Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.
4.1
liczba opinii: 10 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 2 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 5 gastronautów

ul. Dolnej Wsi 40 44-100 Gliwice
tel: (32) 231-45-29
typ lokalu: restauracja typ kuchni: śląska, polska, regionalna cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (10)

  • xpolx 8 recenzji

    29.03.2014, 21:26 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Mocny punkt na gastronomicznej mapie Gliwic

    Restauracja o dość wysokim poziomie, choć i nie obyło się bez drobnych niedociągnięć.

    W pierwszej kolejności wskazać należy, iż w restauracji pretendującej do ligi luksusowych spodziewać można się czekadełka. Niestety, czekać można i nawet trzeba, ale samodzielnie, bo czekadełka jakiegokolwiek i w jakiejkolwiek formie brak. A potrzeba czekadełka istnieje, bo nawet na zupy trzeba czekać i to stosunkowo długo.

    Jak już doczekamy się przystawki, to czeka nas sympatyczne zaskoczenia. Porcje są solidne. Potwierdzam - rosół z pierożkami jest przedni, a ilość pierożków zdecydowanie większa niż w większości restauracji. Rosół intensywny, aromatyczny i zupełnie bez tłuszczu, za co duży plus.

    Druga zmówiona przez nas zupa, to tzw. danie dnia, czyli zupa tajska. Kryło się pod tym zielone curry ze sporą ilością kurczaka. Moim zdaniem porcja zbyt duża jak na przystawkę (dodatkowo serwowane z porcją ryżu). Propozycja raczej na danie główne i taka jest też jego cena ok. 15,00 zł, czyli adekwatna na budżetową wersję dania głównego. W zupie (lub półpłynnym daniu) spora ilość dodatków w tym kurczaka. Minusem była natomiast spora ilość pokrojonej trawy cytrynowej, która nie została wyciągnięta przed podaniem. Zdecydowanie utrudnia konsumpcję. Dodatkowo obsługa o tym fakcie nie uprzedza, więc potencjalnie jest to także niebezpieczne (można się zadławić twardym kawałkiem). Sama nazwa mogła także uchylać rąbka tajemnicy, iż zupa ta to zielone curry, bo nazwa tajska jest wysoce enigmatyczna.

    Dania główne również nie zawiodły, ale i w pełni nie zachwyciły.

    Zamówiliśmy stek z polędwicy wołowej z grilowanymi warzywami. Mięso najwyższej jakości. Obsługa nie była jednak w pełni zorientowana w zakresie steków. Kelner najpierw zapomniał zapytać o stopień wysmażenia, a potem o przyniesieniu specjalnego noża, który doniósł później. Sam stek smaczny, ale stopień wysmażenia inny niż zamówiony. I tak ze steka krwistego był stek w wersji midium, czyli średnio wysmażonej. Jednak gdyby oceniać stek midium, to był wykonany poprawnie. Grilowane warzywa smaczne i w odpowiedniej ilości.

    Drugim typem była kaczka z karmelizowanymi jabłkami i sosem borówkowo-winnym z kluseczkami. Danie smaczne, jednak pierś chyba pieczona była wcześniej, bo była bardzo mocno wysmażona. Skórka natomiast nie byłą ani wytopiona, ani chrupiąca. Za to spory minus, w tej wersji skórka nie była godna jakiejkolwiek uwagi, aby rozważać, czy ją zjeść. Jabłka karmelizowane i sos świetnie komponowały się z daniem. Mam spore wątpliwości, czy ponownie zdecydowalibyśmy się na zamówienie tej pozycji z menu.

    Zamówione do tego kluseczki były najsłabszym punktem programu. Serwowane były lekko wystudzone i dość gumowe. Z domowymi kluseczkami naszych mam i babć nie mogą się równać. Sos pieczeniowy też nie zachwycił, choć nie był zbyt słony, a to już coś.

    Ogólne wrażenie pozytywne, choć przed restauracją nadal sporo pracy. Osobiście widzę potencjał i chętnie wrócę, chociażby na rosół z pierożkami.

    W menu mogłoby się pojawić także możliwość zakupu całego litra soku czy wody mineralnej w formie karafki lub kartonu, bo ceny napoi zdecydowanie pozostają w dysproporcji z cenami dań.

