Nowe zasady dotyczące cookies

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o Polityce Cookies. i odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl.

Trattoria Giancarlo (zamknięte)

gdzie jesteś? województwo: mazowieckie miejscowość: Warszawa , dzielnice: Wesoła, Wawer, Praga-Północ
3.2
liczba opinii: 11 oceny szczegółowe

to ulubiony lokal 0 gastronautów

do tego lokalu wybiera się 2 gastronautów

ul. Objazdowa 3 05-077 Warszawa (Warszawa-Wesoła) Stoliczku.pl
tel: (22) 773-30-43
typ lokalu: restauracja typ kuchni: włoska, sałatki, przekąski cena dania głównego: 20 - 40 zł
godziny otwarcia

opinie gastronautów (11)

  • PinotGriggio 405 recenzji

    02.12.2012, 10:38 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Migliore!

    W życiu nie jadłem tak znakomitych kalmarów z grilla! Tajemnica sukcesu tkwi głównie w tym, że kalmary są niemrożone. Zresztą wszystko u Giancarlo jest świeże i niemrożone - nawet owoce morza na pizzy!! Czy jest gdzieś w Polsce taka restauracja, gdzie do przygotowania pizzy używa się świeżych, niemrożonych muli i świeżej, niemrożonej ośmiornicy (ośmiornicy, a nie ośmiorniczek)? Ciasto do pizzy rewelacyjne - było tak znakomite, że poprosiłem o drugą... Wino domowe również znakomite i do tego dość zaskakujące: trebbiano z regionu Marche. Marche kojarzy nam się przede wszystkim z cytrusowym verdicchio dei castelli di Jesi lub wyszukanymi endemicznymi szczepami, takimi jak pecorino lub passerina. No ale wina te - niezbyt nadają się na domowe - gdyż trudno byłoby je oferować w jakiejś przystępnej cenie. Okazuje się jednak, że Marche ma także znakomite trebbiano: intensywne w kolorze i smaku o wspaniałym świeżym, jabłkowym aromacie. Choć młode - świetnie zbudowane. A jaka jest jego cena? - 25 zł za półlitrową karafkę!! Zresztą ceny u Giancarlo in genere zaskakują bardzo pozytywnie - nawet przybysza spoza Stolicy. Talerz doskonałych kalmarów prosto z Adriatyku za 32 zł, a pizza ze świeżymi owocami morza w takiej samej cenie.
    Warszawa nie jest świadoma tego, co ma, albo nie jest tego warta (dlatego niektórzy złośliwie przezywają ją "Warszawką").

    Data wizyty w lokalu: 01 grudnia 2012

    2 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • wierzba_wawa 15 recenzji

    21.07.2013, 15:50 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Nic wyjątkowego

    Miałem okazję zjeść niedawno tam lunch z rodziną. Wystrój oraz sam lokal jest w St. Miłośnie już bardzo dawna - jednak skuszeni bilbordami oraz reklamami odwiedziliśmy lokal.
    Jedzenie dobre - jednak nie rewelacyjne. Mozarella di Buffala to coś bardzo dobrego samo w sobie - trudno to zepsuć.
    Dobrze wypadła pizza i sałatki. Ja miałem nieszczęście zamówić pastę carbonara. Jakieś było moje zdziwienie, kiedy dostałem makaron z jajecznicą i to prawie kompletnie ściętą...
    Rozumiem, że utarło się, że carbonara to głównie śmietana - oczywiście oryginalna składa się w dużej mierze z jajka z dodatkiem boczku, śmietany i czasem cebuli. Jednak jakie było moje zdziwienie, kiedy zgłosiłem swoje niezadowolenie obsłudze, iż odwiedził mnie sam właściciel. Zwykle wiąże się to z miłą rozmową i wymianą uprzejmości lub zapewnień co do zrugania kucharza oraz wymiany dania. Właściciel przy innych gościach zaczął mi głośno zwracać uwagę, że nie znam się na włoskiej kuchni, nie mam pojęcia o tym, jaka jest pasta carbonara i że on nie rozumie, jak ja mogę tego nie jeść. Kiedy powiedziałem, że zamówiłem pastę a nie jajecznicę stwierdził, że jak nie znam się na prawdziwej włoskiej kuchni regionalnej to nie powinienem się wypowiadać, co jest pastą, a co nią nie jest. Pomijam oczywiście fakt, że pomimo tego, że oddałem cały talerz praktycznie nietknięty, nie zmniejszono mi rachunku ani nie zaproponowano wymiany. Jedynie kelnerka z rozbrajającą miną zapytała "to co, mam to zabrać?". Po tej przygodzie na pewno ja ani nikt z rodziny nie odwiedzimy tego lokalu - właściciel chyba miał zły dzień albo jest po prostu niemiły.

