Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Restauracja Kuchnia i Wino (zamknięte)

gdzie jesteś? województwo: śląskie miejscowość: Pszczyna
3.5
liczba opinii: 26 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 4 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 3 gastronautów

ul. Zdrojowa 4 43-241 Pszczyna
tel: (32) 447-40-60
typ lokalu: restauracja typ kuchni: śląska, ryby i owoce morza, grill, polska cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (26)

  • paola 44 recenzje

    15.07.2012, 11:37 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Lokal na piątkę, ale...

    Pierwsza sprawa, to jak pisał nobody69 bardzo ciężko tam trafić. Samochód zostawiliśmy pod zamkiem, potem piesze zwiedzanie rynku, zamku, skansenu i zagrody żubrowej. I ... czas na obiad. Na pierwszym rondzie przy ul. Żorskiej tablica wskazująca jedynie lokalizację restauracji i ulicy Zdrojowej po wyjeździe z ronda. Potem długo, długo nic i doszliśmy Zdrojową prawie do tablicy "Goczałkowice". Aktualna nawigacja w telefonie wskazała punkt na poziomie ciągnących się kilometrami szklarni. Potem się okazało (po konsultacji z mieszkańcami), że od Zdrojowej trzeba wejść w coś w rodzaju bocznej uliczki.
    Druga: stosunek ceny do ilości. Cena/jakość nie pozostawia wątpliwości. Jedzenie jest pyszne - bardzo dobrze przyrządzone, świetnie przyprawione. Kucharzy "Kuchnia i Wino" ma na pewno genialnych, co czuje się na talerzu. Tylko porcje, jak na cenę, trochę niewielkie.
    Chłodnik ze śledzia - rewelacja. Doskonale wyważone smaki i aromaty.
    Żurek pszczyński smakosz żurku ocenił na 6+. Wszystko na miejscu i wszystkiego w sam raz.
    Łosoś z cytrynowym sosem i marchewką - poezja. Proponuję tylko ciut-ciut dosmaczyć jednak ryż. Sos pyszny. Marchewka też.
    Sandacz ze skórki chrupki, dobrze dopasowany z warzywami, sosem i ziemniaczkami zawijanymi.
    Espresso mocne i aromatyczne. Klasycznie z włoską szklaneczką wody na "po" (za to dodatkowy plus, bo nie wszędzie się o tym pamięta).
    Obsługa rzeczywiście cicha, ale bardzo miła, kompetentna i fajnie ze sobą współpracująca.
    Wszystko bardzo ładnie podane.
    Ogólnie piątka, ale z zastrzeżeniem o słabej informacji dojazdowej i trochę przekalkulowanej kalkulacji ilość/cena.
    Na pewno za jakiś czas wrócimy, bo było przyjemnie, pysznie i fajnie jest wrócić do naprawdę dobrej restauracji.

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Pioziomka 3 recenzje

    28.02.2013, 18:16 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Lokal bez mała wyjątkowy

    Lokal w Pszczynie odwiedziłam z przyjaciółmi po rekomendacji Pani Magdy Gessler. Nie zawiodłam się, tatar przygotowywany na oczach klienta, pyszna zupa groszkowa oraz kaczka w winie utwierdziły moją opinie, że lokal ten jest jednym z tych, których warto odwiedzić, nie raz, a wiele razy w towarzystwie rodziny lub przyjaciół.

    Wystrój równie piękny, co smaczne jedzenie. Dobór win zaimponował mi bez mała, widać, że właściciel wkłada serce w ten lokal, za co jesteśmy mu niezmiernie wdzięczni, bo udowodnił tym samym, że nie tylko dla pieniędzy, ale i pasji powinno się prowadzić restaurację.

    Bardzo polecam.

    3 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • atodobre 28 recenzji

    04.11.2012, 20:06 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jak celebryta potrafi przyciągnąć do restauracji znudzoną snobkę