    Tym razem wizyta była bez deseru ze względu na liczone kalorie, może następnym razem. Jedynie skomentować można ograniczoną możliwość wyboru. Wszystkie proponowane desery są bardzo do siebie zbliżone, a jeżeli aura nie sprzyja konsumpcji lodów, to pozostaje tylko jeden.

    Data wizyty w lokalu: 15 marca 2014, godz. 15:30

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • diorek 8 recenzji

    16.12.2013, 14:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo się zawiodłam

    Wczoraj byliśmy u Państwa na chrzcinach i jedzenie nie powaliło... bardzo się zawiodłam... Barszcz został podany zimny, kołduny były suche, reszta jedzenia też nie była smaczna :(. Szkoda, bo jak byliśmy w lecie w niedzielę na obiedzie, jedzenie było przepyszne, może kucharz się zmienił? Wtedy było czuć, że jedzenie jest domowe, a teraz nic nie było smacznego w całym obiedzie. Bardzo duży minus :(.

    Data wizyty w lokalu: 15 grudnia 2013

    3 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

    Odpowiedź restauracji

    Jako właściciel restauracji chciałabym wyjaśnić zamieszczoną opinię. Podczas trwania uroczystości kelnerzy byli w stałym kontakcie z organizatorem, który nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń. Po otrzymaniu wiadomości sms z uwagami, próbowaliśmy się z Państwem skontaktować, aby rozwiązać zaistniałą sytuację, jednak bezskutecznie. Takie sytuacje się nie zdarzają w naszym lokalu, więc jest nam przykro, że nie mogliśmy wyjaśnić tego osobiście.

    Data nadesłania odpowiedzi: 16.12.2013, 16:48
  • evii 8 recenzji

    27.11.2013, 17:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Niezwykle klimatyczne miejsce

    Nie spodziewałam się, że Gospoda pod Wiązem to taka miła restauracja. Przepiękny wystrój, miła atmosfera i przede wszystkim pyszne jedzenie. Byłam tam już dwa razy i na pewno będę stałą klientką. Rosół z kluseczkami mięsnymi to dla mnie powrót do dzieciństwa (taki rosół z kołdunami robiła mama mojej koleżanki ) i przez wiele lat szukałam tego smaku, nawet na Ukrainie, niestety bezskuteczne. I właśnie w Gospodzie go znalazłam, smakuje tak samo rewelacyjnie jak ten z przed lat. Pyszna sałatka z serem camembert, pyszna polędwica. Ostatnio jako danie dnia była wołowina po tajsku - też bardzo dobra, ale dla osób, które lubią pikantne jedzenie.

    Data wizyty w lokalu: 19 listopada 2013

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • mir66 1 recenzja

    03.04.2014, 22:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Super lokal

    Wybraliśmy się na niedzielny obiad zachęceni przez znajomych. Było tłocznie, ale miło
    zamówiliśmy królika i schabowego.
    Jesteśmy pod wrażeniem, ponieważ dawno tak dobrego królika nie jadłam, to samo schabowy- gigant, super.
    Gorzej z obsługą nie do końca zorientowani, ale wystrój bardzo ładny polecamy i na pewno wrócimy.

    Data wizyty w lokalu: 23 marca 2014

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • lollka 4 recenzje

    20.11.2013, 09:36 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rewelacja

    Byłam w restauracji dwukrotnie. I nie jestem zawiedziona!
    Wybraliśmy się tam na tzw. niedzielny obiad. Było dużo ludzi, ale bardzo miły kelner znalazł dla nas bardzo fajną miejscówkę.
    Zamówiliśmy rosół z kołdunami, żurek, oraz 2 x kaczkę z modrą kapustą i kluskami śląskimi. Rosół domowy, pyszny, mięsne pierożki w środku, żur smaczny, kaczka - BOSKA! Porcje idealne, przemiły, uśmiechnięty kelner! Polecam!

