Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Dos Tacos (przeniesiony)

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Ochota
3.4
liczba opinii: 53 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 6 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 30 gastronautów

al. Jerozolimskie 123A 02-018 Warszawa (lokal przeniesiony na ulicę Jasną 22) Stoliczku.pl menu
tel: (22) 243-46-18
typ lokalu: bistro, restauracja typ kuchni: meksykańska cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (53)

  • asder 73 recenzje

    29.06.2014, 11:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ochota na Meksyk - warta polecenia!

    Szukając miejsca z kuchnią meksykańską i korzystając z serwisu Gastronauci trafiamy do Dos Tacos przy pl. Zawiszy na Ochocie. Lokalizacja restauracji w biurowcu na 5 piętrze. Obsługa bardzo sprawna, szybka i miła. Wybrane potrawy: zupa z czerwonej fasoli, tacos w 2 smakach (z wieprzowiną i chorizo) oraz 4 różne salsy (o różnym stopniu ostrości). Do picia napój z mango. Na deser churrios z czekoladą. Wszystko smaczne i godne polecenia. Całkowity koszt dla 2 osób 94 zł. Miejsce godne polecenia, może nie na ważną kolację, ale na pewno na spotkanie rodzinne w czasie weekendu lub lunch. Bardzo dobre miejsce w kat. kuchnie świata.

    Data wizyty w lokalu: czerwiec 2014

    5 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • rimshot 38 recenzji

    13.07.2014, 12:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Świetne miejsce w strasznym miejscu :)

    Kolega polecił nam Dos Tacos, więc gdy aura wymagała wsparcia się kawą i mocnymi przyprawami, wybraliśmy się do nich. Okazało się, że restauracja znajduje się w budynku Millenium na 5 piętrze. Mało pro-kliencka lokalizacja, ale jadąc windą obitą złotymi ramami, kontynuujemy podróż po smaki Meksyku.
    Zamówiliśmy sewicze i talerz dla dwojga, żeby uzyskać przegląd dobra, które jest serwowane.
    Sewicze super, świeże, na kolendrze i soku z limonki nie oszczędzano. Naprawdę pyszna, orzeźwiająca przekąska. Talerz dla dwojga to może być spokojnie talerz na trojga lub czworga. :) Mieliśmy okazję spróbować wszystkiego, co jest w głównym menu. Świetna opcja dla ciekawych. Szczególnie smakowały mi quasedille i fajity. Do jedzenia dorzucają kilka sosów, którymi możesz dawkować sobie ogień.
    Wielkim plusem są margherity w różnych smakach. Można zaufać stwierdzeniu, że ten drink to ich specjalność. Na pewno wrócę po więcej.

    Data wizyty w lokalu: lipiec 2014

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jujka20 19 recenzji

    21.06.2014, 12:23 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smakowicie

    Lokal kusił nas już od dawna, a że A. nie mógł już znieść mojego marudzenia, że zjadłabym dobre tacos ruszyliśmy w drogę.
    Knajpka malutka, ale miła dla oka, szczególnie ubawiło nas wiszące na sznurkach pranie. :)
    Sympatyczna i uśmiechnięta kelnerka pomagała przy wyborze dań - zdecydowaliśmy się na tacos z polędwicą (33 złote), fajitas z polędwicą i kurczakiem (35 zł), churros na deser (13 zł) oraz dla mnie klasyczna Margerita (17 zł), dla A. cuba libre (15 zł).
    Dostaliśmy wybrane sosy oraz kilka nachosów w formie czekadełka, fajna sprawa. Salsy wyborne - mieliśmy 3 pikantne oraz jedną łagodną z ananasów. Polecam wszystkie.
    Tacos świetne, fajnie doprawione mięso, do tego sosy i można zajadać. Fajitas również zachwyca - smaczne mięso oraz chrupiąca papryka. Dania same w sobie bardzo sycące, ale to było tak dobre, że ciężko jest się oderwać od talerza. :)
    Drinki również nam bardzo smakowały, fajnie wyważone smaki, czuć było alkohol.
    Najlepsze było churros - coś cudownego! Chrupiące na zewnątrz, a w środku mięciutkie ciastka obsypane cukrem, do tego sos czekoladowy do maczania. Jak oni to robią, że ciastka nie są tłuste, mimo, że smażone w głębokim tłuszczu? Ot tajemnica.
    Za całość zapłaciliśmy ok. 120 zł.
    Jedyny minus - włączony telewizor. Rozumiem, że jest Mundial, ale mecz odrobinę rozpraszał.
    Polecam, polecam i jeszcze raz polecam, bo jedzenie świetne, obsługa również.

