Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

The Mexican

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnica: Śródmieście
3.0
liczba opinii: 29 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 2 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 4 gastronautów

ul. Zgoda 6 00-018 Warszawa (dojazd od ul. Przeskok) Stoliczku.pl
tel: (22) 826-00-09
typ lokalu: restauracja typ kuchni: meksykańska, grill, drinki cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

Lubisz to miejsce? Powiedz właścicielowi, żeby zgłosił się do Korony Smakosza wyślij

opinie gastronautów (29)

  • MMaj 178 recenzji

    27.05.2014, 01:00 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Meksykańska zabawa w kolorowym wnętrzu z okazjonalną obecnością Zorro

    Już od wejścia mam wrażenie, że w lokalu panuje atmosfera zabawy – uśmiechnięci młodzi ludzie, żywe barwy, miła związana oczywiście z kulturą latynoską muzyka...

    Zanim jeszcze wybraliśmy jedzenie – przez ogródek przy akompaniamencie muzyki przypominającej mi pojawianie się Speedy Gonzalesa w kreskówkach Looney Tunes, przeleciał Zorro z jakąś tacą w ręku. Postawił ją na jednym ze stolików, coś pokrzyczał, 'pomachał szabelką' i tak szybko jak się pojawił, tak szybko zniknął na zapleczu...

    Wybieramy. Zaczynam od papryczek jalapeño (halapeńjo – jak kto woli) nadziewanych białym serem. Danie nie jest wielkie, ale za to wielce wyraziste w swym smaku :). Kapsaicynę skutecznie neutralizuje nadzienie i sos na bazie jogurtu podany do całości.

    Na drugie danie - mieszane fajita (fahita – się czyta). Mieszane czyli wieprzowo-drobiowe mięso przesmażone z przyprawami i warzywami podane na żeliwnej misce, by nie wystygło zbyt szybko. Do tego sosy – czerwony lekko ostry, biały czosnkowy i zielone guacamole (w sumie barwy z flagi meksykańskiej – jakby ktoś nie zauważył).

    Już miałem się brać do konsumpcji... a tu znowu muzyka i kelner do stolika obok przynosi kolorowe drinki, dwa wielkie sombrero i zakłada je dziewczynom – potem robią sobie z kolorowymi szklaneczkami zdjęcia...

    Zabieram się do zawijania placuszków i tu niespodzianka – dla nieobeznanych w obyczajach meksykańskich gustowna instrukcja schowana w placuszkach – jak zawinąć, jaka kolejność, no i żeby nie używać noża i widelca :). Mnie nie była akurat potrzebna, ale pewnie niejednemu się przydała. Przydałoby się za to więcej placków, bo porcja spora i podane 3 sztuki to nieco za mało – trzeba było resztę porcji już przy pomocy widelca i noża spożyć (za dobre by zostawiać...).

    Na koniec dowiedzieliśmy się, że niektóre potrawy są podawane w szczególny sposób – Zorro podawał sernik, a drink (nazwy którego nie pomnę) podawany jest razem z kapeluszem (tylko na czas konsumpcji) – w sumie ciekawy sposób promocji niektórych pozycji z karty.

    Plusem miejsca dla tych co lubią bąbelkowane napoje jest możliwość dolewania sobie coca-coli, fanty czy sprite, kiedy już się skończy – z automatu umieszczonego na środku sali.

    Bardzo dobre jedzenie, porcje spore, dolewki z coca-coli, bardzo miła obsługa, że o możliwości wybrania dania podawanego przez Zorro nie wspomnę :). Miejsce, gdzie czuć atmosferę zabawy, a same kolory w wystroju już nastrajają pozytywnie - warto tu zajrzeć czasami – kiedy mamy ochotę wprowadzić troszkę koloru i radości od naszej szarej, codziennej rzeczywistości.

    Data wizyty w lokalu: 06 maja 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kalla777 16 recenzji

    20.06.2014, 19:07 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ruchliwie i nieco kiczowato

    Do The Mexican trafiliśmy na desery i drinki.
    Spory ruch, gwarno, dużo stolików, od razu zostaliśmy wypatrzeni przez kelnera.
    Nieco nachalnie kilkukrotnie pytał o napoje.
    Zamówiliśmy margarity i desery (gorący mus malinowy z lodami i szarlotka na ciepło z lodami).
    Drinki przyszły szybko - jakość umiarkowana, ale plus za świeże owoce w każdym drinku.
    Deserami niestety się nie popisali. Długo czekałyśmy, i o ile szarlotka była smaczna i rzeczywiście gorąca, o tyle mus dotarł do nas już chłodny, a lody rozpuszczone.
    Wielkość porcji musu również pozostawia wiele do życzenia.