    Data wizyty w lokalu: 27 października 2013, godz. 15:30

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • monini26 14 recenzji

    05.05.2013, 08:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Romantycznie

    Restauracja bardzo fajna, romantyczna, miła i bardzo kameralna.
    Wygląd bardzo przyjemny, ładnie i gustownie urządzona sala.
    Teraz o jedzeniu: superwielkie porcje, pyszne, ładnie podane, cena przystępna i Pani kelnerka bardzo miła.
    Polecam.

    Data wizyty w lokalu: 04 maja 2013, godz. 19:00

    6 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pansmakoszek 7 recenzji

    13.10.2013, 20:20 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Restauracja godna polecenia

    Wybraliśmy się z rodziną (4 os.) na niedzielny obiad. Nie ukrywam, że polecony w Gastronautach. Nie rozczarowaliśmy się. Bardzo przyjemny wystrój, kojarzący się ze starym domem (choć nowocześnie wykończonym). Kuchnia kaflowa, brzozy oraz słoiki na półkach dopełniają klimatu.
    Zamówiliśmy rosół z mięsnymi pierożkami na początek... Pyszne, dobrze przyprawione, lekko czosnkowe nadzienie. Następnie poleciały medaliony z kurczaka, łosoś zapiekany oraz dwa rodzaje wołowiny. Potrawy palce lizać. Po obiedzie kawa latte oraz deser, owoce z serem mascarpone, naprawdę fajna kompozycja. Czas oczekiwania na potrawy nawet jak na niedzielę całkiem znośny. Obsługa miła, uśmiechnięta, schludnie ubrana, aż chce się napiwek zostawić. Do tego duży wybór piw i znośne ceny. Cóż nic dodać nic ująć, mimo że mamy tam ok 90 km, zawitam tam ponownie i z całą pewnością polecam innym.

    Data wizyty w lokalu: 13 października 2013

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • dzwg 2 recenzje

    02.08.2013, 13:25 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Przede wszystkim świetna kuchnia!

    Odwiedzałem Gospodę już kilka razy czy to z rodziną, czy też ze znajomymi i nigdy się nie zawiodłem! Zawsze wszyscy byliśmy bardzo zadowoleni z serwowanych dań. Spróbowałem kilkunastu pozycji z karty, ale bez wątpienia żurek i placek po węgiersku biją na głowę podobne pozycje z innych restauracji nie tylko pod względem smakowym, ale także ilościowym, a do tego ceny wcale nie są wygórowane!
    Po remoncie lokal prezentuje się naprawdę dobrze, ciekawy wystrój, stary piec, duże podświetlane obrazy.
    Co do obsługi to także nie ma się do czego przyczepić, miła, schludnie ubrana i zawsze uśmiechnięta;).
    Jednym słowem - polecam!

    Data wizyty w lokalu: 19 maja 2013

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • InesGliwice 1 recenzja

    28.12.2012, 23:14 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rewelacyjna karczma z klimatem

    Polecam pyszną kuchnię. Naszymi ulubionymi potrawami są żurek, pierogi, kurczak a la koperta. Jedzenie jest domowe, składniki dobrej jakości, nie ma żadnych surogatów. Sosy przygotowywane na miejscu, ogórki kiszone "własnej roboty". Potrawy nie są tłuste. Kuchnia polska na poziomie światowym....
    Miła obsługa, piękny nowy wystrój. Nawet kiedy przyjeżdżam do Polski na tydzień, znajduję czas, by wstąpić na obiad do Gospody. Pysznie, ładnie, bez nadęcia.

    Data wizyty w lokalu: 27 grudnia 2012

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • pluszak 27 recenzji

    01.04.2011, 17:19 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Na skraju miasta , z dala od zgiełku...

    Zupełnie niedawno ponownie odkryłem ten lokal. Zabawne jest to - mieszkam niedaleko, a przez lata mieszkałem tylko kilka domów dalej...No cóż, swojego nie znacie...

    Na usprawiedliwienie mam tylko, to że w czasach mojej młodości straszył tu bar "Bartosz", mordownia okropna którą należało obchodzić z daleka. Potem powstała restauracja, ale nazwa źle się kojarzyła i na wiele lat zapomniałem o tym miejscu, choć ono wciąż istniało, tuż pod bokiem.