    Data wizyty w lokalu: 20 czerwca 2014

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Betania 116 recenzji

    29.10.2013, 17:58 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smacznie, ale fajerwerków niet

    Skuszona pozytywnymi opiniami tutaj, zaciągnęłam wczoraj M do Dos Tacos. Pewnie znowu byłoby indyjskie, ale marzył mi się jakiś świeży powiew i w taki też sposób postawiłam na Meksyk.

    Lokalizacja - dla mnie miodzio, parę kroków od domu. Dla pozostałych osób na pewno również bez zarzutu - do placu Zawiszy jest przecież znakomity dojazd. Restauracja znajduje się na piątym piętrze budynku Millenium.

    Wystrój - w środku dosyć ciemno, sporo koloru zielonego, dość ciasno, brązowe proste stoły i krzesła. Muzyka zdecydowanie za głośna, raczej męcząca - z tym, że to prawdopodobnie kwestia gustu, trudno w meksykańskiej knajpce oczekiwać muzyki klasycznej, tudzież włoskiego disco.

    Obsługa - na szóstkę z plusem, bardzo uprzejma, naturalna i uśmiechnięta kelnerka, dobrze doradziła, zaproponowała sosy. Zdecydowanie mocny punkt tego lokalu!

    I teraz najważniejsze - jedzenie. Ja zamówiłam burrito, M - enchilladas. Na czekadełko dostaliśmy mały kubełek smacznych naczosów i łagodnej, pysznej salsy. Czekaliśmy około 15 minut. M całkiem sobie chwalił, chociaż jak powiedział - nie mógłby czegoś takiego jeść codziennie. Moje burrito poprawne, nie było zbyt pikantne (do tego dostałam pikantne sosy, ale sami rozumiecie, to nie to samo, co dobrze przyprawione mięso), brakowało mu pazura. Ogólnie owszem, smakowało mi, porcja olbrzymia (duże burrito, obok żółty ryż i trochę surówki), natomiast nie jest to odkrycie tysiąclecia.
    Odkryciem takim była natomiast margarita - tak dobrej nie piłam jeszcze nigdzie, duża porcja, a smak taki, że pamiętałam go przez cały wieczór. Czy na obiad tutaj jeszcze przyjdę - nie wiem. Na drinka - na pewno.
    Za obfity posiłek dla dwóch osób o sporym apetycie i dwie margarity zapłaciliśmy 84 złote. Średnia warszawska, jak już ktoś powiedział.

    Data wizyty w lokalu: 21 października 2013, godz. 19:00

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kashpir 156 recenzji

    30.09.2013, 23:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smakowicie i pyszna Margarita

    Spieszę z mocno spóźnioną recenzją - spieszę bo lokal odwiedziliśmy w ramach vouchera wygranego już dość dawno w konkursie Gastronautów. Mam jednak nadzieję, że od tamtej pory kuchnia w Dos Tacos trzyma wysoki poziom. Z tym voucherem trochę poszaleliśmy a nasze zamówienie wyglądało tak:
    - ceviche de pescado i camarones en salsa verde na przystawki
    - Plato de especialidades Dos Tacos jako danie główne na dwie osoby.
    Od razu mówię, że taki zestaw jest nie do przejedzenia dla dwóch osób.

