Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Kita Koguta

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Śródmieście
3.9
liczba opinii: 16 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 3 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 9 gastronautów

ul. Krucza 6/14 00-537 Warszawa (dawniej Colombia - coffee, lunch & cocktail bar) Stoliczku.pl
tel: 512-307-284
typ lokalu: drink bar typ kuchni: desery, przekąski, koktajle (bezalkoholowe), drinki cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (16)

  • ewa_tina 892 recenzje

    09.11.2012, 14:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przyjemnie

    Umawiamy się z L. na mieście. Proponuję lokal X, wieczorem doczytuję na Gastronautach opinię i ... zmieniam miejsce spotkania. "No problemo" czytam i tak właśnie przekraczam progi Colombii na Kruczej. Pierwsze skojarzenia z państwem Ameryki Południowej, drugie z amerykańskim uniwersytetem. To pierwsze okazuje się bliższym po przekroczeniu progu. Ciepłe kolory, energia płynąca wprost z wybrzeża Morza Karaibskiego. Wygodne kanapy, fotele i krzesła. Miękko i pluszowo. Aż chce się zostać na dłużej... najlepiej do wiosny. Nie przeszkadzają ekrany ze sportem, południowa Ameryka wszak piłkarska jest do szpiku kości. Przeurocza obsługa w wersji długonogich kelnerek nie pozbawionych uśmiechu i wiedzy. Broń boże żaden szowinizm przeze mnie nie przemawia. Jestem w stanie dalekim od jakichkolwiek "-izmów". Jest zima i trzeba łapać się kolorów, energii, uśmiechów aby przetrwać ją we względnym zdrowiu psychicznym.

    Nawet te czarne, metalowe schody jakoś spotykają się z drewnianą podłogą bez kłótni. Wybaczam im damską łazienkę na poziomie kreta z uwagi na damski kącik. Dawno tak dobrze nie czułam się w publicznej toalecie. Warto wybrać się tam dla niej samej...

    W menu można wybrać i pozycje śniadaniowe i małe-co-nieco na lunch jak również zjeść treściwy obiad. Tosty smakowicie wypełnione serem pleśniowym i łososiem nie powalają na kolana, ale z drugiej strony czego można oczekiwać od tostów? Jest za to apetyczny twarożek i frankfurterki. Lunche "biegają" kulinarnie od polskiej tradycji w wersji ogórkowej po morze śródziemne kremowe od pomidorów. Od wschodu pachnącego ruskimi pierogami po zachód gryczanych naleśników. Smacznie choć bez rewelacji. Może więc warto spojrzeć na właściwe menu i dać się uwieźć curry-coco soup podanej z kurczakiem i krewetkami, pachnącej imbirem i ostro traktującej nasze kubki smakowe? A potem idąc za ciosem pochłonąć polędwicę z sosem z zielonego pieprzu? A na deser wspominany przez kogoś z moich poprzedników sernik? Zielona herbata z trawą cytrynową pomoże nam w osiągnięciu stanu błogiego zadowolenia na okres zimy.

    Nazwa "coffe-lunch-coctal-bar" potraktowana jest tu bardzo serio więc i napić się można procentów w wersji latino. Mamy pisco sour (kto nie pił niech żałuje), genialny w koncepcji rosemary, intrygujące spotkanie z Che Guevara i kilka niezłych shotów.

    Jak widać Colombia jest to miejsce, gdzie nie będzie źle przezimować w tym roku...

    Data wizyty w lokalu: 09 listopada 2012, godz. 12:00
    Opinia dnia z 10.11.2012 r.