    PS. polecanych owoców morza nie było...

    Data wizyty w lokalu: 15 czerwca 2013

    4 z 4 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Bartotrololo 5 recenzji

    08.07.2013, 20:55 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Tylko pizza czy aż pizza?

    Od razu uprzedzę - nie miałem okazji skosztować zachwalanych kalmarów, pysznych mięs czy polecanych ryb.

    Z kolegą poszliśmy na pizzę - ale z zamiarem celebrowania tego faktu, tak po włosku, szerokim łukiem omijając pizzerie sieciówki.

    Pierwsze wrażenie - klasa. Wystrój, muzyka, właściciel przy stoliku przed wejściem. Potem było już tylko gorzej.

    Pojawił się Pan Kelner - największy zgrzyt wizyty. Pan, na oko 50-letni. Gadał ściszonym, beznamiętnym głosem. Zero życia. Strach było się go o cokolwiek pytać. Zgrzyt nr 1.

    Zamówiliśmy - ja napój o smaku zielonej herbaty, kumpel - wodę mineralną. Kelner po 10 minutach przyniósł nam napoje w szklankach. Zgrzyt nr 2 - jednak wolałbym aby przelewał napoje z butelek na moich oczach.

    Po dalszych 15 minutach na stół trafiły nasze pizze - SICILIANA oraz CALABRIA. Ta pierwsza z anchois, które - o zgrozo - zostały zmielone i dodane do sosu, bo żadnych anchois poza aromatem na pizzy nie uświadczyłem. CALABRIA była nieco lepsza, ale za mokra, i pod ciężarem składników zamieniła sie od środka w miękki naleśnik.

    Zgrzyt nr 3 - nie wiem czy w Giancarlo wiedzą co to czekadełka, ale ta wiedza by nie zaszkodziła restauracji która mianuje się ponadprzeciętną. Jaki to koszt podać przed dania na stół świeżą, smaczną oliwą z kilkoma kromkami pieczywka? Jaki to wielki wysiłek? Podejrzewam, że niewielki a wrażenia fantastyczne.

    Nie dostaliśmy nawet oliwy do pizzy! A ja nie miałem nawet ochoty dopraszać się o nią mrukowatego kelnera.

    Może się czepiam, może się nie znam. Ale mogło być dużo lepiej.

    Data wizyty w lokalu: 05 lipca 2013

    3 z 3 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • bozenasz 33 recenzje

    02.05.2012, 17:41 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Jedzenie dobre, ale nie wyjątkowe

    2 maja, czas lunchowy, cudna pogoda. Wesoła. Trattoria Giancarlo. Pusto, kelner zajmuje się podlewaniem ogródka. Podchodzi, dowiadujemy się, że mimo wczesnej pory nawet pizzę możemy zjeść. Foccacia, pizza, sałatka i gnocchi pojawiają się bardzo szybko. Za szybko. Foccacia - cienka, chrupiąca, ale grubej soli i rozmarynku jak na lekarstwo. Muszę prosić o przyprawy. Pizza margharita - bardzo dobra, kluseczki w sosie pomidorowym również - nieregularne kształty, mięciutkie, rozpływają się - dobra robota. Sałatka - świeża składniki, bogate czyli zero oszczędzania - rukola to rukola, parmezan to nie jakaś posypka, ale solidne płatki, sporo suszonych pomidorów. Ale zbyt wiele octu balsamicznego, sałatka w nim tonie, a nie każdy to lubi, ja nie. Minus. Desery - nic dla dzieci, wszystko dość wyrafinowane. Panna cotta z ... octem balsamicznym (co za dziwna miłość do niego w tej trattorii?), zabaglione z espresso - nie porywa.