    Aż kiedyś wracając do domu ulicą Dolnej Wsi zauważyłem zmianę szyldu i zaciekawiony zajrzałem do środka. Zaskoczony sympatycznym wnętrzem, zaryzykowałem obiad ... i tak zostałem stałym gościem :).

    Gospoda mieści się w starym, przedwojennym chyba budynku. Musiał on mieć pierwotnie podobne przeznaczenie, ale nie udało mi się znaleźć żadnych materiałów w internecie.

    Dwie sale - jedna w jasnym wystroju - jest używana głównie do imprez okolicznościowych. Druga, ciemniejsza, podzielona ażurowymi parawanikami z listewek. Duży bar kominek ze skórą białego misia :) przed nim stare meble, podświetlone malowidło na szkle.
    Czysto i przytulnie. Nastrój trochę psuje przetykana reklamami muzyka z radia.

    Obsługa młoda, ale profesjonalna i bardzo miła. Klasyczny ubiór, uśmiech - to wszystko mogłoby funkcjonować z powodzeniem w lokalu o kilka klas wyżej.

    Piwo beczkowe - niestety tylko Warka, ale za to można zamówić butelkowego Heinekena. Wolałbym lanego Pilsnera , ale cóż...większość osób wybiera jednak piwa bardziej neutralne smakowo.

    Karta zawiera sporo dań, w tym zestawy dla 2 albo 4 osób. Nie miałem okazji spróbować, ale z lekką zazdrością oglądałem danie przynoszone na sporej, podłużnej brytfance z podstawką.

    Z przystawek smakowały mi śledzie - w oleju i w śmietanie (oba 6 zł ). Smaczne, spore porcje - choć wolałbym je odrobinę mniej słone. Ku temu ( zwrot zapożyczony z felietonów Tadeusza Pióro i Marka Bieńczyka) kieliszek zacnego czystego Nemiroffa (5 zł).

    Zupy stanowią mocny punkt menu. Rosół z kołdunami i barszcz z uszkami - obie znakomite (8 zł). Rosół ciemny, odtłuszczony, intensywny w smaku - do tego pierożki z dobrego ciasta , z farszem w którym czuć czosnek i majeranek. Do domowych kołdunów może trochę im brakuje (farsz mógłby być bardziej soczysty), ale i tak są pyszne. Barszcz - jak domowy, z uszkami zawierającymi sporą porcję znakomitego farszu.
    Jest jeszcze żurek, podawany w talerzu albo w chlebku - kwaśny, aromatyczny, z dodatkiem krążków smacznej białej kiełbasy,
    Też niezły, lecz jego smak długo utrzymujący się na języku troszkę mi przeszkadza.

    Z drugich dań smakowały mi kurczak po cygańsku (z wierzchu chrupki, soczysty w środku filet pod pierzynką z gęstego cebulowo-paprykowego sosu) oraz kurczak w serowej panierce - oba w cenie ok. 13 zł. Do tego talerz sałatki greckiej za 16 zł - bardzo smacznej, porcja nie do przejedzenia przez 2 osoby. Żeberka pieczone w sosie własnym (12 zł) smaczne, ale zdecydowanie zbyt tłuste. A zamówionej do nich sporej porcji zasmażanej kiszonej kapusty (6 zł) przydało by się trochę pieprzu, kminku, a może i odrobinę skwarków z boczku. Placek ziemniaczany z gulaszem (19 zł) - ogromy, chrupiący i mięciutki w środku, ale tu znów wolałbym więcej przypraw w gulaszu. I chyba odrobinę zbyt drogi jak na danie tego typu.

    Pierogi z farszem ziemniaczano-serowym (10 zł), podane z boczkiem, cebulką i śmietaną - znakomite zarówno z wody jak i zasmażane.
    Nie są to 'ruskie' - farsz nie zawiera przyrumienionej cebuli i pieprzu - jest troszkę bardziej delikatny i mniej wyrazisty w smaku.

    Na koniec kieliszek wiśniówki (5 zł) - można potoczyć się w kierunku domu, aby tam zapaść w drzemkę :).

    Godne polecenia miejsce, smaczne jedzenie w miłym otoczeniu i do tego za całkiem rozsądnie pieniądze.







    6 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Gliwice

Ładowanie wyników...