    1 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kasztan 22 recenzje

    28.07.2013, 23:10 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dla mnie odkrycie

    Byłam w tym lokalu dwa razy na przestrzeni miesiąca i za każdym razem obsługa i jedzenie było ok. Wystrój jak dla mnie sympatyczny, kolorowy i klimatyzacja (co jest zupełnie nieoczywiste w pozostałych lokalach wzdłuż Kruczej) w upalny dzień. W trakcie jednej z wizyt był też z odwiedzinami pies (nie wiem czy lokal przyjazny zwierzętom, ale dla mnie i mojej siostry to był dodatkowy plus dla lokalu. Napoje smoothies wytrawne rewelacyjne (te zestawy smaków!), humus bardzo dobry, bogaty talerz przekąsek, dobre wino, zupa z krewetkami bardzo dobra, sorbet mango (!), to samo tort bezowy (ogromna porcja). Właściwie do niczego nie mogę się przyczepić, zwłaszcza, że kibelek (mój stały punkt oceny faktycznego poziomu lokalu) czysty i pachnący z zestawem kosmetyków dla pań uważających, że uroda wymaga upiększeń:).

    1 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kashpir 156 recenzji

    15.11.2012, 22:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pójdźcie w ślady Hemingwaya…

    … i skosztujcie daiquiri. Bo w Colombii jest znakomite.

    Cóż, nasza wizyta w Colombia była bardziej alkoholowa niż kulinarna, ale i z karty coś skubnęliśmy, a mianowicie zupę curry-coco z kurczakiem, imbirem i krewetkami na ostro oraz mięsne pierożki empanadas. Empanadas ok, bardzo dobry sos. Zupa bardzo dobra, rozgrzewająca, krewetki w porządku, ostra ale nie na tyle, żeby przepalić podniebienie. A to się przydaje przy smakowaniu kolejnych koktajli alko. Ich wybór jest ogromny, świetny pomysł na kartę drinków umieszczoną w tablecie. Możemy sobie przewijać, oglądać zdjęcia i czytać skład drinków. Możemy również zamówić koktajl na zamówienie wedle naszej inwencji. Lokal przywiązuje dużą uwagę do estetyki koktajli, także podawane są w bardzo różnych kieliszkach, kubkach, a te większe pojemnościowo (dobre dla grup) w czajniczkach czy dzbanach. Z koktajli spróbowałem London’s chili bastard (liczyliśmy na ostrość syropu chili, ale koktajl jest jednak słodki z bardzo delikatną nutą chili – mi nie podpasował), potem bardzo przyjemny gin basil smash z bazylią i sokiem z limonki. No i na koniec mój osobisty przebój wieczoru, czyli świetne Hemingway daiquiri.

    Obsługa przemiła i bardzo komunikatywna. Wystrój też w porządku, dość dużo miejsca, na samy dole oddzielna salka na jakieś dwadzieścia osób. Na jednej ze ścian mała wystawa zdjęć. Naprawdę świetne miejsce do posiedzenia właśnie przy drinku albo przy kawie. Kawa też dobra. Cenowo jak na centrum Warszawy nie jest źle. Drinki w cenach bardzo zróżnicowanych, średnio w okolicach 20 złotych. Ciężko mi powiedzieć czy to dużo, bo nie znam innych podobnych lokali, ale koktajle pierwsza klasa i uważam, że to dobrze wydane pieniądze. Ogólnie bardzo przyjemne miejsce.

    Data wizyty w lokalu: 02 listopada 2012, godz. 19:00

    1 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • kat_toto 1 recenzja

    10.10.2013, 14:43 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    W czasie lunchu, tylko zestawy lunchowe

    Lubię Colombię, bywam tam często w porze lunchu. I do tej pory wszystko było ok, bo zawsze jadałam zestawy lunchowe, które przynoszone są szybko i sprawnie. Dzisiaj zamówiłyśmy z koleżanką danie z karty. Najpierw okazało się, że przy zarezerwowanym przeze mnie wcześniej przez telefon stoliku, już ktoś siedzi i nie bardzo da się coś z tym zrobić. Później zamówiłam drugie danie, na które czekałam 40 minut (!), a kiedy powiedziałam, że muszę już iść i chciałabym anulować zamówienie, pan kelner powiedział, że to niemożliwe, bo ono jest już „w trakcie realizacji”. Koleżanka poprosiła o połowę porcji zupy, a dostała całą, mimo że kelner zgodził się zaserwować mniejszą porcję. I żadnego rabatu ani słowa „przepraszam”. Nie polecam dań z karty w porze lunchowej, panowie po prostu nie ogarniają (choć restauracja zapełniona była gośćmi tylko w połowie).