    Przechodząc do potraw - ceviche, czyli kawałki ryby marynowanej w soku z cytrusów, podawane z awokado, pomidorem, cebulą, kolendrą i nachos. Bardzo przyjemne, nawet dla mnie, znanego "niejadacza" ryb. Camarones czyli smażone krewetki z salsą z zielonych pomidorów, czosnkiem i kolendrą, również podawane z kukurydzianymi nachos - ta przystawka mała, ale również dobra.

    Główny bohater wieczoru czyli talerz specjalności Dos Tacos: fajitas, enchiladas, tacos, quesadillas, kurczak w sosie pipian, ensalada de nopal a do tego ryż, opiekane ziemniaczki, 3 salsy, pasta z czarnej fasoli, tortille pszenne i kukurydziane. Rewelacyjny kurczak w sosie pipian z papryki guajillo i pestek dyni. Ciekawa ensalada de nopal czyli sałatka z opuncją. Fajna fajita. Zaskakujący smak pasty z czarnej fasoli. Pozostałe części półmiska również smaczne. Ciepłe tortille. Wszystko to popijaliśmy znakomitą Margaritą - ja tradycyjną cytrynową a żona truskawkową.

    Jak można się spodziewać na deser nie starczyło nam już miejsca w żołądkach.

    Wypad meksykański okazał się bardzo udany. Chętnie zawitamy tam ponownie. Choć jak to zwykle z lokalami w centrum Warszawy bywa, mogłoby być nieco taniej - choć nie powinienem tym razem narzekać, bo najadłem się na koszt Gastronautów :-)

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • peter_c 206 recenzji

    26.06.2013, 23:13 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo dobre!

    Nie byłem w knajpie – z Dos Tacos zetknąłem się na festiwalu street-foodu w połowie czerwca, gdzie serwowali wyśmienite, miękkie tacos z kurczakiem i wieprzowiną i różnymi sosami. Było to na tyle przyjemne doświadczenie, że musiałem spróbować też innych dań. Zamówiłem więc do domu i znowu się nie zawiodłem. Tacos – tym razem z chorizo (mielonym?) pyszne, burrito z wieprzowiną – bardzo smaczne, przypieczone na grillu, choć jadłem też lepsze – zresztą, co to za burrito bez ryżu?, sałatkę z kurczakiem i awokado – dużo kurczaka, klasyczną quesadillę z kurczakiem – bardzo soczysta, a poza tym guacamole i salsę ananasową i trzy inne wariacje na temat salsy – wszystkie bardzo dobre. W sumie - jedzenie super, na pewno można powiedzieć, że lepsze niż w większości meksykańskich knajp w Warszawie. Następnym razem przejadę się do lokalu na margaritę...

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pekopeko 70 recenzji

    12.12.2013, 13:29 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mityczny smak Meksyku

    W Meksyku nigdy nie byłam, niestety, więc moje wyobrażenie o prawdziwym smaku oparte jest na tym co przyrządziła mi niegdyś meksykańska koleżanka oraz na opowieściach tejże jak doprawianie jedzenia wygląda w jej ojczyźnie. Być może idealizuję sobie więc tę kuchnię i dlatego z każdej meksykańskiej restauracji wychodzę mniej lub bardziej rozczarowana. Tak było i tym razem.

    Na początek musiałyśmy wdrapać się na 5 piętro po schodach, bo windy akurat miały awarię, a schody ruchome najwyraźniej po godzinie 17.00 wyłącza się w ramach oszczędności prądu. My jeszcze młode i sprawne, ale dla tych z różnych powodów sprawnych mniej, nie polecam. Właściciele restauracji powinni uciąć sobie pogawędkę z administracją budynku, bo takie działania nie wpływają dobrze na wizerunek lokalu. Zwłaszcza, że sam wystrój nie tworzy ani przytulnej, ani przyjemnej atmosfery i nawet na chwilę nie pomaga zapomnieć, że jesteśmy w biurowcu.