    Data wizyty w lokalu: 19 czerwca 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • magdalek 1 recenzja

    28.05.2014, 16:22 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jeden z gorszych wieczorów w restauracji

    Dawno wizyta w restauracji nie zepsuła humoru mi i moim znajomym jak The Mexican na ul. Zgody. Zaczęło się już od momentu rezerwacji:
    1. Zamówiliśmy stolik dzień wcześniej. Tego samego dnia, jeszcze pan zadzwonił, żeby potwierdzić i zaproponował stolik na zewnątrz. Bardzo nas to ucieszyło. 15 min wcześniej dzwonimy, żeby powiedzieć, że trochę się spóźnimy i okazuje się, że rezerwacja została anulowana, ponieważ nie potwierdziliśmy menu. Podobno wysłano mi go mailowo i miałam potwierdzić. Tyle że nikt nie pytał się mnie nawet o adres mailowy, nie mówił o obowiązku potwierdzenia menu... Menedżer twierdził nawet, że sam "widział na własne oczy" wysłanego maila. No ale "nie powinien tego robić", stolik dla nas będzie. Bardzo nie podobało mi się wmawianie mi kłamstwa w przypadku, gdy to prawdopodobnie obsługa popełniła błąd. Rozumiem, błędy się zdarzają, ale takie podejście jest oburzające.
    2. Stolik dostaliśmy jednak w środku, gdzie było niesamowicie duszno (nie polecam siedzieć tam latem)...
    3. ...i głośno, przez grający zespół. Rozmawiać można było tylko krzycząc do siebie.
    4. Zamówiłam burrito z wieprzowiną, dostałam z kurczakiem.
    5. Przy płaceniu okazało się, że margherita z "wkładką" kosztuje nie 17 zł, a 17 zł + 15 zł za shot. Nie było tego jasno napisanego w menu, kelner nas o tym też nie poinformował.

    Podsumowując: arogancki menedżer, nieprzyjemna atmosfera, dodatkowo średnie jedzenie. Dobrą stroną jest niewątpliwie lokalizacja, duży wybór potraw, sama muzyka (nie podobała nam się tylko jej głośność), wystrój też całkiem ładny.
    Ogólnie wrażenie negatywne. Zapłaciliśmy zdecydowanie za dużo za nieprzyjemny wieczór. Nie mamy zamiaru tam wracać.

    Data wizyty w lokalu: 23 maja 2014

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • zofija_mia 20 recenzji

    12.12.2013, 21:21 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ostatni raz...

    Miejsce kojarzyło mi się do tej pory z przyjemną obsługą, strzelającą z pistoletów, specyficznym wystrojem i strasznie głośną muzyką.
    Po dłuższej przerwie pojawiłam się tam znowu przed koncertem.
    Pustka w lokalu trochę mnie zdziwiła, ale ponieważ stoliki są bardzo ciasno ustawione, postanowiłam się nie poddawać.
    Zamówiłam znane już tortille, które w smaku były jak zawsze, czyli przeciętne ale poprawne, jak to meksykańska potrawa, z fasolką i tabasco. Nigdy nie zrozumiem idei tych surówek podawanych obok... no cóż i z surówkami jestem w stanie żyć.
    Drinki robią ok, ale nie polecam sztandarowego drinka lokalu - margarita jest po prostu słaba - za dużo syropu za dużo lodu, mdłe.
    No i obsługa... pani kelnerka (uprzejmie się przedstawiając z imienia) po przyjęciu zamówienia i podaniu dań po prostu o nas zapomniała. Była zajęta... wycinaniem papierowych choinek. Także czas oczekiwania na rachunek umożliwił nam spóźnienie na koncert.
    Kiedyś tam było o wiele lepiej.

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • DiscoMustafa 7 recenzji

    12.07.2013, 17:31 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przeciętnie

    Zamówiłem Tacos i drinka Margaritę. Danie było ładnie podane, ale nie była to porcja, która by mnie zadowoliła. Nie jestem specjalistą od kuchni meksykańskiej, jednak nie smakowało mi do końca ze względu na za dużą ilość pasty fasolowej w stosunku do mięsa. Sam drink jest duży i bardzo smaczny (wiele smaków do wyboru), jednakże mógłby być odrobinę tańszy. Ze względu na wiele tańszych alternatyw, raczej tam nie wrócę. Jest jedna rzecz, która polecam - świetny pomysł na podawanie sernika przez kelnera przebranego za Zorro, przy jednoczesnym przyciemnieniu świateł i klimatycznej muzyce. Może to być niezła atrakcja przede wszystkim dla dzieci.