    Kuchnię i Wino odwiedziłam wraz z Przyjacielem w sobotę, 3 listopada 2012r. Mieliśmy zamówiony stolik, powitała nas miła obsługa. Na przystawkę oczekiwałam 20 minut, a był to galert, rekomendowany przez Panią Magdę Gessler na łamach jakiejś gazety, zamieszczonej w Menu restauracji. Galert bardzo smaczny. Mój partner wybrał sałatkę z tuńczyka i karczochów. Czas oczekiwania taki jak mój, więc domniemywam, że obsługa pragnęła, abyśmy zjedli jednocześnie swoje dania. Cieszyłam, że nie wybrałam tej sałatki - karczocha ani śladu, ale za to mnóstwo kaparów, których nie cierpię. Kelner (bardzo miły) przyniósł z kuchni kapara, abyśmy zobaczyli, jak wygląda i zapewniał, że kucharz je umieścił w sałatce. Nie udało mu się nas przekonać: swoje wiemy, karczochy uwielbiamy i zjadamy dość sporo :) Zamówiłam też herbatę (do popicia galertu, jako rzekłam kelnerowi), ale dostałam ją na początku, więc była nieco zimnawa po 20 min, a także chilijskie wino - bardzo smaczne. Dania główne wypadły zaś ZNAKOMICIE. Gąska co prawda nieco łykowata, ale mój Przyjaciel zostawił same kosteczki; kapustką się nie dzielił, a ziemniaczki zjadł moje. Bo MOJE danie było WYŚMIENITE, WSPANIAŁE, REWELACYJNE I PRZEPYSZNE. Coq au vin, czyli koguta w winie polecił mi kelner i okazało się to rewelacyjnym wyborem. Trzy obficie "porośnięte" mięskiem nóżki z kogucika, w wybornym sosie... z ziemniaczkami flambirowanymi.... z marchewką na gęsto w miodzie i imbirze... Poezja smaku... Mmm... Nie uwierzycie, na deser wcisnęłam jeszcze brzoskwinie z bitą śmietaną w pysznym sosie. Ogólnie rzecz biorąc - restauracja godna polecenia. My zostaliśmy tam zwabieni "kuchennymi rewolucjami", innym polecamy ze względu na smaczne jedzenie i miłą obsługę. Rachunek wynosił 151 zł.

    Data wizyty w lokalu: 03 listopada 2012

    4 z 7 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • newsgastro 11 recenzji

    12.08.2012, 00:02 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Restauracja na mocną czwórkę

    Restauracja położona niedaleko centrum Pszczyny zrewolucjonizowana przez Magdę Gessler, co dobrze zrobiło tej restauracji. Przez wielką konkurencję, jaka jest w Pszczynie. Wnętrze bardzo przyjemne i wypieszczone. Obsługa bardzo, ale to bardzo dobra, co mało spotykane w restauracjach oraz przemiły szef, który dba o każdego klienta, doglądając do stolików. A jeżeli chodzi o jedzenie, bardzo smaczne i ładnie podane na talerzu, w międzyczasie kucharz, który robi tatara na oczach wszystkich ludzi, co robi bardzo dobre wrażenie. A co do rachunku, nie jest na pewno tanio, no ale jakość usługi bardzo dobra.

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • danuta1985 1 recenzja

    17.02.2013, 12:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Pysznie i dużo (Pszczyna)

    Razem z mężem wybraliśmy na kolacje się do restauracji Kuchnia i wino w Pszczynie. Mieliśmy rezerwacje, no i dobrze, bo nie było wolnych miejsc. Zamówiliśmy na przystawkę befsztyk tatarski (właściciel robił go przy konsumentach na sali) i galert śląski (dostaliśmy do tego chleb i masło). Dobre było, trudno było nam dojeść danie główne. Zamówiliśmy danie główne: koguta w winie i steka. Dobre jedzenie i dużo. Na deser nie starczyło nam miejsca. Młody pan kelner dobrze nas obsługiwał. Co jakiś czas podchodził, czy coś podać? jak smakuje? Polecam bylibyśmy częstszymi klientami, ale mieszkamy pod Oświęcimiem i mamy daleko. Na pewno ich odwiedzimy.

    Data wizyty w lokalu: 16 lutego 2013

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • przemo192 1 recenzja

    16.02.2013, 19:24 napisał:
    • jedzenie
      nie oceniam
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny
      nie oceniam

    20:40 Piątek i przykro nam kuchnia nieczynna!

    Takie rzeczy to tylko w Polsce. Żeby łaskawie poinformować klientów na stronie, do której jest czynna kuchnia to już nie łaska. Znajdziemy tylko informację o tym, że czynne od 11:30. Po co robić klientów za błazna?