    Ceny wysokie, bo choć jakość potraw bez zarzutu, to porcje niewielkie. Za całość zapłaciliśmy (plus napoje i dość dobra kawa) ponad 150 zł.

    Data wizyty w lokalu: 02 maja 2012, godz. ok. 12-13

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Gama 116 recenzji

    02.10.2011, 00:53 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Chyba jednak nie...

    Miejsce przyjemne, zwłaszcza jak dopisuje pogoda.
    Niestety jedzenie bardzo przeciętne. Po panu Giancarlo spodziewałam się znacznie więcej. Nie uchodzi, żeby makaron był rozgotowany i pozbawiony smaku.
    Pizza też pozostawia wiele do życzenia. Ciasto jest w miarę przyzwoite, ale "nadzienie" bardzo ubogie i za bardzo przypieczone.

    Co ciekawe, w weekendy karta jest bardzo okrojona.
    A szkoda, bo dania z owej okrojonej karty są dosyć oklepane.
    Jechaliśmy skosztować dan z ryb i owoców morza. Nic z tego.
    W tygodniu trudno jest się dotelepać do Wesołej...

    2 z 2 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • marek123marek 1 recenzja

    14.09.2012, 07:55 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Najlepsza knajpka z rybami i owocami morza

    Naprawdę świetna knajpka, cisza od ulicy, przypominająca włoską knajpkę jak we Włoszech. Naprawdę wyborne przegrzebki i bardzo smaczy turbot. Nigdy nie jadłem takich miękkich przegrzebków, lubię bardzo owoce morza i ryby, a tutaj są przepyszne i bardzo świeże. Na jedzenie długo się nie czekało, obsługa średnia, czasami miałem wrażenie, że się gubi na sali, jak przyszło więcej stolików. Polecam bardzo smaczne ryby i owoce morza.

    Data wizyty w lokalu: 08 września 2012

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Kruszyn 10 recenzji

    19.04.2011, 00:28 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Od wejścia pachnie Italią

    Do Giancarlo wybraliśmy się da razy - raz w niedzielę w porze obiadu, drugi raz w tygodniu na późny lunch. W niedzielę pełna sala, obsługa biegająca na wysokich obrotach, pomimo tego nie czekaliśmy długo na przystawki.
    Na początek zamówiliśmy dwa carpaccio, jedno tradycyjne, bardzo smaczne (23 zł), drugie z marynowanej polędwicy - rewelacja (24 zł). Rosół z delikatnymi kluseczkami z jajka i parmezanu (12 zł) bardzo smaczny.
    Drugie dania to polędwica wołowa w sosie z octu balsamicznego z opiekanymi ziemniakami (41 zł), kawałki polędwicy wołowej z grilla z rukolą i parmezanem z opiekanymi ziemniakami (39 zł) i wątróbka cielęca po wenecku z opiekanymi ziemniakami (27 zł).
    Polędwice idealnie wysmażone, zero zastrzeżeń. Dzieci zjadły pizzę z krewetkami, do tego mogły oglądać jak się robi ich pizza, więc były zadowolone.
    Druga wizyta i obowiązkowo carpaccio, jak przy pierwszej, i pizza przygotowana razem z oliwą z oliwek (droższa o 2 zł od normalnej :)). Pizza bardzo dobra, cieniutkie ciasto, świeże dodatki.
    Bardzo dobre espresso i latte.
    Szef wyszedł z kuchni porozmawialiśmy, niestety nie chciał wyjawić przepisu na carpaccio z marynowanej polędwicy. Lokal bardzo przyjemny, dobra obsługa nienarzucająca się. Jedyne, co mnie troszkę zdziwiło, to dopłata za ciasto do pizzy i dopłata za oliwę z oliwek 3 zł. Polecam, zapach Italii oczaruje już od drzwi.