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Flavago 32 recenzje

    30.10.2012, 13:39 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Można wracać i wracać

    Niestety, po zamknięciu naszej ulubionej The Mexican na Foksal zostały nam już tylko dwie do wyboru.
    Tutaj jest również ładnie i klimatycznie, ale nawet jakby trochę lepiej.
    Jako czekadełko dostaje się zamiast nachos małe ciepłe tortille.
    Pomysł świetny, przyrządzane są na bieżąco i od razu serwowane.
    Dzieci dostają malowanki i kredki zatem już na początku wszyscy są zadowoleni :).
    Obsługa życzliwa, uśmiechnięta i sprawna, ma się wrażenie, że wszystko ląduje na stoliku już minutę po zamówieniu.
    Świetnym pomysłem są 3 kufle piwa w dzbanie w cenie 18 zł.
    Buritto wegetariańskie pyszne, porcja bardzo zacna, tak samo enchilada.
    Uwielbiamy to miejsce za fajny luźny klimat, będziemy wracać.

    Data wizyty w lokalu: 08 września 2012, godz. 14:00

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ModnisiaAP 8 recenzji

    13.04.2013, 18:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Wakacje w Mexyku

    Latem, na ogródku, wieczorną porą, idealnie na randkę! Lampiony, Margarita, burito :). Obsługa również miła. Warto się przejść z ukochana osobą lub najbliższymi przyjaciółmi, by rozkoszować się dobrym jedzonkiem i wyśmienitymi trunkami oraz zagłębiać w rozmowy bez końca! SUPER.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mm123 5 recenzji

    20.10.2013, 21:06 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nigdy więcej

    Byłam dzisiaj z osoba towarzyszącą w restauracji The Mexican na ul. Zgoda. Wyjście zaliczam do nieudanych, co opiszę po krótce:

    1. Gdy weszliśmy absolutnie nikt nami się nie zainteresował (w teorii powinien być host witający gości i prowadzący do stolika), a co więcej - kelnerzy mijali nas obojętnie, lekko przepychając. W zaistniałej sytuacji sami wzięliśmy karty i zasiedliśmy przy wybranym przez nas stoliku. Gdy już byliśmy zdecydowani na konkretne dania musieliśmy poprosić przechodzącego, niezainteresowanego kelnera, aby Nas obsłużył. Łaskawie przyjął zamówienie.

    2. Zamówiliśmy:
    a) ENCHILADA COMBINADOS - ZIMNE, nieprzyprawione, w środku sama fasola, mięso niewyczuwalne (z 3 małe kawałki na jedna tortillę), nie zostały podane sosy, które są wymienione w karcie, ryżu mikroskopijne ilości.
    b) MIX MEX - ziemniaki w pół surowe; żeberko (ok. 12 cm) maksymalnie spieczone, wysuszone, bez smaku; sos - jak dla mnie zwykły ketchup ze szczyptą ostrej przyprawy; najlepsze z zestawu chili con carne.
    Na dania czekaliśmy ok. 45 min.

    3. Przed podaniem dań mój partner zamówił piwo - nie zostało ono w ogóle podane. Za to oczywiście widniało na rachunku.

    4. Po złapaniu przechadzającego się po sali kelnera poprosiliśmy o rachunek. Czekaliśmy na niego ok 15 min - w międzyczasie kelner podawał innym stolikom sztućce, kierował nowych klientów do stolików, przewracał podgrzewające się tortille.

    5. Podsumowując - obsługa tragiczna, niezwracająca uwagi na klienta, przechadzająca się po sali jak we śnie; jedzenie nie warte swojej ceny - podane zimne, niedoprawione, po prostu niesmaczne; w lokalu za głośna muzyka - przez co panuje wielki harmider, aby porozumieć się z osobą siedzącą obok trzeba mocno wytężać głos; ponadto za dużo stolików - trzeba się przeciskać idąc do toalety, siedząc przy swoim stoliku mamy wrażenie jakbyśmy siedzieli razem z kimś ze stolika obok.

    Byliśmy bardzo rozczarowani wizytą, na 95% nie odwiedzimy nigdy więcej tego lokalu.

    Data wizyty w lokalu: 20 października 2013, godz. 17:00

    6 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • ruda_wiewiorka 17 recenzji

    07.01.2013, 12:52 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jedzenie było naprawdę pyszne