    Data wizyty w lokalu: 15 lutego 2013

    2 z 9 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • katekk 32 recenzje

    20.01.2012, 17:32 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Miłe zaskoczenie :)

    Wpadliśmy tam chcąc sprawdzić czy kuchenna rewolucja na coś się przydała i byliśmy naprawdę mile zaskoczeni. Z zewnątrz lokal bardzo niepozorny, ale bardzo przytulny w środku. Było akurat święto Trzech Króli więc stoliki albo zajęte przez gości albo zarezerwowane, ale mimo tego właściciel posadził nas przy zarezerwowanym stoliku i podał karty . W karcie faktycznie niewiele dań ale każdy uważam że znajdzie coś dla siebie - są i zupy i mięso i ryby i sałatki i coś dla wielbicieli słodkości . Jak dla mnie wystarczająco - a wręcz odstrasza mnie karta o kilkunastrostronicowej zawartości pisanej małym druczkiem z daniami z każdego zakątku świata . Wątpię czy wtedy możliwe jest wszystkie produkty mieć świeże , odpowiednio przechowywane i smaczne.
    Na początek zupa pomidorowa - przesmaczna - chyba z przetartych pomidorów a nie z koncentratu . Potem ja zamówiłam kaczkę podawaną z żurawiną , kluskami i czerwoną kapustą a narzeczony polędwiczki z kukami podawane z kopytkami i buraczkami . Po prostu niebo w gębie !
    Kaczka wręcz odchodziła sama od kości - mięciutka , soczysta i dobrze doprawiona a polędwiczki równie smaczne .
    Zmieściliśmy jeszcze kawę i małe co nieco - mini czekoladowo-lodowy deser z chrupiącymi ciasteczkami polany po podaniu do stolika ciepłą czekoladą - rozpływał się w ustach i nie był przesłodzony .
    W restauracji panowała bardzo przyjazna atmosfera , wszyscy pracownicy wiedzieli co mają robić , wyróżniający się strojem właściciel na środku sali siekał tatar i w międzyczasie w każdym opuszczonym przez gości stoliku zmieniał obrus.
    Ceny nie są specjalnie wygórowane a tak smaczne jedzenie uważam że warte jest swojej ceny .
    Spędziliśmy tam naprawdę miły wieczór i na pewno jeszcze nie raz wrócimy.

    Data wizyty w lokalu: 06 stycznia 2012, godz. 17.00

    4 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • jajnick 914 recenzji

    08.03.2011, 09:26 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Dobra inicjatywa

    Lokal prezentuje się bardzo dobrze. Ciekawy, miły wystrój, dobrze dobrana muzyka, przemyślane, rozsądne, interesujące menu. Sztandarowym daniem jest pieczona gęś podawana z kaszą gryczaną i buraczkami na ciepło. Można zamówić całą gęś lub porcję. Gęsina jest mocno dopieczona, chrupiąca. Kasza gryczana podpieczona w piekarniku lub podsmażona (nie wiem). W karcie sporo dań kuchni śląskiej oraz autorskie pomysły. Oprócz gęsi degustowałem jedną z miejscowych, endemicznych potraw - żurek na maślance z podsmażonymi ziemniaczkami. Bardzo oryginalny, nie spotykany gdzie indziej. Na przystawkę jadłem natomiast duet śledzi polskich, który przyrządzony został ze śledzi solonych (tzw. śledzie z beczki). I bardzo dobrze. Takie są zdrowsze, bo bez konserwantów i innych sztuczności. Jak dla mnie były one bardzo smaczne i w sam raz. Myślę jednak, że dla większości populacji byłyby one za słabo odsolone.
    Restauracja ma w swojej nazwie słowo "wino", co sugeruje, że jest tam spory wybór win. I rzeczywiście jest. Wybór ten jest starannie dobrany. Są wina z całego świata. Dla autora kolekcji podstawowym kryterium doboru win była marka uznanego producenta. Jest to oczywiście kryterium w pełni obiektywne. Myślę, że na dalszym etapie właściciel będzie poszukiwał do swojej kolekcji także tych nieznanych, oryginalnych, niepowtarzalnych. No i koniecznie (trochę się powtarzam) powinien się postarać o dobre wino a casa. Pewnym mankamentem jest niewielka ilość dań lżejszych. Ponadto kucharz używa nieco za dużo soli (np. do rosołu).

    Data wizyty w lokalu: 07 marca 2011

    4 z 5 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • CUKIEREK 1 recenzja

    24.08.2012, 06:47 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Knajpka beznadziejna (chodzi o jedzenie, nie o wystrój)

    Byłam w restauracji Kuchni i Wino wczoraj tj. 23.08.2012. Oczekiwałam naprawdę dobrego jedzenia, ale zamówiona rolada śląska była spieczona, twarda, kluski odgrzewane i podane prawie zimne. Zapłaciłam 36 zł i byłam wściekła na kucharza (p. Magda Gessler po zjedzeniu tego chyba by zdjęła wszystkie fotografie ze ścian). Poprosiłam kelnera aby to zgłosił, ale chyba to zignorował. Męża placek z gulaszem też żadna rewelacja, po prostu klapa. Na marginesie, zupy groszkowej nie było, a szkoda, bo straciłby tylko 12 zł.