    Ale skoro już tu dotarłyśmy i naostrzyłyśmy zęby na Meksyk, zamawiamy! Tacos z chorizo i ziemniakami oraz burrito z wieprzowiną. Wieprzowina z burrito dobrze wysmażona, mięso smaczne, ale niezbyt ciekawie doprawione, brakowało niespodzianki, jakiegoś uszczypnięcia na języku. Uszczypnięcie co prawda zaserwowałam sobie pikantną salsą, bo do każdego dania typu tacos czy burrito można wybrać sobie dwie dowolne, oprócz guacamole, ale to przecież tylko dodatki. Reszta dania poprawna: tortilla, w którą zawinięto mięso, ryż i sałatka, ale do zapomnienia w trzy minuty po wyjściu. Same salsy w porządku, chociaż składniki w ananasowej były pokrojone w za dużą kostkę, a w pikantnej przydałoby się coś do jej ożywienia, na przykład świeże zioła, limonka, żeby nie było tylko ostro, żeby trochę pogłębić smak. Tacos natomiast straszliwie tłuste, prezencja też niezbyt zachęcająca, smak nie porwał zupełnie, znowu niedoprawione. Najlepszy zdecydowanie był deser, cztery churros podane z płynną czekoladą.

    Najjaśniejszym punktem całej wizyty była obsługa, przemiła Pani Kelnerka, która nie robiła żadnego problemu z podzieleniem rachunku, ku naszemu zaskoczeniu, nawet cenę wspólnego deseru podzieliła na pół, a to się praktycznie nie zdarza. Poza tym przez całą wizytę doradzała i doglądała czy wszystko w porządku i czy czegoś nie potrzebujemy. Może trochę nieładnie z mojej strony tak pisać, ale aż szkoda tak miłej obsługi, dla jednak dosyć nieciekawego miejsca. Meksyk wciąż nieodkryty.

    Data wizyty w lokalu: 01 grudnia 2013

    3 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • CatalinaL 14 recenzji

    16.01.2014, 00:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Kolejna wizyta i kolejny zachwyt

    Wystrój bardzo mi się podoba, obsługa przesympatyczna. Zamówiłyśmy quesadillas wegetariańskie oraz z pieczarkami i ostrą papryką. Przyszło wegetariańskie i z kurczakiem. No cóż, trudno, nie robiłam afery. Było smacznie. Pyszne salsy - dostałyśmy 4 rodzaje - kwaśna śmietanka, pomidorowa, zielone pomidory i pomidorowa pikantna. Salsy zdecydowanie poprawiły smak quesadillas. Jedzenie jest godne polecenia, podane w ładnych talerzach. Na pewno tam wrócę.

    Data wizyty w lokalu: 10 stycznia 2014

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Jokasta 16 recenzji

    17.11.2013, 16:31 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Całkiem przyjemne miejsce

    Lokalizacja rzeczywiście jest trochę nietypowa, ale jak już wejdzie się do samej restauracji, to szybko zapomina się o tym. Zwłaszcza, jak ma się sympatycznego towarzysza lub towarzyszkę. Wraz z koleżanką zamówiłyśmy zestaw dla dwóch osób, który z powodzeniem można podzielić na trzy. Wszystko nam smakowało, a niektóre użyte przyprawy i składniki jadłam po raz pierwszy w życiu. Jedyne co budziło moje zastrzeżenia to margarita. Współtowarzyszka zamówiła o smaku mango i ta była przepyszna, natomiast moja klasyczna była strasznie kwaśna i nie dałam rady jej wypić. Na desery już nie było miejsca. Z chęcią wrócę do Tos Tacos wypróbować innych potraw.

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Angelines 1 recenzja

    11.07.2014, 11:05 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Meksyk godny polecenia

    Bardzo dobre jedzenie, obsługa również miła i pomocna.
    Zamówiliśmy Burrito z kurczakiem, Fajita mix, Margaritę truskawkową i Mojito, a na deser Churros. Wszystko podane bardzo szybko, smacznie i efektownie (płonąca Fajita). 2 dania, 2 drinki i deser zapłaciliśmy niecałe 100 zł. Cena bardzo adekwatna do smaku i sposobu podania dań i drinków.
    Wyszliśmy najedzeni, zadowoleni i na pewno wrócimy tam nie raz!

    Data wizyty w lokalu: 11 lipca 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...