    W niedziele wybraliśmy się na kolacje do The Maxican na Zgody 6. Jak zawsze wybór lokalu należał do mnie. Jedyne wytyczne, jakie dostałam to – „ma być mięso”. Początkowo miałam zupełnie inny plan, ale okazało się, że w lokalu nr 1 zabrakło składników. I wylądowaliśmy w The Mexican.
    Teraz będzie już do rzeczy. Pierwsze wrażenie – ciasno i głośno, ale robimy dobrą minę do złej gry – w końcu jesteśmy w Meksyku. Dostajemy stolik. Pierwsze moje zastrzeżenie - strasznie ciasno. Ani ja ani R. nie należymy do ludzi „okrągłych”, a nawet wręcz przeciwnie – a mieliśmy straszny problem z zajęciem naszych miejsc przy stoliku. Nie obyło się bez przesuwania samego stołu.
    Obsługa szybka, miła, chętna do współpracy, ale trafiliśmy na Pana, który kompletnie nie znał się na winach. Wiem, że pije się tam głównie piwo i drinki, ale jakieś minimum wiedzy o tym, co jest w karcie mogłoby być wymagane. Zamówiliśmy z pomocą sympatycznego kelnera dla R. Fajitas Combinados a dla mnie klasycznie chili con carne. Chciałam spróbować papryczek jalapeno marynowanych tuńczykiem na przystawkę, ale niestety „skończyła się część składników do dania” – jak zostaliśmy uprzedzeni przez kelnera. Zaproponował nam inną, ostrzejszą wersję papryczek, ale uznaliśmy, że pozostaniemy tylko przy drugim daniu.
    Wino dostaliśmy dość szybko, ale było bardzo ciepłe – wiem, że czerwone wino podaje się raczej nie schłodzone, ale podgrzane to już chyba przesada. Jedzenie mieliśmy dostać dość szybko – to był też jeden z powodów niezamawiania przystawki. R. uznał, że trwało to trochę za długo. I nadeszły nasze potrawy. Bardzo ładnie podane i pysznie pachnące. R. zachwycał się swoim fajitas i zjadł wszystko, a porcja była całkiem spora w cenie ok. 32 zł. Moje chili con carne też było bardzo smaczne – czułam smak potrawy, a nie tylko ostrość dania – cena ok. 28 zł. Porcje duże, ale spokojnie sobie z nimi poradziliśmy. Jednak jak na tak ostre jedzenie, to w lokalu jest stanowczo za ciepło, wręcz duszno.
    Skusiliśmy się też na deser, czyli sernik podawany przez Zorro – fajna atrakcja za niecałe 10 zł, bo sam sernik niestety nie był zbyt smaczny.
    Podsumowując, spędziliśmy miły wieczór z wybornym jedzeniem i na pewno jeszcze skusimy się na ten lokal. R. postanowił zabrać tam kolegów na tequilę :). Jednak już nie skusimy się na wino, raczej wybierzemy chłodne piwko. I błagam właściciela – zrezygnujcie chociaż z jednego lub dwóch stolików, żeby goście nie siedzieli sobie na głowach lub nie obrywali o tychże głowach od kelnera podającego jedzie do stolika obok.

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • nimfa00 4 recenzje

    23.04.2013, 23:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Obsługa żenada

    Dzisiejszego popołudnia wybraliśmy się z narzeczonym do The Mexican. Trafiliśmy tam z polecenia koleżanki, która zachwalała jedzenie... Pierwsze wrażenie nie zbyt dobre. Poprosiliśmy o stolik dla dwojga, pani kelnerka wskazała jakiś stolik w kącie, ciasny, po naszej uwadze co do wielkości stolika z "łaską" pozwoliła nam usiąść do większego stolika... Po chwili zjawił się kelner z kartą dań, uśmiechnięty, tak więc była szansa na poprawę wizerunku restauracji. Wybraliśmy jedzenie dosyć szybko, kelner przyjmując zamówienie po prostu dosiadł się do nas i od razu zaczął do nas mówić per Ty. Byłam lekko zaskoczona, jednak skoro taka jest konwencja lokalu to trudno. Mi jednak ona nie odpowiada... Na przystawkę nie czekaliśmy długo. Zamówiliśmy papryczki jalapeno nadziewane serem. Przystawka dobra, ostra, nie mam zastrzeżeń. Na danie główne, tzn. fajitas czekaliśmy dosyć długo... Kiedy na stole pojawiła się potrawa ukuł mnie brak talerzyka. Partner lepiej sobie radził ze zwijaniem tortilli, mi to wychodziło niezdarnie, więc talerzyk by się przydał. Kelner zniknął, więc musiałam radzić sobie sama. W pudełku z tortillami znajdowała się instrukcja, która informowała jak należy spożywać to danie. Rzecz fajna, warta pochwały. Ogólnie rzecz biorąc jedzenie smaczne, kusi żeby jeszcze tam zajrzeć... Chciałabym jednak przejść do kluczowego momentu. Otóż, gdy poprosiłam o rachunek. Uprzedziłam o płatności kartą. Kelner przyjmując płatność zapytał mnie bezczelnie czy doliczyć napiwek do rachunku. Jeśli gość restauracji jest zadowolony z obsługi to sam zostawi podziękowanie w formie napiwku. Miałam zamiar zostawić napiwek, jednak zuchwałość kelnera mnie zszokowała, co przesądziło o tym, że wysokość tipa z 10% spadła o połowę.

    Data wizyty w lokalu: 23 kwietnia 2013

    1 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...