Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Ambrozja

gdzie jesteś? województwo: lubelskie miejscowość: Kazimierz Dolny
1.9
liczba opinii: 5 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 0 gastronautów

ul. Rynek 1 24-120 Kazimierz Dolny
tel: 607-248-553
typ lokalu: lodziarnia typ kuchni: desery cena dania głównego: poniżej 20 zł

opinie gastronautów (5)

  • zielonapietruszka 4 recenzje

    02.05.2014, 02:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Zdecydowanie odradzam!

    Bardzo ładny wystrój zachęcił mnie do wstąpienia do lodziarni. W środku też było ładnie i czysto. Zaprosiłem dziewczynę na Cafe Latte. Niestety tylko tyle dobrego mogę napisać na temat tego lokalu. O ile 10 min czekania na kawę nie postrzegam na minus, ponieważ nigdzie nam się nie spieszyło, a byliśmy sami w lokalu to przyniesienie łyżeczki do kawy owiniętej tylko serwetką i położenie jej na stole jest już dużym faux pas. Gdy poprosiłem o wymianę łyżeczki na drugą i przyniesienie do niej talerzyka, żeby można było na nim położyć łyżeczkę zamiast na blacie zobaczyłem zdziwioną minę właścicielki oraz pań obsługujących jakbym prosił o przyniesienie Frrrozen Haute Chocolate. Następnie zamówiłem rurki z bitą śmietaną. Totalnym zaskoczeniem było przyniesienie wspomnianych deserów na papierowej tacce jak w dworcowym barze, a nie w tak ładnie urządzonym lokalu. Poprosiłem grzecznie o jeden talerzyk dla dziewczyny, ponieważ żeby nie sprawiać problemów sam zjadłem na tym po kawie. Niestety usłyszałem od właścicielki, że mam jakieś fanaberie. Po zjedzeniu deseru spytałem się pani obsługującej o najbliższy sklep spożywczy. Usłyszałem w odpowiedzi w lekceważącym tonie: "Nie wiem nie jestem stąd". Przy wyjściu na słowa "Do widzenia" mojej dziewczyny wspomniana pani odpowiedziała z oburzeniem to samo, ale z wielkim oburzeniem. Wtedy nie wytrzymałem i stanowczo i z wyrazem żalu poprosiłem o przekazanie właścicielce, której w tym momencie nie zauważyłem, że za takie traktowanie zamieszczę negatywną opinię o lokalu w internecie. Wtedy pani odpowiedziała, że powinienem dostosować się do wymogów lokalu, ponieważ tu panują takie zasady. Odpowiedziałem, że główną zasadą powinno być zdanie: "Klient nasz pan" i wyszedłem. Nie rozumiem takiego w mojej ocenie niekulturalnego podejścia do klienta. Za umycie talerzyków mogłem zwrócić w napiwku, a tak pozostał ogromny niesmak i negatywny komentarz.
    Kawa była podobno dobra. Jeśli chodzi o smak rurek, to nie zachwyciły mnie. Nie poczułem tej śmietany. Poza tym jej ilość też nie była zadowalająca.

    Data wizyty w lokalu: 29 kwietnia 2014

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • warszawskismakosz 179 recenzji

    05.08.2012, 21:17 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Do przyjęcia

    Być przez weekend w Kazimierzu, podczas samego szczytu sezonu i nie zjeść lodów czy gofra - to doprawdy rzadkość. Byłem blisko tego wyczynu w nawale festiwalowych projekcji, ale w końcu upał zmusił mnie do kapitulacji. Spośród kilku miejsc serwujących mrożone słodycze w okolicach Rynku najlepsze wrażenie z zewnątrz robiła Ambrozja. Nonstop kolejki, trzy wejścia na gofry, lody na gałki (rzekomo własnej roboty) i włoskie. Za 6 zł udało mi się skonsumować ciepłego gofra z bitą śmietaną, malinami i jagodami, którego smak oceniam jako dobry, tak na czwórkę z plusem w skali szkolnej. Nie spodziewałem się cudów, aczkolwiek nie było też na co narzekać. Jako, że zasłodziłem się makabrycznie, lodów spróbowałem dopiero po jakimś czasie. 2,50 zł za gałkę - czarna porzeczka mocno zmrożona i orzeźwiająca, jogurtowe już szybciej zaczynały płynąć, za to bardzo słodkie. Również do przyjęcia, aczkolwiek zaznaczam, że nie mam w tym miejscu specjalnej skali porównawczej, bo gdzie indziej w Kazimierzu deserów nie jadłem.

    Data wizyty w lokalu: 04 sierpnia 2012, godz. 16:00

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • zartie 1 recenzja

    17.08.2013, 08:01 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Omijać szerokim łukiem

    Podane desery lodowe w niczym nie przypominały zamówionych, w ogóle nie przypominały żadnych deserów z menu. Byliśmy jedyni w środku, więc niemożliwe, żeby obsługa pomyliła zamówienie. Wyszliśmy z założenia, że lody to lody - i to był błąd. Przypadkowe pomieszanie smaków, zresztą o smakach w ogóle ciężko mówić, bo praktycznie jedyny smak, jaki miały lody, to był smak cukru.

    Data wizyty w lokalu: 16 sierpnia 2013

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • PinotGriggio 405 recenzji

    31.05.2011, 20:46 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
      nie oceniam
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Ambrozja? - bogowie mają kiepski smak

    Przyciągnął mnie napis: "lody - wyrób własny". Wybór smaków duży. Prezentacja średnia. Lody bardzo kolorowe, ale kolory te nie wyglądają na naturalne. Ceny oszałamiające: 2,50 zł za gałkę. Tylko w Kazimierzu są w stanie wymyślić takie ceny. Smak lodów fatalny. Odniosłem wrażenie, jakbym jadł mocno osłodzone masło. Jedyną ich zaletą było to, że były dość dobrze schłodzone.

    Data wizyty w lokalu: 31 maja 2011

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • lina 50 recenzji

    19.07.2011, 17:45 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Turysto, nie idź tą drogą

    Pod koniec zwiedzania, żeby wakacjom stało się zadość, naszła mnie ochota na gofry, takie kolorowe i z bitą śmietaną. Skuszona tłumkiem wokół lokalu (wiadomo, gdzie ludzie, tam podobno dobrze karmią), stojącego w kolejce do gofrów, lodów i lady wewnątrz. Weszliśmy do środka, by w chłodzie złożyć zamówienie i niestety pani odesłała nas do innej kolejki na zewnątrz, ona podobno tylko podawała zamówienia. Poszliśmy do innej kolejki i jak się okazało (lokal jest widoczny na przestrzał), Pani przyjęła zamówienie i podała gofry innej parze! W dodatku z większą ilością śmietany (lepsza maszyna) niż osobom z naszej kolejki.

    Ostatecznie wybór padł na gofra z bitą śmietaną i owocami za 5,50 zł. Było ciepło, więc śmietana szybko się stopiła, a nie dostaliśmy serwetek. Jagody były w porządku, natomiast maliny (sztuk sześć) na upały się nie nadają do takich budek, nie wyglądały już zbyt apetycznie, więc je po prostu wyrzuciłam.

    Wystrój w środku drewniany, ot byle był, ale przynajmniej można popatrzeć na Rynek.

    Data wizyty w lokalu: 17 lipca 2011, godz. 18:00

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Kazimierz Dolny

Ładowanie wyników...