    Data wizyty w lokalu: 03 kwietnia 2011

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • smakoszryb123 1 recenzja

    15.11.2011, 12:15 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Bardzo przyjemny lokal i dobre jedzenie

    Bardzo dobry obiad zjadłem w trattorii, pierwszy raz jadłem polędwicę w occie balsamicznym, mięso idealnie usmażone, różowe i soczyste i ten sos - poezja. Trochę daleko do wesołej w tygodniu, ale na weekend super. Kelnerzy przeciętni jak wszędzie, bez rewelacji. Nastrój uroczy, dużo zdjęć sławnego kucharza, dynie dookoła. Kawa rewelacja. Muszę jeszcze zajrzeć na świeże ryby, polecam.

    Data wizyty w lokalu: 13 listopada 2011

    0 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Basiorek 1 recenzja

    05.09.2011, 13:09 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rewelacyjne jedzenie, będę długo pamiętać te smaki!

    Poszliśmy tam, nic nie wiedząc o właścicielu ani lokalu, bez żadnych oczekiwań. Tak nam smakowało, że zajrzałam do netu, by komuś przesłać linka i adres, wtedy zobaczyłam, że to jest sławny kucharz.
    Na kolana rzuciła mnie zupa krem z pomidorów, nigdy w życiu tak dobrej nie jadłam. Równie dobre było bucatini z sosem pomidorowym, boczkiem, pieprzem i serem pecorino, niebo w gębie, przepięknie zrównoważone smaki. Polędwica z grilla z rukola i parmezanem też była świetna (tylko ja osobiście nie gustuję w ziemniakach smażonych, więc na drugi raz wybrałabym inny dodatek). Obsługa bardzo miła, rzeczywiście doliczają za drobiazgi - na rachunku była złotówka za cytrynę do herbaty... To jest detal, jedzenie mają tak pyszne, że wybaczyłabym poważniejsze minusy.

    Data wizyty w lokalu: 03 września 2011

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

  • Tadekg 1 recenzja

    25.07.2011, 09:59 napisał:
    • jedzenie
    • wystrój
    • obsługa
    • jakość / ceny

    Rozczarowanie

    No niestety, spodziewaliśmy się czegoś więcej. Po pierwsze atmosfera jak w rodzinnym grobowcu, cisza jak makiem zasiał, obsługa stojąca na baczność, strach głośniej rozmawiać. Wystrój i atmosfera w niczym nie przypominające włoskiej trattorii, ale może ja się czepiam.
    Obsługa bardzo sprawna i miła nie mam nic do zarzucenia.
    Teraz najważniejsze jedzenie.
    Pierwszy raz byłem we włoskiej restauracji, w której trzeba było płacić za oliwę do pizzy, dziwne. Pizza dobra.
    Największa kicha to rozgotowany makaron, wydaje mi się, że we włoskiej restauracji nie trzeba mówić, że makaron ma być al dente, a nie miękki i papkowaty.
    Sos do makaronu dobry, ale całość do niczego.
    Bruschetta dobra, ale byłaby bardzo dobra, gdyby można było polać ją troszkę oliwą, a takiej możliwości nie ma, bo do dyspozycji są tylko sól i pieprz...
    Podsumowując, do restauracji z tak znanym szefem kuchni idzie się jak w dym, a tu duże rozczarowanie, no ale może ja się czepiam, musicie ocenić sami.

    Data wizyty w lokalu: 24 lipca 2011

    1 z 1 użytkowników uznało tę opinię za przydatną.

    Czy ta recenzja jest przydatna? Tak Nie

Gastronauci, którzy odwiedzili stronę tej restauracji, oglądali również:

Nowe w okolicy: Warszawa

Ładowanie wyników...