    Data wizyty w lokalu: 23 sierpnia 2012

    0 z 6 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • nobody69 1 recenzja

    15.04.2012, 17:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Smacznie, drogawo z małymi zastzreżeniami

    Odwiedziłem tę restaurację z czystej ciekawości. Nie jestem wielbicielem i częstym gościem tego typu lokali, ale "Kuchenne Rewolucje" robią swoje.

    Trzeba było się wybrać i ocenić.

    Na początku mieliśmy problem ze znalezieniem lokalu. Jechaliśmy od strony Pawłowic i korzystaliśmy z nawigacji (automapa w nanowszej wersji) i nie było w niej numeru 4... Podjechaliśmy na ulicę pod numer 3 i jeździliśmy kilkanaście minut zanim gdzieś daleko w krzakach znaleźliśmy lokal.

    Niepozorny z zewnątrz (lokalizacja średnia) okazał się całkiem miły i przytulny w środku. Wystrój to oczywiście kwestia gustu. Komu się podoba, a komu nie to już nie moja sprawa. Jak dla mojej ekipy (żona, i szwagier z żoną) było miło i przytulnie. Ubikacja trochę jakby odbiegała od standardu wysokiej klasy lokalu (a wydaje mi się, że tak jest traktowana ta restauracja przez gości i samego właściciela). A więc lokal OK... miło, przytulnie... ciepłe, przyciemnione światło.
    Elegancko nakryte stroje i siadamy. Rozglądamy się... Ktoś gra na pianinie (jest tym bardziej ciepło i nastrojowo).

    Rozglądamy się i na naszym stole kielich ze świecą... brudny i zakurzony jakby niemyty od mieisca. Niby nie jestem jakimś czyściochem, ale gdy wszystko wokół ładnie to to kłuje w oczy. Więc pierwszy minus. Warto by zwrócić uwagę na takie szczegóły, bo cały czas jedząc posiłek patrzyłem na ten brudny kielich i denerwowałem się...

    Jak dla mnie drugi minus to brak lanego piwa... ale piwo "Pszczyńskie" niepasteryzowane mimo że z butelki - smaczne.

    Bierzemy MENU i szukamy obecności Pani Gessler. Widać zdjęcia zarówno na ścianach jak i w samej karcie dań. Przyjechaliśmy na niedzielny obiad i liczyliśmy, że pojemy tanio i dobrze lub dobrze i tanio (jak kto woli).

    Osobiście zamówiłem żurek pszczyński i stek. Żurek za 9 zł, a stek 58 zł... W tej cenie, np.: w lokalu Ochodzita w Istebnej pękałbym z przejedzenia (równie smacznego), a tutaj byłem "niedojedzony". Ważę 90 kg i nie jestem jakimś ogromnym żarłokiem... Normalna porcja mi wystarcza.... a tutaj jakoś tak za mało.

    Kelnerzy średni... Brak uśmiechu na twarzach... Cicho odpowiadali na pytania (jakby wystraszeni, że muszą odpowiedzieć)... Chcieliśmy zostawić jedną kartę aby dobrać jeszcze lody i okazało się, że mają za mało kart i nie mogą nam zostawić ;(.

    Zjedliśmy naprawdę ze smakiem... Było dobre i co do tego nie mam zastrzeżeń... ale jadłem już tak dobrze za mniejsze pieniądze.

    W czwórkę wydaliśmy około 350 zł (obiad z napojami i lodami, przy okazji lody bardzo dobre... ale cena też nie taka super)... niby nie kolosalnie dużo, ale nie jestem milionerem i jak dla mine to nie bardzo - byłem tam pierwszy i chyba ostatni raz.

    Szef się niby krzątał... robił tatar na oczach ludzi co oczywiście świadczy na +... Podchodził do klientów i pytał co i jak. Do nas nie podszedł, choć miałem ochotę przekazać mu moje spostrzeżenia (może przeczyta te opinie).

    Reasumując. Jedzenie - w moim odczuciu - bardzo dobre.... Nie dałem maksymalnej oceny, bo myślę, że jest gdzieś jeszcze smaczniejsze, ale nie mam zastrzeżeń. Obsługa średnia - myślę, że panowie mogliby się bardziej postarać.

    Wystrój - jak dla mnie OK, choć przed lokalem rosną krzaczory wyższe nawet ode mnie, a mam 193 cm ;,) (można by je wyciąć).

    Jakość do ceny... Jak dla mine drogawo.

    Byłem, zobaczyłem i pewnie prędko nie wrócę... Choć nie mówię ze nigdy.

    Data wizyty w lokalu: 15 kwietnia 2012, godz. 15:00

    2 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Pszczyna

Ładowanie wyników...