskiej plaży i zapragnęłam wakacji. Wiem, że to nie to samo, ale mój dorsz świeży był na pewno, pachniał cytrusowo i kolendrowo, a nie starorybnie. Natomiast samo danie było niezwykle aromatyczne i genialne w swej prostocie: kawałki surowej ryby marynowanej – „ugotowanej” w soku z limonek i pomarańczy, podawane z awokado, pomidorem (taka wersja „na bogato), cebulą, kolendrą oraz domowymi nachosami. Polecam na orzeźwiającą, lekką przystawkę - zwłaszcza dla miłośników sushi.
    Z typowego „ulicznego” meksykańskiego jedzenia przetestowaliśmy, rzecz jasna, tacos i quesadillas. Z czystym sumieniem polecam Tacos Al Pastor. To mój faworyt. Cztery robione na miejscu tortille kukurydziane z kawałkami grillowanej polędwicy wieprzowej, marynowanej w soku z ananasa, chili ancho i goździkach, serwowane z dwiema wybranymi salsami, limonką i kolendrą. Bardzo aromatyczne, poszczególne przyprawy wyczuwalne, ciekawe. Na drugim miejscu w moim rankingu plasuje się Tacos de cochinita z wieprzowiną marynowaną w soku z pomarańczy i achiote, podawane jak wyżej, z dwiema salsami, limonkami i kolendrą. Tacos z chorizo było dobre i słone (jak ktoś zauważył), albowiem słona jest rzeczona kiełbasa. Można sobie ową słoność złagodzić odpowiednio dobranymi salsami. Na Tacos de papa con chorizo nikt z nas się nie skusił… jakoś wizja puree ziemniaczanego w chlebie za bardzo przypomina mi kuchnię uliczną ze Szwecji…
    Quesadillas con pollo czy con jamon, to w rzeczy samej, nic nadzwyczajnego, grillowany kurczak i ser lub szynka i ser, ale jak ktoś chce prosto, to ma i już. Salsy robią tu przy nich za gwiazdy wieczoru. A dla poszukiwaczy ciut ciekawszych smaków polecam Quesadillas con champińones y chipotle - tortilla pszenna zapiekana z trzema gatunkami sera, pieczarkami i papryką chipotle, podawana z dwiema salsami do wyboru. Jak dla mnie, zdecydowanie ciekawszą opcją na niezobowiązujące, ręcznie jedzone konkrety, są tacosy.
    Jeśli ktoś chciałby dokonać większego przekroju specjalności lokalu, przyjaciele wybrali zestaw Plato de especialidades Dos Tacos, czego bynajmniej nie żałowali (a w Meksyku byli, jedli i to nie w ofercie All Inclusive). Znajdziemy tu tacos, quesadillas, fajitas, enchiladas, kurczaka w sosie pipian, ensalada de nopal oraz dodatki: ryż, opiekane ziemniaczki, 3 salsy, pastę z czarnej fasoli, domowe tortille pszenne i kukurydziane. Zdecydowanie na większy głód i dla każdego coś miłego.
    O samych salsach słów kilka – wybór ogromny, w żadnej restauracji meksykańskiej nie spotkałam się z takowym. Żadne to gotowce, wszystko robione z naturalnych składników, pełne smaków i aromatów, począwszy od zwykłej śmietany (akurat w jej przypadku nie sądzę, żeby sami ją robili), poprzez łagodne pomidorowe, paprykowe (a odmian papryk mnogość), owocowo-ziołowe, średnio ostre, po diabelsko wręcz wypalające wnętrzności. Moja ulubiona, to lekko pikantna salsa verde z zielonych pomidorów i papryk i boska salsa z ananasa. A i jest tu pewien minus – guacamole nie wchodzi w skład sals do wyboru, jest dodatkowo płatne i wcale go nie było – skończyło się. A bez guacamole, tak jakoś mi łyso...
    Na deser polecam churros – malutkie, puszyste, podłużne (wyciskane) pączuszki z gorącą czekoladą, mniam!
    Ceny są niewygórowane, powiedzmy, średniowarszawskie. Obsługa miła, nienachalna i bardzo pomocna. Niewtajemniczonych poinstruuje, jak co jeść i z czym, a wtajemniczeni też tylko pokiwają głową z uśmiechem, bo jest sympatycznie.
    Last but not least… Margarita, mili Państwo, olé! To jest wprost uczta dla ciała i ducha. Klasyczna cytrynowa, bombowo-truskawkowa, i nowość dla mnie – z pulpy mango. Pycha! Zdradliwe to, bo można by pić i pić… :)

    Data wizyty w lokalu: 05 kwietnia 2013
    Opinia dnia z 09.04.2013 r.

    7 z 9 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

informacje od restauracji

  • szef kuchni: Piotr Żaczyński
  • rok założenia: 2011
  • ilość miejsc w restauracji: 50

Przy warszawskim Placu Zawiszy, w Millenium Plaza, budynku, w którym mieści się Ambasada Meksyku, zlokalizowaliśmy pierwszą w Warszawie restaurację z prawdziwą meksykańską kuchnią.

Tradycyjne, rodzinne przepisy właścicielki Angeliki Luengas Kałamaga - rodowitej Meksykanki - pozwolą poczuć prawdziwy smak latynoskich potraw, tworzonych z pasji i miłości. Do ich przygotowania używamy najświeższych składników dostarczanych przez zaprzyjaźnionych dostawców.

Nasze pszenne i kukurydziane tortille, podstawa meksykańskiej kuchni, wyrabiane są specjalnie dla Dos Tacos, domowym sposobem i tylko ze składników pochodzących z organicznych upraw.

Dania przez nas przyrządzane podajemy z zawsze świeżymi salsami, do wyboru spośród wielu rodzajów. Od łagodnych po bardzo pikantne, a na specjalne życzenie przygotujemy coś naprawdę ossstrrego!

Specjalnością Dos Tacosmargarity, których nie wypijesz nigdzie indziej ! Przyrządzane są w wielu smakach według receptury opracowanej przez Łukasza Klocka - współwłaściciela Dos Tacos, uznawanego za jednego z najlepszych barmanów w Polsce

Spróbuj prawdziwego Meksyku !
Bienvenidos !

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...