    Data wizyty w lokalu: 10 października 2013, godz. 13:00

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Gastrofan1 5 recenzji

    12.03.2013, 14:57 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zaskocznie!

    Dziś odwiedziliśmy z Żoną nowe dla nas miejsce. Wystrój... pozostawia troszke do życzenia jednak zostałem zaskoczony i to BARDZO zaskoczony muzyką dobiegającą ze starego adapteru. Jestem ogromnym fanem trzeszczących płyt - ogromny plus dla restauracji. Obsługa bardzo miła i szybka. Jeżeli chodzi o jedzenie to jedliśmy szybkie sniadanko więc niewiele mogę napisać. Nasze kanapki były bardzo świeże, a składniki z wyższej półki. Ceny rewelacja jeżeli chodzi o stosunek miejsca i jakości. Bedziemy wracać bardzo często na śniadania i może na jakiś obiadek.

    0 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • maciejsmakosz 22 recenzje

    13.08.2012, 01:24 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobry manager, dobra kuchnia, dobry bar, dobre imprezy, DOBRE MIEJSCE!

    Poprzednia wersja tej klubo-restauracji znajdowała się pod szyldem Cafe Columbia koło Empiku na Nowym Świecie. To była najlepsza kawiarnia na Trakcie Królewskim. Kawiarnię zamknięto, ekipa przeniosła się na Kruczą, aby stworzyć lunch&cocktail bar.
    Dla mnie bomba. Pomijając znakomitych barmanów, świetne kelnerki, naprawdę dobrą kuchnię chcę pogratulować managerowi. Zrobił kawał dobrej roboty. Wszystko działa tam jak w zegarku, liczne imprezy, koncerty, wieczory, spotkania.
    Jak najbardziej polecam, można tam się zasiedzieć. Wystrój luźny, mało elegancki, spokojny, IDELANY.

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Antonio_Montana 10 recenzji

    25.10.2012, 15:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    3 razy tak!

    Cytując jurorów Talent Show mówię 3 razy tak.
    Czcij Ojca Swego i Matkę swoją tak mówi dekalog. Mamusia moja warta najwyższej czci za pokazanie mi tego miejsca. Zupka tajska bardzo smaczna, penne w sosie śmietanowym z kurczakiem również dobre, ale na najwyższe pochwały zasługuje ichniejsza kawka.

    Tak dobrej kawy ze świecą szukać, zawsze gdy testuje gdzieś kawę to pije espresso, bo tylko ono mi powie o mieszance i o jakości ziaren. Absolutne mistrzostwo.

    Obsługa dobra, choć troszkę spięta i chciałoby się uśmiechu, ale z tego co słyszałem to stawiają w tym względzie na pełen profesjonalizm więc może lepiej mieć spiętego i profesjonalnego niż uśmiechniętego i niekompetentnego.

    Jedno wszakże mnie zastanawia. Kto jest targetem? Dobre jedzenie, dobra kawa, dobra obsługa. A to wszystko w mocno luźnym, kawiarnianym otoczeniu. Mi to odpowiada, ale jacyś geniusze marketingu mogliby to skrytykować :)
    Ostatnio jeszcze wpadłem na drinka, bo chciałem wreszcie wypić coś niestandradowego i też się nie zawiodłem.

    Agustin Egurrola mawia "jedziesz do Buenos", ja mówię:
    Jedziecie do Bogoty!

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • atoto 9 recenzji

    02.10.2012, 21:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wciąż marzę o tym serniku!

    Nigdy, przenigdy nie jadłam czegoś takiego - to było obłędnie dobre - lekki, puszysty sernik z białą czekoladą, na czekoladowym spodzie. Spektakularny smak. Ale kończąc już to wychwalanie deseru nie mogę pominąć faktu, iż cała reszta w Colombii jest także top of the top! Obsługa nienaganna, drinki powalające, bar i barmani - mucha nie siada, dania główne - bezkonkurencyjne. Dlaczego tak mało jest takich miejsc w Warszawie? Dlaczego tak późno dowiedziałam się o tym miejscu? Apeluję do władz lokalu, aby bardziej się promowali, bo pewnie sami dobrze wiedzą, że prowadzą fantastyczną knajpę, która zasługuje na odwiedziny tłumów! :)

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • vanata 2 recenzje

    12.01.2013, 15:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mam mieszane uczucia...

    Nie podzielam aż takich zachwytów nad restauracją Colombia i nie chodzi tu stricte o jedzenie, tylko ogólne wrażenie. Otóż na wstępie powiedziano nam, że wszystkie (!) stoliki są zarezerwowane od 18:30. Stwierdziliśmy, że niecałe 2 godz. wystarczą na zjedzenie obiadu z deserem. Zaczęłam od zielonej herbaty z trawą cytrynową i albo herbata była słabej jakości, albo zalana kranówą, bo w smaku trawa cytrynowa słabo wyczuwalna. Następnie została zamówiona zupa krem z dyni z nutką chili. Specjalnie upewniałam się, czy zupa nie jest ostra, kelnerka zapewniała, że nie. No cóż, dla nas była... i ta ostrość zabijała smak. Chociaż wodę powinni do tego podać. Tagliatelle z kurczakiem i jagnięcina - smaczne! Na wszystkie posiłki musieliśmy dosyć długo czekać. Miałam wielką ochotę na tort bezowy i zostawiłam sobie na niego miejsce w żołądku ;); jakież było moje rozczarowanie, jak okazało się, że tortu nie ma! Zadowoliliśmy się więc sernikiem z białą czekoladą (puszysty, ale za mało słodki) i tartą cytrynową (najlepszy spód). Parę minut po 18:00 kelnerka przypomniała nam o rezerwacji. Przecież mieliśmy jeszcze pół godziny! Czując wymowne spojrzenia, jeszcze na koniec z pośpiechem pita herbata (cukru już nie podano). Natomiast rachunek został podany wyjątkowo szybko. Co do wystroju, za małe stoliki w stosunku do kanap i za wielkie talerze np. do deserów, co powoduje, że ciężko się pomieścić i nie ma swobody. Podsumowując niby OK, ale jest trochę ale...

    3 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • othergaa 26 recenzji

    13.05.2012, 23:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo sympatyczne miejsce

    Byłem w Colombia kilka razy. Przez zmianą nazwy to miejsce nazywało się Orange, ale zmiana nazwy oznaczała także zmianę na lepsze jeśli chodzi o wystrój, jedzenie i obsługę.

    Kelnerzy są a ogół w porządku - niektórzy wybitni, inni trochę mniej, ale wszystko w ramach dobrej obsługi. Karta dań nie jest bogata, ale potrawy są smaczne i podane jak w dobrych 5* hotelach - jak artystyczne dzieła. To działa na zmysły! Wybór piw jest bardzo bogaty i trzeba przyznać, że ich ceny też nie są wygórowane, bo znajdziemy tutaj dobre, wielkie piwa 0,66 ml za 10 zł. Jak na centrum Warszawy to niewiele.

    Wystrój jest raczej skromy, na ścianach obrazki z południowoamerykańskimi miejscami, muzyka puszczana z płyt winylowych - jest w miarę klimatycznie :). W lecie dostępny ogródek wzdłuż ulicy.

    Data wizyty w lokalu: 13 maja 2012, godz. 14:30

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...